czy ktoś się zgodzi

27.09.13, 09:57
że w sprawie katastrofy smoleńskiej nie ma winnych, po żadnej stronie, bo wszyscy bez wyjątku - piloci, generałowie, Lech Kaczyński w swojej salonce (oczekujący na lądowanie, albo zamkniecie lotniska, ale przez Rosjan), Rosjanie na wieży i w Moskwie, politycy w Warszawie, w tym Jarosław Kaczyński (!) itd. byli przedmiotami, a właściwie więźniami (bez pola manewru) określonej sytuacji, która niczym w greckiej tragedii nieuchronnie i na swój sposób samoistnie zmierzała do tragicznego finału...
    • szwampuch58 Re: czy ktoś się zgodzi 27.09.13, 10:05
      Obstawiam stanowcze NIE bo:
      "wysoka półka" nie przewiduje takiej opcji a normalni maja dosc bredni " wysokiej półki"
    • absurdello To się tak nie da ... 27.09.13, 17:01
      przepisy są przepisami i żadne zakładnictwo sytuacyjne nie może powodować ich omijania.

      Nikt kapitanowi nie kazał wykazywania się próbą lądowania w tym właśnie czasie gdy na lotnisku nie było warunków do bezpiecznego lądowania, mógł poczekać, zrobić oblot lotniska, jeden drugi dla zorientowania się w kierunku zmian pogody, paliwo na to miał, a dokonał najgorszego wyboru, którego realizacja zakończyła się tragicznie.
      • don_eugenio Re: To się tak nie da ... 02.10.13, 15:30
        absurdello napisał:

        > przepisy są przepisami i żadne zakładnictwo sytuacyjne nie może powodować ich o
        > mijania.
        >
        > Nikt kapitanowi nie kazał wykazywania się próbą lądowania w tym właśnie czasie
        > gdy na lotnisku nie było warunków do bezpiecznego lądowania, mógł poczekać, zro
        > bić oblot lotniska, jeden drugi dla zorientowania się w kierunku zmian pogody,
        > paliwo na to miał, a dokonał najgorszego wyboru, którego realizacja zakończyła
        > się tragicznie.

        jesteś pewien że to pilot dokonał wyboru?
        "...proszę zapytać pana Prezydenta co dalej robimy?"
        "...no to mamy problem"
        "...siadajcie...siadaj,spokojnie" - też uważasz że to z salonki się nagrało?
        • absurdello Bardziej stawiam, że 02.10.13, 15:54
          kapitanowi KTOŚ na pokładzie zezwolił na zejście do poziomu dolnej granicy chmur.

          IES_8:37:00 Na dziś jest zgoda

          Ktoś z poza załogi wydał na coś zgodę tuż przed 4 zakrętem na kurs lądowania :|

          Rozkaz "siadania" byłby bardzo niewygodny dla wydającego, bo to się mogło nagrać i załoga mogła by się tym w razie czego zasłaniać.

          Co do samego "...siadajcie...siadaj,spokojnie", to równie dobrze mogło być skierowane do "gości" odwiedzających przedsionek przed kabiną pilotów, bo tam były takie odchylane siedzenia (normalnie pewnie dla stewardess) przy wejściu, na których siedząc można było jednocześnie obserwować załogę ...
    • snajper55 Re: czy ktoś się zgodzi 01.10.13, 13:40
      norek.pl napisała:

      > że w sprawie katastrofy smoleńskiej nie ma winnych, po żadnej stronie, bo wszys
      > cy bez wyjątku - piloci, generałowie, Lech Kaczyński w swojej salonce (oczekują
      > cy na lądowanie, albo zamkniecie lotniska, ale przez Rosjan), Rosjanie na wieży
      > i w Moskwie, politycy w Warszawie, w tym Jarosław Kaczyński (!) itd. byli prze
      > dmiotami, a właściwie więźniami (bez pola manewru) określonej sytuacji, która n
      > iczym w greckiej tragedii nieuchronnie i na swój sposób samoistnie zmierzała do
      > tragicznego finału...

      Każdy morderca czy gwałciciel jest więźniem sytuacji - traumy dzieciństwa, obciążeń dziedziczonych, presji środowiska... No po prostu musiał tego facet zabić lub zgwałcić tę kobietę. Musiał. To było nieuchronne.

      S.
    • ludwik_7125 Re: czy ktoś się zgodzi 02.10.13, 11:05
      Zgadzam się! Sytuacja przerosła wszystkich! Głównym jednak przyczynkiem był L. Kaczyński!
      Gdyby nie kurdupel, żyłoby 100 osób!
    • don_eugenio Re: czy ktoś się zgodzi 02.10.13, 15:26
      > ... byli prze
      > dmiotami, a właściwie więźniami (bez pola manewru) określonej sytuacji...
      no rozumiem że piloci,rozumiem że kontrolerzy na wieży...
      ale Prezydent więźniem sytuacji?
      "durnia wybraliśmy na Prezydenta" - Wałęsa (znowu)miał rację?
Pełna wersja