miłość francuska

19.11.10, 16:13

Chciałam zapytać was dziewczyny czy taka miłość jest u was na porządku dziennym?cZy wasz facet mówi do was np.zrób mi loda,ssij go?mój tak mówi i jakoś mi źle z tym choć jest na co dzień bardzo kochającym mężczyzną.Znamy się długo 4latka ale nie jesteśmy jeszcze małżeństwem.Otwórzcie się proszę....ciekawi mnie czy to jest normą???????
    • Gość: focus30 Re: miłość francuska IP: *.era.pl 19.11.10, 16:33
      Każdy mężczyzna i kobieta ma do seksu oralnego inny stosunek. Sam spotkałem się z różnymi nastawieniami do tego typu pieszczot. Niewątpliwie jest to jedna z najbardziej intymnych stymulacji i wymaga od partnerów zaufania i bezwzględnej higieny.

      Osobiście nigdy nie oczekiwałem tego od kobiety, a nawet gdy miałem ochotę to nie deklarowałem tego wprost. Niektóre kobiety w ogóle tego nie uznają (jest ich raczej mało), niektóre robią to tylko dla partnera, a niektóre to bardzo lubią. Podnieca je to, a także w ten sposób chcą okazywać akceptację.

      Jednak na temat samego sygnalizowania potrzeb powinnaś porozmawiać z partnerem. Masz prawo mieć swoje zdanie na ten temat, a także swoje podejście do tematu, które zresztą jest dość powszechne. Najwyraźniej jesteś osobą bardziej pruderyjną niż Twój partner. Możesz z nim o tym porozmawiać i powiedzieć, że jego słowa godzą w Twe poczucie godności. Poproś by inaczej wyrażał tę potrzebę...
      • Gość: malgoska Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 16:41
        Po tej odpowiedzi właściwie nic dodać nic ująć :).
        Generalnie na podstawie moich obserwacji, rozmów z przyjaciółkami jestem w stanie stwierdzić, że wbrew temu co się powszechnie sądzi większość kobiet lubi seks oralny - zarówno będąc stroną bierną jak i czynną.
        Z własnego doświadczenie - "robienie lodzika" podnieca mnie bardzo, może nie sam fakt, że w ten sposób okazuję akceptację, jak to focus ujął, ale pewien rodzaj poddania sie partnerowi. Czasami jako gra wstępna, czasami jako zabawa podstawowa w łóżku, w przeróżnych pozycjach, z dodatkami - fajne toto jest ;).
        • ewa.zeromska Re: miłość francuska 19.11.10, 16:53
          Witaj, właściwie, to moi przedmówcy już wszystko powiedzieli.
          Ja zwrocę uwage na jedną rzecz.
          Wszystko jedno, czy chodzi o seks orlny, czy analny, czy jakikolwiek układ, jeśli nie ma zgody, to nie ma takiego seksu. Nikt na nikogo w tej kwestii nie powinien wywierać nacisku, szantażować.
          Można namawiać, ale delikatnie, subtelnie, nie przekraczając granicy, ktorą druga strona postawiła.
          Z seksem oralnym jest tak, że bardzo wielu mężczyzn uwielbia tę formę, a jednocześnie wiele kobiet nie może się przelamać. Jeśli trafią na siebie, to mają kłopot, co nie znaczy, że kiedyś sobie z nim nie poradzą.
          pozdrawiam
        • Gość: focus30 Re: miłość francuska IP: *.era.pl 19.11.10, 16:54
          Właśnie zapomniałem dodać, że przeważnie lubią to kobiety, które preferują uległość wobec partnera i lubią gdy on dominuje :)
          • Gość: usunelamkonto Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 17:59
            ja lubie ta forme zabawy ale do momentu jak facet sygnalizuje osiagniecie szczytowania albo jak juz jest po (moj partner ma erekcje jeszcze dlugo po wytrysku i moze osiagac orgazmy dopoki nie stwierdzi : dosc)
            moge stwierdzic ze to sa normalne formy komunikacji o takiej potrzebie, ty natomiast porozmawiaj z nim o tym ze zle sie czujesz

            focus musze sie z toba zgodzic, ja lubie jak partner dobiera sie do mnie albo mnie zaciaga do lozka a ja sie nie moge ruszyc i uciec :D

            • Gość: zibi72 Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 18:03
              moj partner ma erekcje jeszcze dlugo po wytrysku
              > i moze osiagac orgazmy dopoki nie stwierdzi : dosc)


              Znaczy co? Ma orgazmy bez wytrysku?
              • usunelamkonto Re: miłość francuska 21.11.10, 20:25
                tak, wlasnie tak, ja wiem ze to moze byc dziwne, bo zwykle facet konczyl i mowil dosc a penis wiotczal i "poszedl spac" i trzeba bylo poczekac jeszcze troche czasu a jemu zazwyczaj stoi jeszcze pala ze zal zostawic :P

                ma wytrysk we mnie, orgazm ma sredni, a ja potem koncze ustami czy reka i mowi ze osiagnal taki orgazm jaki chcial.

                mowil mi ze wczasie masturbacji w krotkim okresie czasu mial kilka orgazmow :D
          • Gość: guziczek30 Re: miłość francuska IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.10, 18:08
            W celu sprostowania skoro Wy się otworzyliście ja chcę napisać ze również kochamy się w ten sposób.Jest to fajne,obojgu nam taki rodzaj pieszczot,miłości odpowiada,ale źle jakoś mi z tym kiedy mój mężczyzna mówi zrób mi lodzika(mówi to słodko,bez jakiejkolwiek przewagi czy chamstwa)ale poprostu jakoś to nie ładnie brzmi.Wam to odpowiada?Mnie razi ,w moją godność od razu uderza choć bardzo chcę w ten sposób kochać się z nim!
            • Gość: malgoska Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 18:11
              A co chciałabyś żeby powiedział?
              • Gość: guziczek30 Re: miłość francuska IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.10, 18:20
                Dobre pytanie.........sama nie wiem,poprostu jakoś ładniej.
                Pobaw się moim maluchem,jak go posmakujesz bedę zadowolony.He he,już tak lepiej brzmi;-)
                Chciałam poczytać jak u Was czy w Was nie uderzają takie słówka?i jak duża cześć kobiet jest za takim rodzajem miłości??
                • Gość: malgoska Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 19:04
                  Ładniej, hmm....
                  A mówiłaś mu, że chciałabyś ładniej?
                  U nas jest różnie, najładniej to chyba "weź mi do buzi, skarbie", ale ja się specjalnie za "robienie laseczki" czy "obciąganie" nie obruszam, w przeciwieństwie do p. Ewy nie uważam, żeby to było prostackie. Zwyczajnie, nazewnictwo zależy od nastroju, okoliczności naszej zabawy.
                  Niekoniecznie samo "ą" i "ę" w łóżku ;).
            • ewa.zeromska Re: miłość francuska 19.11.10, 18:14
              Twój partner albo ma kłopot z językiem polskim, wstydzi się , albo zwyczajnie jest prostakiem. Po prostu wychowaj go. Zakaz wulgarnego słownictwa. Żadnych lodzików, lasek itd.
              Niech wysili intelekt i wykombinuje jak tu ladnie i dowcipnie (byle nie za bardzo) powiedzieć.
              • labadine Re: miłość francuska 19.11.10, 20:16
                Milosc francuska to jest tzw "69",obojetnie i jak sie cyfry obroci to zawsze jest 69.
                Zasada jest jedna-oboje i jednoczesnie to robia ale oczywiscie w wyjatkowych sytuacjach partnerka moze indywidualnie zaspokoic partnera wzglednie odwrotnie.
                Fakt to jest super damsko-meska gra bo nie potrzeba zadnej odwagi ani przelaman jakiegos tabu aby oprocz klasycznych pieszczot dorzucic jezyczek,wystarczy tylko kochac i brac jednoczesnie to samo.
                • Gość: . Re: miłość francuska IP: *.chello.pl 19.11.10, 21:41
                  Uwielbiam pieścić ustami mojego faceta. Podnieca mnie to maksymalnie. Nie znoszę pozycji 69 - jeśli sie zdarza, to robię to tylko dla niego. W przeciwieństwie do pieszczot, w których to niby ja jedynie daję, a on jedynie bierze.
              • Gość: saab9600 Re: miłość francuska IP: *.net-serwis.pl 19.11.10, 21:31
                Odradzam z tym wychowywaniem a jeżeli już to bardzo dyskretnie. Jakby mi kobieta zaczęła stawiać takie warunki jak radzi Pani Ewa to zwyczajnie bym się wkurzył ... Wymagaj również od siebie a nie tylko od faceta. Można rozsądnie porozmawiać i wyjaśnić kujące kwestie a nie zakaz i nakazy. Związek to niestety sztuka kompromisu. Co zrobisz jak facet zwyczajnie powie nie?
                • ewa.zeromska Re: miłość francuska 19.11.10, 21:42
                  Ale to nie dziewczyna jest wulgarna, tylko facet. Gdyby dziewczyna nie umiała znaleźć słów, to też radziłabym ją "wychować".
                  Tu nie chodzi o tresurę!!!!!!
                  Poza tym fajnie jest, gdy para układa sobie swój intymny język. Wtedy nie ma kłopotu.

                  Ogólnie mamy kłopot ze słowami, bo nasz język jest dość ubogi Albo medycznie, albo wulgarnie. Dlatego własny intymny kod bardzo się przydaje. Jeśli jest inteligentnie wymyślony, to można sobie przekazać jakąś informację, nawet w najbardziej publicznym miejscu, wśród ludzi. Tylko my to rozumiemy.
                  Czy to są fatalne warunki, zakazy, nakazy?
                  Pozdrawiam
                  • Gość: saab9600 Re: miłość francuska IP: *.net-serwis.pl 20.11.10, 10:07
                    Seks ogólnie jest gwałtowny, brzydki i lepki, i gdyby Bóg nie uczynił go niewiarygodnie przyjemnym... rodzaj ludzki wymarłby wieki temu ;-).

                    Rozbijamy się o normy - tym razem słowne i faktycznie braki w słownictwie. W polskim seksie często występuje też terminologia wojskowa poza tą, którą Pani wymieniła. To tak na marginesie.
                    "Zrób mi loda" to nie wulgaryzm tylko prośba. A "ssij go" to instrukcja ;-). Moim zdaniem guziczek30 jest trochę przeczulona. Sporo kobiet lubi w łóżku poprzeklinać lub być nazywaną ... I to takich, które zawsze są "ą" "ę" na co dzień. Facet może zwyczajnie błądzić a jak nie ma jasnego sygnału, że coś jest be to uznaje, że partnerka to akceptuje. Lepsza rozmowa niż zakazy wulgaryzmów w łóżku.
                    • Gość: mua Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 11:09
                      Seks ogólnie jest gwałtowny, brzydki i lepki, i gdyby Bóg nie uczynił go niewiarygodnie przyjemnym... rodzaj ludzki wymarłby wieki temu ;-).

                      ale podobno całe wieki tylko facet miał z tego przyjemność, a kobieta zamykała oczy i czekała, aż to się skończy ;)
                  • urko70 Re: miłość francuska 22.11.10, 18:06
                    ewa.zeromska napisała:

                    > Ale to nie dziewczyna jest wulgarna, tylko facet.

                    1. Które, z podawanych przez autorkę wątku, słów są wulgarne?
                    2. Wychowują rodzice dzieci, a nie partnerka partnera. To typowy błąd kobiet wobec facetów: związać się z nim i zacząć wychowywać, wygląda to ta,k że facet ulega, ulega a w końcu ma dość i związuje się z kobietą która go akceptuje takim jakim jest.
                    3. Co innego wychowywanie, a co innego wspólne uzgadnianie pewnych zachowań.
                  • Gość: mua Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 11:07
                    Ogólnie mamy kłopot ze słowami, bo nasz język jest dość ubogi Albo medycznie, albo wulgarnie.

                    I dlatego ja nie znoszę gadania. Gadać to sobie mogę na forum, popijając kawę i nie będąc podnieconą. Rażą mnie nazwy infantylne, rażą mnie uogólnienia z cyklu 'on', 'jemu', a do tego nie wyartykułuję z siebie, że mi dobrze tak, czy siak, bo mnie to krępuje ;)
                    Dlatego tylko spontan i komunikaty niewerbalne.
                • labadine Re: miłość francuska 19.11.10, 21:45
                  Jak facet powie nie to w ramach kompromisu oboje przechodza w inna akcje wzlednie "dupa zimna" i sie spi bo dlaczego partnerka powinna albo musi?
            • Gość: her Re: miłość francuska IP: *.chello.pl 22.11.10, 18:16
              "ssij mi lodzika" twoj facet chodzi do przedszkola???

              "Ssij mi ku... fiuta!!!" - niech tak zacznie mowic, zobaczysz od razu naiberzesz na to ochoty.
            • urko70 Re: miłość francuska 22.11.10, 19:32
              Moim zdaniem przesadzasz lub trochę zbyt powierzchownie rozumiesz "godność osobistą", facet mówi do CIebie zdrobniale, wręcz delikatnie.. no ale cóż, masz prawo odbierać to jak chcesz.
              Może on też nei umie inaczej o tym mówić, zagadaj do niego i sama powiedz jak bys chciala to slyszec. Może zacznij: "a teraz zrobię Ci ....(tu mowisz to jakbys sama chciala to slyszec".
              Poza tym niektóre osoby mówiąc / słysząc pewne okreslenia, na granicy tzw przyzwoitości czy już wulgarne wzmagają podniecenie. Pamiętaj, że w miłości i na wojnie wszystko jest dozwolone :)
          • Gość: . Re: miłość francuska IP: *.chello.pl 19.11.10, 21:46
            No, a ja spotkałam kobiety, które w "braniu do buzi" najbardziej rajcuje to, że to one dominują. Właściwie jest to dla mnie spójne logicznie - facet, którego penis spoczywa w ustach partnerki jest całkowicie zdany na jej łaskę i niełaskę... :-)
            • Gość: focus30 Re: miłość francuska IP: *.171.118.226.static.crowley.pl 19.11.10, 22:56
              No ale kobiety, robiąc to czują się zdominowane.. Zresztą każda patrzy na to inaczej i nie ma reguły.
      • moja_przerwa Re: miłość francuska 23.11.10, 13:46
        Są Panie które po prostu czynią cuda jeśli chodzi o miłość francuską i czasem same tego chcą :)
        • gunia-natura Re: miłość francuska 23.11.10, 19:47
          A nie pomyślałaś, żeby sama wyjść z inicjatywą? Skoro juz wiesz, jak wolałabys, żeby wyglądała wasza komunikacja w łóżku, to mu pokaż własciwy kierunek. Skoro i tak się zgodziłaś na taka formę miłości, to postaraj się sama zaproponować podczas gry wstępnej: "Połóż się wygodnie, mamy z wodzem do pogadania" czy co tam uznasz za stosowne. Naucz go tego.
          Mi zajęło ok. 5 lat polubienie sprawiania takiej przyjemności mężowi. Za to nie mam pojęcia, jak my o tym rozmawialiśmy na początku...? bo na pewno to on zasygnalizował, sama nie wyszłabym z taka inicjatywą. Na pewno nie było mowy o żadnych "lodzikach" czy "ssaniu"
    • Gość: tygrys młodziewicz Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 23:44
      :-O c====8
      penis w buzi? skandal!
    • galwaygirl Re: miłość francuska 20.11.10, 00:58
      na porzadku dziennym. wiem, ze On to lubi, wiec chce robic tez cos dla Niego. na poczatku mialam spore opory, bo zanim zaczelam z Nim byc, mialam sporo przelotnych znajomosci, a tamci panowie srednio mnie szanowali, wiec ssij k*wo tez sie zdarzalo.
      a teraz sie przyzwyczailam, ze to tez cos, co sprawia mojemu ukochanemu przyjemnosc, ale wcale nie oznacza, ze ponizam sie robiac mu loda, a on nie traktuje mnie jak jakiejs lodziarki;) zwlaszcza, jesli on robi tez cos da mnie. na poczatku nie prosil, bo sie wstydzil, potem zaczal niesmialo, czy bym mogla. teraz, roznie, albo mowi zrob lodzika, daj buzi Potworkowi, a jak sie zdarza jakis ostrzejszy seks to i ssij, czy liz tez uslysze, ale nie czuje sie z tym zle, czy dziwnie, bo wiem, ze to kwestia nastroju i jakichs seksualnych hm, potrzeb? fantazji? no nie wiem, wydaje mi sie, ze poki obie strony to akceptuja, nikt nikogo nie przymusza, nie pozniza i jest to jakas forma wyrazenia czulosci, bliskosci i milosci to nawet w "ssij" nie ma nic zlego:)
    • tehuana Re: miłość francuska 21.11.10, 01:28
      Tak to norma. Po 4 latach powinnas sie juz przyzwyczaic.
      • Gość: takajedna Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 17:39
        Moj maz przez 20 lat naszego wspolnego pozycia mial dziwne zahamowania,wiec czego oczekiwac po 4 latach?I nijak nie moglam go zachecic do czegos,bo jak nawet bylo mu dobrze,to spytal mnie kiedys skad ja to znam?!Po rozwodzie dowiedzialam sie od jego rodziny,ze mam duze potrzeby seksualne,bo....kupilam sobie wibrator !! Uwazam,ze w sypialni dozwolone jest wszystko co sprawia OBOJGU partnerom przyjemnosc i zadnemu z partnerow nie dzieje sie krzywda.
        Seks oralny jest bardzo fajny,co odkrylam dopiero teraz,czyli majac 40 lat...
    • Gość: Gość24 Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 20:37
      To jest norma. Każdy facet tego chce i Twój też będzie zawsze chciał.
    • hobbit303 Re: miłość francuska 24.11.10, 23:22
      > mój tak mówi i jakoś mi źle
      > z tym choć jest na co dzień bardzo kochającym mężczyzną.

      jakby był niekochającym to lepiej by pasowało do jego "ostrego" zachowania?

      macki kompleksu dziwka-madonna sięgają i tu, więc tłumaczę:
      dobrzy ludzie mogą mieć ochotę robić "brzydkie" i "złe" rzeczy w łóżku


      p.s polecam określenie liż mi łyntę
      • jesod Brzydkie i złe 24.11.10, 23:35
        hobbit303 napisał:
        > dobrzy ludzie mogą mieć ochotę robić "brzydkie" i "złe" rzeczy w łóżku

        Jeśli obydwoje mają ochotę, to nie ma mowy o "brzydkich" i "złych", chyba, że.... gniot patrzy, ale wtedy będzie to jego określenie, a nie ich.



      • gunia-natura Re: miłość francuska 25.11.10, 23:36
        Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Jeśli jednej stronie to, co się w łóżku dzieje, nie odpowiada, to nie ma prawa tak być. W tym wypadku możliwe jest dojście do consensusu, ale tu potrzebna jest albo szczera rozmowa, albo wskazanie kierunku partnerowi.
        Seks oralny to nie jest coś, co musi sie kazdemu podobać, szczególnie, gdy jego potrzeba jest zgłaszana w takiej bezpośredniej formie.
        • dawid_tbg Re: miłość francuska 26.11.10, 13:16
          Bardzo dobra wypowiedź, jak to się mówi wszystko jest dla ludzi jeśli jest na to przyzwolenie obojga partnerów i obje strony mają z tego satysfakcje niech z tego korzystają.
          • drugi.em Re: miłość francuska 03.12.10, 18:11
            ja pierwszy raz lodzika zrobiłam swojemu partnerowi po roku bycia w związku. zawsze mu powtarzałam, że może kiedyś to zrobie jak będę gotowa - nie naciskał. Czasem tylko żartował z tego tematu żebym mu zrobiła i zawsze kończyło się moim oburzeniem na żarty również. w końcu go zaskoczyłam i zwyczajnie to zrobiłam. wcześniej powtarzał mi, że już już się zdecyduje to nigdy nie będzie czekoś takiego, że będzie przyciskał mi głowe, ciągał za włosy czy coś. Zawsze mówił, że już już się zdecyduję to będę mogła sama decydowć jak to robić, jak długo itp. Czy mi się podoba - nie wiem. Wiem, że podoba mi się to jak widzę, że mu dobrze. Chyba dlatego to robię. Czasem, gdy robię to bardzo namiętnie i długo to mój facet sam mi mówi "kochanie, ale nie musisz się tak męczyć, zwolnij bo się zmęczysz" :)
            Myślę, że każdy facet powinien mieć właśnie takie podejście!!
            • Gość: black Re: miłość francuska IP: *.dsl.cnl.uk.net 03.12.10, 18:22
              Chyba każda kobieta robi ten błąd, mi przechodzi podniecenie jak żona zaczyna trzepać głową jak na koncercie trash-metalu.
              • lled Re: miłość francuska 03.12.10, 18:53
                >>Czasem, gdy robię to bardzo namiętnie i długo to mój facet sam mi mówi "kochanie, ale >>nie musisz się tak męczyć, zwolnij bo się zmęczysz" :)

                "bardzo namietnie" robisz i facet mowi zebys zwolnila? Ja nie wiem co Ty uwazasz za pojecie "namietnie"...
              • Gość: mua Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 11:22
                tak dookoła? trudno by było utrzymać:P
                • Gość: mua Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 11:33
                  no dobra, wiem, o czym gadasz ;)
                  ale też zwróć uwagę, że skąd kobieta ma się tego uczyć? Ja edukację w młodych latach zaczynałam od pornoli, a żaden Pan nie raczył się ustosunkować do moich zabiegów (poza tym, że z grubsza działało) i nie wiem, jak by wolał. Tylko mój ostatni facet powiedział, że lubi jak mu właśnie 'trash' robię (tylko ja za delikatnie i za płytko robię, pomagał mi czasem) a potem go tak liże jak lizaka. Jedyny komunikat ;)
              • zoofka Re: miłość francuska 08.12.10, 00:02
                o rany black :D umarłam ze śmiechu po Twoim poście :) dzięki już dawno się tak nie uśmiałam.
                A wracając do sedna sprawy, ja też popełniałam na początku ten błąd :) ale mąż mnie delikatnie "poinstruował" i teraz robię to ponoć dobrze.
            • Gość: malgoska Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 20:11
              drugi.em napisała:

              >Czasem, gdy robię to bardzo namiętnie i długo to mój
              > facet sam mi mówi "kochanie, ale nie musisz się tak męczyć, zwolnij bo się zmęczysz" :)


              Hehe, nie chcę Cię martwić, ale chyba źle go rozumiesz, w najmniejszym stopniu nie chodzi tu o Twoje zmęczenie. Zwyczajnie - nieumiejętnie to robisz, a on delikatnie próbuje Ci to uświadomić, okrężną drogą ;).
              • drugi.em Re: miłość francuska 03.12.10, 22:53
                fakt uczyłam się tego właśnie na nim ale gdyby chciał mi "coś delikatnie przekazać" po prostu by to powiedział. rozmawiamy o wszystkim i o wszystkich szczególikach. a nie zauważyłam żeby mu się coś nie podobało. wręcz przeciwnie!
                • Gość: focus30 Re: miłość francuska IP: *.171.118.226.static.crowley.pl 04.12.10, 11:01
                  Nie wiem jak jest w tym przypadku, ale ogólnie szybko, to nie zawsze znaczy dobrze.. Wiele kobiet robi to by partner jak najszybciej osiągnął orgazm, a nie o to przecież chodzi :)
    • Gość: mua Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 11:02
      Tak, jest normą, o ile facet odwdzięcza się tym samym. Jak mi mówi, że się mnie brzydzi (ostatni raz słyszałam to w L.O., ale jednak;p), to ja mam pełne prawo brzydzić się jego ;)
      Jeśli facet tworzy mi odpowiednią płaszczyznę psychiczną, to lubię to, chociaż może nie szaleję za smakiem spermy, ale to też jest specyficzne, ciekawe przeżycie. Dużo zależy od faceta, od tego, czego oczekuje i czy się lubi godzinami 'bawić', czy raczej punktem docelowym jest seks-seks i on do tego dąży.
      Dla mnie seks oralny ma mniejszy kaliber, niż seks-seks, taki wyższy poziom macanki.
    • Gość: zoś Re: miłość francuska IP: 194.169.228.* 08.12.10, 00:26
      8 czy 9 lat się przekonywałam do tej formy miłości. Kiedy w końcu się przekonałam jest to praktycznie "na porządku dziennym" jak to określiłaś. Najważniejsze to znaleźć odpowiedni zwrot, który wam obojgu odpowiada. Jeśli razi Cię "ssij go" zaproponuj mniej rażącą formę zakomunikowania tej potrzeby. Mój mąż mówi po prostu "weźmiesz go"?
      Później, kiedy wypracujecie własną formę komunikacji, swoisty kod, to nawet przy ludziach da się "umówić na wieczór" :D
      ja na przykład czasem mówię "dziś mam ochotę strzelić Ci Focha" - FOCH - Fachowe Obciąganie CH.... ;) powodzenia
    • Gość: Guido Re: miłość francuska IP: 195.164.30.* 17.12.10, 17:38
      Cześć wszystkim.
      Temat jakby na czasie u mnie, ale po kolei. Wiosen mam już 36, historię damsko-męską chyba średniokrajową, kilka stałych partnerek, kilka przelotnych. I zauważyłem na początku tej historii i w jej trakcie ze zdumieniem, że kobiety nie mają najmniejszych problemów z obdarowywanie w ten sposób mężczyzn. Ba, powiem wprost, że wszystkie moje partnerki nie miały z tym problemów ku mojej nieukrywanej uciesze. Moja obecna partnerka jest wprost mistrzynią miłości francuskiej, bardzo mi odpowiada w tym względzie i często w ten sposób mnie pieści, a nawet zaspokaja. Więc spokojnie chyba możesz to uznać za normę, choć to tylko moje subiektywne zdanie ;o) Z równym zdumieniem odkryłem również na przestrzeni lat, że w drugą stronę to już opory są i to duże. W sumie żadna z moich partnerek nie była jakąś fanką moich francuskich zabiegów wobec nich. I nie była to sprawa moich technik, tylko ich światopoglądu, skrępowania i wstydu. I trochę tego nie rozumiem, również u mojej obecnej partnerki, której intymny smak i zapach wprost uwielbiam, ale nie może się przełamać i mogę perswadować godzinami, a i tak nici. Więc jak to w sumie jest ...? Zrobić facetowi przysłowiowego loda to i owszem, ale żeby facet się porządnie odwdzięczył to broń Boże bo co by mama powiedziała ...? :oD Trochę to hipokryzja jak dla mnie ... Jakie macie doświadczenia w tym temacie ...?
      Co do sposobów komunikowania się to temat bardzo indywidualny. W sumie większość moich partnerek komunikować się ze mną nie umiała, nawet rozmowy na tematy seksu się nie kleiły, a co dopiero pewna komunikacja już w samym łóżku. Ale obecna partnerka mimo 8 - letniej różnicy wieku bardzo chętnie rozmawia na takie tematy, a w łóżku trochę czasu minęło zanim wyrobiliśmy sobie nasz wspólny język, czasami dość ostry, wręcz ordynarny. Ale pasuje nam to obojgu, nakręca nas, więc czemu nie. Kluczem jest chęć współpracy, a przede wszystkim szczera rozmowa.
      Pozdrowienia ...
      • ewa.zeromska Ale was wciągnęła ta miłość francuska! 17.12.10, 20:03
        Troszkę się wtrącę, bo Guido zwrócił uwagę na ciekawą rzecz.
        Masz rację Guido, że kobiety chętniej bywaja stroną aktywną, niż same dają się pieścić w tem sposob.
        Dlaczego?
        Bo sie wstydzą, bo uawżają, że nie prezentują się estetycznie w tej pozycji, bo czują się nadto obnażone, tak jakoś zbyt ginekologicznie.
        Nadto kobiety ( większość bardzo zwraca uwagę na higienę) obawiają się, że ich naturalny zapach nie jest zbyt miły.
        Oczywiście są kobiety, które nie mają żadnych oporów.
        Guido, skoro tak dobrze czujesz się, gdy twoja partnerka pieści cie w ulubiony sposób, to wiedz, że ona z pewnością nie zmusza się, więc n ie musisz się odwdzięczać.
        Nie uszczęśliwiaj jej na siłę. Myślę, że wiesz, co ona lubi najbardziej i tego się trzymaj.
        Pozdrawwiam
      • Gość: nimfa Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.10, 22:54
        Mam za soba bogate zycie erotyczne.. Moze bez milosci tej samej plci.. Szkoda :-( Bo nie jestem jakos przeciwna temu..
        Seks oralny lubie i robic, i jak mi dostarcza wrazen.. Powiem więcej, zeby się pobawić, często golę łono..Zeby bylo milej..

    • Gość: Puch_Marny Re: miłość francuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.10, 20:06
      Ktoś wspomniał, że edukował się z miłości francuskiej na pornosach... hmmm mało to wykonalne, bo pornole pokazują "plastikowy" seks, czyli nie taki jaki jest naprawdę. W zasadzie"to trudno z pornosa coś w tej materii wnieść do swojej sypialni, bo w oralu liczy się to co robimy wewnątrz własnej "jamy gębowej" ;) a tego po prostu nie widać.
      Mi bardzo pomógł instruktarz homoseksualisty :D Serio!
      Jeżeli ktoś ma ochotę poczytać - przedostatni post na stronie:
      www.agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=8133&start=0
Pełna wersja