majkelziem
20.12.15, 23:44
Albo chodzi się "na film" albo "do kina". Ja wolę tą drugą opcję. Zapraszam do wspólnej zabawy. W programie pieszczoty, czułości, migdalenie się, mizianie i inne gry miłosne przyprawione nutką adrenaliny. Trochę niewygodnie :) ale za to ekscytująco!