niegracz
19.01.15, 19:04
sądy w sprawach morderstw często wyają wyroki w oparciu o zeznania
zeznania świadków sa uznawane za dowód w sprawie
_
w sprawie tzw. katastrofy w Smoelńsku prokuratura dysponuje zeznaniami które jednoznacznie wskazuję ze był wybuch
nawet gdyby na biegłego Sąd powoła dr Laska
to ten zeznajac pod przysięga
nie miał by innego wyjscia \
jak tylko powiedzieć
- Tak, Wysoki Sądzie - treść zeznania jednoznacznie wskazuje że tam był wybuch
..
chodzi np. o zeznania Remigiusza Musia:
"Na miejsce katastrofy udaliśmy się po około 1 godzinie od jej zaistnienia. Kiedy przybyliśmy na miejsce,
to pracowały już tam służby ratownicze. Ja widziałem dużo nagich ciał. Leżały one pomiędzy częściami
samolotu. Jedno ciało ludzkie było całe. Pozostałe, to były części ludzkich ciał, ręce, nog. "
- Pytanie Sądu:
- Na jakiej podstawie biegły uważa że akt ,że czesc ciał ofiar byłą naga wskazuje że tam doszło do wybuchu ?
- Wysoki Sądzie, nigdy w przypadku katastrof w trakcie podejscia do lądowania , gdy predkosci sa poniżej 300 km/ godz nie dochodzi do zerwania ubrań z ofiar.
Dlatego, jedynym wytlumaczeniem jest dzialanie podmuchu powietrza w trakcie wybuchu.