Gość: zumi
IP: *.dynamic.chello.pl
17.12.10, 16:43
Witam,
Mam prawie 30 lat, jestem w "zwiazku" 8,5 roku, facet jest 3 lata mlodszy. I nie wiem co dalej bedzie z tym wszystkim, czuje sie wypalona, chyba jestem w tzw przechodzonym zwiazku. Wazne decyzje nie zostaly podjete w czasie kiedy powinny zostac podjete (np slub/dzieci) i teraz czuje ze to poprostu sie ciagnie, jak z rozpedu. Chcialabym zyc inaczej, nigdy nie mialam powodzenia u plci przeciwnej, i o ile te 8 lat temu byla silnie zdeterminowana zeby kogos poznac (padlo na niego), tak dzis juz po tej determinacji nie ma ani sladu, nawet nie umiem zagadac do obcego faceta - stad chyba jedyne co moge zrobic to jakos "rozruszac" ten zwiazek. Ale czy to jest mozliwe? czy udalo sie to komus?
Czuje ogromna rezygnacje bo facet jest koszmarnie zdziecinnialy (jego zachowanie dyskwalifikuje go w kontaktach towarzyskich, z moich znajomych tylko jedna osoba wie ze z nim "jestem" a i tak rozmawiala z nim moze 2 razy i ma o nim zdanie gorzej jak zle - bo zachowal sie jak rozpieszczony sfochowialy gowniarz w obecnosci tej osoby), kiedys myslalam ze to faktycznie kwestia czasu nim dojrzeje, przeciez kazdy kiedys dojrzewa, ale teraz zaczynam myslec ze to trwaly defekt. Defekt ktory powoduje ze on nie ma praktycznie zadnych znajomych, ale ktorego udaje ze nie ma/uwaza ze to nie jest problem? Pol roku (dopiero pol roku temu...) poznalam jego matke i siostre, i widze ze ta niedojrzalosc jest normalna u niego w rodzinie, czy to oznacza ze nie ma juz szans na normalnosc?
Niechce tak zyc, z facetem ktoremu ani w glowie spowazniec , ozenic sie, rozmnozyc. Tego dokladnie oczekuje od zwiazku - mile spedzanie czasu jest dobre do pewnego momentu, potem czlowiek chcialby cos wiecej (albo moze JA chce cos wiecej).
Jak osiagnac to co chce? czy wogole mam szanse, czy powinnam pogodzic sie poprostu z tym jak jest?
PS Prosze o inne rady jak porozmawiaj z nim - jedynie przyzwoitosc powstrzymuje mnie przed rozmowa na ten temat codziennie - nekam go tym max raz na tydzien, i za kazdym razem slysze nastepujace wersje, czemu sie nie zadeklaruje:
1. Mamy jeszcze czas, mlodzi jestesmy
2. nie mamy pieniedzy
3. Nie, bo jestem taka czy siaka czy owaka
4. itp itd