Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę

01.06.13, 13:13
i Zespół Macierewicza:

1. Paweł Artymowicz - "jestem prywatnym opiniodawcą Wojskowej Prokuratury Okręgowej".

2. "polska procedura karna nie zna pojęcia prywatny opiniodawca, zatem używanie takiego określenia jest całkowicie niezasadne" - prostuje płk Zbigniew Rzepa, rzecznik NPW.

"14 czerwca 2012 r. zwołano specjalne posiedzenie zespołu parlamentarnego, aby umożliwić mieszkającym na stałe w Kanadzie Pawłowi Artymowiczowi i w USA Wiesławowi Biniendzie naukową dyskusję nad wynikami swoich badań. Nie doszło do niej właśnie ze względu na odbywające się w tym czasie "ważne" spotkanie w prokuraturze. Tak ważne, że naukowiec do dziś nie przekazał śledczym żadnych swoich badań"


Nie do uwierzenia, że ten pospolity kłamca (propagandzista MAK!) miał być "ekspertem" nowego zespołu M. Laska...
    • platfusy.do.paki Re: Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę 01.06.13, 13:16
      Kto ciągnie Artymowicza za kitę i czego dotyczą papiery, które na niego mają?
      • indeed4 Re: Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę 01.06.13, 14:05
        > Kto ciągnie Artymowicza za kitę i czego dotyczą papiery, które na niego mają

        ...?

        Bez przesady, na nawołującego do lania prawicy pałami ZOMO prawnuka przodownika pracy, wnuka aparatczyka KW PZPR i synalka SB-ka nie trzeba żadnych papierów, ten gatunek ochotnicze służenie Kremlowi ma we krwi - jego dzieci będą robić to samo.

        PS. Linki do artykułów o wyczynach pajaca:

        www.naszdziennik.pl/wp/34116,opiniodawca-samozwaniec.htm
        niezalezna.pl/41757-prof-artymowicz-opiniodawca-prokuratury

        A to putinowskiej MAK-ówce pięknie dołożyła red. K. Pawlak z GPC :-)
        • platfusy.do.paki Re: Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę 01.06.13, 15:13
          No ładne cacko.
          Gorliwość Artymowicza w pełni zrozumiała.
          • indeed4 Re: Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę 01.06.13, 23:42
            "zapomnieli juz widze, jak boli tylek sprany palka zomowca"

            Ojciec SB-ek, wujaszek funkcjonariusz MO za PRL-u (też notowany w aktach IPN), stąd szczegółowa znajomość technik SB-cji i gatunków ZOMO-wskich pał. Do tego dodaj sobie pradziadka - mistrza wysokiego urodzaju, miczurinowca ze wsi pod Białystokiem i masz pełny obraz wielokrotnie odznaczanej za PRL-u, zasłużonej resortowej rodzinki.

    • losiu4 Re: Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę 01.06.13, 13:36
      indeed44 napisał:

      > Tak ważne, że naukowiec do dziś nie przekazał śledczym żadnych swoich badań

      bo podejrzewam że żadnych nie przeprowadził.. Znaczy mówimy o poważnych badaniach, nie o medialnym mendzeniu i oratorskich sztuczkach.

      Pozdrawiam

      losiu
      • indeed4 No jak to... 01.06.13, 14:24
        nie widziałeś ślicznego kolorowego filmiku "prywatnego opiniodawcy" z Toronto? Cóż z tego, że bez danych wejściowych - ave.duce była zachwycona i nawet linkowała to wiekopomne dzieło na forum ;-)



        • losiu4 Re: No jak to... 01.06.13, 14:41
          dość ładny. Przyznaję, nie widziałem, teraz prawdę mówiąc też nie obejrzałem do końca. Podejrzewam że jakbym poprosił znajomego szczyla specjalizujacego sie w animacjach to by zrobił coś podobnego :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • indeed4 Re: No jak to... 01.06.13, 23:50
            > Podejrzewam że jakbym poprosił znajomego szczyla specjalizujacego sie w animacjach to by zrobił coś podobnego :)

            On też ma takiego szczyla - filmik wyprodukował mu młodszy brat Andrzej :-)

            artymowicz.com/
            • losiu4 Re: No jak to... 02.06.13, 00:22
              indeed4 napisał:

              > On też ma takiego szczyla - filmik wyprodukował mu młodszy brat Andrzej :-)

              a to spryciula :) Swoją drogą, te kreski co to tor lotu znaczyły oparte były na jakichś obliczeniach czy tylko tak, żeby ładnie wyglądało, powstały. Nie wiesz przypadkiem?

              Pozdrawiam

              Losiu
              • indeed4 Re: No jak to... 02.06.13, 00:55
                Wszystko liczył program, którego do tej pory nikt nie zobaczył na oczy, bo kanciarz z Toronto kręci, mataczy i wymyśla na tą okoliczność bajeczki identycznie jak twój Binienda.

                "Polecam przejrzenie mojej notki. Jesli spelniasz warunki, zebym ci dal do reki ten program juz teraz, zrobie to, mimo ze bedzie on udostepniony wszystkim dopiero jak bede mial czas napisac komentarze w programie, a moja praca zostanie opublikowana w czasopismie inzynieryjnym"

                Więcej o tym można poczytać tutaj:

                pmk.salon24.pl/431071,analiza-symulacji-dynamicznej-prof-pawla-artymowicza
                • losiu4 Re: No jak to... 02.06.13, 12:01
                  dzięki za linka. Ciekawy, bardzo ciekawy...

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                • absurdello O sorki ... 08.06.13, 10:59
                  ja zobaczyłem (kod programu), a nie czuję się NIKT-em ;)
          • joanna_on-line Obnażam kłamstwo indeed 06.06.13, 01:13
            losiu4 napisał:

            > dość ładny. Przyznaję, nie widziałem, teraz prawdę mówiąc też nie obejrzałem do
            > końca. Podejrzewam że jakbym poprosił znajomego szczyla specjalizujacego sie w
            > animacjach to by zrobił coś podobnego :)
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > Losiu


            A to też by ci zrobił?
            Obliczenia, na podstawie których zrobiono film

            film jest tylko i wyłącznie ilustracją do obliczeń. Oczywiście jeśli chciałbyś jakiekolwiek inne dane wejściowe (w sensie wyjaśnień co jest co, bo np. nie jesteś tak techniczny, aby wystarczył ci ten program) to możesz je znaleźć na blogu Pawła Artymowicza tutaj, a jeżeli i po tej lekturze będziesz czuł niedosyt, nic nie stoi na przeszkodzie, abyś sam zapytał profesora - on nie ukrywa danych wejściowych, w przeciwieństwie do niektórych "ekspertów" zza oceanu ;)

            aha - indeed doskonale to wie, ale specjalnie stara się szkodzić prof. Artymowiczowi z sobie wiadomych względów.
            • niegracz demaskuję kłamstwo joanny 06.06.13, 17:41
              joanna_on-line napisała:

              ń. Oczywiście jeśli chciałbyś
              > jakiekolwiek inne dane wejściowe (w sensie wyjaśnień co jest co, bo np. nie je
              > steś tak techniczny, aby wystarczył ci ten program) to możesz je znaleźć na blo
              > gu Pawła Artymowicza ,
              .
              te quasi obliczenia Artymowicza to humbug
              - garbage in
              garbage inside
              garbage out
              komentowałem to w salonie

              > i po tej lekturze będziesz czuł niedosyt, nic nie stoi na przeszkodzie, abyś sa
              > m zapytał profesora - on nie ukrywa danych wejściowych,
              .
              czyżby ?
              nie moze ukrywac tego czego nie ma
              - ne da sie na kartce papieru wymyslic charaktersty aerodynamicznych skrzydla Tu-154 w konfiguracji do ladowania
              a w szczególnosci z urwanym kawałkiem skrzydła

              nie da sie tez na papierze obliczyc spadku siły nosnej w zalezności od predkosci obrotowej
              powtórzym nie majac nawet charakterystyk wyjsciowych

              Jak sie to robi fachowo
              tez podawałem przykład
              ( obliczenie toru lotu samolotu z urwana koncowka( chodziło o obrót wokól osi wzdużnej przez wyspecjalizowaną firmę za pomoca wyspecjalizowanego oprogramowania
              a i tak rozrzut wyników był poza granicami rozsądnej interpretacji

              Artymowicz to krzykacz i pozorant

              na pewno jest fachowcem
              ale nie w tej dziedzinie w której usiłuje sie popisywac w mediach
              • joanna_on-line ujawniam kompetencje niegracza :D 06.06.13, 19:10
                Jak powinien zachować się kapitan tutki według niegracza... ciekawostka na miarę największej głupoty wypowiedzianej na tym forum


                PS. niegracz czy nie mówiłam Ci, żebyś ze mną nie dyskutował? już zapomniałeś, jakie durnoty pisałeś tu na forum? jak śmiesz w ogóle wypowiadać się o pracy prof. Artymowicza? weź się ogarnij i nie pisz więcej - dobra rada za free.


                ------------------------------------------------------------------
                Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. by Albert Einstein
                ehhh... es stimmt, leider :(
                • zuzkazuzka111 Re: ujawniam kompetencje niegracza :D 06.06.13, 20:27
                  > jak śmiesz w ogóle wypowiadać się o pracy prof. Artymowicza? weź się ogarnij i nie pisz więcej - dobra rada za free.

                  :-))))))))) łojezu łojezu

                  A Artymowicz tłumaczył się już w prokuraturze z tych słów:

                  "to juz teraz jest olbrzymim skandalem, ze po tylu zabojstwach i narazaniu zycia
                  pasazerow, ktorych polskie wojsko/lotnictwo w ostatnich latach "

                  o jakich zabójstwach w wojsku polskim mówi ten "ekspert"?
                  • joanna_on-line Re: ujawniam kompetencje niegracza :D 06.06.13, 20:31
                    zuzkazuzka111 napisała:

                    > o jakich zabójstwach w wojsku polskim mówi ten "ekspert"?


                    zuzia ty jeszcze tutaj??? widzę, że też potrzebujesz dobrej rady ;)))
                    proszę Cię uprzejmie: zapytaj u źródła, skoro zrozumienie, co autor miał na myśli, przekracza Twoje możliwości ;)


                    ------------------------------------------------------------------
                    Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. by Albert Einstein
                    ehhh... es stimmt, leider :(
                    • zuzkazuzka111 Re: ujawniam kompetencje niegracza :D 06.06.13, 20:40
                      jak prokurator go nie pytał, to jeszcze pewnie spyta. Tego samonośnego "eksperta" :-)

                      widzę, że nowe środki PO sypnęła, bo stare nicki wyłażą z niebytu.

                      walcz joasiu, walcz.
                      • joanna_on-line Re: ujawniam kompetencje niegracza :D 06.06.13, 20:50
                        zuzkazuzka111 napisała:

                        > jak prokurator go nie pytał, to jeszcze pewnie spyta. Tego samonośnego "eksperta" :-)
                        widzę, że nowe środki PO sypnęła, bo stare nicki wyłażą z niebytu.
                        walcz joasiu, walcz.


                        panienko zuzko - prowokować trzeba umieć - podnieś sobie nieco poprzeczkę, bo na razie
                        jedyne co ciśnie się na klawisze w odpowiedzi na twoje posty to parafraza słów Lema:
                        Dopóki nie skorzystałam z Internetu, nie wiedziałam, że na świecie jest tyle idiotek

                        EOT
                        • zuzkazuzka111 jołasiu... walcz 07.06.13, 06:02
                          parafrazuj, cytuj... :-) walcz!
                          o myślenie cię nie posądzam :-)
                • niegracz Re: ujawniam kompetencje joanny :D 06.06.13, 21:27
                  już zapomniałeś,
                  > jakie durnoty pisałeś tu na forum? jak śmiesz w ogóle wypowiadać się o pracy pr
                  > of. Artymowicza? weź się ogarnij i nie pisz więcej - dobra rada za free.
                  .
                  tak tylko dla porzadku zauważę

                  że Twoja specjalnosc to czepianie sie personalnie

                  merytorycznych postów twego autorstwa może bylo ich parę
                  i to na poziomie wiadomym
                  • joanna_on-line Re: ujawniam kompetencje joanny :D 06.06.13, 21:55
                    niegracz napisał:

                    > już zapomniałeś, jakie durnoty pisałeś tu na forum? jak śmiesz w ogóle wypowiadać się o pracy prof. Artymowicza? weź się ogarnij i nie pisz więcej - dobra rada za free.
                    tak tylko dla porzadku zauważę że Twoja specjalnosc to czepianie sie personalnie
                    merytorycznych postów twego autorstwa może bylo ich parę i to na poziomie wiadomym
                    >
                    niegraczyk - zauważaj sobie, co tylko chcesz - wnioski, które wyciągasz z obserwacji świata są tak specyficzne, że określenie, iż moje posty były na poziomie wiadomym poczytuje sobie za komplement - Vielen Dank :)


                    PS. z pewnymi nickami nie da się merytorycznie, no chyba, że dysponuje się nieskończoną cierpliwością, jak nasi forumowi Pawełkowie [ykw i absurdello] - ja taka święta z całą pewnością nie jestem :)
                    gtg

                    ------------------------------------------------------------------
                    Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. by Albert Einstein
                    ehhh... es stimmt, leider :(
                • niegracz prawda o ciotce zrzędliwej 07.06.13, 22:48
                  joanna_on-line napisała:

                  > Jak powinien zachować się kapitan tutki według n
                  > iegracza... ciekawostka na miarę największej głupoty wypowiedzianej na tym foru
                  > m

                  >
                  >
                  > PS. jak śmiesz w ogóle wypowiadać się o pracy pr
                  > of. Artymowicza? weź się ogarnij i nie pisz więcej - dobra rada za free.
                  >,
                  marudzisz jak zrzędliwa ciotka

                  napisałem to kiedys w ramach brain storming
                  ale brain storming nie jest mozliwe na tym forum ze wzgledu na inwazję głupków

                  Co to jest burza mózgów
                  Wprowadzenie
                  W pierwszym etapie osoby uczestniczące zachęcane są do swobodnego zgłaszania pomysłów i wymiany poglądów z zastrzeżeniem braku jakiegokolwiek krytycyzmu.

                  i ten mój pomysł
                  mogł byc przyczynkiem do sensownej wymiany zdan

                  np. zastosowania rewersu w sytuacjach awaryjnych
                  - co zreszta niejednokrotnie miało miejsce- np. gdy samolot podchodzil zbyt wysoko na pas
                  a pilot aby maksymalnie skrocic dobieg i uniknąc ryzyka wyjechania za pas\ właczał rewers jeszcze w powietrzu

                  - co do mozliwosci zastosowania przez pilotów niekonwencjonalnych tricków
                  nie mam wątpliwosci

                  sam miałem paru ludzi na pokładzie i sytuacje awaryjna zupełnie nietypowa i ktorej wczesnie nie doświadczyłem
                  na pokładzie.. samochodu

                  predkosc 80 km/h zupełnie nieoczekiwany poslizg na prostej drodze
                  ( coś było nietypowego na szosie)
                  sune w poslizgu w kierunku rowu z drugiej strony przeszkoda
                  obraca auto
                  nie ma w ogóle przyczepnosci

                  złapałem przyczepnosc po paru sekundach i wyprowadziłem auto z poslizgu
                  unikając poważnego rozbicia auta

                  I co ?

                  zero emocji w trakcie

                  max skupienie na kierowaniu

                  a jestem średnim kierowca

                  pilot zawodowy do końca próbuje ratowac samolot lub minimalizowac skutki katastrofy
                  • joanna_on-line ROTFL!!!!!! 08.06.13, 01:26
                    niegracz napisał:

                    > joanna_on-line napisała:
                    >
                    > > Jak powinien zachować się kapitan tutki według niegracza... ciekawostka na miarę największej głupoty wypowiedzianej na tym forum
                    > >
                    > >
                    > > PS. jak śmiesz w ogóle wypowiadać się o pracy prof. Artymowicza? weź się ogarnij i nie pisz więcej - dobra rada za free.
                    > >,
                    > marudzisz jak zrzędliwa ciotka
                    >
                    > napisałem to kiedys w ramach brain storming
                    > ale brain storming nie jest mozliwe na tym forum ze wzgledu na inwazję głupków

                    > Co to jest burza mózgów
                    > Wprowadzenie
                    > W pierwszym etapie osoby uczestniczące zachęcane są do swobodnego zgłaszania
                    > pomysłów i wymiany poglądów z zastrzeżeniem braku jakiegokolwiek krytycyzmu
                    >
                    .

                    >
                    > i ten mój pomysł
                    > mogł byc przyczynkiem do sensownej wymiany zdan


                    niegraczyk - ja Cię ozłocę - miałam kiepski humor, ale nic go tak nie poprawi jak Twoje teksty - niemal monitor oplułam ze śmiechu :D :D :D

                    PS. To ile czasu zajęło Ci wymyślenie, jak by tu wytłumaczyć, że wcale nie palnąłem takiej głupoty, jak palnąłem? Blisko półtora roku? A nie myślałeś o wpisie do księgi rekordów Guinnessa?
                    PS.2. burza mózgów nie znaczy: negujemy prawa fizyki - mówiłam już - niegraczyk ogarnij się!

                    EOT

                    ------------------------------------------------------------------
                    Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. by Albert Einstein
                    ehhh... es stimmt, leider :(
                  • ae911truthorg jołasia i dr inż. Ryszard Drozdowicz. 08.06.13, 06:29
                    - Sprawa obowiązku odcięcia paliwa, i tym samym zatrzymania silników w sytuacji nieuniknionej katastrofy, wchodzi w zakres wyszkolenia pilotów. Jest to oczywiste, bo dodatkowy pożar, poza straszną śmiercią pasażerów i załogi w płomieniach, praktycznie wyklucza szansę uratowania się kogokolwiek, nawet kosztem kalectwa. Każdy pilot wie, że nawet resztkami świadomości powinien odciąć paliwo tuż przed zderzeniem z ziemią. W przypadku Tu-154M tak prawdopodobnie zareagowali piloci – podkreślił dr inż. Ryszard Drozdowicz, pilot, specjalista ds. aerodynamiki lotnictwa.
                    • niegracz zrzędliwa jołasia i dr inż. Ryszard Drozdowicz. 08.06.13, 08:22
                      ae911truthorg napisał:

                      > [b]- Sprawa obowiązku odcięcia paliwa, i tym samym zatrzymania silników w sytua
                      > cji nieuniknionej katastrofy, wchodzi w zakres wyszkolenia pilotów.
                      >
                      >.
                      Czyli potwierdza się to, co napisałem spontanicznie .
                      • ae911truthorg Re: zrzędliwa jołasia i dr inż. Ryszard Drozdowic 08.06.13, 10:38
                        niegracz napisał:

                        > ae911truthorg napisał:
                        >
                        > > [b]- Sprawa obowiązku odcięcia paliwa, i tym samym zatrzymania silników w
                        > sytua
                        > > cji nieuniknionej katastrofy, wchodzi w zakres wyszkolenia pilotów.
                        > >
                        > >.
                        > Czyli potwierdza się to, co napisałem spontanicznie .


                        Ale czemu ja muszę Cię bronić ? ;)
                    • absurdello dr inż. Ryszard Drozdowicz. 08.06.13, 11:28
                      o jest chyba specjalistą od aerodynamiki ale dachów i konstrukcji stalowych a nie samolotów

                      www.zkm.zut.edu.pl/sklad_osobowy.html
                      Poza tym jedynym, kto mógłby odciąć paliwo w tym samolocie to mechanik pokładowy, tylko on może wyłączyć silniki, bo ma u siebie na pulpicie dźwignie wyłączania silników (pilot ich nie ma), a na to musiałby dostać polecenie od dowódcy, który ma większe rozeznanie w sytuacji (mechanik siedzi za drugim pilotem i nie ma pełnego widoku w przód ani nie jest w stanie określić w pełni sytuacji czy samolot da się wyciągnąć czy nie z danej sytuacji).

                      Poza tym od brzozy do katastrofy, mija ok. 5 sekund lotu, a w tym czasie mieści się:

                      - dojście do świadomości pilota, że w coś uderzyli,
                      - próba zorientowania się co się stało
                      - próba opanowania maszyny -> narastający przechył
                      - próba ucieczki w górę by nie uderzyć w ziemię

                      A co można zrobić z 78 tonową maszyną rozpędzoną do prędkości ponad 70m/s w 5 sekund i jeszcze nie widząc terenu ?

                      NIC - liczyć na cud chyba

                      123, 123, 123, 123, 12... BUM
    • camille_pissarro Re: Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę 01.06.13, 15:01
      O profesorze Pawle Artymowiczu ciekawego wpisu na FK dokonał internauta palnick ( jednoznacznie scharakteryzował w nim tego "eksperta" :-) Ciekawostka, w archiwum nie udało mi się znaleźć żadnego wątku tego autora o Artymowiczu , no chyba , że źle odpalałem kwerendę :-)
      • platfusy.do.paki Re: Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę 01.06.13, 15:12
        Pewnie trafił na oślą. Ośla nie jest indeksowana. Potem posty wylatują bezpowrotnie, bez śladu.
      • indeed4 Re: Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę 02.06.13, 00:05
        Palnick ma ostatnio takie jazdy w klimatach autopromocyjnych, że pewnie nie omieszka sam się pochwalić ;-)

        Widziałeś to?

        "Mówiąc krótko, z tego, co widzę, za wykreowaniem dętej sprawy z prof. Lakowicza, stoi jakaś zwykła szuja, brzydko łapiąca się niegodnych intyryg, by zaszkodzić przeciwnikom" (link)

        Kogo autor może mieć na myśli? Hmm...



    • pakules Re: Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę 02.06.13, 00:18
      o Artymowiczu można poczytać tu:
      kontrowersje.net/3_szko_y_4_instruktor_w_300_h_lotu_przez_10_lat_czyli_ich_troje_w_jednej_motorynce
      kontrowersje.net/niedzielny_pilot_lataj_cej_motorynki_widmo
      kontrowersje.net/artymowicz_privat_pilot_faa_bzdura_wysoko_kwalifikowany_pilot_wojskowy
      Artymowicz to blagier i kłamca.
      • losiu4 Re: Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę 02.06.13, 00:29
        ja sobie człowieka przyuważyłem przy okazji jego występu u niejakiego Azraela. Już wtedy wydał mi się co najmniej podejrzany. Nie, nie o koligacje rodzinne mi chodzi. Chodzi mi o to w jaki sposób "argumentował" - właściwie zero konkretów, samo wodolejstwo, parę chwytów tak demagogicznych że aż zęby swędziały. Człowiekowi o umyśle ścisłym to nie przystoi.

        Pozdrawiam

        losiu
        • pakules Re: Jak Artymowicz próbował wykiwać Prokuraturę 02.06.13, 00:48
          Artymowicz to astronom, nawet całkiem niezły ale o samolotach i o katastrofach lotniczych ma takiej pojęcie jak posłanka Krajewska o programie PO.
    • ponte_aronte ale cię ten Artymowicz boli 02.06.13, 04:22
      ciekawe, co ci zrobił
      • aniechto.only [...] 02.06.13, 10:17
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja