Od porodu żyję w celibacie :/

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 12:29
Jestem z chłopakiem od dwóch lat. Mamy dziecko. Od porodu, czyli od 5 miesiecy nasze życie seksualne nie istnieje. On "obsługuje się" sam co wieczór. Nie jestem głupia, widze to wyrażnie.....nie bede pisała po czym.... Mnie nawet nie dotknie, nie zainicjuje, nie sprowokuje sytuacji. Przez jakiś czas było tak, że jak ja zainicjowałam zbliżenie to i było wszystko ok, obustronna satysfakcja. Ale on żeby sam - nie. Przed ciąża to było tak, że uprawialiśmy sex kilka razy w tygodniu. Ostatnio doszłam do wniosku, że nie bede go zmuszała - bo takie mam właśnie wrażenie kiedy przychodze i łasze sie do niego wieczorem - że nie bede niczego inicjować, że poczekam czy on będzie chciał do czegoś doprowadzic. No i czekam tak już dwa tygodnie.
Jakiś czas temu kupiłam sobie super ciuszki na wieczór, pokazałam koledze, żeby ocenił to biedak przez jakiś czas do mnie przyjeżdzał "żeby choć sobie popatrzec" - oczywiście na sam ciuszek, a nie ciuszek który wdziałam na siebie. No a mój mąż? Znalazł w szafie pudełko jeszcze tego samego dnia, kiedy kupiłam, bo zobaczył przy śmieciach kartonik po przesyłce i węszył ze to prezent dla niego na mikołaja i powiedział: "eeeeeeee, to sobie prezent zrobiłaś". W tym momencie chciałam złapać za nożyczki i to pociąć. Co sie dzieje????????
Tylko prosze mi nie pisac, że ciąża, że dziecko, że sytuacja go przerosła, że musi się z nią oswoić, bo jak widać potrzeby ma, tylko mnie do nich nie potrzebuje.
A ja? Wyglądam tak jak przed ciążą, nie rodziłam siłami natury, więc to raczej nie niechęć "wizualna".
Jest mi strasznie przykro i coraz trudniej zrozumieć zaistniałą sytuację.
    • Gość: kamila Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 12:38
      Przed chwilą przeczytałam co radziła Pani w podobnym wątku. Przeczytałam, że on może odczuwać lęk przed ponowną ciążą. W grudniu mieliśmy jechać zakładać spirale, kilka razy o tym wspomniałam, zapytałam co on na to i usłyszałam: "no nie wiem, decyduj". Chyba raczej gdyby o to chodziło to powinien dązyć do jej założenia, napominać mnie. Czy może o to chodzić, że ja miałam trudną ciążę, praktycznie musiałam leżeć, on wtedy przyzwyczaił się do "samoobsługi" i teraz nie odczuwa takiej satysfakcji ze współzycia ze mną? Proszę mi wierzyć, po porodzie starałam się, żeby wszystko wróciło do normy, przychodziłam do niego, prowokowałam sytuację, czasami nawet słyszałam wtedy, że "później, bo jest zmęczony". I na tym się kończyło. "Póżniej" nie było nic. Poza "samoobsługą".
      • Gość: żonaty Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.10, 12:51
        To idź do tego kolegi co mu ciuszki pokazywałaś - może Cię pocieszy.
        Wiesz to generalnie jego wina - jak we wszystkich związkach damsko-męskich 90% winy jest po stronie mężczyzn - tylko nie mów, że nie wiedziałaś o tym!
        • Gość: kamila Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 13:09
          co ty pieprzysz - napisalam o tym koledze, zeby podkreslic, ze w oczach faceta owe ciuszki uzyskaly akceptacje, ze to nie byly jakies tandetne szmaty. zarowno ja jak i chlopak mamy kolegow/kolezanki i nie mamy do siebie o to pretensji jesli znajomosc nie wychodzi poza ogolnie przyjete ramy.
          czy jestes w stanie zakumac, ze nie chodzi mi o pocieszenie przez kolege tylko o rozwiazanie problemu? czy tylko na zgryzliwosc cie stac?
          • Gość: Żonaty Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.10, 13:13
            Doskonale rozumiem Twój problem - ponieważ sam uważam mam podobny (możesz zresztą przeczytać tu na forum). A za kąśliwość przepraszam to wyraz mojej bezsilności.
            • Gość: Zuzia Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.64.152.223.dynamic.barak-online.net 16.12.10, 15:54
              Czy wy ze sobą rozmawiacie? Czy możesz zapytać chłopaka o intymne sprawy? Czy możesz mu wprost powiedzieć, że wiesz o jego onanizmie? Ponieważ on ma jakiś problem. Trzeba mu jakoś pomóc, ale najpierw trzeba go zrozumieć. Mój narzeczony nie chciał ze mną współżyć, gdy byłam w ciąży. Nie z obawy o nasze zdrowie, ale ubzdurał sobie, że to nie w porządku zostawiać nasienie w ciele, w którym jest jego dziecko. Że to niemoralne i niehigieniczne. Gdy zobaczyłam, że on wierzy w ten absurd, nie przekonywałam go specjalnie, tylko urządzaliśmy sobie koncerty na cztery ręce . Może i Twojemu chłopcu warto tymczasem w tym jego onanizmie pomóc (jako etap do celu)? Może i on pomógłby Ci w Twoim (jako etap do celu)? To nie może trwać wiecznie, ale może coś da?
              • Gość: kamila Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 16:06
                Pytasz, czy rozmawiamy.... Wiesz, ciezko jest. On nie chce "wpsolpracowac" w rozmowie. Kilka razy probowalam z nim rozmawiac, zanim jeszcze odkrylam ten "problem", czy tez inaczej - zanim zaczelam zauwazac ten "problem" z takim nasileniem.
                Poza tym.... troche mi glupio powiedziec mu, ze o tym wiem, bo wiem tez, ze on wtedy poczuje sie glupio.
                Jakis czas temu w sobote rano otworzylam laptopa i co? I na monitorze pornol, ktorego wieczorem zapomnial zamknac. Zrobilo mi sie cholernie przykro, zostawilam laptopa otwartego, aby widzial, ze ja widzialam..... i wzielam sie za prasowanie, jakby nigdy nic. Podszedl do laptopa, strasznie sie zmieszal, widzialam, ze ma wyrzuty sumienia, ze mu glupio. Caly dzien byl dla mnie bardzo mily, pomogl przy obiedzie, przytulil spontanicznie (co sie nie zdarzylo chyba od czasu zajscia w ciaze). A ja? Wtedy zaczelam miec wyrzuty sumienia, ze pokazalam mu, ze wiem o tym pornolu.
                Ale tak nie moze byc, ja sie mecze, bo nie wiem o co chodzi i wiem tez, ze on mi o tym nie powie.
              • Gość: kamila Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 16:15
                Ja juz myslalam o tym (tlumaczac go przed sama soba), ze robi to sam ze soba, bo potrzebuje szybkiego zaspokojenia, a ze mna musi sie bardziej postarac, ze przyzwyczail sie do dotyku wlasnej reki i sex ze mna nie jest juz dla niego tak satysfakcjonujacy, ze meczy go.... Ale zostawic mnie tak kompletnie, zupelnie!?
                Jak by nie bylo - przy onanizmie pracuje tylko reka, przy seksie ze mna pracuje cale cialo. Kilka ostatnich razow to bylo tak, ze oboje bylismy juz zlani potem, a on nie mogl skonczyc. Moze tu tkwi problem - brakowalo mu tej "reki". Przy milosci francuskiej dochodzi bardzo szybko, ale ja tak nie chce za kazdym razem. Co z tym robic? To nie moja wina, ze w ciazy nie moglam "typowego" seksu uprawiac.
                Oboje mamy po 28 lat, wiec to nie wiek.
                • Gość: Zuzia Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.inter.net.il 16.12.10, 17:53
                  Kamilo,
                  Nie znam się za bardzo na masturbacji (tym bardziej u mężczyzn), ale czytałam w różnych Wisłockich, Lwach Starowiczach o tym co nazywasz potrzebą (coraz silniej zaciśniętej) ręki u onanistów. Jeżeli tak jest u Was, to chyba problem techniczny. Pewnie musiałby zrezygnować z ręki, nie szczytować przez jakiś czas, a później już wystarczyłoby tradycyjnie. Kilka miesięcy Twojej ciąży nie mogło go chyba odmienić mentalnie! Tak sądzę, może to jednak to nie takie łatwe i lepiej zapytać specjalisty.
                  Nie rozumiem tylko jednego u Twojego przyjaciela. Dlaczego woli swoją rękę od Twojej, dlaczego pozwala Ci leżeć niezaspokojoną ? Mówisz, że łatwizna, ja bym jednak stawiała na wstyd.
                  I jeszcze jedno. Jeżeli nie potrafi on rozmawiać o sprawach intymnych, co rozumiem, niech jednak Cię posłucha. Powiedz mu o swoich potrzebach, obserwacjach i troskach. Ciepło, ze zrozumieniem i bez żadnych wyrzutów. Pewne jest bowiem, że ten problem rozwiązać możecie tylko razem.
                  Pzdr
                  Z.

                  Ps. Miałam chłopaka kiedyś, którego przyłapałam na onanzimie, gdy byliśmy na jakichś wakacjach. Byl tak przerażony, zawstydzony, zażenowany, że szybko nakłamalam mu, że to ja też to czasami robię. Chociaż wtedy jeszcze nie wiedziałam, co dotykać i jak. Trudno pojąć, dlaczego chociaż 100 procent facetów to robi, to 100 procent dałoby się spalić i pokroić, że nie. Jednak chłopy są głupie. Świntuchy i pensjonarki w jednym



                  • Gość: kamila Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 20:31
                    Zuziu dziekuje Ci bardzo. Jesli do jutra mi nie przejdzie to przygnebienie to na pewno porusze ten temat. Z jakim skutkiem - nie wiem. Moze w trakcie rozmowy wycofam sie, bo stwierdze, ze nie mam w sumie odwagi powiedziec o wszystkim co czuje.... Moze on zaraz na samym poczatku da mi do zrozumienie, ze nie jest zainteresowany problemem.... Nie wiem nawet jak zaczac. W miedzyczasie mielismy problemy innej natury, wtedy tez probowalam rozmawiac, za kazdym razem odpowiadal mi: "odpowiedz sobe sama". Doprowadzil do tego, ze ja boje sie rozmawiac. Na kazde pytanie wazniejsze, czy mniej wazne odpowiada: "no nie wiem, decyduj", "no nie wiem, co proponujesz". Bardzo bym chciala, aby tym razem udalo mi sie porozmawiac i aby rozwiazac ten problem.
                  • janznepomuka Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 24.01.11, 10:26
                    Myślę, że nie 100%. Ci, którzy w miarę regularnie zabawiają się tak wspólnie ze swoją ukochaną, wcale się z tym nie kryją, ponieważ takie wyuzdanie u kobiet, nawet u tych, które na tych forach piszą, że są "otwarte na wszystko", to raczej rzadkość
          • Gość: yzek Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.10, 20:01
            Gość portalu: kamila napisał(a):

            > co ty pieprzysz - napisalam o tym koledze, zeby podkreslic, ze w oczach faceta
            > owe ciuszki uzyskaly akceptacje

            Ciuszki, szmatki... czy to reklamy wmówiły, że każdy facet ma fetysza na ich punkcie?

            Y.
          • Gość: her Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 18:49
            Wszystko ma swój początek i koniec. Również pożądanie i miłość (mimo papierku małżeńskiego, każda zona i każdy maż się w końcu znuży!) Zyjemy tez w wieku kiedy wszystko dzieje sie szybciej niz kiedykolwiek.
    • lilyrush Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 16.12.10, 18:58
      zaraz zaraz..2 lata i juz dziecko i 5 miesięcy od porodu...czyli byliście ze sobą przed porodem jakieś 10 m-cy?
      dziecko chciane i świadomie zrobione czy wpadka?
    • ewa.zeromska Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 16.12.10, 19:48
      Witaj Kamilo,
      Przeczytałam twoje wpisy i jedno jest dlamnie jasne. między wami nie ma komunikacji. Chciałabyś, żebym ja, czy ktos z forum powiedział ci, dlaczego tak jest?
      Ale skąd my mamy to wiedzieć?
      Przede wszystkim musisz zapytać jego.
      Jak niedawno pisałam ( a ty chyba to czytałaś), rozmowa to nie napaść, pełna oskarżeń i pretensji, plus piętnowanie onanizmem.
      Rozmowa ma doprowadzić do tego, żeby szczerze powiedział ci, dlaczego nie chce z tobą być blisko.
      Tylko on to wie. My możemy się domyślać, spekulować, porównywać do podobnych sytuacji, ale prawdziwą odpowiedź, w tym przypadku, zna tylko twój mąż.
      Mąz będzie uciekał od rozmowy, to jasne, bo czuje się winny, bo wie, że nie spełnia twoich oczekiwań.
      Ale ty nie ustępuj, łagodnie pytaj, zapewniaj, że się nie obrazisz, że zależy ci na małżeństwie. Może w końcu wyduka. I w zależności od tego, co powie, zastanowisz się co dalej.
      Pozdrawiam
      • fajny_zajety Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 16.12.10, 21:40
        > Ale ty nie ustępuj, łagodnie pytaj, zapewniaj, że się nie obrazisz, że zależy c
        > i na małżeństwie. Może w końcu wyduka.
        Myśle, że nic nie powie, a jak już coś to skłamie. Facet wie o tym ,że gdyby powiedział prawdę musiałby zakończyć związek. Większość facetów się onanizuje ale jeżeli poznają kobietę którą są zainteresowani przestają i znajdują zadowolenie w seksie.Temu facetowi nie zależy już na seksie z żoną ale sam nie chce zakończyć z tego powodu związku bo naraziłby się rodzinie. Pewnie woli poczekać ,aż sama go rzuci i mieć wtedy czyste sumienie. Sama sytuacja ,że złapała go jak zapomniał wyłączyć porno widać tu ,że nie zależy mu już nawet na chowaniu dowodów.... Teraz w związku zaczyna się walka na przetrzymanie komu pierwszemu puszczą nerwy i zerwie z druga osobą lecz trzeba uważać bo czasami ta walka trwa do końca życia...
        • Gość: kamila Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 21:52
          Jaki ty jestes glupi.......... , zajmij sie moze czyms innym, poza siedzeniem na forum i pisaniu smieci, bo piszesz same smieci i w kazdym watku piszesz jedno i to samo. Wydaje ci sie, ze jestes znawca kazdego problemu.
          Nie, no nie moge, rozbawila mnie twoja glupota.. To chyba nie jest normalne, ze "fajny i zajety" jak sie okreslasz facet cale dnie spedza na forum internetowym - nie sadzisz? Heh, jakis problemik psychiczny?
          • fajny_zajety Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 16.12.10, 21:56
            Nie gniewam się na Ciebie bo wiem, że prawda jest bolesna... Cieszę się ,że możesz się wyładowac rzucając na mnie obelgi. Ty szukałaś na forum tylko pocieszenia i słowa otuchy typu wszystko będzie dobrze i się ułoży , a tu nagle dowiedziałaś się prawdy. Nie martw się pogodzisz sie z tym...
            • Gość: kamila Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 22:08
              znudził Ci się seksualnie Twój facet i nic na to nie pomoże lekarz ani wróżka

              Temu facetowi nie zależy już na seksie z żoną

              Jego już poprostu nie rusza jego żona

              Nawet gdyby Twój mąż brał viagre garściami nic się nie zmieni bo poprostu znudziła go Twoja uroda

              Znudziła się Tobą i każde zbliżenie do Ciebie jest dla niej bólem..

              To cytaty z kilku przykladowych watkow w jakich brales udzial. Czy chcesz w ten sposob odreagowac swoje niepowodzenia zyciowe? Bo ze masz problem natury seksualnej to widac. Bywaj. NIe jestes dla mnie partnerem do dyskusji, twoje rady z nog powalaja.
              • fajny_zajety Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 16.12.10, 22:16
                nie denerwuj się mam nadzieję ,że wszystko sie u Ciebie ułoży ...
                pozdrawiam
                • Gość: maciek Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.10, 11:03
                  frustrata nawet w necie od razu można rozpoznać...
          • janznepomuka Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 24.01.11, 10:34
            Nie rozumiem agresji kamili w odpowiedzi na RZECZOWY i PRAWDZIWY post fajnego_zajętego. Istotnie, sytuacja przez kamilę opisywana jest dziwna i nietypowa. BARDZO nietypowa, boć ich związek jest jeszcze bardzo krótki. Coś tam się musiało straszliwego zadziać....Przecież Wy (CHYBA) jesteście jeszcze bardzo młodzi....Czyżby dziecko z tzw. WPADÓWY? Wtedy wiele nie pomoże.....

            Na podstawie tylko Twojego zdania nie da się tu niczego doradzić.... Twoja agresja może być jednak wskazówką, że nie piszesz całej prawdy, tak coś czuję....

            Jan
    • kic-anty Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 17.12.10, 11:36
      Na bratnim forum trafiłem na ciekawą hipotezę:

      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,119643692,119645130,Winimy_kulture.html

      Pozdrawiam
    • takajatysia Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 17.12.10, 13:24
      Z tego co piszesz kamilo wydaje mi się, ze praktycznie ze sobą nie rozmawiacie szczerze, może nie mieliście się kiedy tego nauczyć skoro krótko po poznaniu już mieliście dziecko w drodze. Ale jeśli ten związek ma przetrwać, to musisz z nim rozmawiać otwarcie. I o jego onanizmie też. Zapytaj czemu woli tak a nie z Tobą. Spokojnie i szczerze. Może się czegoś dowiesz i będziecie mogli coś postanowić. On sam się nie domyśli wszystkiego, co siedzi w Twojej głowie a chyba na to liczysz.
      Czułaś się urażona historią z bielizną i rozumiem, ze rani to Twoją miłość własną. Ale zauważ, że on tylko znalazł seksowną bieliznę w szafie i tyle. Skąd miał wiedzieć, że kupiłaś ją z myślą o nim, że to w celu skuszenia go. Ot znalazł fatałaszek w szafie i powinien rzucić się na Ciebie z pożądaniem. A jak tego nie zrobił to drań.
    • pingwinek11 Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 18.12.10, 22:56
      Kamilko....Moim zdaniem musisz z nim porozmawiac! koniecznie! Niestety nie jestem po ciąży, ani w trakcie ciąży, więc z pewnością nie mam do końca pojęcia w jakiej jestes sytuacji i wjakim stanie. Jednakże! musicie ze sobą rozmawiac, to jest bardzo ważne! Te tematy są trudnymi tematami, jednakże musicie miec do nich podejscie otwarte, bo tylko dzieki temu bedziecie ze sobą sprawnie rozmawiac. po pierwsze - facet lubi pornole. nie zmienisz tego. musi sobie robic 'ręcznie' bo to nawet dlatego, zeby sie rozładowac i to nie koniec swiata, jezeli jest w związku i dalej robi to samo. I najwżniejsza rzecz- jeśli lubi ogladac takie rzeczy, to nie szynakuj go za to, wiele kobiet uwaza, ze jak facet oglada taki film, to zdradza kobietę, bo patrzy na inną. bzdura. nigdy w to nie wierz. odnosząc to teraz do twojego problemu, moze po prostu sama też powinnas zaczac ogladac takie filmy? pokazac mu ze nei jest to dla ciebie tematem tabu, bo widzę, że wiele w waszym związku to własnie temat TABU, a tak nie powinno byc!
      w zwiazku musicie rozmawiac na kazdy temat. ja ze swoim partnerem rozmawiam naprawdę o wszystkim. o masturbacji, o filmach , o tym co sie lubi, jak się lubi, jak cos ma robic, by było lepiej. uwierz mi Kamilko, że to bardzo ważne!bardzo! musicie zmienic swoje podejscie do tych spraw, bo inaczej nie bedziecie szczesliwi, on musi sie przełamac i zaczac normalnie o tym rozmawiac, ty z resztą też.
      POZA TYM! jeśli uprawialiscie seks wczesniej! i macie dziecko! to dlaczego ma byc mu tym bardizej głupio , ze sie masturbuje i nie chce o tym rozmawiac! musi! nie ma, ze boli i ze sie głupio czuje. przez te jego wymówki wasze pożycie się psuje i nie jest fajnei! msuicei o tym pogadac i to koniecznie. od serca,
      powiedz mu, ze czujesz sie, ze nie pociagasz go juz, ze widzisz, ze woli sobie sam robic, niz kochac sie z tobą. ze na litośc przeciez nie zmieniłas sie w paszteta po porodzie i ze źle sie czujesz, gdy od 5 miesiecy sie nie kochacie1
      powiedz mu, ze czujesz,ze go nie pociagasz, ze on nie widzi juz w tobie tej seksownej kobiety, co kiedys! powiedz mu ze czujesz sie zaniedbana! musisz to powiedziec!
      pwoiedz, ze niech sobie robi dobrze, ale Ty tez masz miec zrobione dobrze! nei mozesz pozwalac mu na to, zeby był egoistyczny i nawet nie wysłuchał cię !
      musi!

      ps wiem ze to malo moralne, ale moze mu czyms pogróź, xd.
      • janznepomuka Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 24.01.11, 10:54
        Bo może się okazać (spodziewam się wielkiej agresji ze strony kamili, ale cóż
    • moonogamistka Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 24.01.11, 11:30
      Twoj mezczyzna - jak sama piszesz "chlopak"- wydaje mi sie bardzo niedojrzalym. Mysle, ze ciaza i dziecko go przeroslo i teraz boi sie sexu- czytaj- kolejnej ciazy. Pewnie wpadliscie ... Inna sprawa- Wasze zycie sexualne w czasie Twojej ciazy- jesli sie oganialas od niego- albo on mial obawy by sie zblizyc do Ciebie- jechal na recznym. Co teraz mozesz zrobic? Facet nagle nie dorosnie do sytuacji- musisz wziac sprawy w swoje rece- raz- zabezpieczyc sie przed kolejna ciaza- tak aby byl pewny tego. Dwa- nie karz go za masturbacje, za pornole. Pogodz sie z tym, ze wiekszosc normalnych facetow w zdrowych zwiazkach- po prostu to robi. Pornol- to nie jest Twoja konkurencja- faceci odbieraja to mechanicznie :) Trzy- komunikacja w zwiazku- jesli Wy sami nie potraficie rozmawiac ze soba, wyrazac potrzeb, stawiac granice- to nikt nie zrobi tego za Was. A nieporozumienia beda narastaly. Co masz do stracenia rozmawiajac z nim? Kochanie potrzebuje Cie, pragne, czy moge cos zrobic zeby znowu bylo dobrze miedzy nami? To pare zdan. Powodzenia:)
    • Gość: emila433@interia.p Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.146.127.159.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.01.11, 17:15
      nie tylko ty masz taki problem.Ja z mężem jestem 12lat ,mam 28lat.Jestem zadbana a on cały czas jest zmęczony,to film obląda i tak w kołko? Prubowałam wszystkiego,zostało na tym że zanim się kochamy oglada pornole a ja czuję się jakby było coś zemną nietak.Nierozumiem tego,bo uwielbia toważystwo kobiet.Też niewiem co mam robic?
      • stary-ogier Re: Od porodu żyję w celibacie :/ 26.01.11, 08:49
        Może ja coś wyjaśnię z własnego doświadczenia.
        Po porodzie kobieta nie jest tak atrakcyjna, jak przed, pochwa jest rozciągnięta i są duże luzy, facet przyzwyczaił się i sam zaspokajał i tam taki problem nie istnieje.
        Po drugie, trudno jest współżyć z matką, bo inaczej widzi kobietę po porodzie, tak w każdym razie na mnie działało i musiałem się przemóc, żeby po kilku miesiącach wróciło do normy.
        Myślę, że Twojego męża to, że stałaś się matką, nie dojrzał jeszcze do tego. Swoją drogą, ciekawe, jak go traktuje jego własna mama? Pewno, ja królewicza, jedzenie na stół i pogłaskanie po głowie? :) Jedno z drugim ma sporo wspólnego, musi mieć trochę czasu, żeby to przepracować.
        U mnie małżeństwo się rozpadło po drugim porodzie, gdy żona przez 2 lata odmawiała współżycia, ale myślę, że poród dołożył swoje.

        Teraz mam inną partnerkę, wieloródkę i seks w pozycji klasycznej też nie jest najatrakcyjniejszy. Pomagają jakieś modyfikacje typu założenie nogi na ramieniu. Natomiast pozycja od tyłu jest bardzo atrakcyjna, szczególnie w pozycji leżąc. Wiem, że to już nie będzie młoda cipka, ale jak się pokombinuje, to można coś wymyślić, co da radość obu stronom. Mnie to bardzo satysfakcjonuje, ją również.
        • Gość: mmm Re: Od porodu żyję w celibacie :/ IP: *.play-internet.pl 29.01.11, 23:51
          jaka rozciaganieta pochwa jak autorka miala CC?
          ty wiesz co piszesz i czyatsz ?
Pełna wersja