l.george.l
16.04.13, 18:08
Wyobraźmy sobie sytuację, że na naszej polskiej ziemi rozbija się ruski samolot. Szybko okazuje się, że piloci nie mieli aktualnego prawa jazdy, czy jak to się tam określa uprawnienia do latania określoną maszyną, na określonej wysokości i we mgle o określonej gęstości. W dodatku okazałoby się, że w kabinie pilotów było dość wesoło. To co by było? Puścilibyśmy to Ruskim płazem?