Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi

09.04.15, 08:11
W bezpośredniej rozmowie ośmieszyć i zniszczyć któregokolwiek pisiora za ich teorie antkowo - biniedowe?
Wczoraj Wróbel w tok fm nawet nie parsknął na bzdury Szczerskiego, po południu Zakrocki najbardziej poważnie rozmawia z niezabijajcie nas Waszczykowskim, pewnie w telewizorniach było kilka poważnych rozmów, nie wiem bo nie oglądałem.

Poważne traktowanie oszołomów przez mainstream utwierdza ciemny lud pisowski że jednak coś jest na rzeczy. A wystarczy kilka pytań które podsuwam za friko:
1) Czy interpelacja Gosiewskiego o tchórzliwych pilotach była słuszna? (Ludzie o niej nie wiedzą, trzeba o tym często mówić )
2) czy pana posła / posłankę bardziej przekonuje wybuchająca puszka czy parówka?
3) to która ze 176 teorii Antona jest prawdziwa? (Tu dziennikarz może po kolei czytać )
4) raport po wypadku casa wskazywał na winę Błasika. Dlaczego LK nie zwolnił go zgodnie z sugestiami?

To tyle na początek. I trzeba to powtarzać z każdym pisiorem a nie traktować ich poważnie
    • maszmi Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi 09.04.15, 15:54
      dziennikarze świetnie się bawią tematem Smoleńska, mają samograja, zaproszą do studia i tam
      goście niech sobie mówią co chcą , byle by oglądalność była
    • dobry-termin [...] 09.04.15, 16:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • adam111115 Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi 09.04.15, 16:12
        To może ty odpowiesz na te pytania?
      • dystans4 Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi 09.04.15, 20:42
        I ja wierzę Antoniemu, tylko nieśmiało zapytam: jaka teoria teraz obowiązuje? (pogubiłem się).

        --
        Opozytura to bardzo ładne słowo, bo zawiera i działanie PiS w charakterze ekspozytury - © Miętowe Loczki.
        "A każdy inteligentny i tak będzie zakładał lokaty w Skok Wołomin. Bo to najlepsza oferta na rynku." - Kto to naPiSał?
        Nikt nigdy nie został wyszarzony [to POgłoski - buldog], anwad zawsze ma cię na oku. © Obraza.uczuć.religijnych
    • volupte Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi 09.04.15, 16:12
      Puszka wybuchajaca jest bardziej wiarygodna.
    • p.grochowski Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi 09.04.15, 17:03
      Wierzę w Gazetę Wyborczą jako pismo liberalne i demokratyczne. Sympatyzujące z PiS i życzliwie obserwujące, całą polską scenę polityczną. Pismo prospołeczne, nawiązujące do podziemnych w latach 80., "Wiadomości Dnia". Przed panem Adamem Michnikiem, jeszcze niejeden sukces zawodowy. Piotrek.
      • dystans4 Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi 09.04.15, 21:05
        Ja wierzę w Gazetę Wyborczą i Gazetę Polską i oczekuję zjednoczenia obu Redakcji na najbliższym Kongresie Ligi Polskich Rodzin.
    • niegracz Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi spytać 09.04.15, 17:58

      - różnych specjalistów z Politechnik , Instytutów etc\
      - jak to jest z tymi 100g ?

      - Dlaczego nikt nie spyta dlaczego nie ma głebokiej bruzdy po upadku kadłuba z takim impetem że ten rozpada się na 60 tys. kawalków
      itd.
      • erte2 Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi spy 09.04.15, 18:24
        niegracz napisał:
        Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi spy(ać) różnych specjalistów z Politechnik , Instytutów etc\ jak to jest z tymi 100g ?

        Bo to dobry człowieku jest pytanie do absolwenta gimnazjum. Przypomnij sobie podstawowe wiadomości z fizyki (chyba że nie dojechałeś jeszcze do tego bo w podstawówce zdaje się jeszcze fizyki nie uczą) i wylicz opóźnienie jakiejś masy z prędkości ok. 300 km/godz. do zera na drodze kilku czy kilkunastu cm. Zadanie naprawdę nie jest trudne.
        • niegracz Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi spy 09.04.15, 20:31
          erte2 napisał:

          >
          > Bo to dobry człowieku jest pytanie do absolwenta gimnazjum. Przypomnij sobie po
          > dstawowe wiadomości z fizyki (chyba że nie dojechałeś jeszcze do tego bo w pods
          > tawówce zdaje się jeszcze fizyki nie uczą) i wylicz opóźnienie jakiejś masy z p
          > rędkości ok. 300 km/godz. do zera na drodze kilku czy kilkunastu cm.
          /
          - Widać dobry człowieku ze nie masz pojecia o fizyce - nawet tej z podstawówki.
          Taki obiekt jak samolot który zderza się pod niewielkim kątem z gleba nie zatrzyma się na drodze kilkunastu cm
          a nawet kilkunastu metrów.

