Dodaj do ulubionych

szkoły wyższe w Białej

29.03.07, 09:10
jestem ciekawy waszej opinii na temat szkół wyższych funkcjonujących w Białej.
Obserwuj wątek
        • m-marecki Re: szkoły wyższe w Białej 09.09.07, 17:56

          Można powiedzieć, że AWF ma jak taką renomę, ale reszta to już lipa, no może
          jeszcze trochę filia UMCS ale na Politechnikę Radomską czy do Państwowej Wyższej
          Szkoły Zawodowej (chyba tak to się nazywa) to nie poszedł bym gdyby mi tam nawet
          dopłacali, bez obrazy ale trudno to nazwać uczelniami wyższymi.
                • negev56 Re: szkoły wyższe w Białej 11.09.07, 20:21
                  Aga, to takie znamienne, wyszydzać czy śmiać sie do rozpuku z czegoś lub kogoś.
                  Być może poziom nie jest najwyższy, ale to nikogo nie upoważnia do kpin, bo
                  prawdę mówiąc, wielu jest absolwentów prestiżowych uczelni, którzy przez studia
                  przeczołgali się. Podejrzewam, że wiele osób studiujących w BP, chętnie by
                  uczyło sie na UW, UJ, UAM, ale brak finansów skutecznie to uniemożliwił.
                  I fajne jest to, że tym młodym ludziom, mimo przeciwności losu, chce się dalej
                  uczyć nawet na bialskich uczelniach, coś robią ze sobą, próbują.
                  Czy posyłanie własnego dziecka do przedszkola czy szkoły państwowej lub
                  prywatnej, dyskwalifikuje te dzieci lub ich rodziców? A może właśnie kasa
                  odgrywa rolę najważniejszą.
                  Raczej nie na miejscu są te kpiny...
                  • malinmm Re: szkoły wyższe w Białej 11.09.07, 21:02
                    negev56 napisała:

                    > Aga, to takie znamienne, wyszydzać czy śmiać sie do rozpuku z
                    czegoś lub kogoś.
                    > Być może poziom nie jest najwyższy, ale to nikogo nie upoważnia do
                    kpin, bo
                    > prawdę mówiąc, wielu jest absolwentów prestiżowych uczelni, którzy
                    przez studia
                    > przeczołgali się. Podejrzewam, że wiele osób studiujących w BP,
                    chętnie by
                    > uczyło sie na UW, UJ, UAM, ale brak finansów skutecznie to
                    uniemożliwił.
                    > I fajne jest to, że tym młodym ludziom, mimo przeciwności losu,
                    chce się dalej
                    > uczyć nawet na bialskich uczelniach, coś robią ze sobą, próbują.
                    > Czy posyłanie własnego dziecka do przedszkola czy szkoły
                    państwowej lub
                    > prywatnej, dyskwalifikuje te dzieci lub ich rodziców? A może
                    właśnie kasa
                    > odgrywa rolę najważniejszą.
                    > Raczej nie na miejscu są te kpiny...
                    >

                    No cóż z jednej strony masz rację, choć powiem, że są tu dwie grupy
                    poszkodowanych. Ty bronisz jednych, a ja za to obronię tych drugich.
                    Pomyśl, co jest sprawiedliwego w tym, że ktoś poświęcił parę lat
                    żeby zrobić maturę i ma być na równi z tym który zrobił ją w miesiąc
                    w jakiejś tam szkole prywatnej za kasę. Później pięć lat uczciwych
                    studiów, zdobywania materiałów i utrwalanie w głowie aby uzyskać jak
                    najlepsze wyniki i mieć tego wymarzonego magistra. I jak ma taki
                    człowiek dowartościować się jeżeli okazuje się, że miałby być na
                    równi z tym ,który zrobił te studia jeżdżąc od czasu do czasu i
                    zbierając punkty za obecność lub za jeden referat na koniec roku,
                    który mu napisał kolega.
                    Jednak wolałbym docenić pracę tych, którzy chcą się uczyć szczerze i
                    uczciwie. Są też oczywiście jak najbardziej problemy finansowe u
                    niektórych, ale od tego są stypendia i zapomogi. Na prawdę da sie
                    skromnie przeżyć bez dodatkowych przyjemności jeżeli sie dąży do
                    jakiegoś celu, ale jednak trzeba mieć ten cel w głowie i nie szukać
                    alibi na swoje lenistwo do nauki, bo to najczęściej dotyczy tych co
                    potrafią finansowo sie obronić. Niestety każdy z nas już jest
                    nauczony szybkiej kariery i szybkich pieniędzy i takie szkoły będą
                    powstawać bo widać jest zapotrzebowanie (nie koniecznie na naukę).
                    • negev56 Re: szkoły wyższe w Białej 11.09.07, 21:23
                      Nie zrozumiałeś mnie, ja nie bronię ani jednych ani drugich, tylko nie podoba mi
                      się z założnia, krytykowanie wszystkich i wszystkiego, stawiając się ponad.
                      A gdyby taki przykład, powinieneś skończyć konserwatorium, być wybitnym uznanym
                      muzykiem a nie grać w tej chwili do kotleta, ale jeżeli skończyłeś
                      konserwatorium a grasz to co grasz to cienki jesteś...
                      Miło Ci?
                      • malinmm Re: szkoły wyższe w Białej 11.09.07, 22:11
                        negev56 napisała:

                        > Nie zrozumiałeś mnie, ja nie bronię ani jednych ani drugich, tylko
                        nie podoba mi się z założnia, krytykowanie wszystkich i wszystkiego,
                        stawiając się ponad.
                        > A gdyby taki przykład, powinieneś skończyć konserwatorium, być
                        wybitnym uznanym muzykiem a nie grać w tej chwili do kotleta, ale
                        jeżeli skończyłeś konserwatorium a grasz to co grasz to cienki
                        jesteś...
                        > Miło Ci?

                        Więc jeżeli sie zaliczam do wszystkich i wszystkiego to nie krytykuj
                        mojej "cienkości" czy "grubości" jeżeli Ci się nie podoba
                        krytykowanie. Mój post jest czysto obiektywnym podejściem do sprawy.
                        Nie piszę w obronie swojej tylko w obronie innych.

                        A skoro już o mnie:
                        Konserwatorium nie skończyłem bo nigdy nie zakładałem akurat, że
                        będę muzykiem, traktuję to czysto hobbistycznie i uważam, że każdy z
                        nas gdyby miał możliwość zarabiania nawet grając do kotleta to
                        chętnie by skorzystał z tej okazji. Kto jest bez grzechu niech rzuci
                        kamieniem.
                        W dzisiejszych czasach to gdzie występujesz nie przesądza o Twojej
                        jakości. Najlepsi aktorzy grają chałturki typu seriale i mają z tego
                        niezły dochód. Mój znajomy, który gra wesela gra jednocześnie z
                        Agnieszką Chylińską (moją ulubioną wokalistką)i jest jednocześnie
                        wybitnym gitarzystą. No, ale troszkę zboczyliśmy z tematu i
                        proponuję powrót.

                        Widząc Twoja błędną interpretację moich postów chciałbym dać Ci do
                        zrozumienia, że w żadnym wypadku nie wystawiam tu siebie na
                        jakikolwiek poziom intelektualny lub muzyczny. Nie mi to oceniać.
                        Jednak śmiało mogę stwierdzić, że o muzyce wiem więcej niż uznawana
                        i podziwiana jednocześnie mandarynka. Ale to nie forum o mnie...
                        • negev56 Re: szkoły wyższe w Białej 11.09.07, 22:46
                          malinmm napisał:

                          > Więc jeżeli sie zaliczam do wszystkich i wszystkiego to nie krytykuj
                          > mojej "cienkości" czy "grubości" jeżeli Ci się nie podoba
                          > krytykowanie. Mój post jest czysto obiektywnym podejście do sprawy.> Nie piszę
                          w obronie swojej tylko w obronie innych.

                          Ależ to był tylko przykład, chodzi mi o to, że nie wystarczy skończyć uznaną
                          uczelnię, trzeba umieć to wykorzystać, przekuć na sukces nie tylko finansowy, bo
                          nie sztuka skończyć np.UJ czy UW i przekładać papiery w jakimś biurze szczycąc
                          się tytułem przed nazwiskiem. A niewybredne żarty z ludzi uczących sie w
                          bialskich szkołach i to przez ludzi "kształconych" cokolwiek to znaczy, to
                          niekoniecznie dobrze świadczy o tych ostatnich.
                          Twierdzisz, że fajnie dorobić trochę pieniędzy, to jesteś zaradny. Nie każdemu
                          to dane, tak jak nie każdy jest w stanie zdobyć tytuł "naukowy" gdzieś poza
                          swoim miastem.
                          • m-marecki Re: szkoły wyższe w Białej 12.09.07, 08:35
                            negev56 napisała:



                            > Ależ to był tylko przykład, chodzi mi o to, że nie wystarczy skończyć uznaną
                            > uczelnię, trzeba umieć to wykorzystać, przekuć na sukces nie tylko finansowy,

                            bo nie sztuka skończyć np.UJ czy UW

                            i przekładać papiery w jakimś biurze szczycąc
                            > się tytułem przed nazwiskiem. A niewybredne żarty z ludzi uczących sie w
                            > bialskich szkołach i to przez ludzi "kształconych" cokolwiek to znaczy, to
                            > niekoniecznie dobrze świadczy o tych ostatnich.
                            > Twierdzisz, że fajnie dorobić trochę pieniędzy, to jesteś zaradny. Nie każdemu
                            > to dane, tak jak nie każdy jest w stanie zdobyć tytuł "naukowy" gdzieś poza
                            > swoim miastem.



                            Nie chodzi o samą krytykę, ale nie zgodzę się że nie sztuką jest skończyć UJ czy
                            UW, może udało by Ci się znależć jeden kierunek na którym w miarę łatwo było by
                            Ci się go uczyć ale dostatnie się do szkoły i nauka na niej wymagała by dużo
                            wkładu od studenta. A tu w Białej szczególnie w PWSZ jest to prostę.
                            Tłumaczenia, że ludzi nie stać są nie na miejscu bo tych których nie stać
                            finansowo jest tak naprawdę niewielu. Większość jest zbyt leniwa, lub po prostu
                            nie dała by rady na normalnej uczelni, gdzie wykłedowcy to nie magistrowie a
                            osoby z dorobkiem naukowym. Bo co to za wykładowca, który uczy na uczelni
                            wyższej, wymaga od innych a sam zakończył swój dorobek na etapie studiów.
                            • negev56 Re: szkoły wyższe w Białej 12.09.07, 16:46
                              m-marecki napisał:

                              > Nie chodzi o samą krytykę, ale nie zgodzę się że nie sztuką jest skończyć UJ cz
                              > y
                              > UW, może udało by Ci się znależć jeden kierunek na którym w miarę łatwo było by
                              > Ci się go uczyć ale dostatnie się do szkoły i nauka na niej wymagała by dużo
                              > wkładu od studenta. A tu w Białej szczególnie w PWSZ jest to prostę.
                              > Tłumaczenia, że ludzi nie stać są nie na miejscu bo tych których nie stać
                              > finansowo jest tak naprawdę niewielu. Większość jest zbyt leniwa, lub po prostu
                              > nie dała by rady na normalnej uczelni, gdzie wykłedowcy to nie magistrowie a
                              > osoby z dorobkiem naukowym. Bo co to za wykładowca, który uczy na uczelni
                              > wyższej, wymaga od innych a sam zakończył swój dorobek na etapie
                              studiów.

                              Tak naprawdę śmieszne jest porównywanie UJ czy UW z bialskimi szkołami, cały
                              czas udowadniacie wyższość tych pierwszych, i po co to bicie piany, to jest
                              przecież oczywiste.
                              Powtarzam po raz kolejny, moje posty były odpowiedzią na Wasze kpiny z ludzi tu
                              uczących się, to nie Wasza sprawa, kto gdzie sie uczy, czy jest mądry czy nie,
                              gruby czy chudy, łysy itd. Każdy robi to, na co go stać, a życie zweryfikuje...
                • nadinka_nadinka Re: szkoły wyższe w Białej 23.09.07, 11:22
                  aga9001 napisała:

                  > na podstawie czego wysnuwacie takie opinie??

                  Moja koleżanka uczy niemieckiego w bialskim liceum. Jej uczniowie z ocenami
                  dostatecznymi - co oznacza, że ledwo dukają po niemiecku - idą na j. niemiecki
                  do bergera (bo to chyba nie jest nawet filologia)i świetnie tam sobie radzą. Nie
                  są to znowu jakieś orły, bo i liceum z tych gorszych, więc nie wierze, że nagle
                  im poziom intelektualny tak się podniósł.
              • bjkor Re: szkoły wyższe w Białej 12.09.07, 09:33
                po prostu ludzie naprawdę nie mają wyboru i idą do Bergiera i niestety są to na pewno ludzie których nie stać wyjechać z Białej na inne uczelnie. Najgorzej że nie myślą co potem. Mam nadzieję że moje dziecko za kilka lat dostanie się do normalnej szkoły wyższej i będzie mnie stać na utrzymanie jej poza Białą, czy znacie kogoś kto uczy się za granicą. Bo ja mam w rodzinie studentkę w Szkocji i rodzice nie dokładają do niej nic. Sama tam pracuje po 3 godz dziennie ijej to wystarcza bo po pół roku dostała stypendium
                  • m-marecki Re: szkoły wyższe w Białej 12.09.07, 16:13
                    aga9001 napisała:

                    > To straszne jak łatwo Wam oceniać wszystko po pozorach :(
                    >
                    > Szkoda, że w swoich wypowiedziach krzywdzicie zarówno tych którzy
                    > uczą się w PWSZ i tych którzy tam pracują.


                    Jakich pozorach?? Jeżeli tak nie jest to proszę o jakiś konkret np jakiś ranking
                    uczelni wyższych i lokalizację PWSZ, wiem napiszesz, że to nic nie znaczy, otóż
                    znaczy. Każda szkoła musi sobie na to zapracować, więc jest to pewien
                    wyznacznik. Po drugie nie wystarczy do szkoły ściągnąć paru profesorów, i
                    doktorów a resztę zapchać magistrami i ot mamy szkołę to nie tak.
                    • aga9001 Re: szkoły wyższe w Białej 12.09.07, 17:42
                      Po drugie nie wystarczy do szkoły ściągnąć paru profesorów, i
                      > doktorów a resztę zapchać magistrami i ot mamy szkołę to nie tak.

                      Jasne w parę lat od razu powinni sie dorobić własnych profesorów.
                      Chyba za bardzo nie wiesz o czym piszesz. Procedura pozyskiwania
                      stopni naukowych trwa latami, a uczleni po której "jedziesz"
                      istnieje od paru lat.

                      Od razu to nawet Krakowa nie zbudowali.
                      • m-marecki Re: szkoły wyższe w Białej 13.09.07, 00:32

                        Chyba mylicie pojęcia. Po pierwsze: temat dotyczy opinii o uczelniach wyższych,
                        więc każdy zamieszcza opinie swoją własną i nie musi być zgodna z opiniami
                        innych. Po drugie: podejmując pracę, czy naukę w danej insytytucji w tym wypadku
                        szkole godzimy się że będziemy oceniani całościowo, więc nie możemy mieć
                        pretensji, że ktoś ocenia nas na podstawie ogółu a nie na podstawie jednostki.
                        Po trzecie: wiem ile lat potrzeba by uzyskać jakiś tytuł naukowy i jakie kroki
                        trzeba w tym kierunku podjąć i o to chodzi. Bo nie sztuka założyć szkołę
                        zwłaszcza jeżeli ma się ku temu sposobność w postać pewnych koneksji
                        towarzyskich czy koleżeńskich, natomiast cała sztuka polega na tym by mieć a
                        właściwie ściągnąć nawet z terenu całego kraju odpowiednią kadrę naukową na
                        pełne etaty a nie cząstkową część etatu aby tylko spełnić wymogi formalne do
                        utworzenia danego kierunku. Nikt nie ma samych profesorów, ale mgr to na
                        wykładowce może iść do liceum, a nie po 20 latach od dalej uczy studentów jako
                        mgr. A jeżeli jakaś nowa uczelnia na wykładowców zatrudniła samych mgr i to
                        dopiero po studiach to chwały jej nie dodaje.
                          • m-marecki Re: szkoły wyższe w Białej 13.09.07, 08:55

                            Od osób, które tam się uczą. Wystarczy porozmawiać z studentami z PWSZ czy
                            Politechniki Radomskiej i pewną opinię można sobie wyrobić. Co do wykładowców z
                            różnych ośrodków akademickich, to zawsze lepiej mieć choć na trochę dobrego
                            wykładowcę z porządnej uczelni niż własnego zaraz po studiach.

                            Na marginesie pożyczania profesorów, przypomina mi się sytacja z przed trzech
                            lat gdy znany profesor z katedry resocjalizacji UW był rektorem Wyższej Szkoły
                            Działalności Gospodarczej, troche to dziwne. Bo przecież liczy się tylko tytuł
                            by mieć szkołę.
                • negev56 Re: szkoły wyższe w Białej 12.09.07, 16:52
                  bjkor napisał:

                  > po prostu ludzie naprawdę nie mają wyboru i idą do Bergiera i niestety są to na
                  > pewno ludzie których nie stać wyjechać z Białej na inne uczelnie. Najgorzej że
                  > nie myślą co potem. Mam nadzieję że moje dziecko za kilka lat dostanie się do
                  > normalnej szkoły wyższej i będzie mnie stać na utrzymanie jej poza Białą, czy z
                  > nacie kogoś kto uczy się za granicą. Bo ja mam w rodzinie studentkę w Szkocji i
                  > rodzice nie dokładają do niej nic. Sama tam pracuje po 3 godz dziennie ijej to
                  > wystarcza bo po pół roku dostała stypendium

                  Życzę ci, aby Twoje dziecko skończyło jak najlepsze szkoły, ale czasami pomyśl,
                  co by sie stało, gdyby Twoja sytuacja dramatycznie się pogorszyła, nie sztuka
                  wszystkich wrzucać do jednego wora, czasami dobrze przemilczeć niż kpić.
                  • bjkor Re: szkoły wyższe w Białej 13.09.07, 06:36
                    chyba jednak nie rozumiemy się. Bo ja ni mówiłem o sytuacji materialnej bo to nasza bolączka. TYlko o możliwości studiowania. Ta dziewczyna uczy się pracuje iod rodziców nic nie bierze sama się utrzymuje. Brata wkład to 5 lat nauki angielskiego w szkole podstawowej i liceum, po prostu korki nie byłoby go stać w tej chwili na płacenie za stydia po1500 za semestr. I tylko o to mi chodzi
    • ciepan Re: szkoły wyższe w Białej 18.09.07, 09:50
      Zauważyłem, że mowa jest głównie o PWSZ, a przecież w Białej są inne uczelnie.
      AWF i UMCS. Prawda, że wybór kierunków jest ograniczony, ale jeśli ktoś chce lub
      musi studiować w Białej to może coś wybrać. Co do prestiżu - UMCS to jednak było
      nie było Uniwersytet, a bialski AWF może będzie kiedyś samodzielną Uczelnią a
      nie tylko Wydziałem.
      • gapcia08 Re: szkoły wyższe w Białej 24.09.07, 16:48
        W Białej moim zdaniem jest tylko jedna uczelnia AWF, reszta to
        kpina...
        Nie mówcie że kogoś nie stać, bo to stek bzdur w dzisiejszych
        czasach, ciężko ruszyć poprostu tyłek...
        Mój kolega pochodził z wielodzietnej rodziny na osobę w domu
        przypadało niecałe 100 zł i co wyjechał do Warszawy studiował na PW,
        dostawał socjalnego 600 zł i naukowe bo był w pierwszej piątce na
        roku ok. 700 zł. po trzecim roku dostawał stypendium ministra 2000zł
        za dobre wyniki w nauce, więc wysyłał kasę co miesiąc do domu...
        więc jeżeli ktoś jest dobry i chce coś osiągnąć więc niech nie pisze
        że go nie stać na dobrą uczelnię...
        poprostu ciężko mają przeciętni, ale dla nich otworem stoją knajpy,
        supermatkety, przeprowadzki i tysiące innych fuch, napewno nikt z
        głodu nie umrze jeżeli tylko chce.
        Więc jak ktoś pisze że go nie stać, to poprostu albo jest leniwy,
        albo mało zdolny więc jedynie mu Berger papier wystawi.
        Przepraszam jeżeli kogoś uraziłam ale takie jest moje zdanie.
        • dotkas5 Re: szkoły wyższe w Białej 26.09.07, 10:03
          Powiem Ci w ten sposob........ jezeli Twoj kolega dostal stypendium
          ministra to ma łeb jak sklep. Mysle ze jak juz to lepiej rozpatrywac
          wyjazdy "przecietnych" naukowo studentów. Nie wyobrazam sobie
          studiowania na PW dziennie i pracy. Na kazdym z wydziałow jest co
          zrobić.
          Mysle ze tak dobitnie oceniliscie PWSZ ze ktos to nie wie to moze
          pomyslec ze to jest uczelnia prywatna, a prosze pamietac ze jaka by
          nie byla ale to jest panstwowka. Z tego co wiem studenci po
          Bergierowce ida do wawy na uczelnie aby zrobic mgr i mysle ze beda
          mogli oni sami porownac poziom jezeli wogle mozna tak napisac.
          Ci co tak nagadali na Bergierowke to mysle ze wyzej sraja niz dupe
          maja i chcialabym ich zobaczyc jacy to wielce pracowici byli na
          studiach a i jak bardzo chwalili swoich wykladowcow :)
            • ciepan Re: szkoły wyższe w Białej 26.09.07, 14:04
              dotkas5 napisała:

              > I chcialabym jeszcze dodac ze skonczylam PW i oceniam ze uczelnia ma
              > po prostu renome na ktora pracowala duuuuzo lat,tak samo jest z UW
              > itd wiec nie porownujcie.
              i teraz wiadomo skąd twój obiektywizm :)
          • negev56 Re: szkoły wyższe w Białej 26.09.07, 19:34
            dotkas5 napisała:

            > Ci co tak nagadali na Bergierowke to mysle ze wyzej sraja niz dupe
            > maja i chcialabym ich zobaczyc jacy to wielce pracowici byli na
            > studiach a i jak bardzo chwalili swoich wykladowcow :)

            co prawda nie chciało mi się już o tym gadać, ale...:)))
            • malinmm Re: szkoły wyższe w Białej 03.10.07, 15:35
              negev56 napisała:

              > dotkas5 napisała:
              >
              > > Ci co tak nagadali na Bergierowke to mysle ze wyzej sraja niz
              dupe
              > > maja i chcialabym ich zobaczyc jacy to wielce pracowici byli na
              > > studiach a i jak bardzo chwalili swoich wykladowcow :)
              >
              > co prawda nie chciało mi się już o tym gadać, ale...:)))


              A dlaczego zakładasz, że ci co nagadali na bergerówkę to jej nie
              skończyli. Może to oni właśnie skończyli i więcej wiedza o niej i
              dzieki temu moga sie wypowiadać o jej jakości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka