Dodaj do ulubionych

Czy naprawde sama BIEDA?????

17.02.09, 14:58
Niedługo przeprowadzam sie do Białej. Na wcześnijszy wątek jakich
atrakcji ma oczekiwac moja córka, otrzymałam odpowiedzi ze
generalnie prócz miejscowych szumowin, to nic....:(
Wczoraj byłam u znajomych, mieszkamy wszyscy w duzym mieście, i
koleżanka stwierdziła , że jej kuzynka pochodzi z okolic Białej i
cytuję
,,To straszna dziura, margines, straszna bieda, bezrobocie i brak
kasy, nie ma zadnych fajnych nowoczesnych osiedli, placów zabaw,
basenów,sklepów, nędza i bida..''
Byłam w Białej, nie odniosłam aż tak skrajnego wrażenia, nieduza
miejscowośc, ale za to nie trzeba jechać 2 godz. w korku do pracy,
ludzie tacy jak wszedzie.:).
Błagam, wymieńcie jakieś pozytywy, bo mam lekką załamkę..
Obserwuj wątek
    • m-marecki Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 17.02.09, 16:10
      "szumowiny"

      Co do pseudo "szumowin" na osiedlach to z pewnościa nie ma ich więcej niż w
      Warszawie, czy innych większych miastach, pewnie zdarza się, że czasem ludzie,
      którzy nie mają pomysłu na siebie czy trochę kasy na piwo w lokalu spotykają się
      gdzieś na osiedlu zwaszca na osiedlu blokowym. Wszystko zależy gdzie masz zamiar
      mieszkać w Białej.

      "dziura"

      Ja powiem tak, miałem tą małą przyjemność, że 4 lata pracowałem w Warszawie
      teraz czasem wyjerzdzama na parę miesięce lo Londynu i wcale nie powiem, że w
      tych dużych miastach jesttak super, szczególnie w Warszawie. Mam nadzieję, że za
      jakieś dwa lata już będę też mieszkał w Białej na stałe i takie nie duże miasto
      bardzo mi odpowiada z wielu względów, choć ma to też swoje minusy.

      "atrakcje"

      Podstawowy problem atrakcji to oczywiście, pieniadzę drugi to własna
      kreatywność. Są trzy baseny (więc jak na taką miejscowość nie jest żle), c
      prawda tanie też nie są, ale to już typowo Polska bolączka. Jest MOK, który co
      prawda nie jest może spełnieniem marzeń, ale zawszeoferuje mozliwość jakiś
      dodatkowych zajęć dla dzieci. Dla chcacego nic trudnego. Są również i w szkoła
      różne zajęcia, na które dzieci mogą uczęszczać.

      No własne pomysły, jeżeli tylko mamy trochę funduszy, wolnego czasu zwłaszcza w
      weekendy to zamiast siedzieć przed telewizorem możemy zdrowo i przyjemnie
      spędzić czas z rodziną np, poznając okolicę Białej - jest tu wiele do zobaczenia
      ( można by otworzyć kolejny wątek - co warto zobaczyć). Niestety w Polsce
      narazie ludzie nie są nauczeni korzystania z tego co u nas jest takie super,
      czyli przyrdy, historii i tzw, "zaściankowości".


      Podsumowując, jeżeli Twoich znajomych znajomy woli by jego dzieci włóczyły się
      do galeria i duzych centrach handlowych na starych blokowiska Wolskiej Warszawy
      czy też po zamkniętych strzeżonych osiedlach Tarchomina itp to proszę bardzo, ja
      swoje dzieci jesli już je będę miał wolałbym wychowywać w Białej i jestem
      przekonany, ze bardziej na tym skorzystają.
      • m-marecki Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 17.02.09, 16:16
        Przepraszam, zapomniałem się odnieść do:

        "biedy"

        Może i faktycznie bieda jest widoczna w Białej i okolicy, co wcale nie znaczy,
        że w większych miastach jej nie ma. Jest tylko ludzie starają się jej nie
        dostrzegać. Bardziej niż bieda w mojej ocenie niebezpieczne jest kreowanie
        "nowobogadztwa" w wielkich miastach, gdzie jeżeli nie jesteś odpowiednio bogaty
        to się nie liczysz, wtedy to bardzo często dochodzi do sytuacji, gdzie dzieci
        nie mogąc sprostać materialnie rówieśnikom dopuszcaja się różnych zachowań, tak
        więc każdy aspekt ma swoje dobre i złe strony, wszystko zależy od tego jak się
        na nie zapatrujemy.

        Powodzenia w podejmowaniu decyzji.
      • archwumx Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 17.02.09, 17:28
        Szanowna Lwico !przeczytalam Twoj watek i jestem zbulwersowana Twoja
        wypowiedzia.Mieszkam w Bialej od urodzenia uczylam sie dorastalam pracowalam i
        wychowywalam dzieci troszczac sie o nie nie mniej od Ciebie .One rowniez
        pokonczyli studia w wielkich miastach i ku mojej uciesze wrocili do domu Tutaj
        znalezli bez wiekszego problemu prace zalozyli wlasne rodziny i zyja calkiem
        dostatnio >.TAK wiec nie jestesmy szumowinami biedota marginesem itp jestesmy
        rodzina taka jakich jest duza duza wiekszosc .A niefrasobli ludzi zyjacych dniem
        dzisiejszym znajdziesz w kazdym srodowisku .Czarna owca znajdzie sie w nawet
        najbardziej nobliwej rodzinie.Dodam jeszcze ze swego czasu mieszkalam w blokach
        i tez nie moge powiedziec ze tam sie tak zle dzialo.NIe wierz ze Bialej
        Podlaskiej zle sie dzieje.A dla dzieci jesli bedziesz miala sama zapal to jak
        napisal m marecki znajdziesz mnostwo zajec i rozrywki .Pozdrawiam
    • negev56 Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 17.02.09, 22:06
      lwica511 napisała:

      mieszkamy wszyscy w duzym mieście, i
      > koleżanka stwierdziła , że jej kuzynka pochodzi z okolic Białej i
      > cytuję
      > ,,To straszna dziura, margines, straszna bieda, bezrobocie i brak
      > kasy, nie ma zadnych fajnych nowoczesnych osiedli, placów zabaw,
      > basenów,sklepów, nędza i bida..''

      łał, mieszkacie w dużym mieście, omajgad...
      a co to znaczy fajne osiedla, place zabaw, baseny sklepy ? powiedz mi.

      > ludzie tacy jak wszedzie.:).

      jesteś pewna ?

      > Błagam, wymieńcie jakieś pozytywy, bo mam lekką załamkę..

      nie, najpierw powiedz co tracisz, opuszczając tę arkadię, a potem ja Ci powiem
      co o tym myślę.

      PS.
      Niecierpię ludzi , którzy pochodzą z małej zabitej dechami wiochy, nie zdążyli
      jeszcze się pozbyć wschodniego akcentu, a już rżną wielkomiejskie państwo.
      Dżizas... "fajne osiedla" - co, trzepaki inne, czy śmietniki mniej śmierdzące ?
      • m-marecki Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 17.02.09, 22:40
        Może nie atakujmy tak lwicy511 bo to przecieżnie do końca jej pogląd, bo jak by
        tak uważała to by nawet nie myślała o powrocie do Białej. Ogólnie wiekszości się
        wydaję, że szczególnie dla dzieci lepsze perspektywy rozwoju są w duzych
        miastach choc to nie do końca prawda, za każdą opcją przemawiają pewne argumenty.
      • bjkor Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 18.02.09, 05:14
        "Niecierpię ludzi , którzy pochodzą z małej zabitej dechami wiochy, nie zdążyli
        > jeszcze się pozbyć wschodniego akcentu, a już rżną wielkomiejskie państwo." o to właśnie to. Pracując w Niemczech spotykałem wielu którzy jak mówił Ślązak z 30 letnim pobytem: przyjechali rok temu, niemieckiego nie znają ale zapomnieli polskiego.
        Ciekawe ile jest rodowitych Warszawiaków? Bo z Białej jest ich wielu.

        Czy chodzenie jak głupi po Złotych Tarasach jest rozrywką?
        Czy na niby akwaparki po 18 zł/h chodzą ludzie codziennie ?
        Do teatru raz w tygodniu ?
        itd

        Jeżeli tak, to takich też zapraszam do Białej ? Takich ludzi kreatywnych nam potrzeba. A piwa można się napić takiego samego w Białej i lokale też się znajdą.
        • lwica511 Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 18.02.09, 09:35
          Dzieki, za posty, nikogo nie atakuje, to nie była moja opinia, ja ją
          tylko chciałam zweryfikować.
          Jestem przeciwna życiu w Warszawie w której mieszkam od urodzenia.
          Dostaliśmy propozycje pracy w Białej, z czego sie naprawde ciesze.
          To , ze nie ma zalewu atrakcji dla mojej córki to może i lepiej,
          kasy zostanie w kieszeni, a przede wszystkim, tu ruszę głową i
          atrakcje zapewnie jej sama, bo po prostu bede MIAŁA DLA NIEJ CZAS.

          Bo moje życie w wielkim mieście teraz wyglada tak:

          Wstawanie 5.00
          Wyjazd z białołeki 6.00
          2 godziny rano spedzam z dzieckiem w samochodzie stojac w
          oooogromnych korkach, aby zdazyć na 8 do szkoły, i na 8.30 do pracy.
          Jakaś mądra pani psycholog powiedziała, że można cudownie ten czas
          wykorzystać, mozna z dzieckiem śpiewać, rozmawiać...!Nie zgadzam się
          z tym, o tej porze moje dziecko w samochodzie dosypia..
          17.30 wyjście z pracy i odebranie dziecka od opiekunki, która
          właściwe prawie ją wychowuje, bo pzrebywa z nią 4-5 godzin, jedzą
          obiad, odrabiają lekcje, bawią się...mi nie jest dane doswiadczyc
          tego..
          Zakupy w Warszawie, takie codzienne, zwykłe, to ok. godz, bo 30 min
          spedza sie na szukaniu miejsca do zaparkowania.
          I tak robi się 19 -sta, i godzinny powrót do domu (korki
          oczywiście).
          O 20 rodzina właściwie mija sie bo nie ma ani czasu ani siły na
          współne zycie rodzinne.:(
          I tak od pn. do piatku...
          Sobota to czas załatwiania tego czego sie nie zrobiło w tygodniu,
          sprzątanie itd.
          Niedzielne wyjście do centrm rozrywki, na basen czy gdziekolwiek, to
          kolejny horror, bo wtedy ruszaja tam wszyscy którzy żyja w podobny
          sposób, czyli jakieś 80 procent warszawiaków..
          Warszawa to miasto nieprzyjazne RODZINIE.
          To miasto, które kradnie człowiekowi i jego dzieciom kolejne lata w
          takim tempie , że aż strach..
          Człowiek się zarzyna, tyra po to tylko aby przeżyć kolejny miesiac,
          na teatr czy koncert często brakuje pieniedzy..
          Warszawa to miasto pzryjazne SINGLOWI, który ma dobrą pracę, a swój
          czas dzieli tylko z samym sobą. Zamiast kolacji pójdzie do klubu,
          zamiast opłaty języka obcego dla dziecka (wszystkie koleżanki z
          klasy chodzą, to tzw dobrowolny przymus), kupi sobie spodnie za
          tysiaka..
          Dlatego sie cieszę, że sie stąd wyprowadzam, a załamana nie jestem,
          to była lekka prowokacja z mojej strony, bo w duchu właśnie liczyłam
          na takie posty jakie od Was otrzymałam:)
          Pozdrawiam serdecznie:))
          • aranka84 Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 18.02.09, 13:01
            Witam Was serdecznie.
            Muszę przyznać, że tak czytam tego posta i zastanawiam się, skąd Ci Ludzie biorą
            takie informacje.Czy jest to zwykłe zadufanie w sobie, czy też naprawdę aż tak
            niska świadomość i brak wiedzy i chęci czegokolwiek poczytania, zwiedzenia,
            zadania sobie trudu i porównania plotek z rzeczywistością, zamiast wysuwać
            błędne, krzywdzące kogoś opinie. To już świadczy jedynie o niskim poziomie
            inteligencji niektórych osób niezależnie od miejsca zamieszkania. Ja jak już
            kiedyś wspomniałam od 9 lat mieszkam w Poznaniu, a jeszcze wcześniej tu
            studiowałam i również spotkałam się z rozbieżnymi opiniami. Część osób z
            Poznania twierdzi że 50 -80 tys. miasto czy miasteczko to wieś, więc zostawię
            to bez komentarza, inna opinia podczas obiadu w pracy byłam świadkiem rozmowy,
            że ma tutaj powstać jedna z dużych hurtowni w której pracuję, branych było pod
            uwagę kilka miast, między innymi Biała, usłyszałam z ust kierownika logistyki,
            że zaproponowali mu zadupie, gdzie białe niedżwiedzie chodzą, zwykła dziura,
            żadnych atrakcji, daleko od rodziny, co on tu będzie robił, w życiu nie przyjmie
            tej propozycji itd. Rozmowę tą kontynuował schodząc jeszcze ze schodów po
            obiedzie rozmawiając z inną osobą. Tak się stało że zaczęliśmy przerwy i
            kończyliśmy w podobnych godzinach, więc byłam świadkiem tych wywodów. Ale mówiła
            to osoba która nigdy tu nie była. Natomiast z innej strony mogę Wam powiedzieć,
            że gdy jeszcze podczas studiów przyszli Teściowie na koniec roku odwozili mnie
            do domu, gdy tylko wjechali na Podlasie ( Teść jest Warszawiakiem, a Teściowa
            Góralką, mój Mąż również urodzony w górach, ale od 30 lat mieszka w Poznaniu),
            stwierdzili że Wielkopolska nie ma się czym chwalić. Były piękne drogi, zadbane
            pola, natomiast Poznaniacy dopiero w połowie robót na polu, odmalowane, zadbane
            domy obsadzone kwiatami itd. Gdy przyjechałam tu na studia 14 lat temu, w
            Poznaniu pomimo tego że duże miasto prawie nigdzie na balkonach w blokach nie
            było kwiatów, zaniedbane ogródki, poobdzierane tynki na ścianach prywatnych
            wilii, pomyślałam wtedy sobie, jak można tak mieszkać, w głowie mi się to nie
            mieściło, zmieniło się to jakieś 3 lata póżniej, ale i tak przez ten czas mieli
            najwyższe mniemanie o sobie. Natomiast Biała tonęła w kwiatach przy domowych
            ogródkach. Najlepiej ujął to kiedyś pewien Pan z którym z czasem bardzo się
            zaprzyjażniliśmy. Pojechał kiedyś na delegację na Podlasie i zakochał się w tym
            regionie. Nigdy wcześniej tam nie bywał ale po przyjeżdzie stwierdził że to
            najcudowniejsze miejsce na ziemi. Żywa przyroda, malownicze tereny, przemili
            ludzie. Nie wiem dokładnie gdzie oni byli ale nocowali w prywatnych chatkach i
            stwierdził że czegoś podobnego nie doświadczył nigdy w Poznaniu przez 50 lat
            swojego życia.Gdy pod wieczór chciał się położyć się zapukała starsza gospodyni
            i stwierdziła, że pewno zmarzł i spytała czy zrobić mu ciepłej herbaty, gdy
            zaprzeczył odeszła, ale po chwili zapukała znowu i jeszcze raz się spytała,
            skoro nie chce zwykłej to może z cytryną lub sokiem malinowym. Faceta zatkało.
            Stwierdził że z jednej strony było to upierdliwie, ale ta upierdliwość i troska
            była niezwykle miła o czym mógł tylko pomarzyć w swoim mieście. Stwierdził, że
            poza żoną nikt z obcych osób nie okazał mu nigdy bezinteresownie tyle
            życzliwości i troski. Stwierdził, że tutaj ludzie są zupełnie inni i ja również
            mogę się pod tym podpisać. Mogę powiedzieć, że ja łącznie z mężem zarabiam
            prawie 10 razy tyle co ludzie z Białej, ale prawda jest taka, że tutaj na
            wszystko brakuje czasu, a gdybyś chciała go spędzić to zostaje się praktycznie
            niedziela, gdzie masz chmarę ludzi, bo akurat wszyscy wyjeżdżają wtedy w to samo
            miejsce i odpoczynek praktycznie żaden. Więcej tracisz na opłaty ( bo inne są
            stawki), dojazdy do pracy itp. Nie sztuką jest zrobić coś z czegoś, ale sztuką
            zrobić jest coś z niczego. Dlatego podziwiam tych Ludzi. Starają się, a przy tym
            są niezwykle mili i gościnni. Mają niskie zarobki, doskwiera im brak pracy, a
            jakoś sobie radzą w życiu. Dodatkowo wykazują większą troskę o swoje dzieci niż
            w większych miastach. Zobacz że na Podlasiu są robione wesela z pieniędzy
            rodziców na 150-250 osób, wszystko odbywa się bardzo rodzinnie. Dodatkowo
            Rodzice pomagają w urządzeniu się w nowym mieszkaniu swoim dzieciom, gdy urodzi
            się wnuczek lub wnuczka kupują wózek lub łóżeczko w zależności od strony. W
            dużych miastach tego nie masz. Masz swoją rodzinę to się martw. Więc trudno to
            chyba nazwać marginesem, a jeżeli tak, to gdzie on jest większy w tym momencie.
            Podobnie z wykształceniem, jeżeli porównasz odsetek dzieci z mniejszego miasta w
            stosunku do liczby mieszkańców to z pewnością większy będzie procent idących na
            studia, robiących doktoraty itp niż w większym mieście, tylko że część z nich
            się potem zostaje na macierzystych uczelniach pracując jako wykładowcy, wiem to
            po swoich znajomych. Co do basenów, baseny były tam już jeszcze gdy ja byłam w
            podstawówce.Wygląd bloków nie różni się aż tak bardzo w porównaniu do dużych
            miast. Stare są ocieplane i malowane a nowe wyglądają podobnie, a jak ktoś chce
            mieszkanie o jeszcze wyższym standarcie, to kupuje sobie działkę i buduje własny
            dom, gdzie ma taras, podwórko i większą prywatność. Co do sklepów, gdy porównuję
            je dwa lata temu z tym rokiem, jest duża różnica. Nazwy sklepów lub też
            sprzedawanych marek w tych sklepach, powtarzają się tak jak w dużych miastach.
            Dużego centrum handlowego wielkości Złotych Tarasów lub Browaru Kulczykowej, tu
            nie będzie bo jest za małe miasto podobnie z wieżowcami, są podmokłe tereny więc
            bloki będą góra czteropiętrowe.
            Nie będzie to rejon super przemysłowy, ale może warto my miasto zainwestowało w
            turystykę.Oglądając reportaż w telewizji jedna z osób latająca balonem ( jakiś
            tam mistrz świata i instruktor), stwierdził że obleciał cały świat, łącznie z
            Azją itp., ale stwierdził że patrząc z góry to Podlasie ma najpiękniejsze
            tereny, którym nikt nie dorówna i tu lubi latać najbardziej. Wielkopolska
            odziedziczyła część po Niemcach, Warszawa wiadomo, nawet pieniądze z Targów
            Poznańskich idą na Warszawę, co Poznaniaków bulwersuje, Gdańsk ma morze itd. Co
            więcej Biała była praktycznie pierwszym miastem, na które rzucono bomby podczas
            wojny, w pierwszym lub drugim dniu wojny ( dokładnie nie pamiętam), a wszystko
            przez fabrykę samolotów, która była zagrożeniem dla Niemców, jaki duży odsetek
            pomordowanych ludzi podczas wojny w stosunku do liczby mieszkańców, jedno z
            najgorszych więzień w Polsce, gdzie katowano ludzi podczas wojny. Biała do tej
            pory się nie otrząsnęła. Tamtym rejonom jest łatwiej, ale ja osobiście za jakieś
            dwa lata również planuję powrót w rodzinne strony. Ten błogi spokój,
            malowniczość i gościnność to są perełki jedyne w swoim rodzaju. W tym całym
            zgiełku zaczyna mi tego brakować.
              • aranka84 Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 05.03.09, 11:39
                A co tu jest do rozwijania. Co trzy tygodnie w Poznaniu odbywają się targi,
                które trwają średnio tydzień czasu. Firmy wynajmują powierzchnię wystawienniczą
                za grube pieniądze po kilka tysięcy od metra. Ogólnie wychodzą z tego kolosalne
                pieniądze i z tego co mi wiadomo ok 20% zysków z targów idzie do budżetu miasta
                Poznania a 80 % do budżetu miasta Warszawy. A wszelkie smrody ze zwiększonej
                ilości spalin wąchają Poznaniacy, z jednego końca Poznania na drugi przez te
                korki w okresie targów można nawet jechać 3 godz. , dwukrotnie droższe ceny
                hoteli w tym okresie, pozajmowane miejsca w pociągach w tym okresie ma maxa,
                ścisk w tramwajach itd, pomijając już ilości dziur na jezdni poprzez zwiększenie
                ruchu na drodze i braku czasu na ich robotę.
                Myślę, że z bialskim lotniskiem było by podobnie. Tylko część zysków na Białą a
                resztę na Warszawę. Warszawa by się rozwijała coraz szybciej, a Biała małymi
                kroczkami do przodu. Z resztą nie trzeba daleko szukać, dlaczego zarówno
                Warszawie jak i dla Lublina zależało na przyłączeniu bialskiego powiatu do ich
                województwa, a szczególności obszaru z przejściami granicznymi, chodziło głownie
                o zyski. To akurat są sprawdzone informacje ze Starostwa. Z całą pewnością
                takich miast jest znacznie więcej, które pracuję na Warszawę, tylko o tym się
                głośno nie mówi. Ale z dwojga złego dobre i to lepiej iść małymi kroczkami do
                przodu, niż dreptać w miejscu. Z moich obserwacji jednak wynika, że coraz więcej
                Poznaniaków szuka działek na peryferiach Poznania lub 20-30 km dalej za miastem,
                nie ze względu na cenę, ale właśnie ucieczkę od tego zgiełku, pomimo tego że
                ceny przewyższają działki znajdujące się w Poznaniu.
                • macyk Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 05.03.09, 19:23
                  Teorie te są oderwane od ekonomii i elementarnych zasad funkcjonowania państwa.
                  Temat wałkowany na forach internetowych od niepamiętnych czasów. Wg. mnie wynika
                  z faktu, że propagatorzy tych teorii nie chcą przyjąć do wiadomości, że żyją w
                  biednym kraju i za wszelką cenę szukają tego złego, który przychodzi i ich stale
                  okrada.
    • aga9001 Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 18.02.09, 16:48
      Jak przeczytałam Twoj rozkład dnia to jeszcze bardziej utwierdziłam
      się w swoim przekonaniu, że kocham ten zaścianek :)
      DLa odmiany mój dzień :
      7.00 - wyjazd do przedszkola
      7.30 - 15.30 Praca
      16 - powrót do domu

      Zakupy itp w zalezności od potrzeb :)))

      Kocham Białą bo :
      - nie stoje w korkach
      - mam blisko do sklepu osiedlowego
      - nie znoszę wielkich sklepów
      - nie wyobrażam sobie, że mogę nie znac swoich sąsiadów
      - i wiele innych.

      A jak ktoś lubi chodzic do teatru i innych aktrakcji
      ukulturniających potrzebuje to zawsze może wsiadac w samochód i w
      2,5 godziny byc w stolycy :)

      No i tak świadomośc, że gdziekolwiek sie nie ruszysz spotkasz kogoś
      znajomego jest jak dla mnie miła :)
      --------------
      <Co powtórzę wiele razy, to prawdą się stanie.../ by Akurat>
    • bima5 Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 03.03.09, 16:07
      Pozostań tam gdzie jesteś. Urodziłam sie w Białej, przeżyłam, przetrwałam tam 20
      lat, od 10 naprawdę żyję, tyle że w innym, lepszym mieście, nawet za cenę korków
      na ulicy. I nie żałuję!!!!!! Chociaż w Białej mieszkają moi rodzice to nawet jak
      przyjade na dzień lub dwa to zaraz chcę wracać.
      Może pomieszkaj sobie tydzień, dwa, najlepiej teraz , zimą to zobaczysz uroki i
      wady takiego miasteczka. Pozdr
      • laurap2 Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 03.03.09, 17:31
        wiesz bima na twoim miejscu to do Bialej bym wogole nie przyjezdzala. jestes
        bardzo zakompleksiona . wspolczuje ci , badz tak dobra i nie pisz nawet na
        zadnym watku tego forum ,z twoich wpisow wynika kim jestes w tym twoim wielkim
        miescie
        • cafe_tee śmiechu warte 04.03.09, 07:25
          Czy to "WIELKIE" miasto to Siedlce? To gratuluję - zamienił stryjek siekierkę na
          kijek....
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=118&w=17767784&v=2&s=0
          Urodziłam i wychowałam się w Siedlcach. Możesz mnie rodowitej siedlczance,
          wytłumaczyć czym Siedlce różnią się od Białej?
          Bo chyba prócz bandyctwa i katedry - niczym? Wyższe uczelnie w Białej też są,
          knajpy, pizzerie, sklepy i pługi śnieżne zimą - hasają po ulicach. Korek w
          Siedlcach....pff śmiechu warte.
          A jeśli namiastką wielkiego miasta jest dla Ciebie McDonald's , to przypominam,
          że nie znajduje się on w Siedlcach - o czym my, tam urodzeni wiemy, gdyż w
          tamtym miejscu kilkanaście lat temu, nie było stacji benzynowej a wieś, i
          pasające się krówki.
          wielkie miasto.... no fakt - jak ktoś urodził się na wsi, dla niego Lubartów i
          Radzyń Podlaski jest wielkim miastem.
        • bima5 Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 19.03.09, 08:31
          Strasznie po mnie pojechaliście, prosze aby nikt nie czepiał się mojej rodziny
          bo ona jest dla mnie najwazniejsza i bardzo, bardzo ich kocham co nie znaczy że
          mam mieszkać w Białej i nie mam z rodzina żadnego problemu, to był mój
          wybór.Kompleksów też nie mam- jesteś psychologiem laurap2? Poza tym nie mam
          zamiaru przestać pisać na owym forum, to wolny kraj, mam do tego pełne prawo.
          Szkoda tylko że jesteście tacy jacyś uprzedzeni co do osób które maja inne
          zdanie niż Wy, nie potraficie uszanować czyjegoś zdania, ja potrafię.
          Laurap2- odpowiedz mi , kim Twoim zdaniem jestem w tym "wielkim mieście"? Bo po
          Twojej wypowiedzi mam wrażenie że zżera Cie zazdrość.
          Brawa dla wszystkich , którzy potrafia uszanowac opinię innych bez plucia na
          czyjąś rodzine czy diagnozy kim jestem jak się kogos nie zna. Żal mi tych osób-
          nietolerancyjnych.
      • archwumx Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 04.03.09, 15:38
        bima5 napisała:

        > Pozostań tam gdzie jesteś. Urodziłam sie w Białej, przeżyłam, przetrwałam tam 2
        > 0
        > lat, od 10 naprawdę żyję, tyle że w innym, lepszym mieście, nawet za cenę korkó
        > w
        > na ulicy. I nie żałuję!!!!!! Chociaż w Białej mieszkają moi rodzice to nawet ja
        > k
        > przyjade na dzień lub dwa to zaraz chcę wracać.
        > Może pomieszkaj sobie tydzień, dwa, najlepiej teraz , zimą to zobaczysz uroki i
        > wady takiego miasteczka. Pozdr
    • macyk Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 04.03.09, 23:01
      lwica511 napisała:

      > ,,To straszna dziura, margines, straszna bieda, bezrobocie i brak
      > kasy, nie ma zadnych fajnych nowoczesnych osiedli, placów zabaw,
      > basenów,sklepów, nędza i bida..''

      - Biała Podl. to jedna z największych dziur jakie znam i od paru lat się w tym
      umacnia niestety.

      - bezrobocie - największym pracodawcą są urzędy. Z opowieści wnioskuję, że
      miejsca dostępne jedynie po znajomości. Nie ma tu inwestycji i nie ma pomysłów
      jak zachęcić inwestorów.

      - nie ma zadnych fajnych nowoczesnych osiedli - to co się buduje woła o pomstę
      do nieba. Typowy styl z końca fatalnych lat dziewięćdziesiątych. Nijakość i
      badziewiarstwo.

      - sklepy zamykane są bardzo wcześnie. W sobotę o 13 a w niedzielę to już lipa
      całkowita. Jak się załapiesz na godziny otwarcia to w zasadzie jest OK, choć
      asortyment dość skromny. Oczywiście jak ktoś lubi 6 godzin łazić po centrum
      handlowym to się rozczaruje.
      • lwica511 Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 06.03.09, 10:44
        Witam wszystkich ucZestniczących w dyskusji:)
        Generalnie teraz w Polsce sytuacja zmienia sie diametralnie.
        W Warszawie mają w marcu zwolnić ogrom ludzi pracujacych w
        bankach.To w wiekszości ludzie młodzi, przyjezdni. Nie bedzie ich
        stać na koszty utrzymania, oni wrócą w rodzinne strony.
        Tym którzy prace utrzymaja proponuje sie niższe stawki, takie, za
        które w Warszawie nie da sie przeżyć. Ludzie sie na to godzą, ale
        rozglądaja się za czymś innym.
        Prawda jest taka , że w związku z kryzysem, za niedługo ludzi nie
        bedzie stać żyć w wielkich miastach. Powrócą do mniejszych. Ja sama
        znam wielu ludzi z waszego miasta, którzy przyjechali do Warszawy, a
        teraz myślą o powrocie.
        Myślę, że obecna sytuacja na rynku, może spowodować, że nawet
        inwestorzy spojrzą inaczej...Ziemia pod tzw.usługówkę w Warszawie,
        to powyżej 1500 zł/1 m.kw, a w Białej 200 zł/1 m.kw..Tam gdzie pójdą
        ludzie, pójdą inwestorzy, a ludzie z dużych miast bedą się powoli
        zbierać.
        Widać to w budownictwie. W tej chwili w Warszawie stanęła CAŁA
        developerka. Inwestycje rozpoczętę ślimaczą się, na nowo
        wybudowanych wszędzie oferty sprzedaźy (kilkatysięcy mieszkań nie
        jest sprzedanych wcale). W chwili obecnej ani jedna firma nie
        rozpoczęła żadnej budowy. Nie buduje się NIC.Ztego co wiem w Białej
        buduje się nadal...
        Byłam w zeszłym tygodniu w Waszym mieście, podoba mi się, bo spełnia
        moje oczekiwania, chcę zwolnić tempo, i może mi sie tu uda.
        A jak dojdę psychicznie do siebie po tej walce o przetrwanie w
        wielkim mieśćie ,znając moją kreatywność pomyśle o małym biznesie w
        Białej.
        No właśnie, czego Wam w Białej brakuje? Że pracy to wiem :(Ale tak
        po prostu zyciowo.
        Ja mam do Was Mieszkańcy duży szacunek, nie przekreślam Was i
        Waszego miasta.
        Pozdrawiam serdecznie
        • aranka84 Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 09.03.09, 00:20
          W Poznaniu jest podobnie. Największe, dobrze stojące firmy zwalniają ludzi. W
          mojej firmie zmniejszany jest dział logistyki ok. 40 osób do zwolnienia z tego
          działu plus uszczuplenie kierownictwa, podwyżki wstrzymane, a firma jest
          niemiecka z dość dużym kapitałem i obrotami.
          W słynnym Cegielskim podobno 800 osób do zwolnienia to minimum w Terravicie
          podobno też ok. 500 osób, Volkswagen z trzech miesięcy zamówień do przodu ma
          naciągane dwa dni, zastoje w pracy pensje spadły o połowę i słuchy chodzą że też
          ok. 1000 osób do zwolnienia a nawet 1500, nie wiem ile w tym prawdy, ale
          wszystko możliwe, pomijając szereg innych firm. W pierwszej kolejności jak
          wiadomo idą osoby do zwolnienia którym kończą się umowy na okres próbny lub
          kilkuletnie. Firmy ich nie przedłużają, gdyż wiadomo że wolą zwolnić pracownika
          któremu się kończy umowa lub z niskim stażem niż płacić wysokie odprawy. W
          bankach wiem że jest podobne, cięcia do minimum, w głupim PKO gdzie pracuje moja
          koleżanka ( aktualnie przeszła na inny dział) mobbing był taki, że nie mieli
          przerw, które im się należą, a kanapki jedli w biegu w ubikacji co jest
          chore..., a jeśli chodzi o budowy również 90% jest wstrzymane m.in. z uwagi na
          to, że firmy nie dostają kredytów.
      • laurap2 Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 19.03.09, 14:18
        Ech BIMA szkoda slow .Urodzilam sie i mieszkam w tym gorszym miescie i nie
        zanienila bym je na zadne inne typu Warszawka To byl moj wybor swiadomy, i
        dlatego Ci nie zazdroszcze jak mi sugerujesz.Twoja rodzine tez nie opluwam bo ja
        ludzi szanuje nie zaleznie od tego czy sa z malego czy duzego miasta czy z malej
        wioski.A kim Ty jestes w tym wielkim miescie sama wiesz najlepiej.
    • wiewiorku Re: Czy naprawde sama BIEDA????? 23.03.09, 13:31
      Ogólnie to z tą biedą przesada, faktycznie ludzie muszą żyć za mniej
      niż w Warszawie bo pensje są niższe, ale koszty życia i utrzymania
      też są niższe. Żebrających i narkomanów na ulicach - brak, czasami
      przetoczy się jakiś menel. Zajecia dodatkowe są do wyboru do koloru.
      Na ulicach dobre auta. A nowoczesne osiedle tzn. jakie? z windą? nie
      ma tu takiej potrzeby, np osiedle na janowskiej młode osiedle, no
      błota dużo i zawieszenie się niszczy , ale młodych ludzi z małymi
      dziećmi mnóstwo, no i jest spokojnie. Mieszkam tu drugi rok i jest
      ok. Wadą jest słaba informacja odnośnie różnego rodzaju imprez
      organizowanych w mieście.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka