Piskorski o smoleńskiej strategii PiS

21.10.14, 08:31
"Oficjalny raport Millera/Laska wydaje się być dokumentem wręcz napisanym na życzenie opozycji. Skala ujawnionych w nim zaniedbań, nonszalancji, braku nadzoru jest porażająca. Nietrudno doczepić do tego tezę, iż polityczną odpowiedzialność za ujawniony stan rzeczy ponosi rządząca wówczas Platforma Obywatelska. Dlaczego PiS wolał posługiwać się absurdami Antoniego Macierewicza zamiast sięgnąć po tezy raportu Millera jest ciekawą zagadką z obszaru politycznego PR i politycznej strategii"

pawelpiskorski.natemat.pl/121073,slepota-smolenska

Ech, dziękujcie losowi, że PiS ma tak beznadziejnych przywódców - gdyby był mądrze prowadzony dziś miałby nie marne 30% tylko 45%...
    • m.c.hrabia Re: Piskorski o smoleńskiej strategii PiS 21.10.14, 08:38
      jeszcze jeden ekspert od "latania" :))
      • w_v_w Re: Piskorski o smoleńskiej strategii PiS 21.10.14, 08:54
        ...ale Piskorz ma racje. Szkoda, ze sie tak utuczyl:(

        Wawerka
    • v.t.s Re: Piskorski o smoleńskiej strategii PiS 21.10.14, 08:40
      MC Macierewicz nigdy do tego nie dopuści. Coś o latających samochodach było zdaje się.
    • zapijaczony_ryj Bo to przygłupy 21.10.14, 09:08
      indeed-4 napisał: . Dlac
      > zego PiS wolał posługiwać się absurdami Antoniego Macierewicza zamiast sięgnąć
      > po tezy raportu Millera jest ciekawą zagadką z obszaru politycznego PR i polity
      > cznej strategii"
      >
      > pawelpiskorski.natemat.pl/121073,slepota-smolenska
      >
      > Ech, dziękujcie losowi, że PiS ma tak beznadziejnych przywódców - gdyby był mąd
      > rze prowadzony dziś miałby nie marne 30% tylko 45%...
      • indeed4 ... bo zamiast sprytnie walić w najumiłowańsze PO 21.10.14, 09:13
        z uporem maniaka waliły w Putina i Rosję?
        • taniarada Jak długo jeszcze pozwolicie się obrażać? 21.10.14, 09:17
          Mam więc do wyborców PO-PSL trzy pytania. Jak długo jeszcze pozwolicie się oszukiwać. Jak długo jeszcze pozwolicie się obrażać? Macie jakąś godność? Przyzwoitość?
          • m.c.hrabia Re: Jak długo jeszcze pozwolicie się obrażać? 21.10.14, 09:22
            a co ciebie, posiadaczu jedynej prawdziwej "prawdy objawionej " to obchodzi.
          • adam111115 Re: Jak długo jeszcze pozwolicie się obrażać? 21.10.14, 09:22
            Czy taniagłupota przeczytała co piskorz napisał?

            A te pytania to raczej do was, jak długo jeszcze pozwolicie panuprezesowi robić z siebie przyglupow sekciarskich?
            • 1zzarda Re: Jak długo jeszcze pozwolicie się obrażać? 21.10.14, 09:59
              To pryszcz - wróciła sztuczna mgła.
            • dystans4 Re: Jak długo jeszcze pozwolicie się obrażać? 21.10.14, 12:51
              agentura wpływu stoi twardo tak długo jak prezes będzie płacił ruskimi srebrnikami. Czyli do końca świata i jeden dzień dłużej, Przynajmniej do 2027 roku, a może i dłużej.
          • sclavus Re: Jak długo jeszcze pozwolicie się obrażać? 21.10.14, 11:00
            Zapomniałeś dodać: "boga w sercu nie macie?"
            :D:D:D
    • mariner4 Akto to jest Piskorski? 21.10.14, 09:35
      ktoś ważny?
      M.
      • adam111115 Re: Akto to jest Piskorski? 21.10.14, 09:47
        He he zauważ że indyk nawet nie zrozumiał co przeczytał
      • indeed4 A kto to jest Giertych, albo Frasyniuk etc. 21.10.14, 12:22
        nie zapytasz? Komentowałeś ich wypowiedzi, ale nie pamiętam, żeby to cię interesowało.
    • x2468 Re: Piskorski o smoleńskiej strategii PiS 21.10.14, 10:54
      Piskorski wie że koalicja z rodzina Kaczyńskich jest możliwa z PO nie a takie "sowa" wuc sucha z przyjemnościom, wiec może poda łapkę upadłej duszyczce.
    • sclavus Re: Piskorski o smoleńskiej strategii PiS 21.10.14, 11:14
      ... nie jestem pewien, czy zrozumiałeś dobrze intencje Piskorskiego...
      Nie zmieni faktu, że gdyby nawet nie było zaniedbań "politycznych" (Błasika mianował Kaczyński), gdyby za sterami siedzieli "najlepiej" wyszkoleni piloci, to w warunkach pogodowych jakie były w Smoleńsku 10/04/2010 roku, w godzinach rannych, przy presji psychicznej, jaka działa na załogę, ten samolot rozpenderoliłby się tak, czy owak...
      ***
      Bo Piskorski... - Piskorski próbuje znaleźć sobie miejsce na scenie... na przodzie sceny... najlepiej w pełnym świetle rampy... i ten wpis wygląda na "umizg" :D
      • indeed4 Re: Piskorski o smoleńskiej strategii PiS 21.10.14, 13:27
        Piloci mają swoje przepisy, kontrolerzy swoje - dalej nie rozumiesz, że gdyby kontrolerzy trzymali się swojego regulaminu i zgodnie z przepisami zamknęli lotnisko, to do tej katastrofy by nie doszło?

        forum.gazeta.pl/forum/w,1157,155151032,155151032,NPW_rosyjscy_kontrolerzy_winni_beda_zarzuty.html

        • absurdello Jak byś czytał uważnie (przepisy), to 23.10.14, 00:44
          byś wiedział, że:

          a) lotnisk się nie zamyka z powodu mgły, można najwyżej nie wydać zgody na lądowanie,
          b) załoga Tu154m - NIE DOSTAŁA ZGODY NA LĄDOWANIE
          C) ZAŁOGA TU154M WPROWADZIŁA KONTROLERÓW W BŁĄD CO DO TEGO CO BĘDZIE
          ROBIĆ.

          Kontroler powiedział, że mają być gotowi wykonać odejście ze 100m, kapitan odpowiedział "Tak jest !", a tym czasem przy 100m, nie padły żadne komendy związane z tą wysokością, ani "Lądujemy", ani "Odchodzimy". Drugi pilot odczytał "100 metrów" ... I NIC WIĘCEJ, chwilę potem nawigator odczytał też 100 I NIC WIĘCEJ.
          Kontroler podał jeszcze komendę "posadka dopołnitielno" co oznaczało, że pilot nie ma zgody na lądowanie i będzie musiał się o nią zwracać dodatkowo o ile zobaczy ziemię i zgłosi to lotnisku.
          Po doleceniu do wysokości 100m (pomińmy już nawet, że to powinno być 120 przy lądowaniu na dwie radiolatarnie) pilot miał dwie możliwości:

          a) przejść do lotu poziomego realizując komendę "poss. dop."
          b) rozpocząć odejście co wiązało się jeszcze z pewnym zejściem poniżej 100m (droga hamowania)

          Skoro dolatując do 100m, co ma miejsce przy komunikacie odległościowym DWA, pilot:

          a) nie przeszedł do lotu poziomego na 100m,
          b) nie zgłosił nawiązania kontaktu wzrokowego z ziemią,
          c) nie zgłosił chęci lądowania,

          to kontroler miał pełne podstawy myśleć, w tamtych warunkach pogodowych, że pilot, nic nie zobaczywszy ze 100m, rozpoczął manewr odejścia (do którego gotowość na 100m potwierdził słowami "Tak toczno" czyli "Tak jest") i to co widzi na ekranie, to jest pierwszy segment odejścia - hamowanie opadania.
          Jest bardzo prawdopodobne, że w tym momencie kontroler uznał, że jego rola się skończyła, bo odejście, to sprawa pilota i czekał aż pilot zgłosi fakt wykonania odejścia. W tym czasie samolot wyszedł pod wiązkę radaru ścieżki ale to nikogo nie niepokoiło, bo raz, że przed lotniskiem jest obniżenie, więc jest dodatkowy zapas przestrzeni od dołu, a dwa, że przecież prezydentów nie wożą początkujący piloci i wiedzą co robią. Gdy jednak w jakimś rozsądnym czasie samolot nie pojawił się znów na radarze ścieżki, pilot nie zgłaszał wykonania odejścia a na radarze kursu było widać, że dochodzi do granicy 1km wyznaczonej komendą "pos. dop.", to kontroler, zorientował się, że pilot wcale nie hamował lub robi to zbyt niemrawo i wysłał polecenie ponaglające "Horyzont 101' i powtórzył je jeszcze jako "Kontrola wysokości, horyzont", tyle, że w tym czasie samolot zniknął też pewnie z radaru kursu i kontrolerzy byli w kropce, bo:

          - na radarze samolot nie ma,
          - na optycznej go nie widać, bo mgła,
          - pilot nie zgłosił wykonania odejścia
          - problemów z samolotem też nie,

          więc samolot zniknął, tu przyjęto domyślnie, że odleciał (bo kto by wtedy zakładał najgorsze), bo prawdopodobnie ze stanowiska kierowania nie słyszeli tak dobrze jak ci co stali na zewnątrz (np. załoga Jaka), że samolot jednak nie przeleciał nad lotniskiem, za to usłyszeli odgłosy katastrofy.

          Z samego zachowania Plusnina w nagraniu ze stanowiska kierowania lotami, widać, że on jeszcze przez jakiś czas nie dopuszczał możliwości katastrofy, ciągle myśląc, że samolot gdzieś jest w okolicy w tej mgle i wywoływał go przez radio, co opóźniło całą akcję ratunkową o dobrych kilka minut.
          W końcu równie dobrze samolot mógł nie odpowiadać z powodu awarii radia ...
          Nikt na dole nie zakładał przecież, że pilot będzie kombinował jak tu wylądować w takich warunkach by Prezydent się nie spóźnił ...
          • warcholski kiedy bedziesz gotowy na odejscie? 23.10.14, 06:45
            zanim spadniesz jak cegla :) ...zadzwon do moskiewskiego goryla po dalsze dyrektywy

            nio i pokaz ten zapis z budy szynpansow (orginal)

            > a) lotnisk się nie zamyka z powodu mgły (gdy dziala zawasowana technologia) - bo "tam szympans-#1 płk Nikołaj Krasnokutski, to on anulował decyzję..."
        • gintrowa Re: Piskorski o smoleńskiej strategii PiS 23.10.14, 17:34
          Po co mieli zamykać lotnisko, przecież nasi piloci podobno nie mieli zamiaru lądować i nie lądowali.
          Na ziemię ściągnął ich wielki magnes, albo wysoko w górze rozpadł się samolot, albo... nie znam ostatnich wyników badań zespołu Macierewicza.
          • warcholski "w górze rozpadł się samolot" 24.10.14, 09:48
            patrz jakas ty mundra jak na babe "oderwana od gotowania parowek"

            rzeczywiscie tak bylo,
            cytuje:

            Tupolew Tu-154 wykonywał lot z Tel Awiwu do Nowosybirska. Samolot nie miał żadnych problemów technicznych, mimo to nad Morzem Czarnym zniknął z radarów patrolujących. Po przybyciu na miejsce służb ratunkowych okazało się, że Tu eksplodował w powietrzu i rozpadł się na małe kawałki. Śledztwo wykazało, że przyczyną wybuchu był tragiczny wypadek. Samolot został bowiem trafiony przez rakietę wystrzeloną przez ukraińskie wojska podczas ćwiczeń. W tej katastrofie śmierć poniosło 78 osób.

            www.154.pl/katastrofy-tupolewow/
            > Po co mieli zamykać lotnisko, przecież nasi piloci podobno nie mieli zamiaru lą
            > dować i nie lądowali.

            zapytaj Wrone ( kapt nie ptak) dlaczego kotynuowal lot wielogodzinny przez Atlantyk gdy tuz po starcie zaczal wyciekac olej, zamiast zawrocic awaryjnie ladowac to lecial na polecenie mundrali z WSIawy ---sczesciem sie nie rozbili, otarli se doope i zalepiony plastrami tudziez wystukany mlotkiem dalej lata i ktoregos pieknego dnia dniotowa nim tez poleci (o ile stac ja na bilet) wraz z pasazerem Bronkiem...
            acha, przy okazji zapytaj Bronka czym un teraz lata, skoro sie wystraszyl i nigdy nie wsiad do wiernej kopi tu-154

            a swoja droga to dziwne, ze takim ruskim szmelcem krajowi piloci zmuszeni byli obslugiwac.





            • maccard.3 Re: "w górze rozpadł się samolot" 24.10.14, 16:50
              warcholski napisał:

              > zapytaj Wrone ( kapt nie ptak) dlaczego kotynuowal lot wielogodzinny przez Atla
              > ntyk gdy tuz po starcie zaczal wyciekac olej, zamiast zawrocic awaryjnie ladowa
              > c

              Olej to tobie wyciekł. Już dawno.
Pełna wersja