Poradźcie coś

11.11.10, 11:41
On 47 lat, ja 36 i oboje po po rozwodach. Poznalismy się przez internet, potem jak w bajce, spotkania, miłe wyjazdy, dbałość o mnie, chemia, zainteresowanie,pomoc. No cóż zakochałam się jak szalona, myślę,że każda kobieta na moim miejscu tez by się zakochała. On ok, ale nigdy ciepłego słowa,ale wspaniałe czyny zawsze. Więc zaczęłam pytać Kim dla Ciebie jestem? Nie było odpowiedzi, ale nerwy i złość z jego strony,że pytam. Po 11-miesiącach nagle, że nie chce ze mną być,ze jest samotnikiem,ze jest wygodny,ze ma mnie dosyć,bo byłam taka i owaka. Ale nadal chciał być jak kolega,nie zrywac kontaktu, pomagać, bo mi trudno. Odcięłam się od niego,ale na krótko, bo zaczęły się smsy i jakoś poszło. Nie było spotkań towarzyskich, ale pomoc zawsze kiedy prosiłam lub nie prosiłam. Smsy z jego wyjazdów służbowych lub z dzieckiem, pisanie co robi, jakie ma plany. Ja w tym czasie byłam bardzo słuzbowa dla niego, zimna, juz inna niż wczesniej, ale nadal kochałam. Po kilku miesiacach od rozstania poszlismy do łóżka, a po tym usłyszałam,ze dla niego możliwy jest tylko związek seksualny, a jak kogoś sobie znajdzie, to mi powie i nie bedziemy go kontynuować tylko znowu wersja koleżenska. I trwa to nadal. Spotkania, towarzyskie już także,kino czasami, rozmowy, pomaga, załatwia sprawy, interesuje się wszystkim, jest dobry dla mnie. Powiem brutalnie,ze odcinam się od niego, nie aranżuję spotkań, nie piszę smsów, nie dzwonię, o nic nie proszę, a wtedy on zabiega jakby ze zdwojoną siłą o kontakt ze mną. Sam wymyśla co trzeba zrobić i robi, dzwoni, rozmawia. Jaki jest dla mnie?- ciepły, ale tylko wtedy gdy ja pierwsza dam mu ciepło, dobry, szarmancki, uprzejmy. Ja? kocham go nadal, nie potrafię odejść, zerwać tej znajomości, ale ona mnie rani. Wiem,ze on z nikim się nie spotyka.
Dlaczego taki jest dla mnie? Niedojrzały, Piotruś Pan, nie kocha mnie, a może kocha, ale się boi? Jestem rezerwa w czasie, aż kogoś pozna i pokocha? Dodam,ze każda kobieta z która był odchodziła od niego. Spójrzcie na to z boku i poradzcie coś.
    • piataziuta Re: Poradźcie coś 11.11.10, 14:50
      Przeczytaj jeszcze raz swój własny post. Odpowiadasz w nim sama na wszystkie swoje pytania. Nie ma tu nic niejasnego. Zabiega kiedy się odcinasz, bo jak sam szczerze mówi, chce związku seksualnego. A Ty, tak jak każda zakochana osoba, na siłę szukasz punktu zaczepienia, który mógłby potwierdzić to co chciałabyś usłyszeć, że on też Cię kocha.
      Nie analizuj dlaczego taki jest, szukasz pretekstu, żeby go usprawiedliwić. Wiem coś o tym, mam podobnie. To bez sensu.
      • Gość: eh Re: Poradźcie coś IP: 193.105.248.* 11.11.10, 15:15
        piataziuta napisała:

        > Przeczytaj jeszcze raz swój własny post. Odpowiadasz w nim sama na wszystkie sw
        > oje pytania.

        Dokładnie tak. Tylko że jej się nie podobają te odpowiedzi...
        • Gość: her Re: Poradźcie coś IP: *.chello.pl 11.11.10, 16:35
          Haha, on wedlug ciebie jest niedojrzaly?? haha, to ty jestes niedojrzala!!!
          Facet zaproponowal ci najlepszy na swiecie uklad a ty krecisz nosem
          • lled Re: Poradźcie coś 11.11.10, 20:07
            Gdzie mozna znalezc takie kobiety jak Ty? Jestes pewnie jedna na milion ktora by poszla na taki uklad.
            Jestes w nim zakochana a on Ciebie traktuje jak tania prostytutke. Tylko wtedy kiedy jemu sie chce i placi za uslugi.
            Obudz sie.
            • Gość: her Re: Poradźcie coś IP: *.chello.pl 11.11.10, 20:15
              Wcale nie traktuje jej jak prostytutke, tylko jak przyjacioke. Kto ci powiedzial, ze musisz wychodzic za maz za kazdego faceta ktory sie napatoczy?
              • lled Re: Poradźcie coś 11.11.10, 20:36
                Nie traktuje jej tak? Ale jej "pomaga" jak ona potrzebuje tej pomocy i kiedy "nie" potrzebuje.
                • Gość: maniaczka wiesz co..... IP: *.bb.sky.com 27.01.11, 22:45


                  okazuje sie ze niewiele sie zmienia
                  czy mamy 20, 30, 40
                  jesli chodzi o milosc,seks
                  jestesmy jak dzieci we mgle

                  czarne jest czarne
                  biale jest biale
                  • smutny.wybor Re: wiesz co..... 28.01.11, 10:04
                    Dokładnie tak.
    • ewa.zeromska Re: Poradźcie coś 11.11.10, 20:07
      Witam Cię,
      Chciałabym ci powiedzzieć, że są mężczyźni (rzadziej kobiety), którzy nie nadają się do stałych, regularnych związków, ze ślubem, czy bez. Są wspaniałymi przyjaciółmi, kumplami, kochankami, ale bez stałego układu. Taki wolny strzelec.
      Nawet nie chodzi o to, że ma mieć, taki ktoś, wiele kobiet. Nie, to nie to. Taki facet nie chce, nie umie się wiązać.
      Stały związek to dla niego kajdany, brak mu powietrza, nie może oddychać.
      Jest to pewien rodzaj niedojrzałości emocjonalnej, ale nie da się takiego faceta na siłę zmienić. To się nigdy nie udaje.
      Mam wrażenie, że ten pan taki własnie jest.
      Kiedy zorientował się, że związek z tobą ogranicza go - wycofał się.
      Nie ma w tym żadnej twojej winy, bo też nie o ciebie chodzi, tylko o niego.
      Co możesz zrobić?
      Albo zaakceptowac taki bardzo luźny układ, raczej kumplowsko - przyjecielski, z seksem od czasu do czasu. Albo zdecydowanie zerwac znajomość, jeśli przynosi ci ona więcej cierpień niż radości.
      Znam kobiety, którym taki własnie układ bardzo odpowiadałby. Beż deklaracji, bez miłosnych zaklęć, bez zazdrości. Oboje wolni, niezależni, kontaktują się tylko wtedy, gdy mają na to ochotę, bez przymusu.
      Niemniej ty raczej do takich kobiet nie nalezysz. Chcesz czegoś więcej, odrobiny stabilizacji i ja się nie dziwię.
      Co dalej - sama musisz zadecydować. Ale lokowanie wielkiego uczucia i nadziei w tym facecie, to raczej pomyłka. Przynajmniej tak mi sie wydaje.
      Pozdrawiam
      • lena-bb Re: Poradźcie coś 11.11.10, 20:52
        jesli szukasz milości to odkochaj sie ....bo wydaje mi sie ze nie trafiłas na odpowiedniego faceta....i daj spokój jestes mloda......a tego kwiatu to pół światu...:)
        wiem że trudno bo uczucia ale moze gdzies tam czeka na Ciebie ktos kto zasługuje na milośc i szuka czegos podobnego..:)
        • Gość: luki349 Re: Poradźcie coś IP: *.play-internet.pl 28.01.11, 07:13
          >a tego kwiatu to pół świa
          > tu...:)

          dokładnie 1/3 świata ;) drogie panie.
      • Gość: saab9600 Re: Poradźcie coś IP: *.net-serwis.pl 11.11.10, 20:57
        Weź jeszcze pod uwagę fakt, że ona ma 47 lat. Po co mu prawdziwy związek? Dzieci już chyba mieć nie będzie. Proste czynności domowe może wykonać sam. Utrzymuje się sam. Pozostaje jedynie przyjacielski związek z seksem od czasu do czasu.
        Znasz powód dla którego taki facet ma się wiązać ze współczesną kobietą? Bo ja jak na razie nie mogę znaleźć sensownego argumentu.
        • asala70 Re: Poradźcie coś 12.11.10, 07:55
          Dziękuję za odpowiedzi. Wiem, miłośc jest slepa, a uczucia własne trzeba lokować bardzo ostrożnie. No cóż ja ulokowałam je nazbyt pochopnie. To nauczka dla mnie,taka szkoła życia.Bardzo dziękuję Pani Ewo za odpowiedź- przemyślałam i wiem co dalej.
          • Gość: alice Re: Poradźcie coś IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.11, 20:13
            Zakochałam się i kocham nadal:( godziłam sie na taki dziwny związek bez zobowiązań bo miałam nadzieje ze jednak kocha lub pokocha itd. Rozstawaliśmy się i wracaliśmy do siebie i tak kilka razy. naiwna byłam bo po roku takiej męki on widząc ze ja się angażuję coraz bardziej po prostu mnie odstawił...z tekstem ze przecież mówił ze to taki koleżeństwo i niczego nie obiecywał:) i nie chce mnie krzywdzić bo mnie szanuje ale boi się kochać itp....
            Myślę ze historia jest bardziej banalna po prostu był dla mną dla seksu i było mu tak wygodnie bo jakoś nie miał wcześniej skrupułów a może po prostu kogoś spotkał...:(
            Niestety prawdopodobnie ten "Twój" to taki sam egoista i gdyby Ciebie kochał to nie byłoby mowy o seksie i rozstaniach tylko o miłości. dobra rada, wykop go z hukiem pierwsza przynajmniej będziesz miała szacunek do siebie, ja tego nie zrobiłam dlatego teraz to odchorowuje...
        • navaira Re: Poradźcie coś 27.01.11, 19:11
          > Weź jeszcze pod uwagę fakt, że ona ma 47 lat. Po co mu prawdziwy związek? Dziec
          > i już chyba mieć nie będzie. Proste czynności domowe może wykonać sam. Utrzymuj
          > e się sam. Pozostaje jedynie przyjacielski związek z seksem od czasu do czasu.
          > Znasz powód dla którego taki facet ma się wiązać ze współczesną kobietą? Bo ja
          > jak na razie nie mogę znaleźć sensownego argumentu.
          Nie, no, jeśli zakładamy, że mężczyzna = samobieżne urządzenie do podtrzymywania penisa przy życiu, to ja też nie mogę.
          • mala2424 Re: Poradźcie coś 28.01.11, 09:30
            navaira napisał:
            > Nie, no, jeśli zakładamy, że mężczyzna = samobieżne urządzenie do podtrzymywani
            > a penisa przy życiu, to ja też nie mogę.

            Genialne!
            Niestety, wielu menów można określić w ten sposób.
          • powie-wiatru Re: Poradźcie coś 28.01.11, 09:46
            navaira napisał:

            > Nie, no, jeśli zakładamy, że mężczyzna = samobieżne urządzenie do podtrzymywani
            > a penisa przy życiu, to ja też nie mogę.
            >

            Normalnie się w tobie zakochałam :)
      • Gość: seth Re: Poradźcie coś IP: *.197.240.169.threembb.co.uk 27.01.11, 19:21
        Czy niechęć do wiązania się z osobą, która ciągle potrzebuje pomocy, ciągle czegoś chce, czegoś wymaga - jest niedojrzałością emocjonalną?
    • iamhier Re: Poradźcie coś 27.01.11, 18:54
      Piszesz:".....że dla niego możliwy jest tylko związek seksualny,a jak kogoś sobie znajdzie to mi powie i nie będziemy go kontynuować tylko wersja koleżeńska".

      No to jaki z tego dla siebie wyciągasz wniosek,hmmm?
    • 19dawid80 Re: Poradźcie coś 27.01.11, 20:24
      Sorki, nie obraź się ale traktuje Ciebie jak osobę do sexu. Pobzyka i nara
    • Gość: emi Re: Poradźcie coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 21:28
      Dawno temu chyba Wolter powiedział "że żadna rozsądna dziewczyna nie powinna mylić seksu z miłością". No to nie myl. Bo on nie myli.
    • coppermind Re: Poradźcie coś 27.01.11, 21:57
      może nie masz kompetencji do sensownej rozmowy i robienia czegoś wspólnie ?

      zostaje tylko seks, ale ten się szybko facetowi znudzi, bo czym się różni dymanie
      kretynki od dymania gumowej lali ?
      • Gość: fanka_dra_funstein Re: Poradźcie coś IP: *.220.117.26.dsl.dynamic.eranet.pl 27.01.11, 22:14
        może nie masz kompetencji do sensownej rozmowy i robienia czegoś wspólnie ?
        >
        to pewnie dlatego, że myśli macicą ;-)))))))
        • Gość: funstein Re: Poradźcie coś IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.01.11, 23:19
          to truizm ;)

          faceci szanują i trzymają się mądrych kobiet - tylko jest problem, bo takich
          jest skrajnie mało.
          Skoro kolo che ją wyłącznie dymać - ergo: to nudna samica myśląca jajnikami ;)
      • Gość: Phi Re: Poradźcie coś IP: *.home.aster.pl 28.01.11, 00:11
        A ten jak zwykle swoje. Niczym w średniowieczu, jak idzie o winę to "szukajcie kobiety".
    • coelka Re: Poradźcie coś 27.01.11, 22:09
      Nie wie czego chce, takich facetów sie nie kocha z takimi facetami sie sypia jesli jest chemia, takiemu mozna i przedstawienia odwalic popłakać sie, ale ich sie nie kocha, mozna z nimi sie widywać chodzic na kawę, mozna im plakac ,seksic sie ale nie kocha sie ich.
    • to.niemozliwe Re: Poradźcie coś 27.01.11, 22:47
      A jakie sa jego poglady na temat polityki w ogole?
      Jaki jest w pracy?
    • sibeliuss Re: Poradźcie coś 28.01.11, 08:34
      Facet chce seksu, bo w sumie resztę już ma. Potrzebował trochę czasu, aby dojrzeć do głośnego wypowiedzenia swoich oczekiwań. Widzi, że jesteś głodna uczucia i głupio zakochana. Po co Ci to, skoro nie tego szukasz. Idź może na jakąś terapię, bo znów spotkasz kogoś kto Cię unieszczęśliwi i nie wmawiaj sobie, że jest on niedostępny, zachowawczy i tym podobne bzdury.
    • mwan Re: Poradźcie coś 28.01.11, 09:31
      Get a life.
    • fania74 Re: Poradźcie coś 28.01.11, 09:57
      Też miałam takiego faceta - to kwestia niedojrzałości emocjonalnej, nieumiejętności bycia w "poważnym" związku. Możesz zaakceptować taki układ albo odejść (ale radykalnie) jeśli uważasz, że to dla Ciebie za trudne.
      Powodzenia
      • Gość: jar Re: Poradźcie coś IP: *.opera-mini.net 28.01.11, 10:06
        Poważny związek-to dla kobiet,wykupiony stały abonament na wiecznie niedysponowaną kuciapkę; ONE mówią że to jest prawdziwa miłość.
        • Gość: asala70 Re: Poradźcie coś IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 14:59
          Sprawa zakończona, zerwałam znajomość definitywnie. Był zaskoczony, nie odpuszczał, obiecywał,że się postara, ale byłam nieugięta. Juz ponad miesiąc, a mimo wszystko nie jest łatwo. Jedno wiem,ze była to moja najtrudniejsza decyzja w zyciu, ale jedyna słuszna. Teraz odpoczywam i dochodze do siebie.
Pełna wersja