Jak go rozkochać?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 16:14
Od jakiegoś czasu spotykam się z facetem; od początku układ między nami był jasny - potajemne spotkania, seks bez zobowiązań - sama to zaproponowałam. Nie chciałam stałego związku, seks z nim to był raczej z ciekawości, z nudy.
Nigdy nie zwracałam na niego uwagi, wiedziałam natomiast, że ja mu się bardzo podobam. Wykorzystałam to, poderwałam go. Wiedziałam, że to nie jest facet, który szuka stałego związku, ma wiele za sobą, ma dziecko. Chciałam przygody. Przywiązałam się do niego.
Lubię jego towarzystwo, fascynuje mnie, jako facet... możemy rozmawiać godzinami; okazało się, że to nie jest facet, z którym mogę tylko iść do łóżka. Jest kochany. To człowiek z pasją, z głową na karku, żeby osiągnąć sukces; to człowiek z którym chciałabym być.
Zależy mi na nim, chyba jeszcze go nie kocham, za krótko się znamy i jestem ostrożna.
Kiedyś zapytał, co jeśli się w nim zakocham. Chyba się tego boi. Powiedziałam, że trudno, że złamie mi serce. Odpowiedział, że "takiego kochanego serduszka nie można łamać".
Ostatnio on ma dużo pracy, święta... córka, koniec roku w pracy. Nie ma czasu się ze mną spotkać. Pisze, że tęskni. Ale nie wiem, czy to prawda, czy pisze tak dlatego tylko, żebym czekała, żebym nie była zła. Może zauważył, że ja zaczynam traktować go troszkę inaczej... nie wiem. Co mam Mu powiedzieć? Jak go w sobie rozkochać? Jak mu dać do zrozumienia, że jest dla mnie ważny tak, żeby go nie wystraszyć...??
    • kochamwroclaw Pinokio 30.12.10, 16:57
      Rany, jakie Wy jesteście głupie
      • Gość: her Re: Pinokio IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.11, 13:38
        kochamwroclaw napisał:

        > Rany, jakie Wy jesteście głupie

        zgadza sie! Jak czytam takie rzeczy, to sie ciesze, ze zawsze udawalo mi sie w pore wycofac :-))
    • Gość: kola Re: Jak go rozkochać? IP: 81.210.48.* 30.12.10, 17:47
      każda historia jest troche inna
      ...
      ale jakoś znajomo jak dla mnie brzmi że tęskni ale nie ma czasu
      chce się spotkac itd ale zawsze costam ...
      hmmm
      u mnie taka sytuacja trwała k 3 mies i z każdytm było coraz gorzej tylko
      tzn kiedy ja sie juz całkowicie zaangażowłam to on sie zaczął oddalać
      też chciałam być ostrożna , nie udało się , to on pierwszy składał deklaracje , przekonywał jak to mnie kocha itd ...
      a potem mnie zostawił prawie bez słowa :///

      to co mogę doradzić bazując na własnych doświadczeniach ( załuję że tak nie zrobiłam :/ )to po prostu też ograniczeine kontaktu
      jak on się nie odzywa to Ty też coraz mniej pisz, dzwoń itd
      zajmij ise czymś , nie myśl o nim za dużo ;p
      dajcie sobie czas ? ...

      moze napisz coś miłego , niezobowiązującego i poczekaj ?

      bo chcieć to móc , zwłaszcza dla faceta któremu zależy ...
      a co ma być to będzie ;)
      pozdrawiam :)
    • ewa.zeromska Re: Jak go rozkochać? 30.12.10, 19:03
      Dlaczego zakładasz, że on boi się, że ty zakochasz się w nim?. Dlaczego nie boi się, że to on się zakocha.? Może już to zrobił?
      Moim zdaniem, nie rób nic, po prostu niech znajomość sobie płynie, rozwija się. Najgorzej jest przyspieszać. Nie ma po co. Jak ma coś z tego być, to będzie.
      Poza tym śmieszy mnie, taki deklarowany lęk przed miłością.
      Przecież ludzie do tego dążą, czekają na miłość, poświęcają wiele dla niej, więc skąd mowa o lęku.
      Wygląda mi to na wzajemną kokieterię, tak na wszelki wypadek. W razie, gdyby nie wyszło, to nie ma zmartwienia, przecież mi nie zależało.......

      Niemniej nie ma co przesadzać ze zbyt wczesnymi deklaracjami, a już ty na pewno nie oświadczaj się. Spokojnie, przyjdzie czas na wyznania miłosne, o ile będzie co wyznawać. Niewykluczone, że będzie.
      Pozdrawiam
    • praying_mantis Re: Jak go rozkochać? 02.01.11, 06:10
      witam,
      moze i nie mam zbyt wielkiego doswiadczenia w rozkochiwaniu w sobie mezczyzn ale wiem napewno ze najwiekszy bledem jaki popelnilam i dalej popelniam to pokazywanie facetowi jak bardzo mi na nim zalezy. Generalnie z wielu zrodel wiem ze gdy mezczyzna wie ze kobieta jest jego zaczyna mniej sie starac a co wiecej moj byly w wlasnie z tego powodu ze mna zerwal - bo chcial sobie odpoczac a myslal ze jak bedzie chchial wrocic to bede jego bo przeciez tak mi na nim zalezy- dlatego ja mysle ze nie dosadnie ale troche trzeba pokazac ze jest sie niezaleznym i nie jest on niezbedny do zycia- ale tez bez przesady faceci to jak to sie mowi CKM (ciezko kapujace mozgi) jesli za mocno poczuje sie byc olewanym tez moze dac sobie spokoj. Tylko ze w Twoim przypadku domyslam sie ze to nie jest takie latwe bo nie widujecie sie codziennie wiec jak juz sie zobaczycie to chcecie byc razem i chcesz mu pokazac jak bardzo Ci na nim zalezy. nie wiem czy Ci odpowiedzialam na pytanie ale to takie moje spostrzezenie bardzo przydatne- kiedy udawalam ze nie zalezy mi az tak bardzo i poradze sobie sama nagle moj facet zaczal sie jeszcze bardzije starac i mysle ze to tez wplynelo na jego uczucia do mnie...
      • almostunreal Re: Jak go rozkochać? 02.01.11, 14:08
        Podpisuję się pod tym obydwoma rękami. Niestety od siebie nic nie doradzę bo najlepiej znam się na zniechęcani facetów, nadmiarem starań właśnie. Lekkie ignorowanie faktycznie bardzo pomaga, ale w ten sposób najlepiej wychodzi mi rozkochiwanie facetów na których w ogóle (albo już) mi nie zależy. Jak jednoczenie zachęcić i trzymać na dystans kogoś, kto wcale nadmiernie o ciebie nie zbiega? Nie wiem :(
        • Gość: her Re: Jak go rozkochać? IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.11, 14:16
          Jak chcesz go rozkochać, to pójdź do łózka z innym facetem na którym ci nie zależy a pierwszemu pozwól natknąć się na ślady/dowody tego czynu.
          • Gość: Gość Re: Jak go rozkochać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 17:34
            Nie jest moim zdaniem to dobry pomysł - pójście z innym do łóżka. Większość facetów uzna to za puszczanie się, bo jeszcze niedawno z nim sypiałam. Z resztą nie mam ochoty na takie zabawy. To bez sensu. Ale rzeczywiście trzymanie go na dystans jest najlepsze, postaram się, żeby się stęsknił. ZObaczymy, co z tego będzie.
            • praying_mantis Re: Jak go rozkochać? 07.01.11, 00:01
              tak pojscie z innym do lozka to naprawde zly pomysl... ale wystraczylo by zeby jakis inny pan zainteresowal sie Toba (moze nawet kolega z ktorym wczesniej sie umowisz) na oczach ukochanego.. glupie takie gry ale jak dzialaja na facetow hehe Oczywiscie ja tak tu pisze ale to wszystko zalezy od charakteru moj byly chlopak w takiej sytuacji zapewne by odpuscil natomiast moja kolezanka zyskala wzgledy faceta ktory wczesniej nie byl pewny... ciezko tak radzic bo generalnie zalezy zawsze od sytuacji... no coz zycze powodzenia i prosze sie odzywac ;)
            • czarny.marsan Re: Jak go rozkochać? 10.01.11, 01:36
              NIe przesadź tylko Kochana!
              Faceci to przecież CKM może stwierdzic że było mineło
              Jak facet jest Twoim mężczyzną a Ty jego kobietą to na kazdy Twój gest zareaguje pozytywnie.
              Być może nie wróci na kolanach z różą w zębach ale nie będzie stroił fochów - to nie w facetów stylu ;)

              Pozdrowienia i powodzenia
              • Gość: Gość Postanowiłam, co robić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 22:29
                Postanowiłam nie robić nic. Jestem sobą. Może nie w 100%, bo narazie nie musi wiedzieć, co oznacza u mnie PMS ;-), ale nie chcę wychodzić z siebie, starać się zanadto... jeżeli ma między nami być coś więcej, niż to, co jest, to kiedyś to uczucie się rozpali, również w nim. Ja jeszcze nie wiem, co do niego czuję. Zaczęłam się z nim spotykać, bo mnie ciekawił, bo miał opinię casanovy, bezczelnego podrywacza...a mi wydawał się w porządku, spotykałam go w wielu miejscach, wiem, że zawsze jemu się podobałam, patrzył na mnie tak... czasami było mi dziwnie. Ale pozytywnie zaskakiwał mnie tym, że przepuszczał mnie w drzwiach, pomagał dziewczynom i starszym kobietom na siłowni ze sprzętem, jeżeli sobie nie radziły... i od zawsze mówił mi "dzień dobry", bo przecież znamy się z widzenia, mimo, że nie wiedział, jak mam na imię;-)
                Postanowiłam sprawdzić, czy ta etykietka, którą mu ktoś przykleił, mu się należy. Rezultaty są takie: jest podrywaczem, działa jak magnez na kobiety (na mnie niestety też;P), ale nie jest typem, który chcę poderwać dziewczynę za wszelką cenę... jest miły, kulturalny i mamy mnóstwo tematów do rozmowy. Lubi rozmawiać, ale nie o osobie. Twierdzi, że jest nudny. A ja po raz pierwszy poznałam faceta z taką pasją.
                Ma swój biznes, który super prosperuje, ma nietypowe hobby, zbiera modele samochodów, uprawia windsurfing - bierze udział w zawodach, zdobywa puchary w jeździe na kładach. Angażuje się we wszystko na maksa, ciekawe czy w naszą znajomość też...
                Ostatnio powiedział, że jestem coraz milsza, kochana...
                Miło:)
                • Gość: her Re: Postanowiłam, co robić IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 13:09
                  NIe podniecaj sie za bardzo, bo upadek bedzie srogi. ;))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja