bellaj
20.12.10, 23:52
Chodzilismy na te same zajecia na uczelni i zawsze siedzielismy obok siebie. Podczas wykladow i w krotkich przewrwach troche rozmawialismy ze soba. Na pocztku to on wydawalo mi sie byl mna zainteresowany, ale ja jakos srednio. Wyklad byl rano i czesto bylam poprostu zaspana. Po jakims czasie cos mi sie zmienilo i zaczal mi sie ten gosciu naprawde bardzo podobac i od tego momentu zaczelam byc zawstydzona itd. Po jednym wykladzie zaprosilam go na kawe, ale jakos sie nam rozmowa nie kleila. Pozniej dalej rozmawialismy ale on nic nie inicjowal. Pisalismy czase emaile, ale to bylo bradziej z mojej strony tj. ja go pytalam czy oddal jakis tam raport do szkoly. On mi odpowiadal, ale dos krotka. I teraz nie wiem czy to jest roznica w mysleniiu kobiet i mezczyzn czy poprostu facet nie jest zainteresowany. Dodam ze jestem od niego 4 lata starsza on 26 a ja 30.