dusze sie!!! :/

IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.10, 02:42
No to prosze mi poradzic.
Ja po 30tce on po 40tce.
On z przeszloscia, ja po przejsciach.
Zwiazek trwa ponad 5 lat.
Mamy coreczke.
Coreczka wymarzona, chciana z wielkiej milosci. Milosc byla - na poczatku. Byla absolutna bajka, strzal amora.
Obecnie jestem na etapie ze mam ochote po prostu go sponiewierac za to jak bardzo odbiega od klamstwa jakie mi sprzedal na poczatku no i z rozpaczy nad wlasna naiwnoscia. Mial byc ksieciem z bajki i BYL, ale zaczal blednac, nie jedynie w moich wyobrazeniach, on zaczal pokazywac prawdziwe oblicze - kolesia z ulicy ucywilizowanego nieco przez pieniadze, ale jednak z korzeniami ulicznymi.
To nie jest kryzys, bo kryzys to byl przez ostatnie 2 lata. To jest bardziej na zimno, w pewnym sensie pogodzona odnalazlam sie w niesutajacym szopingu (sic!) i byciu pania domu, matka dziecka, artystka we wlasnym swiecie. Ale to, co bylo najwazniejsze czyli ON, milosc do niego, MY - opadlo jak penis staruszka. Zreszta - sfera seksulana u nas jest dramatyczna - chyba na potwierdzenie dramatu w innych czesciach relacji. Co wiecej - on mnie o to oskarza, ze niby nie rzucam sie na niego, a p o w i n n a m. A jak mam sie rzucac skoro seks, to nie jedynie trzepanie sie po poscieli wieczorem, seks to przeciez tez cala kraina emocjonalna, jezu, nawet szkoda o tym pisac, to takie oczywiste. Z seksu obie strony maja miec frajde, a nie jedynie facet ktorego co...? Mam obsluzyc? Jak kurtyzana?
Zreszta wieczorem on jest taki zmeczony ze idzie spac o 21.30 ( z wyjatkiem piatkow, w ktore wstepuje w niego ogien mlodosci i leci z kolezkami do knajpy, nagle ma mase sil witalnych... ZENADA!!!!). Rano dziecko przychodzi do nas do lozka i z seksu nici. Poza tym - jemu sie nie chce chyba, a mnie z rozzalenia i rozczarowania tez sie nie chce, zas ewentualne checi po prostu zaspokajam SAMA ( Tez zenada, bo pozornie takiego niby mam ogiera w domu, a to d.upa nie ogier!).
Strasznie smetne to wszystko co napisalam, bardzo pobiezne, jestem rozgoryczona do obrzydliwosci. Bajka okazala sie iluzja, bycie rodzina rowniez, zycie wspolne jest oszustwem, bo wspolne to jest jedzenie ktore ugotuje, a on zje i zrobi kupe . Mam coraz czesciej wrazenie ze nie mam z nim o czym rozmawiac, ze on zranil mnie za bardzo ( byl czas strasznych klotni miedzy nami), ze w zasadzie to tak dalece jest toksyczne ze rzygam tym zwiazkiem.
On kiedys powiedzial mi ze kobiety byly z nim dla kasy. Bylam taka oburzona... minal czas i co? NIEDOBRZE MI SIE ROBI JAK POMYSLE ZE DZIS TO JEDYNE CO MNIE PRZY NIM TRZYMA. Nie jestem z takich kobiet, ale wlasciwie pol kroku dzieli mnie od takiej sytuacji.
W myslach tyle razy pakowalam walizki.... Co robic? Chyba tak naprawde nie ma co... :(
Szkoda, bo jestem naprawde fajna laska, wesola, inteligentna, z dobrego domu, wyksztalcona, z wartosciami. Nie chwale sie, stwierdzam fakt. Dlaczego tak sie zamotalam, po cholere szukalam bajek? Po co mi to wszystko bylo?!
To wszystko - to nasze wspolne zycie - jest jak wydmuszka, to jedna wielka fasada, rzucanie hasel zamiast pogladow, pierniczenie bzdur, zeby byla jakas pozorna tresc, kiedy nie m sie nic do powiedzenia. Jego ojcostwo jest totalnie dodupne, dziecko potrzebne mu chyba jedynie do lansu, ze je ma. Ja - jak mebel w domu, bo ladna kobieta MUSI BYC u jego boku. Jak sofa Biedermaier w odpicowanym domu.
Niedobrze mi...................

    • Gość: dd Re: dusze sie!!! :/ IP: *.acn.waw.pl 18.12.10, 08:30
      "Książę z bajki"? Wiesz, jak tak sie podchodzi do faceta, to wiadomo, ze predzej czy pozniej przychodzi rozczarowanie. Nie ma ideałów. To pierwszy powazny blad, ktory popelnilas.

      Zreszta nie napisalas tu zadnego konkretnego zarzutu pod jego adresem poza tym, ze nie uklada wam sie w lozku (a wczesniej sie ukladalo???).
    • Gość: her Re: dusze sie!!! :/ IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.10, 10:05
      >. Bajka okazala sie iluzja, bycie rodzina rowniez, zycie wspolne jest oszustwem,

      Alez tak jest zawsze, przezyj 5 zwiazkow, kazdy taki sam!!!


      >Szkoda, bo jestem naprawde fajna laska, wesola, inteligentna, z dobrego domu, wyksztalcona, z >wartosciami.

      Wartosci to se wacpanna wsadz w tylek.
    • ewa.zeromska Re: dusze sie!!! :/ 18.12.10, 10:41
      Witam Cię,
      Wiesz, ja mam świadomość, że od eksperta wymaga się odpowiedzi na każde pytanie, ale ja czasami mam duży kłopot. Zastanawiam się, co mogę ci pozytywnego odpisać, jak cię wzmocnić. A to nie jest łatwe, tym bardziej, że piszesz głównie o swoich emocjach, mniej o faktach.
      Banałem jest stwierdzenie, że nie każda miłość się udaje i że nie każda jest wieczna. Sama to wiesz!
      Gdybyś zechciała napisać, czego od tego faceta oczekujesz na dziś.
      Mnie wydaje się, że cierpisz z powodu braku zainteresowania tobą na co dzień. On robi pieniądze, ty je wydajesz, trochę z nudów, trochę z potrzeby, a chcesz............, no właśnie, czego?
      Naiwnością jest oczekiwać od faceta, że zorganizuje ci życie, że nieustająco będzie nosił cię na rękach i rozsypywał płatki róż na łóżku. To jest bajka!
      Czy w tym właśnie czujesz się oszukana?
      A zastanów się, co ty wnosisz w wasze wspólne życie? Ale nie tylko to. Zastanów się, co ty wnosisz w swoje własne życie. Nie co on wnosi, tylko ty?
      Jeśli tylko czekasz na dalszy ciąg bajki i masz pretensję, że bajka się skończyła, to nie żyjesz w realnym świecie.
      Czujesz się zaniedbana uczuciowo, odsunięta, nie jesteś na pierwszym planie i chyba to cię boli, o ile dobrze rozumiem.
      A próbowałaś być partnerką, a nie księżniczką?
      A próbowałaś wypełnić swój czas, zagospodarować własną energię?
      Piszesz, że czujesz się jak mebel. Ale czy przypadkiem sama nie ustawiłaś się na takiej pozycji?
      Myślę, że twoje rozczarowanie, twoja gorycz bierze się z tego, że oczekiwałaś, że miłość wypełni ci całe życie.
      Tak się nigdy nie dzieje!!!
      Ani ty dla niego, ani on dla ciebie - nigdy nie będziecie dla siebie całym światem. A gdzie miejsce na pracę, zainteresowania, pasje, rozwój intelektualny, na satysfakcję z tego, co robię i kim jestem?
      Jeśli tego wszystkiego nie ma, to miłość nie ma się czy żywić.
      Może ten facet rzeczywiście cię zawiódł, ale czy ty sama siebie trochę nie zawodzisz i nie zwodzisz?
      Pozdrawiam
      • Gość: partnerka.frajerka Re: dusze sie!!! :/ IP: *.wroclaw.mm.pl 19.12.10, 01:06
        Witam
        Dziekuje bardzo za odpowiedz.
        To mile nie byc zlekcewazona... ;)
        Moj post pisalam w totalnym wzburzeniu, dlatego byl tak naszpikowany emocjami i brakowalo konkretow. Jak dzis go czytam, to mam podobny odbior jak Pani i zapewne na Pani miejscu odpisalabym podobnie.
        Pytala Pani o konkrety - konkretow jest cala masa. Jak chocby te z ostatnich 3 godzin. Ja i dziecko jestesmy chorzy. On - od 3 dni wieczory spedzal na kolejnych wigiliach ze znajomymi.
        Coreczka zaczela wymiotowac, ja z goraczka rzucilam sie do sprzatania i ratowania coreczki. On - lezy i skacowanym okiem, zmeczonym imprezowaniem oglada film.
        Nastepnie - mowie: wiesz, pies musi wyjsc. On nic. Wiec ide, przeciez pies jest staruszkiem i MUSI wyjsc, bo bedzie cierpiec. On lezy.
        JAk, prosze mi powiedziec, jak ????! mam po czyms takim chciec z nim "dowodzic milosci". Kopa w dupe mam ochote sprzedac, a nie uprawiac seks. I nie chce wzlotow, zal wyciska ze mnie jad. Tone i dusze sie. Pewnie powinnam POROZMAWIAC. Ale z takich rozmow sa awantury, takie rozmowy sa toksyczne bo nie moge pozniej zasnac, bo watroba wywraca mi sie na lewa strone.
        Zupka tajska na kaca najlepsza. Nagotowalam sie, postaralam, rowniez dlatego ze sama lubie ... posprzatalam, a on stwierdzil ze "w tym domu jak zwykle pieprzu nie ma w mlynku " BYL, byl w mlynku pieprzony pieprz!
        Czego oczekuje? Wspolpracy. Wspolnoty. Rownego traktowania bo mamy rowny wklad w zycie naszej rodziny. Milo byloby zeby lapal lotnie to co mam do powiedzenia na rozne tematy, ale nie przesadzajmy. Oczekuje seksu ze wstepem rozwinieciem i zakonczeniem, po ktorym mozemy byc blisko siebie, pogadac, posmiac sie - nie odwrocic sie dupa i pojsc spac. Chcialabym odrobine tego co bylo kiedys, ale ROZUMIEM ze po paru latach razem relacja ewoluuje. Nie czepiam sie.
        Owszem, dostaje prezenty, pieniadze, ale zawsze brak nam tego czego nie mamy. Za te pieniadze, kiedy potrzebuje lekarstwo z apteki dla dziecka, mam sobie taksowkarza wyslac?
        Pieniadze nie zalatwiaja milosci. W zadna strone.
        Nie jestem ksiezniczka, moze jedynie troche z urodzenia, ale nie badzmy drobiazgowi;)
        Zasuwam jak maly samochodzik, organizuje zycie domowe, zakupy gotowanie, pani do sprzatania, czesto bywam konsultantka jego spraw biznesowych, jako ze jestem marketingowcem z wyksztalcenia. Dodatkowo koordynuje pewien projekt, tylko moj zawodowy na dwa miasta.
        Jestem matka, pania domu, pracownikiem stalym i dodatkowo dorywczym i .... rozczarowana zawiedziona kochanka.
        Niestety moja dzialalnosc artystyczna kuleje, kiedy mi sie dzieja takie rzeczy wiec o tym glupio wspominac.
        Rozwoj osobisty - w normie. Przynajmniej u mnie.
        Pewnie siebie zawodze - bo miotam sie, zamiast spokojnie korzystac z tego co mam i patrzec ze inni maja gorzej. Tylko tak jak napisalam w poscie wyzej - nie o take polske walczylam, nie o to mi chodzilo. I stad moja frustracja, bo niestety oprocz tego ze marzy mi sie ta seria kopow w tylek , to jakos resztka serca drania kocham i patrzac na to wszystko z boku nie moge sie pogodzic ze to jest takie zalosne.
        Ale przemysle wszystkie komentarze, zwlaszcza ekspercki. :)
        pozdrawiam


        • ewa.zeromska Re: dusze sie!!! :/ 19.12.10, 09:39
          Jeszcze raz ja.
          dziękuję za dodatkowe informacje. Rzeczywiście coś nie klei. Facet należy do tych, którzy uważają, że skoro dają pieniądze na dom, dużo pieniędzy, to już nie muszą się angażować w sprawy domowe, zwłaszcza na kacu.
          Można wynająć sprzątaczkę, pielęgniarkę, i kogo tam trzeba, bo on w domu ma mieć relaks i ewentualnie seks, którego nie ma, więc się wścieka.
          Sądzę, że tak to wygląda z jego strony. Pewnie dorzuciłby jeszcze i to, że ty zawsze czegoś chcesz od niego. gdy on, albo nie jest w formie, albo jest zajęty, albo zmęczony i głodny............. A jak mówi, że teraz nie mogę, to ty robisz piekło.
          Kto wie, czy nie dodałby jeszcze - gdzie podziała się ta cudna dziewczyna, w której się zakochałem, którą uwielbiałem, kto mi ją podmienił.? ....

          Nie piszę tego dlatego, żeby cię krytykować, absolutnie nie! Chcę tylko, żebyś zobaczyła, co najprawdopodobniej powiedziałby twój mąż ( no chyba, że całkiem się mylę)
          Co to wszystko oznacza?
          Oznacza, że całkowicie rozjechaliście się i każde wini za to drugą stronę. Mało tego, brniecie w to, czasami robicie sobie na złość. On coś demonstruje, ty coś demonstrujesz - on nie wie, po co coś tam robisz, ty nie wiesz tego samego.
          Kocioł, emocjonalny kocioł, a miało być tak pięknie!

          Ja myślę, że można was jeszcze pozbierać do kupy, tylko potrzebny wam mediator i to profesjonalny. Trzeba wyczyścić te brudy, niedomówienia, jawne i skrywane pretensje, żale. Trzeba pozwolić drugiej stronie wylać wiadro pomyj i spokojnie z pokorą posłuchać do końca, co ma do powiedzenie. To samo druga strona.
          Bez mediatora pozabijacie się, a tak jest szansa, że posprzątacie, postawicie kwiaty i zaczniecie jeszcze raz.
          Jeśli to wszystko się nie uda, wówczas masz dwa wyjścia.
          - Zostać i korzystać z dóbr, jak długo się da.
          - Odejść i zakończyć ten układ, bo stać cię na to, żeby żyć samodzielnie.
          Tyle mojego komentarza
          Pozdrawiam


          • Gość: partnerka.frajerka Re: dusze sie!!! :/ IP: *.wroclaw.mm.pl 22.12.10, 02:57

            Pani Ewo
            Dziekuje za odpowiedz.
            Dziekuje za wsparcie i zyczliwosc.
            Pregiez ponizej lekko mnie zaskoczyl, wiec tymbardziej mi milo.
            Mysle ze to prawda, oboje czujemy sie wyrolowani, okopani w swoich pozycjach.
            Kazde z nas ma swoja historie, nie jestesmy naiwnymi dzieciakami, ale... z drugiej strony poslugujac sie przykladem z powyzszej mojej wypowiedzi - czy naiwne jest oczekiwac ze gdy jestem chora, a on JEDYNIE na kacu - to moge liczyc na pomoc przy wyjsciu z psem?
            To klasyka.
            W druga strone jest dla mnie oczywista oczywistoscia ze jesli jedna strona nie domaga, druga, nastawiona pozytywnie stara sie wesprzec i pomoc. I to jest NORMA, a nie sugerowane hasla ze jesli ktos "zarabia" ( czytaj : wiecej) to ma prawo w domu nie robic nic.
            Ten sprytny forumowicz ponizej, co twierdzi ze przecietny facet wiecej jest wart niz przecieta kobieta - ze swoja mentalnoscia z XVIII wiecznej wsi sugeruje, ze samo przynoszenie kasy do domu jest wystarczajaca wartoscia. Co jesli obie strony kase przynosza? Skarpetki same powedruja do pralki? A dziecko? Nie laska wychowac wspolnie? W koncu to te wspaniale geny.
            Upraszczajac: pchales w nocy popchaj w dzien... wozek na przyklad.
            To oczywiscie zart z demotywatorow ,ale tez i samo zycie.

            Tak czy siak, wyjscia mam te dwa o ktorych Pani pisze z lub bez mediacji.
            :) Skorzystam conajmniej z jednego :):):)
            Dzis juz mi duzo lepiej. Dzieki :)

    • pingwinek11 Re: dusze sie!!! :/ 18.12.10, 23:03
      nie ma sytuacji bez wyjscia- musicie bardzo szczerze porozmawiac i ustalic jak widzicie ten związek. byc moze dojdziecie do porozumienia ze - jestesmy ze soba ze wzgledu na dziecko, ale kazde z nas robi co chce; jestesmy ze soba razem i probujemy nad soba pracowac, albo ze trzeba sie rozejsc. przykro mi, ale innej opcji ja tutaj nie widzę. przykre, ze dopiero teraz z niego to wyszlo. ...ale moze powinniscie odnaleźc ten ogień co byl miedzy wami na poczatku...?
    • Gość: saab9600 Re: dusze sie!!! :/ IP: *.net-serwis.pl 19.12.10, 11:57
      Ty frajerka? Chyba żart. Świetnie się ustawiłaś i jeszcze narzekasz? Pani ekspert przytuli Cię do piersi i użali się nad Tobą a i to nie za bardzo, bo fakty świadczą przeciw Tobie. Jesteś utrzymanką męża. I korzystasz z tego, nawet specjalnie nie ukrywając się (zresztą Pani ekspert Cię do tego dalej zachęca). To taka elegancka forma prostytucji. Czy facet tego nie widzi? Ależ widzi i chętnie by się Ciebie pozbył sądząc po zachowaniu. No ale od czego mały zakładnik. Córeczka. Och Ty biedna się poświęcasz dla jej dobra. Gdyby nie ona to nie musiałabyś sobie robić terapii z shoppingu. Wtedy pokazałabyś światu co Ty potrafisz. Ho, ho, ho. Prawda jest taka, że jesteś leniem i pasożytem, który dobrze się urządził. No ale sumienie gryzie, więc trzeba wypłakać się i poszukać wsparcia u koleżanek. One się chętnie użalą nad biedną nieszczęśliwą housewife, która broni się przed mężem tyranem...
      Lepiej zostaw faceta z dzieckiem i spadaj z ich życia. Tak będzie lepiej dla ich obojga. A Ty może się w końcu czegoś nauczysz.
      • potwor_z_piccadilly Re: dusze sie!!! :/ 19.12.10, 17:16
        Gość portalu: saab9600 napisał(a):

        > Pani ekspe
        > rt przytuli Cię do piersi i użali się nad Tobą a i to nie za bardzo, bo fakty ś
        > wiadczą przeciw Tobie.

        Upraszczasz to co jest bardziej skomplikowane niż ci się wydaje.
        Natomiast arogancja i inwektywy z twojej strony, są nie tylko nie na miejscu ze względów grzecznościowych, lecz także z innej przyczyny. One są absolutnie nie trafione.
        Kulą w płot walnąłeś kolego.
        Z czasów mojej służby wojskowej pamiętam taki zwrot "pizdut, pudło".
        • Gość: saab9600 Re: dusze sie!!! :/ IP: *.net-serwis.pl 19.12.10, 18:58
          Nazywajmy rzeczy po imieniu a staną się prostsze. Pleciesz. Sprawa jest prosta i dosyć typowa. Bogaty mąż i biedna uciśniona żona. Nie twierdzę, że facet jest bez winy, ale zdaje się, że to on zarabia i utrzymuje rodzinę. I skoro ona zdecydowała się na taki model to on musiałby być totalnym frajerem (a są tacy), żeby harować w robocie i jeszcze usługiwać żonie w domu. Przeczytaj uważnie co ona pisze o sobie i o nim a potem czepiaj się moich inwektyw.
          A że Pani Ewa preferuje kobiety? To fakt. Poczytaj forum od początku. Muszę jednak przyznać, że od pewnego czasu to się zmienia i nie jest już taka jednostronna.
          • potwor_z_piccadilly Re: dusze sie!!! :/ 19.12.10, 20:42
            Gość portalu: saab9600 napisał(a):

            > Sprawa jest prosta
            > i dosyć typowa. Bogaty mąż i biedna uciśniona żona. Nie twierdzę, że facet jest
            > bez winy, ale zdaje się, że to on zarabia i utrzymuje rodzinę.

            Rzeczywiście, sprawa jest typowa w środowiskach nowobogackich, określających się hasłem "skóra, fura i komóra".

            I skoro ona zde
            > cydowała się na taki model to on musiałby być totalnym frajerem (a są tacy), że
            > by harować w robocie i jeszcze usługiwać żonie w domu.

            Kto mu karze harować w domu ?
            Żadnych roszczeń tego typu z jej strony nie wyczytałem. Wyczytałem natomiast pragnienie bycia pogłaskaną, pochwaloną, pożądaną. Ona widocznie w przeszłości mocno potarmoszona przez życie chce wreszcie ciepłego domu i partnera który to ciepło im zorganizuje. Czy to wiele ?
            Co do kasy, to my, mężczyźni do jej zdobywania jesteśmy zobligowani przez naturę.
            Kobiecie natura wyznaczyła inne role, a że dziś pieprzy się o jakimś partnerstwie w tych kwestiach jest wymysłem współczesnego człowieka i często prowadzi tego człowieka na manowce.

            Przeczytaj uważnie co on
            > a pisze o sobie i o nim a potem czepiaj się moich inwektyw.

            Inwektywy są i będą zawsze inwektywami.

            > A że Pani Ewa preferuje kobiety? To fakt. Poczytaj forum od początku. Muszę jed
            > nak przyznać, że od pewnego czasu to się zmienia i nie jest już taka jednostron
            > na.

            Ta pani troszkę więcej wie i widzi od nas. W końcu to jej zawód.
            Jeśli o mnie chodzi to jej dezaprobatę podzielam bo sam widzę że nasz męski gatunek schodzi na psy. Zapędzamy się w pogoni za materialnymi dobrami tego świata zapominając o sprawach duszy. Zamiast pozytywnie nastrajać się na człowieka, preferujemy zasady w rodzaju "śmierć frajerom i garbusom" i co gorsza przenosimy ten syf za progi naszych domów.
            Przykłady na prawdziwość tego co piszę mogę mnożyć i ty jeśli się uważnie rozejrzysz, też.
            • Gość: saab9600 Re: dusze sie!!! :/ IP: *.net-serwis.pl 19.12.10, 21:33
              No właśnie ten przypadek wygląda na takie nowobogackie środowisko. Nie czytasz uważnie wszystkich wypowiedzi. Ona jasno pisała o tym. Piszesz, że nie każe mu nic robić w domu? No to znowu zajrzyj do historyjki o psie i rzygającej córeczce a ona biedna z temperaturom.

              Nie podzielam Twojego sposobu widzenia widzenia męskiego i kobiecego świata. Nie wyobrażam sobie, żeby moja kobieta siedziała w domu, podczas gdy ja pracuję. To byłoby chore z wielu różnych powodów.
              A co facetów i kobiet. Uważam, że przeciętny facet jest lepszy od przeciętnej kobiety. No ale zgadzam się, że w skrajnościach to kobiety bijemy na głowę (udowodnione naukowo). A że skrajności są bardziej medialne i to społeczne przekonanie o tych wrednych facetach.
              • Gość: partnerka.frajerka Re: dusze sie!!! :/ IP: *.wroclaw.mm.pl 22.12.10, 02:44
                > Nie podzielam Twojego sposobu widzenia widzenia męskiego i kobiecego świata. Ni
                > e wyobrażam sobie, żeby moja kobieta siedziała w domu, podczas gdy ja pracuję.

                Ktos tu wspomnial o tym ze lejesz jad.
                I wspomnieli rowniez ze nie czytasz ze zrozumieniem.
                Nie siedze w domu - napisalam czym sie zajmuje. Wiec nie pisz bzdur.

                A co facetów i kobiet. Uważam, że przeciętny facet jest lepszy od przeciętnej k
                > obiety.
                No ale zgadzam się, że w skrajnościach to kobiety bijemy na głowę (udow
                > odnione naukowo)

                Dlatego wlasnie, dokladnie dlatego nie jestes partnerem do dyskusji dla mnie w moim watku. Sloma z butow i czworaki mentalne nie pozwalaja mi wdac sie z Toba w polemike. Jakakolwiek. Pewnie i tak nie rozumiesz. Znam typ facetow jaki reprezentujesz. Szczerze - narzekam tu na mojegop faceta i moja z nim relacje, ale obawiam sie ze Ty nie moglbys nawet cieciowac u nas w firmie. Pozdrawiam i mam nadzieje ze swoim jadem sie udlawisz - czym mnie ubawisz.
      • czarna.porzeczka Re: dusze sie!!! :/ 22.12.10, 02:35
        saab9600
        skad taki jad? jakies zle doswiadczenia czy potrzeba dopier...lenia za wszystkie kobiety swiata?

        czlowieku, goracy prysznic i zimny baranek i opamietaj sie bo krzywdzisz kogos kogo nie znasz.
        albo wyraz opinie jakos inaczej, bo straszne toksyny produkujesz.
      • Gość: ktoś cacy DO saab9600 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 20:20
        Co zazdrościsz nieczuły i nieżyciowy popaprańcu ? ( czytaj : niedojebie ). Tu się pisze o poważnych życiowych sytuacjach a nie ,, wylatuje z ryjem " na kogoś przez to , że nie używasz mózgu albo go nie posiadasz. Poza tym pewnie sam jesteś taką wku...ającą męską szowinistyczną świnią - z całym uszanowaniem dla autorki głównego tekstu - jak pewien samiec opisany w tekście , więc do psychiatry szmiro biegusiem a nie widok innym zaśmiecasz jakimiś tekstami ,, faceta z brakiem mózgu i za małym fiutem " - bo to jedyne na czym się skupiacie. Jeżeli natomiast jesteś kobietą to ,, ładna " z ciebie szmata jak tego nie rozumiesz i pewnie nie jesteś w żadnej bliskiej relacji z kimkolwiek. ŻAŁOSNE !!! <rzyga> DO saab9600
        • Gość: saab9600 Re: DO saab9600 IP: *.net-serwis.pl 05.01.11, 22:17
          Ktoś cacy wycisz emocje. Tak tu się pisze o poważnych sytuacjach życiowych, gdzie są dwie strony. Podoba Ci się podejście do życia frajerki ze "swoim" facetem? Spodobało Ci się jak pisze o facecie, którego traktuje jak chłoptasia, który powinien nią się zajmować albo mebel. Mnie nie.
          Pisze tak o facecie, którego powinna teoretycznie kochać. Ona go kocha tylko w deklaracjach. Kobiety często tak robią, bo inaczej musiałby same przed sobą przyznać, że są z mężczyzną dla czegoś innego. Może dla kasy? Nie przecież kobiety tak nie robią. A jak nawet to facet sam sobie winien, że taki naiwny.
          Żal mi faceta, który jest w związku z tą "frajerką". Po raz kolejny "w życiu mu nie wyszło". Tylko tym razem ma córkę. I to może jest pozytywne w tym wszystkim o ile to jego dziecko, bo tak się dziwnie składa, że kilkanaście procent "tatusiów" nieświadomie nie swoje geny bawi. Uważasz, że wszystkie kobiety są takie super? Puk, puk. Halo tu ziemia. Nie są.
          I bardzo Cię proszę jak już obrażasz kogoś, bo nie mieści się w Twoim światopoglądzie a Ty nie jesteś wstanie sobie z tym poradzić to przynajmniej inwektyw używaj ze zrozumieniem. Szowinista to skrajny nacjonalista a rozumie, że Tobie chodziło o seksizm. Prawda? To jeszcze tak dla Twojej wiadomości, info z męskiej szatni: generalnie faceci, których znam (wykształceni, wrażliwi, inteligentni, w udanych związkach) mają na temat kobiet dużo gorsze zdanie niż ja. Ciekawe dlaczego? Pewnie wszyscy jak jeden mąż ;-) są niedorozwinięci emocjonalnie ...
    • any_anna Re: dusze sie!!! :/ 19.12.10, 21:22
      a ja myślę, że te wszystkie opinie to kula w płot. Kobieta przeżywa zyciowy dramat. Facet w końcu coś obiecywał, starał się na początku, coś iskrzyło. A potem.., zwrot. Aktor?! Jak tu nie czuć się oszukaną?? Coś, co miało być zapowiedzią fajnego związku i ideałem, i wcale nie w wyobrażeniach tej kobiety, tylko właśnie w tych zapewnieniach okazało się marnym życiem z nic nie wartym uczuciowym inwalidą. Nie okazuje milości i zainteresowania, choc na poczatku potrafił?? "Duszenie się" z tytułu postu wskazuje własnie na dramat kobiety oszukanej i tłamszonej. Ktoś, kto nie przeżył, ten nie wie...
      • Gość: saab9600 Re: dusze sie!!! :/ IP: *.net-serwis.pl 19.12.10, 21:40
        Kobieta po 30-te i z przeszłością to nie nastolatka, którą się oszukuje. Biedna mała naiwna dziewczynka wg Ciebie? I na pewno to co on jej obiecał to ona sobie nie wymyśliła? Jacy Ci faceci podli :-).
        Naiwna jesteś. Przeczytaj jej posty i wyobraź sobie najpierw jej a potem jego życie w tym związku. Żadnemu nie zazdroszczę ale gdybym musiał wybierać to wolałbym być na jej miejscu.
        • potwor_z_piccadilly Re: dusze sie!!! :/ 19.12.10, 21:56
          Osłabiłeś mnie przykładem psa, rzygającej córki i opierdzielającej się chorej żony.

          Gość portalu: saab9600 napisał(a):

          > Jacy Ci faceci podli :-).

          Ani ci faceci nie są wredni, ani podli.
          Oni głupieją.

          • Gość: saab9600 Re: dusze sie!!! :/ IP: *.net-serwis.pl 19.12.10, 22:18
            Osłabiłeś mnie przykładem psa, rzygającej córki i opierdzielającej się chorej żony.

            Według Ciebie to wygląda tak jak napisałeś w powyższym cytacie. Ja interpretuję o inaczej w szczególnie kontekście faceta na kacu, który nie chce się zwlec z łóżka? Masz dzieci? Ja mam i już nie raz zdarzyło mi się jechać do lekarza w nocy tylko dlatego, że żonie (nie narzekam na żonę broń boże) albo częściej babci coś się wydawało. Pani doktor przyjmowała z uśmiechem i oczywiście okazywało się, że nic się nie dzieje poważnego. Więc Tobie może i można wciska takie kity (jak każdemu facetowi, który nie zajmuje się swoimi dziećmi) ale ja patrzę na to trochę inaczej.

            Faceci nie głupieją. My się dostosowujemy do rzeczywistości. A że teraz kobiety są w ofensywie to co z tego. Za 10 lat zmieni się to.
        • Gość: ktoś cacy Do saab9600 niedorozwiniętego emocjonalnie zjeba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 20:29
          a sorry nie doczytałam ty jesteś mężczyzną czyli mózgu nie masz to po co ja do cholery leję wodę ? pewnie nic w swoim życiu nie przeżyłeś i jestes niedorozwiniętym emocjonalnie gnojem no ale ch... ci w dupe i takim jak tobie
          • Gość: grz-aneczka Re: Do saab9600 niedorozwiniętego emocjonalnie zj IP: *.net.stream.pl 05.01.11, 22:38
            Ok - można się z kimś nie zgadzać. Mnie też poglądy saaba wydają się dyskusyjne, ale żeby kogoś obrażać? To świadczy tylko o tobie. To kulturalne forum i może daj se koleś/koleżanko na wstrzymanie, policz do trzech i jeśli nie masz innych argumentów niż wyzwiska to może lepiej się nie wypowiadaj.
    • lilyrush Re: dusze sie!!! :/ 20.12.10, 10:47
      alez rozwiązanie jest bardzo proste- skoro jesteś tak nieszczęśliwa i nie możesz juz wytrzymać to się rozwiedź. Wtedy nawet nie będziesz miała czasu na myślenie o sowim nieszczęściu, bo zamiast terapii shopingowej będziesz kombinowała jak tu zarobić na życie
      • Gość: HISTORYK już wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 11:19
        resztka serca drania kocham

        no i wszystko jasne dlaczego za niego wyszłaś
        z normalnym byłoby nudno
        • Gość: partnerka.frajerka Re: już wiem IP: *.wroclaw.mm.pl 22.12.10, 02:46

          Brawo, wygral Pan w Milionerach :)

          W obliczu totalnego braku milosci nie pisze sie takich postow jaki ja napisalam.
          Pozdrawiam
          • czarodziejka99 Re: już wiem 22.12.10, 08:19
            ...." nie można prosić o milośc....ona albo jest albo jej nie ma..."
            kazdy normalny człowiek chce mieć poczucie bycia kochanym......:)
Pełna wersja