1.amarylis
09.02.11, 23:04
Co może zrobić facet, który:
1. Nie mając żadnych przyjaciół i znajomych oraz mający z wyboru w swoim dotychczasowym życiu tylko dwie pasje, jakimi są praca i rodzina z dzieckiem, jakiś czas temu poznał w pracy dziewczynę, z którą się zwyczajnie polubił, bez żadnych podtekstów erotycznych.
2. Po tym, gdy cała sprawa ujrzała światło dzienne i pomimo szczerych deklaracji, że to tylko kumpelska znajomość, która już dla "wartości wyższych/świętego spokoju" została zakończona, jest od tego czasu przez żonę każdego dnia obsesyjnie podejrzewany o romans, którego nie było, nie ma i nigdy nie będzie. Raz są to drobne podteksty, innym razem karczemna awantura. Praktycznie codziennie.
3. Brak jakichkolwiek dowodów, że jest inaczej niż pkt 1 i 2. Są tylko ciągłe nękania i wyobraźnia, za którą nie stoi żaden fakt. Spokojnie w domu potrafi być czasami jedynie przez góra 2 dni. Potem ponownie nadchodzi tsunami...
4. Nie pomagają żadne rozmowy, żadne tłumaczenia, nie pomogła też próba terapii małżeńskiej u psychologa/terapeuty, bo górę biorą wyobrażenia. Oczekiwanie jest tylko jedno, aby z powodu zależności służbowej dziewczyna straciła pracę, co nie jest przecież żadnym rozsądnym rozwiązaniem.
5. Relacje w związku do tej pory układały się raczej niepoprawnie z zupełnie innych powodów, niż inna kobieta. Huśtawka, na której siedzi nie jeden facet i nie jedna kobieta, ale z czym można żyć...
6. Rozpacz z powodu wizji utraty kochanej osoby i rodziny jest tak wielka, że serce rozrywa się na milion kawałków.
Co może zrobić taki facet?