ewa.zeromska Re: nie wiem jaki temat wpisać 10.10.10, 19:43 Droga Celciu, Twó post, rzeczywiści długi i smutny, jest jak lawina - myśli, nieszczęścia, szczęścia, marzeń, pragnień, nienawiści, żalu. Jesteś jakoś zagonina do narożnika. Wydajesz się zupełnie nie panować nad tym co się dzieje wokół ciebie. Płyniesz z prądem, ale jest w tobie tyle buntu. Dlaczego tego nie uporządkujesz? Oddziel rzeczy ważne, od nieważnych. Jeśli nie masz porozumienia z mężem, to czemu z nim jesteś? Umartwiasz się, robisz to dla dziecka, boisz się odjeść. co tobą powoduje, ze jesteś ciągle z człowiekiem, któremu tyle zarzucasz? Z jednej strony użalasz się nad sobą, z drugiej butujesz, tyle, że nic z tego nie wynika. Tkwisz w miejscu. Przyznam, że ciężko czyta się twój tekst. Momentami w ogóle nie wiem, o co ci chodzi! Rozumiem, że to plątanina myśli i emocji. Musisz wiedzieć jedno. Nie jesteś skazana na życie nieszczęśliwe. Jest ci źle - zmień to, podejmij decyzję, ale nie miotaj się, bo tylko się pogrążasz. Mam wrażenie, że przydałaby ci się profesjonalna, psychologiczna pomoc. Najpierw musisz zdefiniować, czego chcesz, ku czemu dążysz, a psycholog pomoże ci rozeznać się w tych rozszalałych emocjach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
doctor.no.1 Re: nie wiem jaki temat wpisać 11.10.10, 15:31 Trudno się czyta post bez wielkich liter na początku zdania i bez spacji...ale przebrnęłam. Mam jedną myśl podstawową: to nie Ty jesteś uzależniona od rodziców, a oni od Ciebie. Masz pełną własność jeśli chodzi o dom i o firmę. To Ty możesz im dyktować warunki a nie oni Tobie. Nie jestem zwolnennikiem takich metod działania, ale skoro tak jesteś traktowana, to zauważ jaki masz potężny oręż w swoim ręku. Tymczasem przypięłaś się do dziecka. Dwulatka powinna spać sama we własnym łóżeczku. Z dwuletnim dzieckiem można zdziałać wiele. Nie ma co rozpamiętywać żali sprzed dwóch czy trzech lat. Czas wziąć się do kupy. Wizytę nie u psychiatry, a u psychologa polecam! Nie ma się co wstydzić, taki mają zawód, że niejedno w życiu widzieli i słyszeli. :) Uszy do góry. Trzymaj się i DZIAŁAJ! Odpowiedz Link Zgłoś
toonazona Re: nie wiem jaki temat wpisać 11.10.10, 16:22 celciu. panio doktor pomyslala ze jestemy ta sama osoba. boze ile ona ma racji, czytajac twoj post jakbym czytala o sobie. rowniez mam dwuuletnia corke i wszystkie te zdazenia sa tak podobne do moich. jedyna roznica jest ta ze nie mam wsparcia rodzicow. nikt nie wie o moim problemie i nie mam z ich strony zapewnionej pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.zeromska Re: nie wiem jaki temat wpisać 11.10.10, 16:28 Przepraszam obie dziewczyny, że wzięłam was za jedną dziewczynę, ale to jest tylko dowód na to, jak ludzkie problemy bywają podobne, a nam wydaje się, że tylko nas, wyjątkowo spotkało nieszczęście. Zawsze to trochę lżej, ale nie o to chodzi, żeby się grupować w nieszczęściu, tylko o to, żeby z niego wyjść i żyć dobrze, czego każdej z was życzę serdecznie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś