Gość: don
IP: 95.108.71.*
27.11.10, 08:47
witam.
przegladajac rozne fora i rozmawiajac ze znajomymi, nie trudno wychwycic, ze bardzo spora czesc plci pieknej nie odczuwa potrzeb seksualnych, natomiast u wiekszosci mezczyzn ta potrzeba jest wysoka. generalnie ma to ogromny wplyw na związki (bo glownie o te relacje mi sie rozchodzi), powstaja niepotrzebne spiecia miedzy patnerami, wzrasta niezadowolenie glownie wsrod mezczyzn, dochodzi do zdrad.
co w zyciu codziennym powoduje, ze jest az tak duzy odsetek "zimnych kobiet"? dlaczego owe kobiety zapomnialy jak to bylo na poczatku zwiazku, kiedy seks nie tylko dawal przyjemnosc, ale przede wszystkim bardzo zblizal?
no i jak sie powinien zachowywac facet, majacy jak na faceta normalne potrzeby, gdy jego partnerka na seks ma ochote powiedzmy kilka razy do roku? romans, dziwwki, reczny czy abstynencja?? przeciez, to nie jest wina chlopa, ze tak go natura stworzyla.
jakie sa wasze doswiadczenia i spostrzezenia? jak w zwiazku takim sytuacjom zaradzic, jak pomoc i rozmawiac z "zimna" kobieta?