Czy został mi tylko rozwód

IP: 212.76.46.* 07.12.10, 18:03
Witam,
Może jesteście w stanie mi pomóc,

Jesteśmy 7 lat po ślubie, córka 4,5 roku,
Z seksem nigdy nie było wspaniale - kiedyś to co było wystarczało mi,
jednak z roku na rok moja żona ma coraz mniejszą ochotę na seks,
Ma różne wymówki ból głowy, ból brzucha itp,
lub awantura o byle co, żeby potem obrazić się na tydzień - to najbardziej mi przeszkadza i wywołuje myśli o rozwodzie,
Nie wiem co mam robić, próbowałem namówić ją na wizytę u specjalisty, kilkakrotnie odmówiła, także wywołując o to kłótnię. Sam byłem, lecz Seksuolog poprosiła o wspólną wizytę, skończyło się jak wyżej,

Nie wiem co mam robić, umówiłem się ponownie do psychoterapeuty, ale czy to coś wniesie?
    • ewa.zeromska Re: Czy został mi tylko rozwód 07.12.10, 18:59
      Witam cię,
      Podajesz bardzo mało informacji, więc trudno mi zająć stanowisko. Pani seksuolog, u której byłeś, ma całkowitą rację. W takiej sprawie należy rozmawiać z parą, bo stanowiska obu stron są istotne.
      Myślisz o rozwodzie, bo seks jest slaby. Rozumiem, że to dla ciebie jest frustrujące, niemniej mnie interesuję, co poza seksem was łączy. Jakie macie porozumienie w innych sprawach.?
      Niezwykle często jest tak, że jedna ze stron nie chce seksu, bo źle się czuje w związku.
      Brak komunikacji, zadawnione żale, brak ciepła, przekładają się na niechęć do partnera, a ta z kolei, na niechęć do seksu.
      Oczywiście, nie wiem jak jest u was, ale ty pomyśl o tym.
      Domyślam się, dlaczego żona nie chce wizyty u specjalisty.
      Po prostu boi się, że będzie oceniana, może nawet wytknie się jej to i owo. To świadczy o tym, że ma jednak jakieś poczucie winy, tylko nie bardzo umie sobie z tym poradzić.
      Zapewne o tym wiesz, ale na wszelki wypadek przypomnę.
      W rozmowie z żoną o wizycie u specjalisty, używaj zdań - My mamy problem. Nam się nie układa, Sprobujmy naprawić nasze małżeńtwo.
      Używając liczby mnogiej nie zwalasz całej winy na nią.
      Macie dziecko, stanowicie rodzinę i oboje powinniście zrobić wszystko, co możliwe, żeby nie niszczyć tego wszystkiego.
      Niestety, czasami okazuje się, że żona/mąż jest niereformowalna/ny. Nic nie da się zrobić.
      Wtedy są dwa wyjścia. Albo zachować pozory małżeństwa, ż tym, że każdy ma swoje życie, albo się rozejść.
      Ale zanim, taka decyzja nastąpi, trzeba podejmowac próby nprawy, choćby dla spokoju sumienia.
      Pozdrawiam
      • Gość: Michpin Re: Czy został mi tylko rozwód IP: 212.76.46.* 07.12.10, 20:35
        Witaj,

        Oczywiście najbardziej łączy nas dziecko,
        poza tym nie bardzo wiem co jest tym co nas łączy,
        Lubimy tę samą muzykę, wybieramy się na wspólne (zwykle krótkie wycieczki, Wilno, wyprawy samochodem po kraju - raczej skromne ze względu na portfel, pasjonujemy się zbieraniem grzybów, spacery po lesie Kampinos i Mazury, itp.), urządzanie mieszkania i plany co, gdy będą pieniądze zmienimy.
        Głównym problemem dla mnie są ciche dni (zwykle trwające tydzień), nie odzywa się do mnie, czuje się obrażona za coś co powiedziałem nie tak, zwykle nawet nie pamiętam, że coś takiego powiedziałem.
        Nie wiem, czy wyszukuje takich rzeczy/słów? Czy specjalnie, czy jest coraz bardziej przewrażliwiona, trudno mi z nią rozmawiać, boję się, że znowu powiem coś nie tak, większość prób rozmowy na te tematy kończą się cichym tygodniem.
        Gdy mimo to brnąłem wybuchała głośna kłótnia, unikam wszelkich kłótni, cierpliwie czekam, aż skończy się cichy tydzień - jednak źle mi z tym,

        bardzo dziękuję za pomoc i rady,
        • lilyrush Re: Czy został mi tylko rozwód 08.12.10, 09:28
          Problem z seksem to wierzchołek góry lodowej. U Was podstawa jest klapa komunikacyjna. Ciche dni przez tydzień? Ja bym jednego dnia nie wytrzymała...
        • ewa.zeromska Re: Czy został mi tylko rozwód 08.12.10, 11:41
          Już mniej więcej wyobrażam sobie, jak to wygląda. Tym bardziej twierdzę, że twoja żona ma kłopoty emocjonalne, które nie wiadomo skąd się biorą. Być może ona sama nad sobą nie panuje, sama siebie nie rozumie.
          Nie wiem, z jakiego domu wyszła, jakie miała wzorce.
          Zdecydowanie przydałaby wam się pomoc - poradnia małżeńska, psycholog, seksuolog - ktokolwiek.
          Ważne, żeby żona zrozumiała, że albo pozwoli pomóc rodzinie, albo ją zniszczy, bo ty w końcu ją zostawisz. Nie wytrzymasz tych humorów i lęku, przed zwyczajnym odezwaniem się.

          Jeszcze jedno. Nie bój się jej krzyku, nie ustępuj, ale też nie eskaluj awantury. Pokrzyczy i przestanie i wtedy ty powiesz to, co masz do powiedzenia.! To trzeba przełamać, tylko błagam, bez użycia siły. Inaczej nigdy , nawet,nie zbliżycie się do sedna problemu
          Pozdrawiam.
          • Gość: Micpin Re: Czy został mi tylko rozwód IP: 212.76.46.* 08.12.10, 12:16
            Bardzo dziękuję, są to dla mnie bardzo cenne informacje,

            Próbowałem tak robić - jednak po kłótni już mnie nie słucha;-(
            Wiem też, że w poprzednich związkach miała podobne problemy, swoje dzieciństwo i młodość w opowiadaniach wybiela, nie wiem co kiedyś się wydarzyło - mam obawy, że coś miało miejsce do czego się nie przyznaje.
            Jej rodzice jeździli z nią do psychologów i psychiatrów (była na lekach) - tym tłumaczy, że oni nic dobrego dla niej nie zrobili, to jest jej główna wymówka dlaczego nie chce ze mną się na taką wizytę umówić.
            Za każdym razem to powtarza.
            Co do użycia siły - jestem bardzo opanowanym człowiekiem;-)
            Wiem, że nasz problem to to: jak namówić ją na wizytę u specjalisty?
            • ewa.zeromska Re: Czy został mi tylko rozwód 08.12.10, 13:19
              Posłuchaj, Skoro ona miała doświadczenia z terapeutami, to oznacza, że nie jest to świeży problem. Z całą pewnością boi się, że "znowu chcą zrobić ze mnie wariatkę".
              Ale z nią nie jest w [porządku, od początku ci to mówiłam.
              Tu nie o seks chodzi, tylko o jej zdrowie psychiczne.
              Jak ją namówić?
              Szukaj sposobu. Może rodzice, może ktoś z przyjaciół, może lekarz pierwszego kontaktu. Z tego co piszesz, sądzę, że najlepszy byłby kontakt z psychiatrą, tylko, że tego ona najbardziej się boi.
              Czy wiesz dokładnie, co było przyczyną jej wcześniejszych kontaktów z psychiatrą.
              Depresja, fobie, mania prześladowcza?
              Najwidoczniej, to się znowu odzywa.
              Pozdrawiam
              • Gość: Micpin Re: Czy został mi tylko rozwód IP: 212.76.46.* 08.12.10, 13:52
                W jej rodzinie jest to temat tabu,
                sama wspomniała mi o tym z raz czy dwa, nie che do tego wracać,
                oburzała się gdy o to pytałem - już nie pytam, jej bracia unikają tym podobnych tematów jak ognia. Nie wiem co było przyczyną.
                Jej mama zmarła 10 lat temu, z teściem nie rozmawiałem - nie wiem jak taką rozmowę zainicjować (tym bardziej, że mieszka daleko od nas) - wiem, że jeżeli spróbuję z nim o tym porozmawiać, a żona się dowie, będzie potężna awantura, a spodziewam się, że dobrowolnie na taką rozmowę nie pozwoli. I czy teść udzieli mi prawdziwych/właściwych informacji?
                To prawda, na samo słowo psychiatra reaguje bardzo negatywnie, psychoterapeuta trochę lepiej;
                Co mam robić?
                Pozdrawiam serdecznie,
                • lilyrush Re: Czy został mi tylko rozwód 08.12.10, 14:09
                  wytłumaczyć,ze jesteś jeszcze w fazie, kiedy chcesz jej i Wam pomóc. Ale jeśli ona nie będzie chciała sie na ta pomoc zgodzić to za chwile ta faza przejdzie w stan "mam Cie gdzieś, nie pozwolę Ci zniszczy także i mojego życia"
                  • Gość: Micpin Re: Czy został mi tylko rozwód IP: 212.76.46.* 08.12.10, 15:42
                    Może nie te słowa ale podobnych argumentów próbowałem użyć,
                    mam wrażenie, że trafiałem w "pustkę", brak reakcji, komentarza.
                    Próby nacisku wywoływały konflikt. Ciężko mi się do tego przyznać, w efekcie takich rozmów z próbą nacisku, wymuszenia jej reakcji/refleksji, odpowiadała wprost "nie podoba ci się to możesz się wyprowadzić".
                    Mamy 4,5 roku córeczkę, nie udało mi się jeszcze z tym pogodzić - może tak się niebawem stanie,
                    • ewa.zeromska Re: Czy został mi tylko rozwód 08.12.10, 16:54
                      Przykro mi o tym mówić, ale pomyśl o jeszcze jednej rzeczy.
                      Jeśli podejrzewasz, że twoja żona ma problemy z równowagą psychiczną ( tajemnicze leczenie w przeszłości, a może jakaś próba samobójcza), to jak rozwiążesz sprawę swojej córeczki? Kto ewentualnie sprawowałby opiekę?
                      To naprawdę, trudne i bardzo odpowiedzialne decyzje
                      • Gość: Micpin Re: Czy został mi tylko rozwód IP: 212.76.46.* 08.12.10, 17:18
                        Witaj,
                        Jutro zabieram żonę na coczwartkową kawę, to jest dobry moment na dalsze próby namówienia na wizytę u psychoterapeuty.
                        Jak inaczej niż do tej pory powinienem poprowadzić taką rozmowę? Zakres pomysłów mi się wyczerpał;-)
                        Pozdrawiam,
                        • Gość: Maravilla Re: Czy został mi tylko rozwód IP: *.Red-88-27-26.staticIP.rima-tde.net 08.12.10, 18:25
                          Witaj, a ja mam takie pytanie.Czy przed ślubem wiedziałes o żony problemach z przeszłosci czy tez dowiedziałes sie juz po sakramentalnym słowie "tak"?Wiesz to ważne,Bron Boze nie namawiam do rozwodu,,bo uwazam,ze problemy trzeba rozwiazywac..Ale wiesz,ze istnieje takie cos jak uniewaznienie małżenstwa,,skoro została zatajona choroba...przynajmniej tak jest w Kosciele.Musi cos byc,,nic nie dzieje sie bez przyczyny.Walcz o żone jesli Ją kochasz,choc wiem,ze schorzenia psychiczne sa jak walka z wiatrakami.Wydus z Niej cała prawde nalezy Ci sie,macie przeciez córke...Powiedz zonie,ze jestes dla Niej by jej pomóc.
                          Mocno trzymam kciuki za Ciebie i zone,,,i nie poddawaj sie,,,bo wiesz,,,najlepiej to zlozyc bron...a najtrudniej jest stawic czoło przeciwnikowi.
                        • labadine Re: Czy został mi tylko rozwód 08.12.10, 18:39
                          Przed namiawianiem zony najpierw porozmawiaj z psychiatra czy psychologiem aby ktorys z nich poradzil co mozna zrobic i co mozna powiedziec aby ja przekonac bo oni sa specjalistami w sprawach komunikacji.
                        • potwor_z_piccadilly Re: Czy został mi tylko rozwód 08.12.10, 20:52
                          Gość portalu: Micpin napisał(a):

                          Zakres pomysłó
                          > w mi się wyczerpał;-)

