Nie ma o czym dyskutować

27.09.13, 00:01
Wystarczy zwrócić uwagę na trzy pierwsze z brzegu fakty:

1) Czy jest możliwe, by 70-tonowy samolot upadając na ziemię, nie wyżłobił w niej krateru?

- Tak. Gdyby rozpadł się jeszcze w powietrzu.

2) Czy jest możliwe, by samolot upadając z niewielkiej wysokości na bagniste podłoże rozpadł się na tysiące małych kawałeczków rozproszonych na ponad kilometrowej powierzchni?

- Tak. Gdyby rozpadł się w powietrzu w wyniku eksplozji.

3) Czy jest możliwe, by samolot upadając na ziemię miał wywinięte części na zewnątrz zamiast wgniecione do środka.

- Tak. Gdyby jeszcze w powietrzu zadziałała na niego siła rozrywająca.

Do tego dodajmy 80 świadków ze Smoleńska, którzy widzieli lub słyszeli eksplozję.

Nie ma o czym dyskutować.
    • ya_rap Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 00:06
      Czy to dowcipy smoleńskie?
      • bogucjusz Czy to możliwe, że Ziemia jest kulista??? 27.09.13, 00:10
        Przecież ci z antypodów by pospadali!

        ---
        "Ląduj, dziadu!"
        • pan.nikt Re: Czy to możliwe, że Ziemia jest kulista??? 27.09.13, 00:13
          to ci od Kaska byli na antypodach, że na głowy poupadali??
          • pan.nikt Re: Czy to możliwe, że Ziemia jest kulista??? 27.09.13, 00:14
            Od Laska sorry
            ale pewnie nie byli w kaskach
      • adam111115 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 05:36
        No proszę, wszyscy pacjenci w jednym wątku, oczywiście z anwad na czele, kto znowu nie zamknął w sejfie kompa?
        • m.c.hrabia Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 06:03
          adam111115 napisał:

          > No proszę, wszyscy pacjenci w jednym wątku, oczywiście z anwad na czele, kto zn
          > owu nie zamknął w sejfie kompa?

          trzeba będzie sanitariuszom po premii ,pewnie znowu eis nachlali.
    • platfusy.do.paki Jest o czym dyskutować 27.09.13, 00:12
      pytanie tylko czy jest z kim dyskutować? Obawiam się, że w tej chwili nie ma z kim dyskutować.

      Ponad rok temu napisałem, że Macierewicz zniszczy Laska i to właśnie się stało.
      Zauważam wyjątkową pewność siebie u AM, odnoszę wrażenie, że stoi za nim spora część służb, które tylko czekają na zmianę i spuszczenie do kibla niechcianych frakcji m.in. ekipy Bondaryka. Tam wrze, ale ponieważ podpis przełożonego w jednej chwili może zakończyć każdą karierę, siedzą cicho.
      • anwad Re: Jest o czym dyskutować 27.09.13, 00:26
        Pewność siebie wynika zapewne z świadomości tego, że "oni" kłamią, a on z zespołem rzetelnie dochodzi do prawdy.
        • platfusy.do.paki Re: Jest o czym dyskutować 27.09.13, 00:28
          > Pewność siebie wynika zapewne z świadomości tego, że "oni" kłamią, a on z zespo
          > łem rzetelnie dochodzi do prawdy.

          To jest coś więcej.
          • anwad Re: Jest o czym dyskutować 27.09.13, 00:31
            Ja się na służbach nie znam, dla mnie to czysta abstrakcja. Sugerujesz, że w Polsce są jakieś uczciwe?
            • platfusy.do.paki Re: Jest o czym dyskutować 27.09.13, 00:36
              Sądzę, że ktoś mu pomaga.
              • dystans4 Re: Jest o czym dyskutować 27.09.13, 11:42
                Zgadzam się. Na pewno ktoś mu pomaga, od dawna.
                A odkąd opublikował Raport, który zniszczył polski wywiad, to pomoc nie ma granic. Ordery i odznaczenia chcieli wręczyć (tylko po cichu, że życia nie utrudnić), i finansowo wynagrodzić, i w ogóle. Nawet w zamachu nie przeszkodzili Antoniemu, choć, jak później powiedział prezes, nie mieli z niego żadnych korzyści...
                --
                buldog.
    • mike.recz Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 00:16
      - "Gdy moi koledzy i koleżanki
      lecieli gdzieś np. w nocy, to potrafiłam wyglądać przez okno i słuchać, jak
      tupolew startuje, uwielbiałam jego odgłos silników. Aż do dnia katastrofy, kiedy
      stojąc na płycie lotniska w Smoleńsku, czekałam z załogą
      (my przylecieliśmy
      wcześniej Jakiem-40) i usłyszałam ten przerażający ryk silników, jak próbowali
      poderwać samolot do góry. Ale była cisza
      ."

      - "Domyśliła się Pani, że doszło do katastrofy?"

      - "Kiedy usłyszałam ryk silników, wiedziałam, że tupolew próbuje się poderwać i
      chce odejść. Niestety, po jakimś czasie usłyszałam głuchy trzask łamanej czy
      gniecionej blachy, potem nastała cisza
      . Od razu wiedziałam, że się rozbili,
      zaczęłam krzyczeć."

      Aneta Żulińska-Pondo, stewardesa 10 kwietnia 2012 NDz
      • tw_wielgus Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:55
        Ten ryk silników świadczy o tym, że próbowali się wyrwać ze śmiertelnej pułapki.
        Manewr ucieczki przed rakietą przeciwlotniczą. Pełny ciąg, dopalacze i ostry zwrot.
    • 3alfa.alfa Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 00:16
      anwad napisała:

      > Wystarczy zwrócić uwagę na trzy pierwsze z brzegu fakty:
      >
      > 1) Czy jest możliwe, by 70-tonowy samolot upadając na ziemię, nie wyżłobił w ni
      > ej krateru?


      Dla ułatwienia dodam że ił 62 rozbjając się w Lesie kabackim wyciął w pień kilka h lasu na długości prawie kilometra a grzyb z dymu płonącego samolotu widziałem w Piasecznie jakieś 20 km od miejsca katastrofy
      • ya_rap Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 00:25
        to to krater robił, czy pas lądowy?
      • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 00:29
        A w Smoleńsku miał nie tylko złamać skrzydło z powodu jednej brzozy, ale nawet przeniknąć przez inne drzewa (jak duch) bez ich uszkodzenia. Na kłamstwo smoleńskie nabierają się ludzie wyjątkowo niechętni samodzielnemu myśleniu.
        • ya_rap Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 00:32
          Dodajmy, że wedle szemranych specjalistów Ryżego wychodzi, że gęstość skrzydła jest mniejsza niż gęstość materiału z którego jest zrobione! kłamią w żywe oczy!
          • ya_rap Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 00:35
            a może jakiś z rządowego wział trochę aluminium z skrzydła na złom bo go suszyło i dolał wody i gęstość spadła? chyba tylko tak taki cud można wyjaśnić
          • wujcio44 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 11:28
            ya_rap napisał:

            > Dodajmy, że wedle szemranych specjalistów Ryżego wychodzi, że gęstość skrzydła
            > jest mniejsza niż gęstość materiału z którego jest zrobione! kłamią w żywe oczy
            > !

            To chyba jest oczywiste. Przecież skrzydło jest przeważnie puste w środku.
      • calun_torunski 3alfa.alfa klamca smolenskim 27.09.13, 12:57
        jedno zdanie - 4 kłamstwa

        > Dla ułatwienia dodam że ił 62 rozbjając się w Lesie kabackim
        1. wyciął w pień - nieprawda, uszkodzeniu ulegly czubki i gorna czesc drzew, duże zniszczenia wywol pozar gaszony przez 195 strazakow

        2. kilka h lasu - niecale 1.8 ha patrz pkt 1

        3. na długości prawie kilometra - 370 metrow

        4. a grzyb z dymu płonącego samolotu widziałem w Piasecznie jakieś 20 km od miejsca katastrofy - Piaseczno znajduje się znacznie bliżej, zresztą to nie plonal samolot, tylko paliwo rozlane na dużym obszarze



        KOPERNIK

        Po 26 sekundach praktycznie całkowicie bezwładnego opadania, samolot ściął prawym skrzydłem drzewo
        i uderzył w powierzchnię pokrytej lodem fosy, okalającej XIX-wieczny wojskowy fort. Pilotowi,
        zmieniającemu kierunek spadania samolotu jedynie wychyleniem lotek na skrzydłach, udało się ominąć
        budynki zakładu poprawczego dla nieletnich. Samolot w zderzeniu z ziemią rozpadł się na wiele części.
        Do wydobycia ich niezbędne okazało się częściowe wypompowanie wody z fosy. Ciało kapitana Lipowczana
        znaleziono na ulicy wśród budynków mieszkalnych. Ciała pozostałych ofiar leżały rozrzucone wśród
        szczątków samolotu. Według lekarzy, którzy przybyli na miejsce wypadku, wiele ofiar najprawdopodobniej
        spało w momencie zderzenia z ziemią. Niektórzy jednak byli świadomi, że samolot się rozbije,
        i przytrzymywali się foteli tak mocno, że w momencie zderzenia uległy zerwaniu mięśnie
        i ścięgna w ich ramionach.

        KOSCIUSZKO

        W wyniku katastrofy śmierć na miejscu poniosły 183 osoby – wszystkie znajdujące się na pokładzie samolotu,
        a sam samolot został zniszczony. Zniszczone zostały również drzewa w Lesie Kabackim na obszarze prostokąta
        o wymiarach około 370 × 50 metrów. (czyli ponizej 2 ha !!!!)


        O godzinie 11:12:13 samolot Ił-62M SP-LBG Tadeusz Kościuszko z prędkością wynoszącą około 470 km/h
        zaczął ścinać pierwsze drzewa Lasu Kabackiego.

        W wyniku uderzenia samolotu w drzewa i ziemię nastąpiła całkowita dezintegracja jego konstrukcji.
        Fragmenty samolotu zostały rozrzucone na przestrzeni około 370 metrów. Pozostałe w zbiornikach paliwo zapaliło się i w miejscu katastrofy wybuchł pożar.

        jak się porówna opisy - wychodzi na to ze w Koperniku i Kosciuszce były bomby, pewnie cwiczebne - bo ruskie się szykowali na wysadzenie Prezydenta Tysiaclecia
    • ya_rap Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 00:24
      Czy to możliwe, że skoro był wybuch nad ziemią, na taśmach go nie było słychać, tylko słychać było krzyk przestraszonych ludzi, którzy spadali?
      • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 00:35
        A ile razy Miller wracał ze Smoleńska z kopią nagrania z czarnej skrzynki? Przypomnę - trzy razy. Za każdym razem było coś nie tak, łącznie z tym, że raz nagranie było za długie. Do dzisiaj nie mamy oryginału czarnej skrzynki. Do dzisiaj nie mamy też odczytu ze skrzynki, w której odnotowane zostały parametry lotu i wszelkie inne zdarzenia. Mamy za to - dzięki Amerykanom - odczyty z TAWS, w którym odnotowano wstrząsy.
        • ya_rap Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 00:39
          tak się pionierzy wczuli w rolę, że nagranie było za długie. to ja już wiem gdzie pracę znalazł stary esbek z psów. jedyne co umiał to przesłuchiwać i wział się za przesłuchiwanie taśm samlotowych.
    • mila2712 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 08:00
      Patrzcie państwo, użytkowniczka Awand została ekspertem od katastrof lotniczych.

      Tak nie ma o czym dyskutować bo to był wypadek.
      • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:04
        Kiedy chodziłam do szkoły, nie mogłam zrozumieć, że można nie dostawać samych najlepszych ocen. Wydawało mi się, że wystarczyłoby po prostu się nauczyć. Nie mieściło mi się w głowie, że nie wszyscy są jednakowo uzdolnieni. Długo po tym doszłam do wniosku, że jednak nie każdemu łatwość sprawia logiczne myślenie. Dzisiaj też często o tym zapominam.
        • aniechto.only Re: Anwad uzdolniona kujonka:) 27.09.13, 10:11
          anwad napisała:

          > Kiedy chodziłam do szkoły, nie mogłam zrozumieć, że można nie dostawać samych n
          > ajlepszych ocen. Wydawało mi się, że wystarczyłoby po prostu się nauczyć. Nie
          > mieściło mi się w głowie, że nie wszyscy są jednakowo uzdolnieni. Długo po tym
          > doszłam do wniosku, że jednak nie każdemu łatwość sprawia logiczne myślenie. Dz
          > isiaj też często o tym zapominam.

          Wandziu, kujonie pospolity, uczenie sie na pamięć nie ma nic wspólnego z logicznym myśleniem.
        • gat45 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:19
          Bezkrytyczne uczenie się programu szkolnego w celu otrzymania jak najlepszych ocen uważasz za oznakę samodzielności myślenia ? Ciekawe.
          • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:30
            Myślisz, że bezkrytyczne... Nigdy. To, co mnie cechowało, to brak zaufania do wszelkich autorytetów. Zawsze musiałam wszystko zrozumieć sama. I dopiero wtedy akceptowałam. To oczywiście najbardziej rozwinęło się na studiach. Zaufanie do siebie i do swoich możliwości (prawie zawsze najlepsza) dało mi dużo pewności siebie i wiary w to, że to ja zazwyczaj się nie mylę:) Przyznawanie się do błędów też nie sprawia mi trudności, bo nie mam kompleksów, lubię się uczyć.
            • gat45 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:39
              W takim razie na forum starannie ukrywasz te cechy. A szkoda.
              • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:46
                Spróbuj wypowiedzieć się co do meritum. Tylko dystans nieudolnie próbował.
                • gat45 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:54
                  Wydaje mi się, że kwestia osobowości dyskutantów jest także bardzo ważna w dyskusji.
                  Tak więc wracając do Twojej wizji samej siebie, naprawdę bez złośliwości z mojej strony : nie przypominam sobie, żebyś kiedykolwiek wzięła pod uwagę argumentację oponenta. Jawisz się jako osoba typu "Scios monobloc" i Ty, ponoć lubiąca się uczyć, na forum ograniczasz się do pouczania i wystawiania innym osobom ocen. Z wyższością, zawsze. Popatrz choćby na tytuł wątku, w którym teraz piszemy - jak to się ma do deklaracji otwarcia na dyskusję z Twojej strony ?

                  Mam wrażenie, że z przyjemnością dyskutowałabym z Anwad opisaną przez Anwad. Z Anwad opisującą wielokrotnie próbowałam, niestety bez skutku.
                  • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 11:36
                    Dżentelmeni nie dyskutują o faktach. Podobnie jak damy, jeśli nie chcą celowo robić na kimś wrażenia swoją głupotą.
                    • gat45 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 11:42
                      Dość prymitywny unik.
                      Dziękuję za potwierdzenie mojej tezy.
                      • anwad Rozważ to 27.09.13, 11:55
                        Nie dyskutuje się z faktami ani nie polemizuje się z propagandą. Polecam A. Ścosa (2008):

                        "Po datą 16 stycznia 1954 roku Leopold Tyrmand zapisał w swym Dzienniku: "Gigantyczne zwycięstwo komunistów, tak przesycili sobą cały tuż-obok-świat, że nawet ja uległem ich gwałtowi; najlepszym tego dowodem ten dziennik, czyli obsesja polemiki. Mnie tu prawie nie ma, jest moje ujadanie przeciw. I to jakieś zaniżone. Prometeusze, Edypy, Konrady i ci rozmaici inni, co pasowali się z Bogiem, losem, przeznaczeniem, a teraz nie przychodzą mi do głowy, jakże wzniesieni i nobilitowani przez swego Przeciwnika. Procesować się z Bogiem, cóż za piękne marzenie! Komunizm to tylko Golem, niebotyczny, to fakt, lecz glina i brud. O tyleż moja walka gorsza, mniejsza, brudniejsza." (Londyn 1985, s. 85)

                        Oto bandyta głosi, że jest obrońcą uciśnionych. Mam obalać jego twierdzenia, godząc się na przyznanie mu statusu interpelatora, czy zamilczeć jego zbrodnicze tezy?

                        Oto zdrajca twierdzi, że ratował zdradzonych. Mam podjąć z nim dyskusję, opierając się na systemie pojęć etycznych obcych przecież zdrajcy, czy wzniośle milczeć?

                        Jeśli uznam go za godnego polemiki, nobilituję tym samym do rangi Przeciwnika, nadam mu dyskursywną wartość, której nigdy nie posiadał. Jeśli będę milczał – on moje milczenie uzna za słabość i nada kłamstwom pozór rzeczowości.

                        Oto dylemat, przed którym prędzej, czy później staną wszyscy, podejmujący walkę z kłamstwami komunizmu. Dylemat zamierzony - owo „gigantyczne zwycięstwo komunistów”, którzy uczynili ze świata elementarnych prawd chaotyczne pobojowisko, zmieniając porządek pojęć i rzeczy. Każdy kłamstwo i oszustwo ma znaleźć „należne” mu miejsce w hierarchii uprawnionych definicji. Siłą pogardy.

                        Żyjemy na tym pobojowisku; uznając brudnego Golema za godnego Prometeusza, walcząc z glinianym tworem niczym ze stalowym smokiem, ulegając obsesji polemiki z czymś, czemu nie przysługuje nawet najmniejszy atrybut prawdy. Tyrmand rozumiał to aż do bólu:

                        „Rozbestwione kłamstwo, jakim komunizm wypełnił swój świat i zainfekował nasz świat anuluje wszelkie normy rozsądku. Nikt, kto skłonny jest walczyć o godność własną i chce pozostać w zgodzie z własnym sumieniem, nie zgodzi się na to, żeby nazywać dzień nocą, ciemnotę kulturą, zbrodnię przyzwoitością, niewolę wolnością - na mocy dekretu komunistycznych władców. Poprzez kłamstwo komunizm staje się wszechobecny, przeobraża się we własność bytu, partnera istnienia, element panteistyczny, z którym nawet ścinanie paznokci ma coś wspólnego. Groza kryjąca się w tym stanie rzeczy jest nie do pojęcia dla ludzi …."

                        bezdekretu.blogspot.com/2008/10/golem.html
                        • obraza.uczuc.religijnych Dopóki nie przeczytałem Olka Ściosa 27.09.13, 11:59
                          to nie wiedziałem że może być taki głupek w internetach.
                    • mila2712 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 11:48
                      Brak Ci argumentów i ogranizujesz osobiste wycieczki
                      Nieładnie.
            • dystans4 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:41
              Brawo, Anwad, tak trzymać!
              Moja wiara w Ciebie też rośnie.
              --
              Miłego dnia, Anwad
              buldog.
            • aniechto.only Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:42
              anwad napisała:

              Przyznawanie się do błędó
              > w też nie sprawia mi trudności, bo nie mam kompleksów, lubię się uczyć.

              Cała Twoja twórczośc na FK niestety temu przeczy.

              To, co mnie cechowało, to brak zaufania do w
              > szelkich autorytetów. Zawsze musiałam wszystko zrozumieć sama

              Teraz rozumiem, dlaczego byle Scios tak ladnie przemeblowal Ci w głowie.
            • tw_wielgus Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:58
              Rozbawiłaś mnie do łez.
              Wymienić w kolejności alfabetycznej te autorytety którym bezgranicznie ufałeś zaczynając do końca tj. od min. Ziobro?

              anwad napisała:

              > Myślisz, że bezkrytyczne... Nigdy. To, co mnie cechowało, to brak zaufania do w
              > szelkich autorytetów.
    • szwampuch58 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 09:03
      Fakt,z psychicznymi sie nie dyskutuje...kaftan i leczyc
      • bew-is Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:14
        O sobie mówisz?

        szwampuch58 napisał:
        > Fakt,z psychicznymi sie nie dyskutuje...kaftan i leczyc
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:20
          Najwyraźniej pisze o sobie, że nie chciałby dyskutować z psychicznymi. Czego nie zrozumiałaś?
      • dystans4 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:34
        Za wiarę w to się mówi, prezes ani Antoni nie płacą, takim co wierzą, przydziela się inne zadania.
        Myślę, że ma zabawę.
        No i gratyfikacje, z kasy partyjnej i od Antoniego. A skąd ma Antoni, niech powie sam (rezydentura zachowuje dyskrecję).
        --
        Pozdrowienia
        buldog.
    • dystans4 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:30
      Ad. 1. Jest możliwe. Jeśli ląduje "na płask", to prawie pewne - tak "lądują" samoloty na wodzie.
      Powiem więcej, nawet Antoni, wespół w zespół z Zespołem Poparcia Antoniego i wszystkimi instytutami Putina, lotniczymi i KGB, z całym poparciem rezydentury, nie będzie w stanie takiego krateru wyżłobić.
      Itd.
      --
      Anwad, staraj się.
      Miłego dnia
      buldog.
      • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:42
        Slabiutko się starasz. Igor nie będzie zadowolony.
        • dystans4 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 10:55
          Igor nie jest ze mnie zadowolony, ale co z tego?
          Ważne, że Ci pomogłem w dochodzeniu do prawdy. Antoni może zwróci na mnie uwagę (byle nie w raporcie dla rezydentury).
          --
          Owocnych starań i miłego dnia, Anwad
          buldog.
    • mila2712 Autorko .... 27.09.13, 10:33
      Urzekła mnie Twoja historia :)
      • anwad Re: Autorko .... 27.09.13, 10:38
        No widzisz, w znajomości seriali i innych odmóżdżających programów jesteś pierwsza. I dlatego piszesz jak zaprogramowana. Zamiast zdobyć się na odrobinę własnej refleksji.
        • mila2712 Re: Autorko .... 27.09.13, 10:42
          O widzę, że doskonale mnie znasz....o jakże się mylisz ...
          jakie to odmóżdżające programy ?
          jakie seriale?
          dawaj...pragnę się dowiedzieć
          Czekam na diagnozę w sprawie książek

        • obraza.uczuc.religijnych Re: Autorko .... 27.09.13, 10:47
          Czy mila dała dowód znajomości programów Pospieszalskiego albo filmów Brauna albo Stankiewicz, że tak piszesz?
          • mila2712 Re: Autorko .... 27.09.13, 10:51
            E tam nie warto :)

            Awand pewnie czyta recenzje filmów, seriali ale obawiam się ze nadaremny jej trud
            To nie jej bajka



            • dystans4 Re: Autorko .... 27.09.13, 11:33
              Na ten temat Anwad onegdaj się wypowiedziała:
              Nie jest biernym, bezmyślnym konsumentem reżimowej pseudokultury (o reżmowej pseudokulturze to już ja, buldog).
              Anwad tworzy kulturę.
              Życzymy sukcesów!
              --
              Pozdrowienia
              buldog.
              • mila2712 Re: Autorko .... 27.09.13, 11:42
                W tym momencie opadły mi ręce.
    • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 11:05
      > 1) Czy jest możliwe, by 70-tonowy samolot upadając na ziemię, nie wyżłobił w ni
      > ej krateru?

      Prędkość i siła są wektorami.


      > 2) Czy jest możliwe, by samolot upadając z niewielkiej wysokości na bagniste p
      > odłoże rozpadł się na tysiące małych kawałeczków rozproszonych na ponad kilomet
      > rowej powierzchni?

      Możliwości jest sporo. Twoje pytanie zawiera zbyt mało danych.


      > 3) Czy jest możliwe, by samolot upadając na ziemię miał wywinięte części na zew
      > nątrz zamiast wgniecione do środka.
      >

      Rozrysuj sobie rozkład naprężeń ściskających/rozciagających i tnących w przekrojach a będziesz miała odpowiedź na to pytanie.
      • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 11:33
        Czy wiesz, że osoba inteligentna powinna umieć powiedzieć to, co ma do powiedzenia w sposób przystępny dla osób z różnych dziedzin? Inaczej jest to tylko czarowanie bełkotem.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 11:38
          Czyli Olek Ścios nie jest osobą inteligentną.
        • gat45 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 11:39
          Jeżeli lekarz mówi Ci, że nie może się wypowiedzieć co do ewentualności cukrzycy bez zrobienia analizy krwi, to uważasz, że epatuje bełkotem ?
          • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 11:44
            A co zrozumiałaś z postu humbaka?
            • gat45 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 12:01
              Typowa "dyskusja" w wydaniu Anwad Rzeczywistej (w odróżnieniu od tej urojonej, opisanej przez nią samą w wątku wyżej).
              No, chyba że rzeczywiście nie jesteś w stanie sama znaleźć logicznego ciągu wpisów Humbaka - Twojego i w końcu mojego. Ale w takim razie mogę tylko wyrazić współczucie.
              • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 12:02
                Ja nie rozumiem tego, co on napisał. A Ty rozumiesz? - jeszcze raz zadam to pytanie...
                • gat45 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 12:12
                  OK. Odpowiem.

                  W największym skrocie : Humbak napisał, że na tak zadane pytania nie można udzielić wiążącej odpowiedzi ze względu na brak parametrów.
                  • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 12:33
                    Każdy może sobie zinterpretować jak chce. A moje pytania (czy raczej pytania naprowadzające) były proste - na zdrowy, chłopski rozum.
                    • gat45 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 12:38
                      anwad napisała:

                      > Każdy może sobie zinterpretować jak chce.

                      I tu się mylisz. W kwestiach technicznych nie powinien - pod warunkiem, że ma komplet danych.

                      >A moje pytania (czy raczej pytania naprowadzające) były proste - na zdrowy, chłopski rozum.

                      Ostrożnie z tym zdrowym, chłopskim rozumem. Nie zawsze działa.
        • mila2712 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 11:47
          Awand niedługo bedziesz musiała dyskutowac sama ze sobą.
          Nikt Tobie nie jest w stanie dorównać.
        • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 12:02
          Czego nie zrozumiałaś?
          • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 12:04
            Ani odpowiedzi na pierwsze, ani na trzecie pytanie. Na drugie brak odpowiedzi konkretnej.
            • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 12:39
              Stwierdzenie że samolot ląduje awaryjnie na terenie bagnistym nie mówi nic na temat obciążeń, które go mogą spotkać. W przypadku smoleńskim masz samolot, który ląduje w sposób niekontrolowany na terenie lesistym podmokłym/bagnistym. Powstaje bardzo złożony stan naprężeń. Jednoznaczna odpowiedź której udzieliłaś jest cokolwiek lekkomyślna. Zwłaszcza że twoja wiedza nt fizyki jest jak widać dość ograniczona.
              Przechodząc do kwestii wpływu upadku na podłoże wskazałem na wektorowość lotu i uderzenia, dlatego że istotnym jest kąt natarcia, a więc składowa pionowa prędkości, a co za tym idzie opóźnienia i siły. Ponadto istotna jest budowa terenu, ale to już jest zbyt złożona kwestia do omawiania na forum o char. społeczno-politycznym.
              Jeśli zaś chodzi o kwestię odkształceń elementów kadłuba, warto sobie wykonać bardzo uproszczony rysunek. Bierzesz przekrój poprzeczny przez kadłub samolotu. Masz kształ z grubsza kolisty, bądź eliptyczny. Wycinasz sobie z tego kształu do rozważenia wyłącznie dolną część. Połowę, albo mniejszą. Rysujesz (przykładasz) od spodu pionowe, skierowane ku górze obciążenie punktowe i próbujesz je zrównoważyć siłami działającymi na punkty w których idcięłaś resztą kadłuba. Nie odwzrowuje to oczywiście naprężeń podczas katastrofy samolotu, ale pokazuje jaki jest kierunek sił działających w ścianach samolotu zderzającego się z jakimś innym obiektem nie czołowo.
              Czy teraz wyraziłem się klarowniej?
              • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 12:49
                Wciąż nie jesteś przekonujący. Dlaczego to robisz? Przecież chyba nie masz interesu w uwiarygadnianiu oszustów z MAK i Komisji Millera?
                • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 12:54
                  > Wciąż nie jesteś przekonujący.

                  Nie zaskakuje mnie to.


                  Dlaczego to robisz? Przecież chyba nie masz inte
                  > resu w uwiarygadnianiu oszustów z MAK i Komisji Millera?

                  W twoim poście otwierającym napisałaś błędne tezy. Jedynym moim celem było wykazanie tego.
                  • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:02
                    Miałeś szansę na wykazanie się. Niestety, popisałeś się podobnym sposobem "argumentowania" jak Lasek i spółka.

                    Dam Ci ostatnią szansę. Powiedz, w jakiej - z życia wziętej - sytuacji możliwe jest, by puszka rzucona z góry na dół zamiast się zgnieść, rozerwałaby się.

                    Tak jak to się stało z częścią środkową samolotu.

                    "Następna analiza [prof. Biniendy - A.] dotyczyła upadku części środkowej samolotu, np. z prędkością 9m/s. W takim przypadku łamie się sufit, a burty idą do środka. Inaczej jest w sytuacji, gdy mamy do czynienia z wybuchem - wtedy sufit i burty otwierają się na zewnątrz. Tak wynika m.in. z symulacji numerycznej przeprowadzonej kilka lat temu w USA. I właśnie tak wyglądają szczątki samolotu Tu-154M po katastrofie smoleńskiej - burty są na zewnątrz". Pokazuje to zdjęcie poniżej.

                    farm8.staticflickr.com/7099/7251408588_55b7f6f4be.jpg
                    • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:07
                      > Miałeś szansę na wykazanie się. Niestety, popisałeś się podobnym sposobem "argu
                      > mentowania" jak Lasek i spółka.

                      Słoneczko Ty moje. Ja naprawdę nie muszę się wykazywać. To jest forum internetowe.

                      > Dam Ci ostatnią szansę. Powiedz, w jakiej - z życia wziętej - sytuacji możliwe
                      > jest, by puszka rzucona z góry na dół zamiast się zgnieść, rozerwałaby się.

                      Dana przez Ciebie szansa nie jest mi do niczego potrzebna. To Ja zadam tobie pytanie. Wiesz jakie naprężenie odpowiadają najczęściej z zniszczenie zginanej belki?
                      • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:08
                        Pa, pa, nieuku. Nie umiałeś odpowiedzieć na pytanie praktyczne - proste, na temat zwykłej puszki.
                        • mila2712 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:13
                          Kolejny przykład na Twoją ignorancję i brak chęci do dyskusji :)
                          Nieuku ? Awand pomyśl zanim napiszesz
                          • gat45 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:18
                            Jej chyba naprawdę wydaje się, że odniosła zwycięstwo w dyskusji. Cóż, nie dała bozia rozumku.
                            • mila2712 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:20
                              Chyba tak
                              ja zostałam wyszarzona
                              ale co tam :)
                        • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:21
                          Pa Słońce Ty Me!
                      • mila2712 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:11
                        Poproszę o odpowiedź :)
                        • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:21
                          Na co? Kwestia belki? Rozciagające. Część materiałów... np beton ma mniejszą wytrzymałość na rozciąganie i dlatego symetrycznne naprężenia ściskające i zginające powstajace na skutek zginania działają na nie różnie. Mówimy oczywiście o modelu.
                          Pisałem to po to by wskazać że chodzi o naprężenia postające w elemencie. To że siły zgniatają kadłub samolotu z góry i z dołu oznacza że naprężenia powstające w konstrukcji zginają ściany boczne na zewnątrz. Może to fałszować interpretację powstałych zniszczeń. Tyle tylko ze spekulujemy. Jeśli Anwand chciała by rzetelnie na ten temat pogadać, powinna wskazać konkretny element. Można by wtedy pokusić się o jakąś tam żałosną, ogólnikową analizę na podstawie fotografii i ogólnych informacji.
                          A najogólniej mówiąc ta tragedia jest bardzo fajnym zagadnieniem z fizycznego punktu widzenia, tylko niewłaściwi ludzie o niej gadają.
                          • mila2712 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:32
                            dziękuję za odpowiedź
                            eh fizyka.....powiem krótko byłam kiepska:)
                            • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:35
                              Żałuj.
                              • mila2712 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:40
                                Powiedział fizyk ?
                                • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:45
                                  Nie. Po prostu lubiący fizykę... choć w pewnym momencie też mnie przerosła. Za mało pracy w nią włożyłem niestety.
                                  • mila2712 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:50
                                    >Nie. Po prostu lubiący fizykę...

                                    U mnie jest na odwrót :)
                                    • gat45 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:52
                                      Ja znam fizykę w stopniu wystarczającym, żeby wiedzieć, że nie wiem
                                      Okazuje się, że jak na FK to już i tak gorna półka :)
                                    • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:52
                                      Najwyraźniej nie poznałaś jej dość, by ją polubić. Ale starczy tego offtopicowania. Do następnego przeczytania.
                          • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:52
                            > A najogólniej mówiąc ta tragedia jest bardzo fajnym zagadnieniem z fizycznego p
                            > unktu widzenia,

                            Jedyne, co powiedziałeś z sensem dzisiaj.

                            A teraz zastanów się, dlaczego nikt - żadna uczelnia techniczna - się tym tematem nie zajmuje.
                            • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:59
                              > Jedyne, co powiedziałeś z sensem dzisiaj.

                              Ja tego wcale nie powiedziałem.

                              > A teraz zastanów się, dlaczego nikt - żadna uczelnia techniczna - się tym temat
                              > em nie zajmuje.

                              W jakim sensie tym się zajmuje? Chodzi Ci o to, czemu jakiś instytut, czy zespół się tym nie zajął? Przecież im ktoś to musi zlecić. I to nie senat uczelni, ani rektor. Uczelnia jako taka nie ma kompetencji do pozyskiwania danych niezbędnych do przeprowadzenia takiej analizy. Byłaby to strata czasu.
                              • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 14:47
                                1. Dlaczego nikt uczelniom tego nie zlecił?
                                2. Uczelnie mogłyby obnażyć kłamstwa MAK i komisji Millera, ale nie robią tego, bo ich władze to zalęknieni oportuniści. Takie zjawisko w nauce nazywa się "odmową wiedzy".
                                • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 15:01
                                  Od kogo konkretnie oczekujesz takiego zlecenia?
                                  Na wszelki wypadek prędzę wyjaśnić że nie uważam by państwo wywiązało się ze swoich obowiązków w zakresie badania przyczyn katastrofy.
                                  • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 15:07
                                    > Na wszelki wypadek prędzę wyjaśnić że nie uważam by państwo wywiązało się ze sw
                                    > oich obowiązków w zakresie badania przyczyn katastrofy.

                                    Jestem w szoku...

                                    > Od kogo konkretnie oczekujesz takiego zlecenia?

                                    Od komisji Millera/Laska.

                                    Ale nie chodzi tylko o zlecenie. Była duża grupa naukowców, która starała się o grant dotyczący katastrofy smoleńskiej, ale go nie dostała. Mimo że - jak wspomniałeś - to ciekawe, ale przecież także niezwykle ważne z punktu widzenia społecznego zagadnienie.
                                    • gat45 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 15:19
                                      anwad napisała:

                                      > > Na wszelki wypadek prędzę wyjaśnić że nie uważam by państwo wywiązało się
                                      > ze sw
                                      > > oich obowiązków w zakresie badania przyczyn katastrofy.
                                      >
                                      > Jestem w szoku...
                                      >

                                      Widzisz, o ilu wątpliwościach swoich rozmówców mogłabyś się dowiedzieć, gdybyś nie narzucała tak dogmatycznie i tak beznadziejnie wąsko swojego sposobu widzenia tematu ?
                                    • humbak Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 15:55
                                      > Jestem w szoku...

                                      Nie dziwi mnie to.

                                      > Od komisji Millera/Laska.

                                      To dziwnie to wcześniej sformułowaaś, bo brzmiało to jak oczekiwanie że państwo zleci prace podwarzające pracę swojego organu.


                                      Ale nie chodzi tylko o zlecenie. Była duża grupa naukowców, która starała się o
                                      > grant dotyczący katastrofy smoleńskiej, ale go nie dostała. Mimo że - jak wspo
                                      > mniałeś - to ciekawe, ale przecież także niezwykle ważne z punktu widzenia społ
                                      > ecznego zagadnienie.

                                      Waga ze społecznego punktu widzenia jest raczej umiarkowane. Nawet gdyby okazało się że jest to zamach. Ciekawe tak. Politycznie ciekawe, również niezależnie od przyczyn katastrofy. Ale nie społecznie.
                            • dystans4 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 14:08
                              Antoni podkupił, innym podesłał pozdrowienia przez seryjnego samobójcę i tak stopniowo powszechny entuzjazm zgasł. Jednocześnie, we współpracy z psychologami z rezydentury, Zespół Poparcia opracował legendę tłumaczącą te zachowania jako przejaw leminżej bezmyślności i konformizmu. Gratulacje za skuteczność działań Zespołu Poparcia. Wkrótce Antoniemu przyznają kolejne odznaczenie KGB.
                              --
                              Miłego dnia, Anwad
                              buldog.
                • mila2712 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:02
                  Tobie wcale nie chodzi o merytoryczną dyskusję ale głoszenie własnych przekonań.
                  • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:04
                    Dyskutuje się z osobami, które mogą być partnerami do dyskusji, które mogą coś do dyskusji wnieść - np. platfusy_do_paki. Nie ma potrzeby dyskutowania z ludźmi bezmyślnymi.
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:07
                      Platfusy.do.paki nie wnosi nic do dyskusji, to fukcyjny.
                      • platfusy.do.paki Boli, że dostajesz regularnie po tyłku? 27.09.13, 13:45
                        Jesteś już w głębokiej defensywie obraza. Zaraz twój świat runie i poczujesz się taki mały chomik porzucony na pustyni :))))
                        • mila2712 Re: Boli, że dostajesz regularnie po tyłku? 27.09.13, 13:49
                          >Zaraz twój świat runie i poczujesz się taki mały chomik porzucony na pustyni :))))

                          Dosłownie jakby to pisała niewinna niewiasta :)
                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Boli, że dostajesz regularnie po tyłku? 27.09.13, 13:51
                          Od dwóch lat nie masz skopanego ogródka? Trzeba było się nim zająć zamiast dać się opłącać za robotę na forum.
                          • platfusy.do.paki Re: Boli, że dostajesz regularnie po tyłku? 27.09.13, 13:57
                            Tak, ogródek i dom kupiłem z forumowej pensji :)

                            A ty nie masz nawet na bilet do Budapesztu ... wierz mi, odczuwam odrobinę współczucia.
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Boli, że dostajesz regularnie po tyłku? 27.09.13, 14:01
                              Bo mnie uciska reżim Tuska, natomiast ty kręcisz z nim lody.
                              • mila2712 Re: Boli, że dostajesz regularnie po tyłku? 27.09.13, 14:07
                                Jaką partię polityczną popierasz ?
                    • mila2712 Oooooo........... 27.09.13, 13:10
                      anwad napisała:
                      Dyskutuje się z osobami, które mogą być partnerami do dyskusji, które mogą coś do dyskusji wnieść - np. platfusy_do_paki. Nie ma potrzeby dyskutowania z ludźmi bezmyślnymi.

                      Ładną laurkę sobie wystawiłaś. Sęk w tym, że to Ty unikasz morytorycznej dyskusji.
                      Przykład: Humbak odpowiedział szczegółowo na twoje tezy a Ty co? A Ty przechodzisz do ataku.

                      PS a gdzie tytuły odmóżdżonych filmów i seriali? Znowu brak dowodów na poparcie swojej tezy ?
                    • anwad Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:15
                      Mila, dołączyłaś do obrazy - Ciebie też już wyszarzyłam.
                      • mila2712 Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 13:17
                        Grunt to być w doborowym towarzystwie :)
                        • mila2712 Wiecie co użytkowniczko 27.09.13, 13:18
                          Mam wrażenie, że niedługo wyszarzysz całe forum :p
              • calun_torunski 10 kwietnia bagnisty teren pod Smolenskiem byl 27.09.13, 13:02
                zamarznięty na glebokosci ok 160 cm - za wyjątkiem gornych 15-20 cm
    • volupte Re: Nie ma o czym dyskutować 27.09.13, 12:01
      Trzy fakty , trzy kłamstwa.
    • zbysio45 Nie ma o czym dyskutować a dlaczego i kto tak chce 27.09.13, 13:44
      niektorzy dyletanci z Gebelsowskiej propagandy na tym forum uwazaja ze tylko onimi maja racje bo stwierdzaja ze podane trzy pytania mozna skwitowac słowem TRZY kłamstwa .CEKAWE skad ten genialny ekspert o nicku vougunt to wie ?
Pełna wersja