          Gdyby nawet zatrzymał się jakims cudem np. po 40 metrach- t średnie przeciązenie wynisło by 7g.
          a gdyby tylko teoretycznie obliczyc niemozliwe fizycznie zatrzymanie po 14 m- to średnie przeciązenie wyniosłoby 20g.
          -
          Oczywiście jest jesszcze skłądowa pionowa

          tu predkosc poczatkowa mozna by przyjąc np. na 16 m/sek.
          gdyby np. strefa zgniotu( pochłaniania energii uderzenia wyniosła 1m) to po wyhamowaniu do zera przeciażenie średnie byłoby 12,8g.
          • niegracz Dlaczego nie spytaja o watek z Szojgu w tle... 09.04.15, 20:32

            Szojgu był na miejscu tragedii smoleńskiej już 10 kwietnia i koordynował akcję „zabezpieczania” wraku, podczas której rosyjscy funkcjonariusze cięli piłami fragmenty samolotu i wybijali szyby w jego oknach. To właśnie z ust Szojgu – w latach 1988–1989 sekretarza Komitetu Miejskiego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego w Abakanie – padły w 2009 r. słowa, które mogły być odebrane jako bezpośrednia groźba wobec prezydenta Kaczyńskiego. Proponując wprowadzenie w Rosji odpowiedzialności karnej za podważanie zwycięskiej roli ZSRR, Szojgu powiedział:
            „Wówczas prezydenci niektórych państw, negujący ten fakt, nie mogliby bezkarnie przyjeżdżać do naszego kraju […]
            Nic nie powinno być zapomniane.
            Ci, którzy targną się na naszą pamięć, nie powinni spokojnie spać i przyjeżdżać do Rosji”.
            • dystans4 Re: Dlaczego nie spytaja o watek z Szojgu w tle 09.04.15, 21:02
              Jak zwykle, mijasz się z prawdą.
              Prędkość samolotu przekraczała 300 km/h, przyjmijmy 90 m/s. Gdyby hamował równomiernie na drodze 10 m, opóźnienie wyniosłoby ponad 40 g. Ale nie hamował równomiernie. Gdyby hamował równomiernie, ślizgałby się tak jak Boeing na warszawskim lotnisku i nie słychać byłoby pojedynczych wyróżniających się uderzeń.
              Hamował poprzez uderzenia, w czasie których przeciążenia w kadłubie mogły być dziesiątki razy większe od podanego w oszacowaniu.

              Kłamiesz, Niegracz, jak każdy przedstawiciel i udziałowiec wstrętnego przemysłu smoleńskiego, gorzej niż suka Dorna, tak jak Kaczyński, Martusia, Antoni i reszta agentury.
              • erte2 Re: Dlaczego nie spytaja o watek z Szojgu w tle 09.04.15, 22:21
                dystans4 napisał:
                Kłamiesz, Niegracz, jak każdy przedstawiciel i udziałowiec wstrętnego przemysłu smoleńskiego, gorzej niż suka Dorna, tak jak Kaczyński, Martusia, Antoni i reszta agentury.

                Nie tłumacz nieukowi podstawowych praw fizyki bo po pierwsze - nie zrozumie, a po drugie w wirtualnej rzeczywistości smoleńskiej sekty nie obowiązują żadne prawa - ani fizyki, ani logiki, ai nawet przyzwoitości. Oni są zaprogramowani, synapsy w ich quasi-mózgach są zespawane na stałe w macierewiczowych konfiguracjach a jakakolwiek wiedza nie ma do nich dostępu.
                • niegracz Tam mogła(by) wyglądać częśc ofiar katastrofy 09.04.15, 22:48


                  gdyby nie wybuch czy innych działań
                  podobna katastrofa:



                  www.gettyimages.co.uk/detail/news-photo/eastern-airlines-727-flight-66-at-kennedy-airport-plane-news-photo/97252411
                  Flight attendants Robert Hoefler, 29 (l) and Mary Ellen Mooney, 28, smile at each other in Long Island Jewish Hospital, Far Rockaway, Queens. They are the only surviving crewmembers in the jet crash that claimed 110 lives

                  Robert i Mary uśmiechają się do kamer- mimo totalnej rozwałki większej czesci kadłuba
                  oni wyszli z katastrofy prawie bez szwanku

                  opis katastrofy + link do raportu ( omawiany na salonie)
                  aviation-safety.net/database/record.php?id=19750624-1
                  -okolicznosci katastrofy flight-66-at-kennedy-airport-plane-
                  były ostrzejsze a szanse przeżycia pasażerów mniejsze

                  Co jest podobne:
                  1. zdarzyły sie przy podejsciu do lądowania
                  2. samoloty uderzyły skrzydłem o przeszkody ( drzewa. słupy)( trzymamy sie opisu MAK )
                  3. po zderzeniu samoloty przekręciły sie na grzbiet i tak upadły

                  Co je różnic zdecydowanie:
                  Tu-154 spadl na miekka glebę
                  Boeing na teren pokryty głazami

                  w przypadku "katastrofy" Tu-154 nie było pożaru
                  ( tylko drobne ogniska)
                  w przypadku Boeinga był silny pożar

                  i jeszcze jedno zdjęcie ofiary:

                  binaryapi.ap.org/0aa6fbcba6a84d609ffcae817ab29d67/512x.jpg
      • adam111115 Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi spy 09.04.15, 19:27
        Bruzdę to ty masz na czole wg jednego pisowskiego xiędza

        BTW kokpit znalazł?
    • szwampuch58 Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi 09.04.15, 19:56
      Bo nikt nie ma ochoty przyznac ze wybrancy narodu,tego narodu, dali "po pysku" zdrowemu rozsądkowi łamiąc wszystkie zasady w imie politycznych zachcianek.Wstyd wszystkim i dlatego szuka sie usprawiedliwienia.
    • xkx2 Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi 09.04.15, 20:38
      Bo nigdzie w mediach nie chodzi o prawdę czy fakty a o oglądalność. Im większa kłótnia na wizji tym lepiej. A gdyby doszło do rękoczynów to byłoby wręcz genialnie.
      I to tyle albo aż tyle.
      • wujaszek_joe Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi 09.04.15, 21:58
        amen. I dziwię się każdemu, kto takie przedstawienia telewizyjne ogląda.
    • man_sapiens Re: Dlaczego żaden dziennikarz nie ma odwagi 09.04.15, 23:45
      Dla ułatwienia pracy dziennikarzy przypominam jedynie słuszna teorię GUST (Grand Unified Smolensk Theory), opublikowaną w 2013 roku i która po uzupełnieniu przez prof. Wujaszka Joe o efekt implozji parówkowej zyskała światowy rozgłos i uznanie.
      Przecież już zostało opublikowane w poważnych czasopismach naukowych, ze pancerny samolot zbudowany z puszek po RedBullu, który nigdy nie wystartował z Warszawy, w sztucznej mgle nie podchodząc do lądowania wylądowałby w Smoleńsku ale wpadł w bombę helową i został obezwładniony na wysokości 36m jako że nigdy nie zszedł poniżej 100m dzięki czemu jego skrzydło ścięło brzozę, która była już ścięta tydzień wcześniej przez Putina. Po odpaleniu bomby implozyjnej w gaśnicy znajdującej się w apteczce samolotu zaskoczeni terroryści owinęli ładunek wybuchowy wokół skrzydła i zdetonowali go telefonem co spowodowało oderwanie 1/3 skrzydła i wtedy samolot spadł na podwozie gdyż utrata takiej części skrzydła jest łatwa do opanowania i nie mogła zakłócić spokojnego lotu a jedynie spowodowała łagodny odgłos przypominający "Jebuduuuu". Wówczas tuszczy siepacze dostarczyli na miejsce wypadku kokpit który pochodził z Syberii gdzie znajdowali się pasażerowie samoltu jeszcze nie rozstrzelani przez KGB, w tym gen. Błasik który nie wyleciał nigdy z Warszawy.
      Wszystko to opublikował doc. dr debilitowany Dąb-Zupa z University of Dąb, uznany specjalista od notacji graficznej pieśni kirgiskich żeglarzy podwodnych przy pomocy programu Hopsalala będącego tajną bronią NASA w walce z Klingonami.
      Napisał bym więcej, ale mi związali te długie rękawy na plecach.
Pełna wersja