                          Pomyśl o:
                          - Jeśli żona pracuje, to czy jej obecny stan psychiczny nie ma jakiegoś związku z tą pracą.
                          - Jeśli wasz dzień jest wypełniony nudną, standardową krzątaniną, to pomyśl o satysfakcjonującym ją/was urozmaiceniu tego czasu. Zajmij ją czymś nowym. Ty ją znasz i pewno wiesz, domyślasz się o jakichś jej ukrytych, lub jawnych fascynacjach. Wykorzystaj tą wiedzę. Pomyśl też o zgromadzeniu nieco grosza byś mógł zorganizować jakieś fajne wakacje nad ciepłymi morzami. Oczekiwanie na coś nowego, ekscytującego może w jakimś stopniu wyciszyć i uspokoić małżonkę.
                          - Koniecznie wyrwij od jej rodziny całą, lub choćby cząstkową wiedzę o problemach z dzieciństwa twojej pani.
                          To ważne bo bez trafnej diagnozy twoje zabiegi mogą być funta kłaków warte.
                          - No i to co najważniejsze. Specjaliści. Oni są najważniejsi bo tylko oni mogą potwierdzić, lub wykluczyć jakieś początki, może nawet schizofrenii.
                          Uważam że na radykalne kroki jest za wcześnie. Za mało wiesz o problemie.
                          Jeszcze powalcz.
                          Popróbuj ją ratować.
                          Nawet jeśli się nie uda, to ty będziesz miał czyste sumienie, a i waszemu dziecku które kiedyś przecież dorośnie, będziesz mógł powiedzieć że zrobiłeś wszystko co mogłeś.
    • ewa.zeromska Re: Czy został mi tylko rozwód 08.12.10, 21:05
      Na teek kawie n ie udawaj, nie stosuj spsobików. Rozmawiaj szczerze. powiedz, że zależy ci na niej, ze brdzo ją prosisz, żeby ona pomogła Tobie. Rozumiesz - ona - tobie. Dlaczego?
      Bo jest ci ciężko, bo się martwisz, bo nie mmożesz spokojnie pracować, bo widzisz, że dzieje się coś złego, a ty nie wiesz, co robić i jak wam pomóc.
      Tak poprowadź rozmowę, żeby ona nie czuła się ratowana, tylko, żeby poczuła się ratownikiem.
      To zmienia opcję.
      Na dodatek, to nie jest kręcenie. To jest absolutna prawda!
      e.ż
      • Gość: Micpin Re: Czy został mi tylko rozwód IP: 212.76.46.* 09.12.10, 18:03
        Witajcie,
        Bardzo wam dziękuję za rady i zaangażowanie, naprawdę dużo mi dają;-)

        - z pracą nie ma problemów, do tej pory pracowała w domu od urodzenia dziecka na 1/2 etatu (raczej spokojna praca), od września br. wziąłem ją do siebie, pomaga mi w firmie, wydaje mi się, że wyszło na +, więcej ze sobą rozmawiamy, dzieli na tylko 1 ściana;-)
        - dni raczej nie są nudne, w weekendy skromne wypady, jak znajdziemy opiekę to w tygodniu do kina, w czwartki rano kawiarnia, dziecko w przedszkolu, zdarza się teatr itp,
        Z rodziną jest problem, próbowałem wczoraj pomówić z jej ojcem - absolutny brak komunikacji - tu nie otrzymam wsparcia;-(
        Wczoraj spotkałem się z dobrym, wspólnym, dawnym znajomym - teraz chyba sam potrzebuję wsparcia specjalisty,
        Pani Ewo, Pani chyba czyta w moich myślach;-) może istnieje możliwość spotkania się z Panią?
        • ewa.zeromska Re: Czy został mi tylko rozwód 09.12.10, 19:50
          Zawsze może pan zadzwonić do mnie na dyżur telefoniczny w Poradniku domowym. Terminy podaje każdy numer Poradnika.
          pozdrawiam
      • Gość: Micpin Re: Czy został mi tylko rozwód IP: 212.76.46.* 13.12.10, 14:59
        Witajcie,

        Tak starałem się zrobić,
        oczywiście uniosła się, że znowu do tego wracam (niestety użyła brzydkich słów).
        Po chwili uspokoiła się, powiedziałem co miałem na myśli do końca,
        czy się zgodzi?
        Nie wiem, wrócę do tematu przy kawie w najbliższy czwartek.

        Proszę Was o rady, jak dalej tę rozmowę prowadzić?

        Pozdrawiam,
    • znj2 Re: Czy został mi tylko rozwód 10.12.10, 21:24
      Rozejrzyj się za piłą, najlepiej ze szwedzkiej stali. Masz rogi jak karibu.
      • potwor_z_piccadilly Re: Czy został mi tylko rozwód 11.12.10, 07:42
        znj2 napisała:

        > Rozejrzyj się za piłą, najlepiej ze szwedzkiej stali. Masz rogi jak karibu.

