bezczelne konfabulacje w raporcie MAK

22.08.13, 21:27
Na tylnej powierzchni lewej dłoni i lewego przedramienia wykryto obrażenia charakterystyczne dla ześlizgiwania się ręki z „rogu” wolantu …
Odnosnie położenia dolnych kończyn pilota, to do chwili zderzenia samolotu z powierchnią samolotu z powierchnią ziemi, znajdując się w położeniu odwróconym , pilot próbował noga dosięgnąć do pedału i nacisnąć na niego w celu skontrowania lewego przechylenia, o czym świaczy wyraźnie czytelne w wyniku pośmiertnego stężenia .. wyprężone położenie prawej stopy.


bezczelna konfabulacja
- przy przeciażeniach w kokpicie grubo ponad 100g
stopa byłaby zmiażdzona czy porozrywana
a wykryciu jakichs mikro sladów zeslizgiwania na skórze dłoni nie ma mowy

- Rosjanie wstawili tak bezczelne kłamstwo
na zasadzie:

- Nie mamy pańskiego płaszcza . I co nam pan zrobi ?
    • aw2139 Re: bezczelne konfabulacje w raporcie MAK 23.08.13, 08:53
      A strona Polska w postaci PKBWL zgadza się z tym. KPINA!
      • absurdello Fakt kpina 26.08.13, 19:57
        w końcu "znafcy" tematu na forum wiedzą lepiej od tych co się takimi sprawami zajmują zawodowo.

        Furda obrażenia, było tak jak nam się wydaje, a jak obrażenia pokazują co innego, to na pewno miejscowy żołdak chodził z łomem i z dużą wprawą robił obrażenia lotnicze na poczekaniu, ehhh
        • niegracz Re: Fakt kpina 26.08.13, 20:47
          absurdello napisał:

          > w końcu "znafcy" tematu na forum wiedzą lepiej od tych co się takimi sprawami z
          > ajmują zawodowo.
          .
          czyli od kogo?
          wypowiadał się ktos na ten temat?
          - a wystarczyło by polska strona zadbała o wykonanie sekcji zwok tuz po katastrofie

          wykonanie sekcji zwłok pilotów to logiczne postępowanie dla tych co takimi sprawami zajmuja się zawodowo

          Rosjanie celowo nie dopuscili polskich prokuratórów do Instytutu gdzie rzekomo wykonali te sekcje ( w dniu 11 kwietnia ok godz 14, 15)


          wrak rwie się na drobne kawałeczki, kabina w drobiazgi

          a ci rzekomo znajdują slady otarcia na dłoni pilota

          czyli ciało pilota musialoby byc znacznie bardziej odporne na uderzenia niz kształtowniki z duraluminium
        • aw2139 Re: Fakt kpina 27.08.13, 07:56
          absurdello napisał:

          > w końcu "znafcy" tematu na forum wiedzą lepiej od tych co się takimi sprawami z
          > ajmują zawodowo.

          Z całą pewnością wiedziesz prym w tej "sekcie".


    • absurdello A ile wg ciebie 26.08.13, 19:55
      takie przeciążenie miało by trwać by zmiażdżyć nogę czy zdążyć zostawić ślady w postaci licznych uszkodzeń naczyń krwionośnych ?

      Jak dla mnie to wystarczy krótki strzał takiego przeciążenia by np. złamać człowiekowi kark, a potem może być już sobie małe ...
      • aw2139 Re: A ile wg ciebie 27.08.13, 07:58
        absurdello napisał:

        > takie przeciążenie miało by trwać by zmiażdżyć nogę czy zdążyć zostawić ślady w
        > postaci licznych uszkodzeń naczyń krwionośnych ?

        Skocz z paru metrów na proste nogi, a najlepiej na główkę - to się przekonamy.
        • aspirex Re: A ile wg ciebie 27.08.13, 11:17
          A czy ty już wykonałeś eksperymentalne zderzenie skrzydła dowolnego samolotu ze standardowym kijem do baseballa? Taki kij ma średnicę tylko 7 cm w najgrubszym miejscu, czyli nic wielkiego, taka trzcinka na wietrze prawie.
          Znalazłeś pilota, który by ci pozwolił na taki eksperyment?
          • aw2139 Re: A ile wg ciebie 28.08.13, 08:51
            aspirex napisał:

            > A czy ty już wykonałeś eksperymentalne zderzenie skrzydła dowolnego samolotu ze
            > standardowym kijem do baseballa? Taki kij ma średnicę tylko 7 cm w najgrubszym
            > miejscu, czyli nic wielkiego, taka trzcinka na wietrze prawie.
            > Znalazłeś pilota, który by ci pozwolił na taki eksperyment?

            Czekam na geniuszy Twojego pokroju, aż zrobią coś takiego. Daj znać jak poszło.
            • aspirex Re: A ile wg ciebie 28.08.13, 10:05
              Jeżeli dobrze pamiętam, to ty nie wierzysz w zniszczenie skrzydła przez zderzenie z brzozą, dlatego właśnie tobie proponuję wykonanie takiego eksperymentu.

              Ja nie muszę się tym zajmować, bo wiem, jak by się to zakończyło: żaden pilot nie jest taki głupi, aby pozwolić na uderzenie kijem baseballowym w krawędź natarcia skrzydła. Każdy pilot wie, że skutkiem byłoby uszkodzenie krawędzi natarcia (kto by zapłacił za naprawę samolotu?), dlatego nie przeprowadzisz tego eksperymentu.

              Ale ty migasz się i chcesz na mnie przerzucić ten eksperyment. To znaczy, że wiesz, że wynik byłby przeciwny do twojej oficjalnej wiary w pancerność skrzydła Tu-154, ale nie chcesz się do tego przyznać.
Pełna wersja