Dodaj do ulubionych

Biała Podlaska - jak ją widzą ooby spoza niej

12.05.06, 13:08

Zawsze przyjezdzam do miasta jak do swojego ... to tutaj znam knajpy, ludzi na
osiedlu (choc kilku gowniarzy wyroslo strasznie i bylem zszokowany jak
ostatnio ich spotkalem), tutaj znam wiekszosc sklepow ... tutaj w wielka
sobote w nocy zwiedzam wszystkie koscioly (zawsze mozna spotkac kogos znajomego)

a jak nasze miasto widza osoby spoza niego, nie mowie tutaj o mieszkancach
okolicznych powiatow ... mowie o ludziach ktorzy na co dzien zyja w Siedlcach,
W-wie, Lublinie ...

moja malzonka jest z Siedlec ... i mowi ze Biala jej sie bardzo podoba ...
zawsze kiedy jestesmy w okolicy placu wolnosci, deptaka, mowi ze wyglada jak
kurort uzdrowiskowy ... duzo zieleni ... atmosfera jakas taka przyjazna ...
zycie toczy sie jakby troche leniwie ...
dziwi ja ten pas zieleni i lak po obu stronach krzny w srodku miasta ... te
olbrzymie zielone tereny - park radziwilla, malpi gaj ...

zastanowilo mnie to na tyle ze sprawdzilem jaka powierzchnia maja Biala i
Siedlce ... wynik: Siedlce przy wiekszej liczbie mieszkancow maja powierzchnie
o 1/3 mniejsza od Bialej ...

a Wy jakie macie doswiadczenia zwiazane z osobami ktore widza nasze miasto po
raz pierwszy ?

--------------------------------------------------------
... za ile srebrników wredny judaszu, potrafisz sprzedać swoich przyjaciół ...
Obserwuj wątek
    • ann.bollyn Re: Biała Podlaska - jak ją widzą ooby spoza niej 12.05.06, 15:35
      ja nie mieszkam w Białej już 4 lata ale zawsze jak jestem to nie chce mi się
      wyjeżdżać a z drugiej strony niewiem co miłabym tam robić. Ale bawie się tam
      zawsze wysmienicie spotykam dużo ludzi, poznaje nowych. Szkoda że nikt nie
      pomyśli o lepszych perspektywach dla ludzi w tym mieście aszczególnie dla
      młodzieży która pozostawia wiele do życzenia patrz(kandelabra) wystarczy wybrać
      się tam raz. Nie generalizuje i nie twierdzę że wszyscy kórzy tam chodzą są nie
      ok ale w większośći tak.
    • macyk Re: Biała Podlaska - jak ją widzą ooby spoza niej 15.05.06, 00:32
      Bywam w Białej co jakiś czas więc nie dokońca pasuję do pytania. Do tego wyliczę
      to co mi się nie podoba w Białej, bo to najbardziej rzuca się w oczy.

      - Pustkowie nad Krzną. Biała jest rozdarta rzeką wygląda jakby były to dwa
      miasta. Różnicę widać doskonale porównuąc Al. Tysiąclecia i H. Sawickiej. W tym
      pierwszym przypadku brakuje zabudowy choćby tylko wzdłuż ulicy, przez co
      powstała przstrzeń wyrwana z tkanki miasta.

      - Zamieranie centrum od 14 w sobotę do poniedziałku. Pl. Wolności jest wg. mnie
      nieprzyjaźnie urządzony do tego dochodzą pozamykane witryny sklepów. Istny
      absurd, którgo nie rozumiem od dawna. W efekcie pl. Wolności nie zachęca do
      przebywania. Do tego jego czystość (tabuny papierków na wietrze) budzi zastrzeżenia.

      - Park Radziwiłła. Miasto nie ma pomysłu. Poza imprezami sezonowymi nie istnieje.

      - Skrzyżowania, na których ostatnimi laty obsesyjnie stawiane są sygnalizatory.
      Swego rodzaju fenomen, obrazujący jak bezmyślni urzędnicy potrafią popsuć
      sprawność poruszania się po mieście i roztrwonić niepotrzebnie pieniądze.

      - Spora ilość drogich samochodów. Sugeruje, że albo z zamożnością rejonu nie
      jest źle, albo o durzym rozwarstwieniu.

      - Rekordowa ilośc drewnianych ruder. Jakoś inne miast sobie z tym poradziły, tj.
      wybudowały mieszkania komunalne, ew. odnowiły. W Białej wygląda, że los
      mieszkających tam ludzi nikogo nie obchodzi.
      • negev56 Re: Biała Podlaska - jak ją widzą ooby spoza niej 15.05.06, 18:37
        zgadzam się z opinią macyka, w jednym nie ma racji, Biała nie zamiera od 14
        godz. w sobotę do poniedziałku tylko każdego dnia tygodnia od 17.Jesteśmy
        głęboką prowincją bez żadnych perspektyw, i jeżeli ktoś obcy wyrazi opinię, że
        Biała to fajne miasto i jak tu ładnie, to przecież jest gościem na chwilę
        przejazdem i nic go nie kosztuje pochwała "mieszkania" gospodarza.
        • zielony_beret Re: Biała Podlaska - jak ją widzą ooby spoza niej 15.05.06, 20:29
          o to to.
          bywam często we wrocławiu,lublinie i innych stolycach.
          tam od godziny 17.00 wszystko sie zaczyna.U nas - kończy.
          jeżeli cokolwiek się dzieje na placu wolnosci ,po godzinie 17.00 - to
          pranie.Ale nie w pralce ,a po ryjach tubylców tam mieszkających,zwanych dalej
          menelami.Siedzą od późnych godzin wieczornych- do wczesnych godzin
          porannych ..i piją.Klnąc przy tym jak szewcy- nieubliżając szewcom.Sikają gdzie
          popadnie,plują gdzie popadnie,śpią gdzie popadnie etc.
          Mam nieprzyjemność czasem, wczesnym rankiem ,około godziny 5.30- 6.00 iść
          tamtędy.
          nie polecam.
          Jakies szemrane towarzystwo stoi tu i ówdzie,popijając resztki "czegoś"
          (jakiejś bliżej niezidentyfikowanej substancji), patrząc na przechodniów,jak na
          natrętów.Naprawdę idąc "tamtędy" boje się,chociaż nigdy (tfu ,tfu) nie spotkało
          mnie nic nieprzyjemnego z "ich"strony.
          Sądze ,iż plac i jego okolice są,a może powinny być wizytówką miasta.Powinien
          być ,jak w innych miastach ostoją spotkań wieczornych ,przy fajnej muzyce i
          lampce wina.
          jak narazie jest ostoją dla pijactwa ,w najgorszym wydaniu.
          to miasto wogóle nie jest ładne ,ani fajne.Nie jest ani miłe ,ani przyjazne.
          Każdy z nastepnych "rządzących" obiecuje - i na obietnicach sie kończy.A szarzy
          ludzie wegetują w mieście,bez perspektyw.Nic się nie zmienia,prócz samochodu
          prezydenta.
          kolejne lumpeksy,sklepy spozywcze,komisy samochodowe - zmieniają adresy.Na
          zakończenie lata- koncert i hektolitry piwska.Na rozpoczęcie lata =koncert i
          hektolitry piwska.
          Potem "wakacje".Spokój ,bo połowa białej wyjechała nad bug.Potem rok szkolny
          i "wiszenie" na trzepakach pod blokami do 23.oo...Potem zima i błoto .
          i tak bezustannie- nic się nie zmienia.
    • macyk Re: Biała Podlaska - jak ją widzą ooby spoza niej 17.05.06, 11:47
      Trochę zasmęciłem.
      Ostatnio bardzo spodobał mi się pomysł urządzenia boiska do koszykówki w parku
      opanowanym dotychczas przez meneli. Nie niestety nie dotyczy to Białej. Razem z
      boiskiem pojawiły się odnowione alejki, latarnie itd. W efekcie miejsce zaczęło
      przyciągać osoby chcące aktywnie spędzić czas jak i zwykłych przechodniów,
      którzy tak kierują się podczas spacerów. Oczywiście wina już się tam coraz mniej
      spożywa bo dotychczasowa enklawa stała się publiczna.

      Swego czasu na forum Słowa Podlasia pisał chłopak, który chciał zorganizować w
      Białej Skate Park. Idea wspaniała, w Warszawie widziałem parę takich miejsc.
      Przypuszczam , że miasto nie zdecydowało się dotychczas na tą inwestycję, mimo,
      że miejsca w centrum jest aż nadto. Nawet jeśli nie Pl. Wolności to w grę może
      wchodzić choćby Szkolny Dwór, czy plac przy Narutowicza.
      • zielony_beret Re: Biała Podlaska - jak ją widzą ooby spoza niej 17.05.06, 13:10
        hehehehe ,już widzę jak się "tam na górze" godzą na skate park na szkolnym
        dworze, albo na narutowicza.Nie wiem czy zauwazyłeś ,ale w obu przedstawionych
        przez Ciebie miejscach znajdują się(zapchane ,ze szpilki nie ma gdzie wcisnąć)
        parkingi :D
        jak myslisz co jest "ważniejsze" dla ludu? :/
        Czy jesli odbyło by się referendum w tej sprawie- co wybraliby pracujący i
        zmotoryzowani mieszkańcy?
        nie ma szans.
        chyba,że ktos wpadnie na pomysł i wykorzysta łąke obok epi-centrum,ewentualnie
        gdzies w rejonach terebelskiej..nie wiem
        ale centrum miasta stanowczo odpada.Tam i tak jest ciasno jak cholera:/
        • macyk Re: Biała Podlaska - jak ją widzą ooby spoza niej 17.05.06, 17:27
          Placyk rzy Narutowicza, za sklepem, jest za durzy, aby przeznaczać go tylko a
          parking. Wokół Placu jest od groma miejsc do parkowania, a jeśli nawet zabraknie
          i ktoś będzie musiał trochę się przespacerować od samochodu to nic nie szkodzi.
          Uważam, że ci na górze nie tylko powinni sę zgodzić na skate park ale także go
          dofinansować.
          • a.g9910 Re: Biała Podlaska - jak ją widzą ooby spoza niej 20.05.06, 21:48
            Witam.
            Jeżdzę na Wasze tereny ze śląska,i podoba mi się tam u Was.
            Zapewne myslicie co takiego mi się podoba skoro w postach jest opisane: nuda itp..
            Otórz,przyjeżdzając z Katowic jest czym oddychać,można pobalowac bez żadnych
            bóli głowy,błogość beztroskość...........totalne lenistwo.
            Piszę tak bo jeżdze do Was na wakacje,tzn na wieś w kierunku Terespola.
            Na samą myśl iż spędzę tam za nie cały miesiąc wakacje już się cieszę ogromniasto;).
            Czuję taki sentyment do Białej i okolic.
            Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie.
              • jerry.s Re: Biała Podlaska - jak ją widzą ooby spoza niej 22.05.06, 09:03

                Neple ... nic mi nie mow bo az lza sie w oku kreci ...

                wiele lat do Nepli jezdzilem do babci ... a wlasciwie to nei do Nepli, a do
                domku lezacego w polowie drogi miedzy Mokranami Starymi a Neplami ... ehhhh ...
                to byly czasy

                do najblizszego sasiada (soltysa Nepli) jakies 1-1.5km, do Krzny z 500m, do
                sklepu 2km, wszedzie laki, pola, rozlewiska wiosna ... po prostu bajka ...

                do tej pory (babcia przeprowadzila sie do Buhukał) jezdze przynajmniej raz w
                roku na stare smieci i spaceruje sobie nad Krzne, zwiedzam mieszkanie, stodole
                ... to byly czasy ... ehhhh ... naszlo mnie na wspominki ...


                -------------
                ... za ile srebrników wredny judaszu, potrafisz sprzedać swoich przyjaciół ...
                  • jerry.s Re: Biała Podlaska - jak ją widzą ooby spoza niej 22.05.06, 13:18

                    pewnie ze pamietam ... a z Mokran ktora droga chodzilas do Nepli?
                    zapewne lakami przez brod, po prawej mijalas szope z owcami i dalej przez kilka
                    podmoklych rowow do krzny ... tam albo do sklepu GS piekna alejka dochodzaca do
                    szkoly ... albo zamiast ta aleka to dolem wzdluz osrodka ... hehe

                    a idac z Mokran do Nepli w polowie drogi na pustkowiu mialas po swojej prawej
                    stronie drewniana chatke z zabudowaniami (obora, stodola, sadzawka obok) ... to
                    wlasnie tam spedzilem najlepsze chwile dziecinstwa ...

                    kurcze ... przy najblizszej wizycie w Bialej znowubede musial sie wybrac i
                    spojrzec na ten domek, stodole, laki, wykapac sie w krznie na zakolu ... ehhhh
                    ... piekne czasy


                    -------------
                    ... za ile srebrników wredny judaszu, potrafisz sprzedać swoich przyjaciół ...
      • jerry.s Re: jerry.s 22.05.06, 20:40

        babcia to Sapieha ... hehe .. jaki ten swiatek maly ... zaraz sei okaze ze sie
        znamy :)
        -------------
        ... za ile srebrników wredny judaszu, potrafisz sprzedać swoich przyjaciół ...
        • kika2345 Re: jerry.s 22.05.06, 20:44
          onazwisko to sie mamy pytalam bo ja nie pamietalam i chyba troszeczke mlodszy
          jestes ode mnie .Ja kumplowalam sie bardziej z Neplami Samowicze Krzyczew itd.A
          moze i sie znamy kto wie....Moja babcia to Metko.
          • jerry.s Re: jerry.s 22.05.06, 20:53

            to sie nie znamy .. ja bardziej z Nepli znalem osoby ... ale tez nieiwele bo
            zawsze bylo nas 6-8 wnukow i sami mielismy ekipe do siatkowki ...


            -------------
            ... za ile srebrników wredny judaszu, potrafisz sprzedać swoich przyjaciół ...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka