Dodaj do ulubionych

Ktoś przeciął przewody hamulcowe w aucie porucznik

29.01.14, 18:00
Ktoś przeciął przewody hamulcowe w aucie porucznika Artura Wosztyla. Próba wyeliminowania kolejnego świadka - który mógł potwierdzić, że stenogramy z czarnych skrzynek nie pokrywały się z tym, co rzeczywiście zostało nagrane. Stenogramy z nagrań z JAK-a 40, którego porucznik Artur Wosztyl był pilotem, do dzisiaj nie zostały ujawnione. Jeden z pilotów JAK-a 40 już nie żyje, bo rzekomo popełnił samobójstwo.

Więcej: niezalezna.pl/51239-ujawniamy-ktos-przecial-przewody-hamulcowe-w-aucie-porucznika-artura-wosztyla
Obserwuj wątek
          • absurdello Re: Ona nawet nie wie, że mechanicy nie pilotują 17.02.14, 10:58
            Skoro ma pewne funkcje związane z lotem (patrz instrukcja pilotażu Jaka 40), to musi znać zasady. Mechanik na Jaku 40 wykonuje funkcje podobne do nawigatora na Tu154m, między innymi kontroluje wysokości i sygnalizuje pilotom np. zbliżanie się do wysokości decyzyjnej co oznacza, że musi patrzeć na wysokościomierz ciśnieniowy.

            Rozróżniasz mechanika pokładowego od pilota ? (Dla ułatwienia dodam, że ten drugi używa wolantu w czasie lotu)
            • aw2139 Re: Ona nawet nie wie, że mechanicy nie pilotują 19.02.14, 08:23
              absurdello napisał:

              > Skoro ma pewne funkcje związane z lotem (patrz instrukcja pilotażu Jaka 40), to
              > musi znać zasady. Mechanik na Jaku 40 wykonuje funkcje podobne do nawigatora n
              > a Tu154m, między innymi kontroluje wysokości i sygnalizuje pilotom np. zbliżani
              > e się do wysokości decyzyjnej co oznacza, że musi patrzeć na wysokościomierz ci
              > śnieniowy.

              Faktem jest, że ma pewne funkcje do wykonania w czasie lotu, a jego praca jest wyjątkowo intensywna podczas wykonywania manewrów startu i lądowania, ale jesteś w totalnym błędzie, mówiąc o podobnych obowiązkach jak nawigatora - BREDNIA DO POTĘGI! Poza tym, jego miejsce w kokpicie i intensywność pracy nie pozwala mu na śledzenie wszystkich przyrządów pokładowych, ponieważ ma ograniczone pole widzenia, a tym bardziej nie jest w stanie obserwować przestrzeni przed samolotem. Tym bardziej Twoja wypowiedź zasługuje na wsadzenie jej między bajki i pokazuje, że nie znasz się na tym o czym wypisujesz!

              > Rozróżniasz mechanika pokładowego od pilota ? (Dla ułatwienia dodam, że ten dru
              > gi używa wolantu w czasie lotu)

              Uczysz się, ale porównując mechanika pokładowego do nawigatora - BZDURA! Powołując się na nieautoryzowany przez Ś.P. chor. Musia wywiad i podając to jako FAKTY, które mają podważać słowa pilotów - BZDURA!
              Proponuję zatem, abyś przestał p...ć i wrzuć na luz ze swoimi "EKSPERCKIMI" wypowiedziami, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
    • chateau Re: Ktoś przeciął przewody hamulcowe w aucie poru 29.01.14, 18:09
      Strasznie durne te tuszcze służby.

      Przecięcie przewodów hamulcowych skutkuje zaświeceniem się paru kontrolek kilka chwil po wyjechaniu z parkingu.

      Napisz kiedy to się stało i jakie auto, bo może zwyczajnie płyn z wysprzęglika poszedł na mrozie do układu hamulcowego i jakiś przewód puścił z tego właśnie powodu.
          • remik.bz Uczepiliście sie kontrolek jak po metanolu:) 30.01.14, 16:14
            absurdello napisał:

            > podał metanol i dlatego nie widział on kontrolek (to dla pewności gdyby żarówki
            > jednak się zaświeciły mimo przepalenia ;))

            Kolejny , który fantazjuje i nie potrafi nawet doczytac informacji ,ze przedmiotem zgłoszenia byłu celowo uszkodzone hamulce a nie fakt czy kontrolki to wskazywał czy tez nie, czy pilot wsiadł do samochodu czy tez nie , czy on to zauważył, czy jechał smochodem , kiedy zauważył i w jakich okolicznościach to uszkdzenie itp
            • absurdello Czy celowo czy przez przypadek ... 31.01.14, 13:24
              to się okaże gdy policja to zbada, a na razie to mamy ogólniki.

              Za to sam pan W. mógłby wyjaśnić dlaczego nakłaniał załogę Tu154m do podchodzenia gdy sam, w tej samej łączności, podał parametry widoczności, zbyt małe nawet dla mniejszego i zwrotniejszego Jaka40 ?
              • ae911truthorg Czerwony absi oślepł na przypadki 01.02.14, 08:57
                Wszystko jest celowe i zaplanowane.
                Oczywiście zaplanowane są tylko działania Polaków i ti zawsze źle i w złym celu.
                Ruskie, bracia absurdella działają na żywioł i nigdy nic źle nie robią, tak im to samo wychodzi..
                Absi - jak zacznie pisać post, to nie może skończyć. Czasami pisze 3 posty, jeden po drugim, prawdziwy czerwony zapał i entuzjazm w niesieniu propagandy pod strzechy.
                Muś nie żyje - jego wina.
                Wosztylowi przecięli przewody - jego wina, bo namawiał do lądowania.

                W tym pustym sowieckim łbie niedługo powstania próżnia, a "myśli" będę naklejane na czole, jak na słupie ogłoszeniowym.
                • absurdello Faktycznie "fakty" ;)) 30.01.14, 15:54
                  Prokurator strzelił sobie w GŁOWĘ ... tylko jakoś nie trafił, pewnie jest dalekowidzem.

                  BOR nie znał telefonu do Prezydenta ... tiaaa.

                  Sformułowanie o "pijanym generale naciskającym na pilotów", to jak się okazuje wymysł Super Ekspresu, bo w samym raporcie nie ma sformułowania PIJANY, a podany poziom alkoholu etylowego we krwi nie podpada pod poziom PIJANY. Również w raporcie nie napisano, że to GENERAŁ NACISKAŁ (w sensie, że świadomie i czynnie wydawał polecenia zmuszające pilotów do określonego działania), a, że jego obecność mogła tak działać, czyli że to jest raczej interpretacja odczuć załogi co do obecności generała w kokpicie a nie jego konkretnych działań.

                  itd. Do tego to co jest na materiale, to jest mieszanka informacji medialnych z różnych okresów czasu robiona na materiałach z bliżej nieokreślonych źródeł i interpretowana sensacyjnie zgodnie z liniami pism jakie to publikowały czyli ogólnie mówiąc to są tylko "fakty" a nie FAKTY.
      • x2468 Re: Ktoś przeciął przewody hamulcowe w aucie poru 29.01.14, 22:18
        W moim aucie nie da rady włączyć biegu bez uprzedniego sprawdzenia hamulców przez naciśnięcie pedału. A ponieważ jest to automatyk skrzynia biegów pozostaje zablokowana.A wiec niesprawny hamulec nie pozwala ruszyć z miejsca. Nawet przepchnąć auta nie da rady. Do tego jest oczywiście kontrolka i displej komputera na którym pojawia się odpowiednia informacja.
        Ci durnowaci maja zawsze jakieś bajki dla ciemnego ludu.Macierewiczowi np łamały się w aucie (jak wjechał po pijaku na krawężnik) koła ,odkręcały śruby i poluźniła mu się szajba.W łbie.
        • remik.bz A co robisz , gdy masz niesprawny hamulec? 30.01.14, 15:22
          x2468 napisał:

          > W moim aucie nie da rady włączyć biegu bez uprzedniego sprawdzenia hamulców prz
          > ez naciśnięcie pedału. A ponieważ jest to automatyk skrzynia biegów pozostaje
          > zablokowana.A wiec niesprawny hamulec nie pozwala ruszyć z miejsca. Nawet przep
          > chnąć auta nie da rady. Do tego jest oczywiście kontrolka i displej komputera n
          > a którym pojawia się odpowiednia informacja.

          No dobra , a co robis z, gdy niesprawny hamulec nie pozwala ruszyc Ci z miejsca?
          Ja wzywam pomoc drogową i pytam mechanika "co się stało".
          A dalej działam w zalezności od odpowiedzi. Jesli mechanik mi powie "ktos majstrował przy Pana aucie, ma pan ordynarnie przecięte przewody hamulcowe" to ide na policję

          > Ci durnowaci maja zawsze jakieś bajki dla ciemnego ludu.Macierewiczowi np łamał
          > y się w aucie (jak wjechał po pijaku na krawężnik) koła ,odkręcały śruby i polu
          > źniła mu się szajba.W łbie.

          Jakie bajki? Myślisz ,że pilot nie wie co to hamulec w samochodzie?
      • remik.bz Miałem sie nie wtrącać , ale....... 30.01.14, 15:10
        chateau napisał:

        >
        > Przecięcie przewodów hamulcowych skutkuje zaświeceniem się paru kontrolek kilka
        > chwil po wyjechaniu z parkingu.
        >
        > Napisz kiedy to się stało i jakie auto, bo może zwyczajnie płyn z wysprzęglika
        > poszedł na mrozie do układu hamulcowego i jakiś przewód puścił z tego właśnie p
        > owodu.

        Chateau, jesteś rozsądnym gościem. Nie pisz dziwadeł nie trzymających się kupy.
        Jesli juz koniecznie chcesz ( Ty i inni) dowalić Anwad , to nie róbcie tego na poziomie przedszkolaków.
        W artykule jest podane , że porucznik zgłosił sprawę na policję co sugerowałoby ,ze przecięcia przewodów dokonano celowo.
        Tylko tyle. Nie wiemy czy wyjechał z parkingu, czy jakieś kontrolki się swieciły, czy uciekł mu płyn z wysprzęglika. Czy wogóle wsiadł do samochodu. A moze to nie on zauważył wyciek?
        Wiemy natomiast , że jako pilot z definicji musi mieć solidna wiedzę techniczna z zakresu mechaniki, budowy maszyn, pojazdów , silników, układów hamulcowych itp.Nie uwierzę aby pilot nie wiedział jak działają w samochodzie hamulce hydrauliczne.
        Jeśli poszedł na policję z tą sprawą , to znaczy , że ma mocne dowody na celowe działanie. Pilot Jaka to nie przysłowiowa blondynka , która wsiada do samochodu i dalej " auto jakoś samo jedzie a lampki tak ładnie się świecą na czerwono".
        Policja zajmie się sprawa i okaze się czy pilot miał rację czy tez nie.
        Może to wszystko naciąganie , a może nie. Ale lekceważenie doniesienia pilota czy brutalne taki personalne na Anwad (właściwie za co?)to dla mnie argument ,że coś w tej sprawie jest nie tak.
    • tw_wielgus Re: Ktoś przeciął przewody hamulcowe w aucie poru 29.01.14, 18:19
      Powiedz mi, Droga Anwad, czy nie moglibyśmy się umówić.
      Umówić w ten sposób, że WY "Świadkowie Prawdy" zachowacie sobie tą wiarę w zamach z całą martyrologią przypisaną do tego wydarzenia i nie będziecie próbowali nawracać niewierzących na swoją religię?
      Widzisz taką możliwość?
    • anwad Wierzącym "kapłanowi" Laskowi 29.01.14, 19:50
      "Tu w Anglii, nie mogli zrozumieć, o co mi chodzi z ta polską demokracją, więc im opowiedziałem taką bajeczkę:

      Wyobraźcie sobie,że Rosjanie podczas II wojny mordują skrytobójczo kilkadziesiąt tysięcy waszych jeńców, nie przyznają się do tego i zwalają winę na Niemców.

      Po latach prawda wychodzi na jaw, a królowa, wraz z całym sztabem generalnym, szefem Banku Anglii, szefami najważniejszych instytucji państwowych i arcybiskupem Canterbury leci w rocznicę tego mordu do Rosji, żeby uczcić pamięć pomordowanych brytyjskichżołnierzy.

      Tam samolot królowej rozbija się w niewyjaśnionych okolicznościach.

      Rząd nie tylko nie podaje się do dymisji, ale powierza śledztwo Rosjanom, którzy ogłaszają, że do sterów dorwała się królowa wraz z naczelnym dowódcą lotnictwa i po pijaku rozbili samolot.

      Rząd angielski potwierdza tą wersję, BBC i Reuter w komentarzach przypominają ogólnie przedtem znana lekkomyślność i pychę królowej oraz jej zamiłowanie do ginu, wytykają angielskim pilotom nieudolność i braki w wyszkoleniu, ubolewają nad degrengoladą moralną rodziny królewskiej i pijaństwem w silach zbrojnych, a w lotnictwie w szczególności, ale jednocześnie Parlament rekomenduje ministra obrony narodowej do Izby Lordów, a premier składa wniosek o awansowanie szefa Intelligence Service na generała dywizji itd.

      Nie ma najmniejszego znaczenia,że w sprowadzonej do GB, a zaplombowanej przez Rosjan trumnie królowa ma trzy nogi i jest ubrana we frak i męskie kalesony (niektóre tabloidy nawet nawołują z tego powodu do odmówienia królowej prawa do godziwego pochowku i sugerują, ze królowa miała skrywane inklinacje transseksualne), niektóre ofiary maja po dwie cudze wątroby zamiast jednej własnej, inne kupę śmieci w brzuchu...

      Nieważne, że cały teren katastrofy zaorano i pokryto betonowymi płytami, ślady zatarto, drzewa wycięto w pień, a wrak samolotu zniszczono i umyto, a na dodatek Rosjanie odmawiają jego zwrotu.

      Rząd angielski jest tym wszystkim zachwycony, wysyła w świat komunikaty o znacznej poprawie stosunków z Rosja, katastrofę nazywa punktem zwrotnym tych stosunków i nowym otwarciem na dialog z narodem rosyjskim i potwierdza oficjalnie przy każdej okazji, że winę ponosi pijana królowa z trzema nogami.

      Przez dwa tygodnie nikt ze mną nie rozmawiał, wszyscy się odsuwali, jak od zadżumionego. Po dwóch tygodniach, jeden z Anglików mnie przeprosił. Powiedział, że myśleli,że jestem chory psychicznie i mnie izolowali. Ale zapytali innego Polaka, który im potwierdził to, co mówiłem, a jeszcze inny sprawdził sobie w internecie hasło Katyń i Smoleńsk. Stwierdzili, że nie mieli pojęcia, że coś takiego jest w Europie możliwe.

      To tyle odnośnie rosyjskich "ekspertów" w mediach.Ładnie ta wasza Polska od Tuska wygląda. Z perspektywy angielskiej niczym rosyjski bantustan."
    • piq ani chybi pajac gmyz albo xuy sakiewkiewicz,... 29.01.14, 20:00
      ...bo tawariszcz anton jest zajęty tym, że ujawniono jago zdradę, cipciu wądziu. Jak służby chcą kogoś usunąć, to na pewno nie przecinają przewodów hamulcowych, droga idiotko. Chyba że to amatorzy zwerbowani przez tawariszcza matieriewicza do wywiadu (ci sami kretyni, którzy zamieszczali swoje zdjęcia na pejsbuku).
    • adam111115 Re: Ktoś przeciął przewody hamulcowe w aucie poru 29.01.14, 20:41
      Po pierwsze, obiecałaś że już cię tu nie będzie, i co z tym?, po drugie, naprawdę tylko was te bzdury obchodzą. Jakby go ktoś chciał załatwić, to nie byłoby tematu. Kto w dzisiejszych elektronicznych autach tnie przewody?, od razu kontrolki robią dyskotekę. Naprawdę, bądźcie mądrzejsi choć odrobinę
      • remik.bz Wam tez by sie odrobina mądrości przydała 30.01.14, 16:05
        adam111115 napisał:

        > Po pierwsze, obiecałaś że już cię tu nie będzie, i co z tym?,

        To nie ma nic wspolnego z uszkodzeniem hamulców

        po drugie, napraw
        > dę tylko was te bzdury obchodzą.

        Celowe ( a nawet przypadkowe) uszkodzenie hamulców w samochodzie uważasz za bzdurę ?

        Jakby go ktoś chciał załatwić, to nie byłoby t
        > ematu.

        Tez tak uważam. Może to było tylko jakieś ostrzeżenie, moze jakis pijany wandal "dla jaj", moze była zona ( o ile ma taką), może nie było przecięcia a pilot źle ocenił sytuację?

        Kto w dzisiejszych elektronicznych autach tnie przewody?,

        Ano ktos kto z jakichść przyczym chce to zrobić. Jesli przewody zostały celowo przeciete to rola policji jest znależć sprawcę a motywy działania sprawcy- to sprawa prokuratora i sądu.

        od razu kontro
        > lki robią dyskotekę.

        Skąd wiesz ,że nie zrobiły dyskoteki i dlatego pilot przyjrzał się sprawie, poszukał (byc może przez fachowców) przyczyny dyskoteki?

        Naprawdę, bądźcie mądrzejsi choć odrobinę

        Wam tym bardziej by się to przydało. Z bardzo drobnej , bez konkretów, jednozdaniowej informacji medialnej snujecie fantazje jak po "pólitrze żytniej"
    • bogucjusz Na starych, amerykańskich filmach sensacyjnych 29.01.14, 21:54
      klasy C takie numery odchodzą. Bohater jedzie serpentyną w dół, chce hamować, wciska pedał, a tu nic, samochód przyspiesza, górska droga, pisk opon, mordercze wiraże, napięcie, akcja... oczywiście bohater przeżywa, staje w polu, ociera pot z czoła po czym otwiera pokrywę silnika - cięcie - zbliżenie na zerwane linki, tak, żeby dziecko, Murzyn i gospodyni domowa zakumali, co się stało :-)


      ---
      "Ląduj, dziadu!"
      • remik.bz Skad wiesz ,że pilot jechał tym samochodem? 30.01.14, 15:29
        bogucjusz napisał:

        > klasy C takie numery odchodzą. Bohater jedzie serpentyną w dół, chce hamować, w
        > ciska pedał, a tu nic, samochód przyspiesza, górska droga, pisk opon, mordercze
        > wiraże, napięcie, akcja... oczywiście bohater przeżywa, staje w polu, ociera p
        > ot z czoła po czym otwiera pokrywę silnika - cięcie - zbliżenie na zerwane link
        > i, tak, żeby dziecko, Murzyn i gospodyni domowa zakumali, co się stało :-)

        Tak bywa w tych filmach, tak bywa.
        A jak było w tym przypadku? Wiesz może ? Czy pilot wsiadł do samochodu i jechał?
        Podziel się z nami swoją wiedzą.
        Bo ja wiem tylko z linku , ze stwierdził celowe uszkodzenie układu hamulcowego i zgłosił sprawę na policje. Jak stwierdził , w jakich okolicznościach , kiedy stwierdził - tego nie wiem. Ale Ty wiesz, prawda?

        >
        > ---
        > "Ląduj, dziadu!"
    • erte2 Re: Ktoś przeciął przewody hamulcowe w aucie poru 29.01.14, 22:48
      Juz ci raz pisałem - daj w końcu spokój tragiczne zmarłym pod Smoleńskiem. Żrecie te zwłoki już prawie cztery lata i jeszcze wam mało ? To jest po prostu obrzydliwe, nikczemne i podłe; tego nawet najdziksi kannibale nie robili.
      Jak długo jeszcze będziecie na tym nieszczęściu coś ugrywać, jak długo będziecie eksploatować tę tragedię i żerować na naiwniakach którzy wam wierzą ?
      Cynizm i podłość towarzyszą wam od samego początku, mordy macie upaprane krwią tych 96. nieszczęsnych ofiar. Ku.rw.a mać !! Chyba już dosyć !!!
      • remik.bz Re: Czy to był samochód marki Warszawa? 30.01.14, 15:42
        dr.krisk napisał:

        > Bo w innych znanych mi samochodach niewielki nawet ubytek płynu hamulcowego sku
        > tkuje zapaleniem się jaskrawej kontrolki.


        I Ty nawet robisz z siebie przedszkolaka? A co to zapalenie kontrolek ma wspólnego ze sprawą? Ubytek płynu , który sygnalizują moze miec różne przyczyny. I to ten "ubytek" jest przedmiotem zgłoszenia na policję.
        Wiesz , różni Bogucjusze moga fantazjować, że pilot jak blondynka wsiadł do samochodu, nie zauważył kontrolek , nie zauważył plamy pod autem, nie zauważył , że pedał "ucieka mu do dechy" (jeśli to była Warszawa), ale przynajmniej Ty powinieneś wiedzieć CO było przedmiotem zgłoszenia na policję. A w jakich okolicznościach pilot stwierdził "ubytek płynu" tego przeciez nie wiemy . Nie wiemy nawet czy to on stwierdził ten ubytek, czy wogóle próbował ktos jechać tym autem (głupota by to była). Odmówił komentarzy.

        > Może jeszcze bombę mu podłożyli?

        Masz jakiegos linka w tej sprawie:)
    • remik.bz Nieźle dowaliłaś swym przeciwnikom 30.01.14, 16:22
      anwad napisała:

      > Ktoś przeciął przewody hamulcowe w aucie porucznika Artura Wosztyla.
      >
      > Więcej: niezalezna.pl/51239-ujawniamy-ktos-przecial-przewody-hamulcowe-w-aucie-porucznika-artura-wosztyla

      No gratulacje. Niezle wpusciłaś swych przeciwników. Podałaś link z krótką, lakoniczną informacja o uszkodzonych hamulacach, byc moze celowo uszkodzonych a twoi przeciwnicy odpowiadając zrobili z siebie przedszkolaków . Rzucili się na Ciebie bez namysłu i zaczęli wypisywac głupoty. Dorabiali tak fantastyczne historie do tej informacji ,ze boki zrywać przyszło. Na dodatek historie przeczące zdrowemu rozsądkowi (pilot wsiadł do samochodu , nie zauwazył kontrolek , nie zuważył ,że hamulec nie działa, ruszył itd).
      Tak nawiasem - zarzucają niektórym pilnujacym sprawy katastrofy w Smoleńsku fantazjowanie , a sami dokładnie to robia.
      • absurdello Wosztyl jedynym zywym świadkiem ... 30.01.14, 16:48
        Por. Artur Wosztyl jest jedynym żywym świadkiem, który potwierdza zeznania śp. Remigiusza Musia (technika pokładowego Jaka-40) dotyczące komendy smoleńskiej wieży dla Tu-154 o zejściu do 50 m. W ciągu najbliższych dwóch miesięcy prokuratura ma dostać końcową opinię Instytytu Ekspertyz Sądowych w sprawie nagrania z magnetofonu zainstalowanego w Jaku-40, mogącego potwierdzić zeznania Musia; co ciekawe - zapis ten jest badany aż od maja 2011 r.!


        W kwestii formalnej:

        Czy drugi pilot Jaka 40, Rafał Kowaleczko też już został zamordowany czy tylko NIE POTWIERDZA wersji Musia i Wosztyla ???


        10:24:16,3__Jak40___Chłopaki, Rafał z tej strony, przejdźcie na 123,45.

      • tw_wielgus Ano! Macierewicz też się nabrał. 30.01.14, 17:16
        "Polityk PiS zwrócił się z prośbą o objęcie ochroną por. Artura Wosztyla, pilota Jaka-40, który wylądował na lotnisku w Smoleńsku przed katastrofą Tu-154M - podaje "Rzeczpospolita" na swoich stronach internetowych. "Dziś wiemy już ponad wszelką wątpliwość, iż życie pana por. Artura Wosztyla jest zagrożone" - napisał poseł. "

        Anwad potrafi, ona jest niesamowita w te klocki...
          • anwad Uwaga - WSI-agent 30.01.14, 19:37
            Wszystko, co pisze, należy odczytywać na odwrót. Zwracajcie uwagę, kogo krytykuje, będziecie mieli choć trochę wglądu we WSI-owe lęki.
            • piq anwad, tawariszczka Wanda Wasilewska,... 30.01.14, 20:12
              ...to wasza prababcia? Wiersz o was wądziach Hemar napisał (wypisz wymaluj na twoją, wądziu, cześć):

              MADAME WASILEWSKA

              Towarzyszka Wasilewska,
              Laval-liera kujbyszewska.
              Od Uralu aż po Soho
              Pierwsza nasza lady Haw-Haw.

              Od Tamizy do Uralu
              Ona pierwsza nasza Hacha,
              Polska Leni Riefenstahl u
              Sowieckiego monomacha.

              Od "Płomyczka" do rzemyczka,
              Czort sam się rozczulić gotów,
              Ona-ż teraz przewodniczka
              W "Związku Polskich Patryjotów".

              Teraz frontem "Tass" ku Wandzie,
              Wanda frontem ku "Tassowi",
              Nie ustanie w propagandzie.
              Aż się polski rząd odnowi.

              Marzy jej się w głębi duszy
              Rząd jedności, that's the question,
              Z socjalistów, agrariuszy,
              Pułkowników, drobnomieszcz'n.

              Z narodowców i kułaków
              I bundowców też, a jakże,
              W Rosji wybór dla Polaków:
              Albo w rządzie, albo w łagrze.

              Ślęczy Wanda w noc bezsenną
              Ponad kartą atlantycką,
              Jak tu zrobić suwerenną
              Silną Polskę katolicką?

              Patryjotyzm ją przenika,
              Już ta Polska w snach urasta -
              Pierwsza w świecie republika...
              A w Sowietach siedemnasta...

              Z nią na czele... w charakterze
              Patronichy i Egerii...
              Z Kornijczuchem w Belwederze...
              Z Polakami na Syberii...

              Towarzyszko, śliczna bajka!
              Pomaleńku, pomaleńku.
              Aż roztropna czrezwyczajka
              Zaprowadzi was pod stienku.

              Puszczą motor, i po balu.
              Grób wykopią w szczerym polu.
              Głucho będzie na Uralu.
              Cicho będzie w Albert Hallu.

              Co najwyżej p. Mołotow
              Powie, że Madama Chairman ,
              "Związku Polskich Patryjotów"
              Okazała się pro-german.
              1943

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka