lunatic1983
02.07.13, 23:25
Wystarczy zobaczyć na zdjęcia rzekomo oderwanego skrzydła o brzozę, widać wyraźnie że krawędź skrzydła którą miał uderzać w drzewo jest nieuszkodzona, dopiero w środku skrzydła jest dziura, więc jakim cudem miałoby uderzyć krawędzią w drzewo i jej nie uszkodzić a potem sie oderwać? Prof. Binienda często o tym wspominał, nie potrzeba zadnych symulacji, może prof. Artymowicz jakoś to wyjaśni? Może to efekt wpływu Marsa i Jowisza na krawędź skrzydła?