Dodaj do ulubionych

Szukam mizantropki / dziewczyny marzycielki, M28

02.08.22, 14:47
Szukam AMBITNEJ partnerki BEZ TABU, marzycielki i mizantropa, poza normą moralną jak to można w dużym skrócie ująć. Nie musisz być idealna, możesz robić też różne bzdury, grać w gry (nawet dobrze by było), zajmować się swoimi zainteresowaniami, bądź jak dziecko i na zawsze pozostań dzieckiem ale BĄDŹ KIMŚ. Czy też - miej ambicje aby się stać, coś uchwycić i coś zrealizować, po trupach do celu. Szukam ale coś bez skutku bo prawdziwe ambicje albo życie ze świadomością... różnych rzeczy... nie jest w "cenie." Marzy mi się rozmówczyni z dużą wyobraźnią i nawet ponad przeciętnymi pragnieniami i ambicjami (nawet jeśli te będą musiały zapewne pozostać w sferze fantazji) ale NAJBARDZIEJ czego mi brakuje, na początek, to po prostu możliwość szczerej rozmowy... bez tabu, bez fikcji, bez zachamowań społecznych tzn amoralne podejście do spraw zarówno dużych jak i banalnych

Ja z pozoru normalna osoba, oglądam kreskówki, mam zadatki pisarskie, ekscytują mnie od casu do czasu różne bzdety i gry. Ale pod spodem i w podejściu do życia sporo sporo zawiłości i rzeczy daleko wykraczających poza "normę", sama muzyka której słucham to nie wokal i mówiąc krótko "świat ffshrine" czyli OSTy w tym smaczek dla nieco bardziej mrocznych kawałków z przytupem (samo ffshrine już nie istnieje ale ciekawi mnie czy znaleźliby się ludzie którzy wiedzą o co chodzi). Co prawda nie lubię wszelkiego rodzaju łatek ale w języku RPG mógłbym się pewnie opisać jako Chaotic Neutral.

Mam oczywiście ludzkie wady i problemy, a świat obecny nie sprzyja takim sytuacjom, no ale trzeba iść naprzód na ile się da. Najgorsze czy też najlepsze co nas może spotkać to śmierć, wiadomo :) Stąd też potrzebuję rozmówczyni która nie obali się ze smutku i nie popadnie w miesięczną deprechę po takim jednym zdaniu i akceptacji jednego z najbardziej oczywistych banałów nt życia. Ale chciałbym z kimś móc dzielić taką pogoń za życiem i ambicją. Jak i socjo-ekonomiczny teatr zdarzeń jaki się odbywa, czasem boki zrywać - o ile wkurzać się nie trzeba
Mam zawsze większe ambicje , bez znaczenia na szanse. Nawet jeśli nie jestem Jeff Bezos to mimo wszystko trzeba się czymś ciekawszym kierować na co dzień a nie tylko miską ryżu. Ale takie podejście w pojedynke bywa trochę żmudne. I też trudne, co tu ukrywać. Tym bardziej że nie można z nikim szczerego słowa nawet zamienić, każdy jest niewolnikiem systemu, takiego czy innego, w tym moralnego

Można powiedzieć, że jestem bardziej w fantasy, średnio w sci-fi, raczej nie w horror. Jestem bardzo otwarty na wszelkiego rodzaju tematy. Oczywiście wiara i religia to czysta psychologia, i funkcjonuje to jako podstawowa potrzeba dla ludzi, także nie oczekuj ode mnie szacunku wobec takich rzeczy, tym bardziej, że ich wciąż niezmieniona forma raczej mnie drażni i wolę tego unikać na co dzień. Alkoholu nie lubię, innymi używkami się nie truję, promieni słonecznych unikam, aspiruję, aby odżywiać się zdrowo i bardziej rygorystycznie, chociaż jeszcze daleka droga ku zdrowiu. To tak w dużym skrócie.
Możesz się odezwać na septarsos@gmail.com jeśli cokolwiek z tego do Ciebie przemawia, z chęcią zamieniłbym słowo z kimś o podejściu amoralnym, możesz mieć w sobie nawet mizantropijny i nihilistyczny jad wobec ludzi, nie przeszkadza mi to o ile mamy wspólny język i nie oznacza to całkowitej apatii z Twojej strony na każdy możliwy temat - bo apatii to raczej nie lubię, jeśli to jedyne co masz do zaoferowania. Dla mnie wszystko ma swój smaczek i tak jestem samotnikiem mizantropem z pokładami gniewu i mroku i tak dalej, ale nie kompletnym apatycznym nihilistą/materialistą zawieszonym w niekończącej się nudzie- tak w skrócie
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka