giwi wskazała na experta- o skutecznej metodyce

27.09.13, 18:00
badania katastrof

uważam ze wszyscy powinni podążyc śladem
wytyczonym przez prof. Maryniaka

badac badać badać -potem wyrokować
nawet gdy zachowanych sladów jest mało
można - jak dowodził prof. Maryniak- wykorzystując wiedzę, wspólczesne metody badawcze dochodzic do prawdy

To było zamierzone morderstwo, a nie przypadkowa katastrofa - powiedział inżynier Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie prof. Jerzy Maryniak. - W ogóle nie było katastrofy, samolot z gen. Sikorskim, po prostu wodował, a nie, jak chcą niektórzy, uderzył w powierzchnię morza - podkreślił.

- Według relacji świadków, samolot utrzymywał się na powierzchni ok. 10 minut, a zatem nie mógł on uderzyć w wodę - powiedział Maryniak. - W punkcie wodowania wypłynęły zwłoki, które, według obecnego tam lekarza, nie miały wody w płucach, nie było zatem utonięcia. To świadczy o tym, że śmierć pasażerów nastąpiła zanim samolot znalazł się pod wodą - tłumaczył.

Wielkim błędem - jak podkreślił Maryniak - popełnionym po śmierci gen. Sikorskiego, był brak sekcji zwłok pozostałych ofiar tragicznego wydarzenia.
- W naszym przekonaniu nie było jednak żadnej katastrofy, a ciała ofiar poddano zabiegom, które miały ją sugerować - zaznaczył



giwi trzeba docenic Twoj wkład w wyjasnianie katastrofy
a możesz jeszcze sporo wnieśc poniewaz znasz ludzi z PKBWL
i orientujesz się w tej tematyce

Autor: giwi ☺ 26.09.13, 15:55
Nie znasz współautorów prac ale sam prof. Maryniak jest świetna rekomendacją.
    • szwampuch58 Re: " wyprezona stopo" 27.09.13, 18:03
      Rulez
    • douglasmclloyd Trzeba było stanąć po stronie Niemiec 27.09.13, 18:06
      Zamiast liczyć na zdradziecką Francję, czy Anglię. Dziś bylibyśmy przegraną Japonią, pokonanymi Niemcami, a w najgorszym wypadku również przegranymi Włochami.
      • maccard.3 Re: Trzeba było stanąć po stronie Niemiec 28.09.13, 12:04
        Ale moglibyśmy też być pokonanymi Bułgarią lub Rumunią. Bo najważniejsze było kto cię "wyzwalał", a nie po czyjej stronie się stało.
      • aw2139 Re: Trzeba było stanąć po stronie Niemiec 29.09.13, 00:15
        douglasmclloyd napisał:

        > Zamiast liczyć na zdradziecką Francję, czy Anglię. Dziś bylibyśmy przegraną Jap
        > onią, pokonanymi Niemcami, a w najgorszym wypadku również przegranymi Włochami.

        I kto na tym lepiej wyszedł?:)
    • a74-7 Re: giwi wskazała na experta- o skutecznej met 28.09.13, 20:37
      widzisz ,niegracz , mamy tu podobny przypadek:
      trzy lata pozniej policja przeczesuje tyralieroM teren
      w poszukiwaniu sladow morderstwa Iwony Wieczorek .
      Tak :pro -forma .

      PKBWL nie byla dopuszczona do badania tego wypadku w 2010 ,
      wiec lasek wyczul swoj moment
      • aw2139 Re: giwi wskazała na experta- o skutecznej met 29.09.13, 00:16
        a74-7 napisał:

        > widzisz ,niegracz , mamy tu podobny przypadek:
        > trzy lata pozniej policja przeczesuje tyralieroM teren
        > w poszukiwaniu sladow morderstwa Iwony Wieczorek .
        > Tak :pro -forma .

        I tak pro-forma nie ma odczytu z nagrań jaka40.
        > PKBWL nie byla dopuszczona do badania tego wypadku w 2010 ,
        > wiec lasek wyczul swoj moment
        >
        • absurdello Ciekawe co się miało nagrać na taśmach Jaka 29.09.13, 16:55
          skoro zapobiegawczo, by się akumulatory, których podobno nie mieli, nie rozładowały, załoga jaka wyłączyła rejestrację ;)) ?
          • aw2139 Re: Ciekawe co się miało nagrać na taśmach Jaka 29.09.13, 17:16
            No i?
    • calun_torunski dales przyklad, w ktorym Maryniak zaprzeczyl swoje 29.09.13, 08:41
      swojej metodyce

      nie widze tu badac, badac, a potem wyrokować

      przeciwnie - widze w tym przykładzie wyrokowanie, w obliczu swiadomosci braku wystarczających badan
      • bogucjusz Model samolocika można sklejać metodycznie :-) 29.09.13, 11:59
        Takoż puszkę po Coca-Coli zgniatać :-)

        ---
        "Ląduj, dziadu!"
        • calun_torunski zgniatanie puszki po coca-coli ... 29.09.13, 12:33
          znalazłem wczoraj w sieci analizę składania budynkow WTC, w którym belki to tak naprawdę "cienkościenne" spawane granastoslupy o podstawie prostokata - obciążone na granicy wytrzymalosci, w dodatku z oslabiajacymi konstrukcje otworami rewizyjnymi do montowania wkretow utrzymujących spawane podstawy

          według deklaracji projektantow i wykonanwcow WTC były odporne na uderzenie samolotow - z tym, ze w ujęciu statystycznym, tzn z ocena prawdopobienstwa kierunku uderzenia - czyli w zasadzie wykluczając uderzenia prostopadle, czyli takie jakie w istocie miały miejsce

          i wlasnie w takim kontekście przywołany jest ten puszkowy eksperyment - jedna osoba staje pieta na puszce, co puszka wytrzymuje bez problemu, natomiast druga osoba "pstryka" lekko w scianke puszki - naprawdę maly impuls wystarcza, żeby puszka stracila swoja wytrzymalosc na obciążenie statyczne

          oczywiście puszka jest tylko wstępem do dużo głębszej analizy .... tego zabrakło polskim "uczonym"
          • bogucjusz Re: zgniatanie puszki po coca-coli ... 29.09.13, 12:44
            calun_torunski napisał:

            > według deklaracji projektantow i wykonanwcow WTC były odporne na uderzenie sam
            > olotow

            Bo były. Stały jeszcze długo po uderzeniu samolotów. Zawaliły się wskutek osłabienia konstrukcji przez wysoką temperaturę spowodowaną pożarem.

            ---
            "Ląduj, dziadu!"
            • calun_torunski Re: zgniatanie puszki po coca-coli ... 29.09.13, 14:58
              > Bo były. Stały jeszcze długo po uderzeniu samolotów. Zawaliły się wskutek osłab
              > ienia konstrukcji przez wysoką temperaturę spowodowaną pożarem.

              to rzecz dyskusyjna - pewnie w przypadku uderzenia pod katem pomiędzy 15 a 75 stopni (czyli wypadek) konstrukcja budynki zapewniala "rozczłonkowanie" samolotu przed gleboka penetracja, tak by skutki pozaru były ograniczone do niewielkiej powierzchni, tu mielismy 90 i samolot dostal się - w calkiem sporych kawałkach do srodka, lacznie z paliwem, a to znaczy, ze konstrukcja nie była odporna na celowe uderzenie
              • bogucjusz Re: zgniatanie puszki po coca-coli ... 29.09.13, 15:36
                Wszystko zależy, jak zdefiniujemy "odporność na uderzenie". Jeżeli będę walił w drzwi siekierą, a one się nie rozwala, po czym je podpalę, w wyniku czego ulegną zniszczeniu, to IMHO drzwi były odporne na uderzenie.

                ---
                "Ląduj, dziadu!"
    • maccard.3 Re: giwi wskazała na experta- o skutecznej met 29.09.13, 09:25
      niegracz napisał:

      > W ogóle nie było katastrofy, samolot z gen. Sikorskim, po prostu wodował,
      > a nie, jak chcą niektórzy, uderzył w powierzchnię morza - podkreślił.

      To tylko kolejna wersja "upadł z małej wysokości na miękkie podłoże". Czyli normalka w pewnych kręgach.
Pełna wersja