absurdello
04.04.13, 11:53
1. Dnia 7 kwietnia roku pamiętnego podchodzili w Smoleńsku do lotniska tamtego.
2. Szli niezgodną ścieżką z kartą im podaną, więc pod większym kątem niż w niej nakazano,
3. A RW przebiegły ma nierówną skalę, do stu zagęszczoną a powyżej wcale.
4. "Dzięki" onej skali i podejścia ścieżce wąwóz przelecieli ponad setką jeszcze.
5. Przez to pilot drugi, co RW przyoczał wziął nie zauważył, że tam są dwa zbocza.
6. Lecąc dziesiątego za kolegów radą podchodził był we mgle z wielką jakąś swadą,
7. Koledzy podali, że się kończą chmury, prawie tuż nad ziemią, a tam jakieś góry.
8. Więc dzielny kapitan co to nie chciał bury, dzielnie dał dnia tego nura w owe chmury.
9. Przewalił wysokość prawie o połowę, myśląc, że wie wszystko, albowiem ma głowę.
10. Lecz niestety tam się, właśnie rzecz się wydała, że o czymś nie wiedział, przez co był dał ciała.
11. To ukryte zbocze, wiecie to z siódmego, na nich się czaiło, ludzi pewnych swego.
12. Przeszli tuż na ziemią, nawet na wznoszenie ale zaczepili skrzydłem o brzozy "korzenie"
13. Potem przechył straszny dał im się we znaki i skręcać zaczęli, w lewo nieboraki.
14. "K mać" im zostało tylko wydać z siebie i po pięć sekundach byli oni w niebie.
15. Smutna to historia lecz z niej wniosek wynieś: PRZESTRZEGAJ PRZEPISÓW A DŁUŻEJ POŻYJESZ
16. Jednak różni tacy mają gdzieś przepisy i szukają strasznie zamachowej rysy.
17. A to hel wymyślą, a to Anodinę, co to w oną brzozę wsadziła se szynę.
18. Zupełnie nie widzą, jak oni lecieli, tylko widzą zamach, w przeddzień do niedzieli.
19. Pewnie ich sam Papież nawet nie przekona, zaraz go oskarżą, że on z KaGieBona.
20. Kończy się ballada, pointa w oczy bodzie, że my Naród głupi, PRZED oraz PO szkodzie :((