Dodaj do ulubionych

Co to są granice prywatnosci?

IP: *.chello.pl 21.11.10, 23:42
Witam,
Jesteśmy małzenstwem z 15 letnim stażem, dosc burzliwym ze względu na charaktery, ale jakos udaje nam sie przetrwać zawieruchy...
Ostatnio doskwiera mi jednak pewna rzecz.
Mój mąż, odkrywam , ma przede mna coraz wiecej tajemnic.Nie sa to rzeczy zbyt poważne wiec nie rozumiem dlaczego o nich po prostu nie mówi.
Np.odkryłam dzisiaj ze ma konto na facebooku-nic mi o tym nie powiedział.dlaczego?
Był w kinie na filmie-przez przypadek dowiedziałam sie o tym fakcie.
Twierdzi ze był sam , bedąc w delegacji, miał wiecej czasu wieczorem wiec sie wybrał.
Bardzo strzeże komputera i telefonu ale ten typ tak chyba ma...Zawsze miał mnóstwo haseł, zabezpieczeń.Prowadzi własną firme .
Nie chcę wyolbrzymiać pewnych rzeczy ale zastanwiam sie czasami jak to jest z tymi granicami własnej, wewnątrzmalżeńskiej prywatnosci .
Oczywiscie zrócenie uwagi Ze o takich rzeczach sie mówi potraktował mój maż jak atak nuklearny i wybuchł ze zdwojoną siłą oskarżajac mnie o chęć kontroli nad jego całym życiem!!!!
Nie zakładam z góry romansu itp. ale...takie zachowanie budzi we mnie lęk , podejrzenia.

Nie chce pilnowac bo wiem ze jak sie sami nie upilnujemy to nasi małżonkowie tez nie są w stanie tego zrobić ale do cholery dlaczego stawarzac takie sytuacje które rodzą podejrzenia!!!
Takie mam luźne przemyślenia....
A jak jest u Was? Ciekawi mnie czy faktycznie ja jestem przewrażliwiona i zbyt wiele wymagam?

czekam na komentarze
Pozdrawiam
Bea
Obserwuj wątek
    • Gość: a_taka_jedna granice wolnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 00:11
      są różne męskie strategie na pilnowanie swojej wolności:
      - Twój przemilcza
      - są tacy, co kłamią!

      dla mnie Twój mąż potrzebuje trszke swobody - przestrzeni.
      forum.gazeta.pl/forum/w,1182,118967913,118976053,Re_Pani_Ewo_jednak_nie_jest_rozowo.html

      i inne podpatrzone na FM - nawet małe kłamstwa sie podobno zdarzają, i ja wiem z włąsnego doświadczenia, że tak! i sie nie przejmuję. cóż.:
      forum.gazeta.pl/forum/w,150,118575358,118575358,czy_teza_ze_jest_sluszna_.html
    • Gość: colin Re: Co to są granice prywatnosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 10:19
      Ha! Jakbym widziała nasz małżeństwo!
      U nas było identycznie! Mąż pilnowała baaardzo swojej prywatności (zabezpieczenia hasłami wszystkiego co się dało, telefon zawsze w kieszeni, dodatkowe konta mailowe) , a każda najdrobniejsza uwaga, że wzbudza to mój niepokój powodowała u niego stek oskarżeń nt. rzekomego ograniczania jego wolności. Ba! Nawet jak odkryłam, że ma drugą kartę do telefonu był to wg. niego zamach na jego prywatność.
      Zaczęłam obserwować go uważniej, szukać...sama nie wiedziałam wówczas czego. Może jeszcze próbowałam się oszukać, nie wierzyła, że on...
      No i odkryłam. Początek romansu.

      Oby u Ciebie było inaczej.
      Nie daj się zwieść.

    • ewa.zeromska Re: Co to są granice prywatnosci? 22.11.10, 12:52
      Witaj Bea,
      Bardzo trudno określić te granice w sposób jednoznaczny, bo wszystko zależy od tego, jak partnerzy się umówili.
      Najczęściej jednak nie umawiają się w wyraźny sposób, zakładając, że od momentu ślubu wszystko jest wspólne, żadnych sekretów, tajemnic, żadnego odrębnego życia.
      Niektórym parom to absolutnie odpowiada, nie mają z tym problemu.
      Niemniej są ludzie, którzy nawet w małżeństwie potrzebują prywatności. Mają swoje przemyślenia, swoje obszary działań, jednym słowem swój świat, którego pilnie strzegą.
      Nie chodzi tu wcale o działanie przeciw partnerowi, tym bardziej o zdradę, chociaż partner może mieć takie wrażenie.
      Mężczyźni, bardziej niż kobiety, potrzebują odrobiny wolności, inaczej się duszą w związku, a im bardziej się duszą, tym bardziej szukają swojej niszy.
      Twój mąż właśnie takiej niszy potrzebuje. Nie chce tłumaczyć się z każdego kroku, myślę że również ciebie nie rozlicza.
      To jest oczywiście kwestia zaufania, ale ja nie robiłabym tragedii, nie szukałabym drugiego dna, bo i po co. Niech sobie ma te swoje małe tajemnice, jeśli to mu jest potrzebne do życia, a tobie w gruncie rzeczy nie szkodzi.
      A ty nigdy niczego nie ukryłaś przed mężem?
      W każdym razie, nie napędzaj swojej wyobraźni, zwłaszcza, że jak sama mówisz, i tak nie da się dorosłej osoby upilnować.
      Pozdrawiam
    • urko70 Re: Co to są granice prywatnosci? 22.11.10, 15:08
      Wszystko ma swoją przyczynę. Moim zdaniem jeśli człowiek ma zapewnioną realizację swoich potrzeb w związku to nie będzie szukał ich realizacji poza związkiem. Obserwować siebie wzajemnie i zaspokajać swoje potrzeby, miłości, czułości, zainteresowania, seksu...
      Prowadzenie podwójnego życia to dość wyczerpujące zajęcie.
      • perska.kotka Re: Co to są granice prywatnosci? 23.11.10, 01:01
        jesteś zwolenniczka sposkowej teorii dziejów. stad ta nieufność? są ludzie, którzy bardziej drugim ufają - nie ślepo, ale jednak bardziej. i ja do nich należę.
        jakie podwójne zycie? jeden mężczyzna ma swój jacht i nim płynie sam w morze, inny swój motocykl, a jej mąż ma konto na facebooku - jego rewir, jego przestrzeń, jego strefa wolności. moze niema jachtu, nie ma motocykla, nie gra w pokera - to chociaż to. bądźmy ludźmi, kobiety!
        • urko70 Re: Co to są granice prywatnosci? 23.11.10, 12:17
          perska.kotka napisała:
          > jesteś zwolenniczka sposkowej teorii dziejów. stad ta nieufność?

          Nie znasz mnie, więc nie pisz kim jestem bo mylisz się (w ww zdaniu dwie pomyłki).

          > są ludzie, któ
          > rzy bardziej drugim ufają - nie ślepo, ale jednak bardziej. i ja do nich należę

          Ale nie o Tobie tu mowa, zwróć uwagę jak on jej ufa.

          > jakie podwójne zycie

          Wskazuję, że jeśli człowiek jest najedzony w domu to nie będzie podjadał poza domem. Natomiast jeśli czasem wychodzi z domu głodny to i owszem chętnie podje coś na boku. Jak temu zaradzić (?) obserwować partnera żeby nie był głodny PONIEWAŻ podwójne życie jest wyczerpujące.
          Tu nie było odniesienia do jego zachowania (nie stwierdzam ze prowadzi podwojne zycie). Choć jeśli on zaczyna prowadzić takie życie to oczywiście będzie się chłop trochę męczył aby logistycznie to zorganizować.

          Poza tym nie chodzi tylko o to konto, przeczytaj co ona napisala tam jest o kinie, o haslach, o komórce w kieszeni, a do tego atak nuklearny.
    • Gość: Bea Re: Co to są granice prywatnosci? IP: *.chello.pl 23.11.10, 23:51
      Witajcie,
      Dzięki za komentarze.
      Jedne mnie trochę uspokoiły , inne zaniepokoiły.
      Naprawde nie ogarniczam.Ma swoje hobby, nie jedno, któremu poświeca czas, pracę którą lubi i w której spedza długie godziny.Wymagam jednego-aby poświecił jednak troche tego czasu rodzinie co niestety czasami kłóci sie z osobistymi planami.
      Jedno jak dla mnie jest pewne.Czuję duży dyskomfort psychiczny w związku z zaistniałą sytaucją.
      Rozumiem ze każdy ma swój rewir. Dostępny tylko dla siebie. Ale jeśli nie potrafimy na temat rozmawiać i nie ma jak na razie widoków na to zeby cokolwiek miało sie zmienic to to już nie jest nic optymistycznego.
      Mamy własnie ciche dni wiec szans na rozwiaznie problemu poprzez rozmowę znikome....

      pozdrawiam Was wszystkie
      Bea
      • ewa.zeromska Re: Co to są granice prywatnosci? 24.11.10, 11:27
        Cześć Bea,
        Już to komuś napisałam, ale tobie powtórzę. Ciche dni, to najgorszy sposób na zakończenie kłótni, zwłaszcza z kimś, kto i tak ma skłonność do zamykania się i nigdy do końca nie wiadomo, co mu tam w środku gra.
        Nie pozwalaj ani jemu, ani sobie na ciche dni, które nigdy niczego nie rozwiązują, natomiast budują frustrację.
        Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka