Totalna oralna porażka :D

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 12:32
I trochę mi głupio z tym. Facet koło 30stki, kumpel, przyjaciel, ktoś drugi, ot i tyle. Oglądamy razem filmy i uprawiamy seks oralny, który... no właśnie jest porażką :)
Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się, żeby mi oklapł, jak go miałam w buzi. Dżizz. Ale on tak ma, jak coś się robi nie podłóg jego przyzwyczajeń, to tak reaguje. Szydercom od razu zaznaczam, że nie trzepię głową jak na koncercie trashmetalowym (a może trzeba było...) i że zawsze mi wychodziło, ba, nawet podobno super. W 2 stronę też tak bez szału, ale to dla mnie żadna nowość, bo tylko z 1 facetem było mi naprawdę super.
W każdym razie zamknęłam się i już mnie się nie chce żadnych takich.
    • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 28.12.10, 12:39
      Gość portalu: mi napisał(a):

      > I trochę mi głupio z tym. Facet koło 30stki, kumpel, przyjaciel, ktoś drugi

      Tak z czystej ...ej ciekawości: co oznacza określenie "ktoś drugi"?
      • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 12:47
        Drugi człowiek obok mnie. Ważny kontakt psychiczny, przyjaźń, ale ze związkiem-związkiem to to chyba nie ma nic wspólnego, takie niezdefiniowane spotykanie.
        • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 12:48
          Może ktoś poleci jakiś poradnik? :P
        • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 28.12.10, 12:49
          :)
          A pierwszy obok Ciebie to kto?
          • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 13:46
            Pierwsza jestem ja................................
            • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 28.12.10, 13:49
              Sama jestes obok siebie? :)

              To może napisz jak Ty to robisz i to może znajdzie się dobra rada.
              • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 13:52
                No jestem ja, a czasami obok mnie jest drugi człowiek. Nie na tym polega istota problemu w tym wątku. W tym wypadku tym człowiekiem jest ten 30letni facet. Nie będę pisać o szczegółach, bo mi głupio. Nie mniej tak, jak to robiłam dotychczas zawsze działało.
                • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 28.12.10, 14:27
                  Działało, działało aż przestało. Nie słyszałaś, że monotonia wrogiem miłości?
                  Bądź różna, tak w wyglądzie jak i w zachowaniu no i w seksie również.
                  • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 14:41
                    Twardy z Ciebie zawodnik.
                    Działało z innymi facetami. Temu robiłam laskę raptem raz w życiu i nie wyszło.
                    • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 28.12.10, 14:48
                      Z pierwszej Twojej wypowiedzi wynikało, że nie był pierwszy raz, jakos mało wiarygodnie to brzmi.
                      "uprawiamy seks oralny, [...] on tak ma, jak coś się robi nie podłóg jego przyzwyczajeń, to tak reaguje."
                      • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 14:56
                        tak mi mówił
                        • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 28.12.10, 15:13
                          Twoje "uprawiamy" wskazuje na l.mn., a teraz piszesz, że to był pierwszy raz.
                          Możesz jakos jasniej?
                          • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 15:24
                            ależ proszę
                            raz wieczorem
                            raz rano, ale rano tylko wzięłam do buzi i się wymówiłam tym, że się woda na kawę gotuje bo mi już odeszła cała ochota; on mi chlapał minetkę jeszcze raz wcześniej i wieczorem, więc seks oralny był czynnością w lmn
                            "uprawiamy" to uogólnienie wskazujące na to, że ta czynność miała miejsce i w naszych kontaktach miejsce mieć będzie
                            • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 15:26
                              czy masz jeszcze jakieś problemy i chcesz coś wiedzieć?
                              • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 28.12.10, 20:27
                                Gość portalu: mi napisał(a):

                                > czy masz jeszcze jakieś problemy i chcesz coś wiedzieć?

                                To nie ja mam problem :). Problem masz Ty w jasnym i jednoznacznym opisaniu sytuacji to raz, a dwa w dziwnym przeświadczeniu, że jak raz facetowi się nie chcialo to już jest to problem, TOTALNY problem.
                                • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 10:48
                                  obawiam się, że to nie takie proste, bo to on mnie nagabywał, więc musiał chcieć.
                                  Co ja się wzięłam za działanie, to jego penis 'się psuł' i opadał, potem on mi go 'naprawiał' i sytuacja się powtarzała. Niechybnie znaczy to, że coś robię nie tak. Sytuacja taka z innymi mężczyznami mi się nie zdarzała.
                                  • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 29.12.10, 11:03
                                    Gość portalu: mi napisał(a):

                                    > obawiam się, że to nie takie proste, bo to on mnie nagabywał, więc musiał chcie
                                    > ć.

                                    Co nie jest proste?

                                    > Co ja się wzięłam za działanie, to jego penis 'się psuł' i opadał, potem on mi
                                    > go 'naprawiał' i sytuacja się powtarzała. Niechybnie znaczy to, że coś robię ni
                                    > e tak. Sytuacja taka z innymi mężczyznami mi się nie zdarzała.

                                    Ile razy tak się zdarzało (nie w czasie jednego wieczoru czy rana)?
                                    • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 14:31
                                      obawiam się, że już tego nie sprawdzę. facet kilkakrotnie podkreślał po tym wydarzeniu, że jestem kiepska, takie podejście nie nastraja mnie pozytywnie do podejmowania jakichkolwiek kolejnych prób.
                                      • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 03.01.11, 15:00
                                        To straszne.....
                                        • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 15:16
                                          piernicz się ja nie piszę żebyś sobie ze mnie zlewy robił, lekceważył moje, może i głupie, ale moje dylematy, szukam podpowiedzi, a nie głupawych dyskusji
                                          • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 03.01.11, 15:31
                                            Gość portalu: mi napisał(a):
                                            > piernicz się ja nie piszę żebyś sobie ze mnie zlewy robił, lekceważył moje, moż
                                            > e i głupie, ale moje dylematy, szukam podpowiedzi, a nie głupawych dyskusji

                                            A jakiej reakcji byś chciała po tym wyznaniu:
                                            "obawiam się, że już tego nie sprawdzę. facet kilkakrotnie podkreślał po tym wydarzeniu, że jestem kiepska, takie podejście nie nastraja mnie pozytywnie do podejmowania jakichkolwiek kolejnych prób." ?

                                            Chcieliśmy Ci tu pomóc, ale trudno jest Ci pomóc jesli piszesz tak niesładnie, że nikt Cię nie rozumie. A teraz jeszcze pyskujesz.
                                            Obawiam się, że teraz to Ty SAMA będziesz się, jak to raczyłaś napisać, pierniczyć.
                                            • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 16:03
                                              Stwierdzenia, czy to możliwe, że naprawdę nie jestem za dobra w tych sprawach (jak pisałam, moje poprzednie doświadczenia temu przeczą) i powinnam zabrać się za jakąś fachową literaturę, czy też facet ma problem, czy też tak czasami bywa i nie należy brać do siebie, mimo uwag. Nie chciałabym potem popełniać jakichś błędów, stąd moje pytanie na tym forum. Obecnie jednak Ty nie pomagasz mi, tylko ironizujesz i lekceważysz moje pytanie, jakiej więc spodziewasz się reakcji?
                                              • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 03.01.11, 18:01
                                                OBECNIE to napisałaś ze facet Cię skrytykował i nie masz ochoty (zrozumiałe). I nadal nie bardzo wiem jakiej reakcji się spodziewałaś po wyznaniu "nie mam ochoty". Może mam Cię namawiać "no spróbuj, nie załamuj się weź jeszcze raz do buzi..." ?

                                                BTW ktoś na tym forum wskazywał podobno bardzo dobry poradnik, poszukaj troszkę.
                                                • Gość: mi Re: Totalna oralna porażka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 18:41
                                                  Może mam Cię namawiać "no spróbuj, nie załamuj się weź jeszcze raz do buz
                                                  > i..." ?

                                                  :)
                                                  nie, chciałam się tylko dowiedzieć, czy to ja zawiniłam, czy on.

                                                  > BTW ktoś na tym forum wskazywał podobno bardzo dobry poradnik, poszukaj troszkę
                                                  Masz rację. Pędzę szukać.
                                                  • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 03.01.11, 22:29
                                                    Gość portalu: mi napisał(a):

                                                    > Może mam Cię namawiać "no spróbuj, nie załamuj się weź jeszcze raz do buz
                                                    > > i..." ?
                                                    >
                                                    > :)
                                                    > nie, chciałam się tylko dowiedzieć, czy to ja zawiniłam, czy on
                                                    > Masz rację. Pędzę szukać

                                                    Pędź, pędź...., nikt Ci takich rzeczy nie powie po tak skąpych informacjach od Ciebie.
    • ewa.zeromska Re: Totalna oralna porażka :D 28.12.10, 15:30
      Wiesz, nie tylko urko70 nic nie rozumie. Ja też!
      Czy chodzi ci o to, że facet stracił wzwód podczas seksu oralnego?
      To sie zdarza, w każdym rodzaju seksu. Po prostu myśl mu odpłynęła, nie był dostatecznie podniecony, zmęczył się, znużył, nie był w nastroju, miał zły dzień....... można by mnożyć powody.
      Żaden facet nie jest maszynką erotyczną. Czasami mu się nie chce i tyle. Ja nie robiłabym z tego tragedii i nie wracała uporczywie do tematu.
      Jeśli to się będzie powtarzać, w różnych konfiguracjach, wówczas będzie o czym myśleć. Na razie potraktuj to jako mały wypadek przy pracy i już.
      Pozdrawiam
      • gavarit Re: Totalna oralna porażka :D 29.12.10, 08:54
        Nie przejmuj się! Pewnie film był nudny.
        • urko70 Re: Totalna oralna porażka :D 29.12.10, 11:02
          Czy ja dobrze widzę, że Twój post jest odpowiedzią na post Ewy?
    • Gość: taki sobie ludzik Re: Totalna oralna porażka :D IP: 172.31.16.* 04.01.11, 08:37
      Mi, jedynym sposobem na rozstrzygniecie twego problemu jest popieszczenie mnie oralnie. Sprawdze Twe umiejetności, zaangażowanie i ocenie kto był winien
Inne wątki na temat:
Pełna wersja