niegracz
07.01.17, 23:17
pisząc tak na salonie 24 w dniu
07.12.2016 09:43
"z drugiej strony, sil dzialajacych ludzi nie da sie tak prosto wyliczyc, jakby samolot w calosci wbijal sie pod katem spadku w ziemie będąc sztywny i w całości! mozna przewidziec, ze niektorzy mogli byc wyrywani z fotela i cieci pasami, a niektory wciskani w fotel.
w momencie tarcia o nierówną ziemie najbardziej zniszczonymi
czesciami wraku, w kabinie pasazerow byl po prostu jeden wielki koszmar i maszynka do miesa. do smierci i rozdrobnienia cial przyczynily sie nie tylko sily inercji i przyspieszenia w zakresie kilkunastu do kilkuset * g. ciala byly tez ciete przemieszczajacymi sie fragmentami samolotu (np. foteli,paneli wystroju, dachem itd), do czego przyspieszenie jest zupelnie niepotrzebne, wystarczy naprezenie