porannakawa01
18.09.13, 18:56
Modelarstwo hobbystyczne, patrzenie na skrzydło, obserwowanie wybuchu stodoły, eksperyment myślowy - to tylko część z absurdalnych zeznań "ekspertów" Macierewicza, które miały udowodnić ich kompetencje przed prokuraturą.
Dziwne, że żaden nie powiedział, że dostał na gwiazdkę model samolotu, a potem przeprowadził eksperyment, rzucając nim w choinkę.
Pasowałoby do obrazu, jeden z przesłuchiwanych "ekspertów" dowodził zresztą kiedyś swych tez korzystając z puszki po piwie.
Przestrzegać jednak należy przed traktowaniem zeznań jako żartu.
Sytuacja jest ponura: od trzech lat Kaczyński z grupą ludzi z tytułami naukowymi, ale za to bez pojęcia o sprawie, robią Polakom wodę z mózgu odnosząc z tego korzyści finansowe i osłabiając Polskę.