Gość: zfiesz
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.03.11, 12:07
Witam drogie Panie
Chciałam zapytać Was o zdanie, bo mam już taki kołowrotek w głowie, że chciałabym poznać inne opinie na ten temat.
Mój chłopak będzie świadkiem na ślubie swojej siostry i wspólnie z kolegami będą organizować dla pana młodego 3 wieczory kawalerskie (w różnych miastach, skąd pochodzi m.in.)
Wiem jednak, że w naszym mieście "urozmaicą" wieczór tańczącymi-rozebranymi paniami (czy też panią).
No i to jest mój problem.
Po pierwsze od zawsze i ja i on wiemy o moim zaniżonym poczuciu własnej wartości, mojej atrakcyjności itp. co oczywiście przekłada się na swoista zazdrość wobec pełnych sexappealu kobiet. A po drugie można określić mnie jako feministkę i po prostu nie przemawia do mnie idea płacenia kobiecie za rozbieranie i ocieranie się o facetów.
Mój luby tłumaczy, że to taka tradycja, że trzeba itd a kiedy mówiłam że przecież i tak dowiem się czy nie było tam "Za ostro" odpowiadał mi, że z takich wieczorów kawalerskich nic na "zewnątrz nie wychodzi".
To też jest dla mnie problem. Bo jeżeli w tej męskiej paczce panuje zmowa milczenia wobec wieczorów kawalerskich to wobec czego jeszcze? Zdrady? Przeraża mnie to ;/
Nie wiem czy Wy czujecie podobnie, ale ja po prostu WIEM, że kiedy wróci z tego wieczoru i przez następne dni będzie między nami bardzo cicho...
Ja nigdy nie miałam fantazji o zapraszaniu na swój wieczór panieński rozebranego faceta, więc boli mnie dodatkowo, że dla niego to niezastąpiony element ;/
Jakie Wy macie przeżycia i przemyślenia w tej kwestii?