normalnosci,codziennosci nie zawsze latwej

23.07.12, 11:16
Szukam w drugim czlowieku umiejetnosci dawania,checi zaangazowania sie.Delikatnosci,czulosci,wrazliwosci.Otwartosci.
Towarzysza z ktorym mozna pomilczec przy porannej kawie a wieczore szukac go wzrokiem w zaciemnionym pokoju.
Nie jestem zorientowana na wymiary,te materialne i wymierne zwlaszcza.
Raczej w rzeczach niepoliczalnych upatruje nadmiaru;)
Chcialabym sie zwyczajnie cieszyc czyjas dobra obecnoscia,nie bac bycia i zaistniec w czyms sensownym.Gdzie slowa nie sa na wyrost ani plochliwe,gdzie maja kolor,zapach i smak.
Nie boja sie odpowiedzialnosci za drugiego czlowieka.
Mam 34 lata,glowe jeszcze ciage w chmurach skoro wierze,ze to wszystko jest mozliwe...na przekor rzeczywistosci...
Pełna wersja