Gość: hope
IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
07.01.11, 21:17
Witajcie!
Kilka dni temu rozpoczęłam jazdy i o dziwo trafił mi się uroczy instruktor.
Już po pierwszej godzinie wracając do domu zdarzało mi się o nim pomyśleć i wymieniliśmy kilka smsów w celu ustalenia następnego terminu i kilka na inny temat.
Przed każdymi jazdami zastanawiam się co na siebie włożyć, staram się dobrze wyglądać.
Próbowałam dyskretnie z nim flirtować, wydaje mi się, że on też robił coś w tym kierunku.
Nie potrafię przestać o nim myśleć, a on pewnie nie zdaje sobie z tego nawet sprawy.
Bardzo dobrze nam się rozmawia, śmiejemy się ciągle z czegoś itd :) czasami mam wrażenie, że on sam zaczyna flirtować, albo gdy mi coś tłumaczy to tak głęboko wpatruje mi się w oczy...
Wystarczy, że położy rękę za mój zagłówek albo dotknie mojej ręki chwytając kierownicę lub gdy zmieniam bieg to od razu robi mi się ciepło i mam ciarki.
Zastanawiam się o co go zapytać lub co powiedzieć, aby był to dyskretny flirt, ale zarazem żeby przyszło mu do głowy że może jednak z nim flirtuję.
Nie chciałabym przesadzić bo gdyby jemu się to ewentualnie nie spodobało (w co wątpię) to mógłby mi kazać zmienić instruktora, a z drugiej strony może to on boi się zrobić pierwszy krok, żebym to ja nie chciała mieć jazd z kimś innym...
Jak najlepiej zacząć taki flirt? Nie mam pojęcia jakie wykonywać gesty, co mówić, żeby dać mu jakiś znak.