Od jakiego piwa była puszka Rońdy?

12.04.13, 01:38
Mam nadzieję, że nie od tego trefnego, czyli wiadomego zimnego, bo to by wszak zdruzgotało cały pozytywny efekt (o ile taki w ogóle) był.

Przy okazji: ja widzę coraz więcej podobieństwo między zjawiskami w społeczeńswie francuskim przed stu z górą laty, "na fali" Sprawy Dreyfusa, a zjwawiskami w dzisiejszym polskim społeczeństwie.

Z "afery Dreyfusa" Francja otrząsnęła się na dobre dopiero wskutek bardzo bardzo silnego wstrąsu, jakim była I Wojna Światowa, z całym swoim bagażem Ypres, Verdun, Sommy, i tak dalej.

Nieco paradoksalnie, trujące gazy z pod Ypres (chlor. iperyt) i z pod Verdun (fosgen) nieco pomogły odtruć atmosferę wewnętrzną we Francji.

Ciekawe, ile lat będzie potrzeba do odtrucia atmosfery w Polsce?
    • jot-es49 Musiało być bardzo mocne! 12.04.13, 09:21
      Po jednym piwie takie androny publicznie pleść? Musiał być nawalony jak stodoła po zbiorach!

      A co do ad remu:
      Naszemu skłóconemu społeczeństwu nie jest w stanie (przynajmniej na dzień dzisiejszy) nic pomóc. Nawet wojna! Tym bardziej wojna! Już bowiem pojawiają się wypowiedzi po stronie skrajnej prawicy, że trzeba wieszać, zabijać... To byłaby tylko doskonała okazja do wcielenia słów w czyny.
      Jarek już, już jedną ręką chwytał żyrandol w pałacu do którego obecnie modły swoje kieruje. Szkoda, że nie wygrał z Komorowskim! Dziś byłoby już "po ptokach". Polacy wywieźliby go z pałacu na taczkach pod Trybunał Stanu. Polsce gorzej zaszkodzić i tak nie byłby w stanie, niż czyni to obecnie. Szkoda...
      Obecnie wszyscy ci, którzy winni zająć się opieką specjalną nad Antonim i Jarkiem, przez swoje kunktatorstwo czynić tego nie chcą (choć są prawne podstawy do odizolowania tych panów od reszty społeczeństwa) z obawy o tworzenie kolejnych męczenników "za wiarę".

      A te wszystkie przydupasy, profesory, specjalisty, redachtory żerują na każdym słowie. Podsycają atmosferę, wprowadzają dalsze podziały...
      Podła to premedytacji i na bardzo krótkich nóżkach biegająca - ale szkody czyni niepomierne.

      Któregoś dnia obudzimy się jak zwykle z ręką w nocniku jako, nie tylko "bękart Europy", ale jako pacjenci psychiatryka Europy pod nazwą Polska!

      Żal mi tylko moich wnuków.
    • levy To oczywiste. 12.04.13, 14:26
      Puszka po Lechu... zimnym.

      Albo Tyskim - a od tego niedaleko już do "Tuskie" :) Co układa się w logiczny ciąg zdarzeń i już wszystko wiemy.
    • absurdello Osady z kryształków helu ... 12.04.13, 14:37
      bardzo długo zanikają :((((
Pełna wersja