        Różnie bywa.
        Może faktycznie kobieta zdradza, a jej stan psychiczny to gra dla zmylenia przeciwnika.
        Może też jednak być że kobieta w swym życiu przeżyła gwałty, a może te gwałty były aktami kazirodczymi, bo z czego bierze się "w zaparte" jej rodzinki płci męskiej.
        Pierwsza i druga wersja są jednak gdybaniem opartym na małej wiedzy.

        • Gość: Micpin Re: Czy został mi tylko rozwód IP: 212.76.46.* 13.12.10, 11:54
          Tutaj "chłopaki" zaszaleliście;-)

          Jak już pisałem, kontakt z żoną posiadam na tyle dobry, że nie wierzę w zdradę, kompletna bzdura,
          Co do gwałtów również nie wierzę - dajmy sobie spokój z teoriami spiskowymi itp.
          Wiem, że miała problemy ze swoją mamą, był czas i z ojcem.
          Gdy miała 10 lat była małą zahukaną dziewczynką z mnóstwem kompleksów - to wiem z jej opowiadań powtarzających się przez lata, teraz Pani Ewa dała mi do myślenia, że to powracają dawne demony i tyle,
          • fajny_zajety Re: Czy został mi tylko rozwód 15.12.10, 03:40
            Znudziła się Tobą i każde zbliżenie do Ciebie jest dla niej bólem... nie zostawi Cię bo macie córkę ale na seks nie licz i terapełta nie pomoże. Nie oszukuj się na czasami tak bywa ,że się kogoś kocha ale dostaje się obrzydzenia seksualnego partnerem. Tak niestety ma Twoja żona...przestałeś ją interesować seksualnie choć na pewno jesteś dla niej ważny...
            • Gość: Micpin Re: Czy został mi tylko rozwód IP: 212.76.46.* 15.12.10, 11:23
              Dziękuję za tą uwagę, może coś w tym jest?

              Czy wracam do punktu wyjścia?
              tzn.
              Czy został mi już tylko rozwód?

              pozdrawiam,
            • micpin Re: Czy został mi tylko rozwód - nowy wątek 15.12.10, 15:10
              fajny_zajety napisał:

              > Znudziła się Tobą i każde zbliżenie do Ciebie jest dla niej bólem... nie zostaw
              > i Cię bo macie córkę ale na seks nie licz i terapełta nie pomoże. Nie oszukuj s
              > ię na czasami tak bywa ,że się kogoś kocha ale dostaje się obrzydzenia seksualn
              > ego partnerem. Tak niestety ma Twoja żona...przestałeś ją interesować seksualni
              > e choć na pewno jesteś dla niej ważny...


              Witaj "fajny_zajety"

              Twoja wypowiedź nie daje mi spokoju,
              Odpisz mi proszę, czy miałeś tego rodzaju doświadczenia? Bardzo mi na tym zależy,

              Od dłuższego czasu nasz seks objawia się nie tylko rzadkością ale i niską jakością, mimo moich starań, obawiam się Twoich słów: "obrzydzenia seksualnego partnerem" o szczegółach nie chcę pisać - czy takie faktycznie zdarza się naprawdę? i moje starania o częstotliwość, a może bardziej o jakość są na nic??
              Te ciągłe "bóle głowy, brzucha, zapalenia pęcherza itp.......", obrażanie się o byle co "cichy tydzień",

              • fajny_zajety Re: Czy został mi tylko rozwód - nowy wątek 15.12.10, 22:12
                Podejrzewam , że na forum szukasz pocieszenia , a nie rady. Jak nie masz jaj to ciągnij dalej ten związek i udawaj ,że wszystko jest ok. Gwarantuje Ci ,że nic się nie zmieni ale po kilku latach zacznie Ci wszystko zwsać i znjdziesz sobie inne hobby niż seks... może zbieranie znaczków...
                • Gość: Micpin Re: Czy został mi tylko rozwód - nowy wątek IP: 212.76.46.* 16.12.10, 11:16
                  Mylisz się,

                  Jednak dziękuję za twoje rady - coś wniosły,
    • yidele Re: Czy został mi tylko rozwód 07.01.11, 22:58
      ewidentnie zdradza ciebie
Pełna wersja