Co ze mną jest nie tak?

15.03.11, 10:40
Problem taki: jestem atrakcyjną kobietą, lat 35. Obecnie sama, ale szukam kogoś na dłużej, z kim będzie mi dobrze. Nie narzekam na brak zainteresowania ze strony mężczyzn. Poznałam jakiś czas temu mężczyznę, który mnie pociąga i fizycznie i intelektualnie. Wszystko wskazuje na to, że działa to w obie strony. Ale happy endu nie ma. Spotykamy się, a ja nie potrafię się nawet do niego przytulić, już nie mówiąc o dalszych sprawach. Jak wracam do domu po spotkaniu, to zaczynam fantazjować na jego temat. I w tych fantazjach jest wszystko super. Jednocześnie w tym samym czasie parę razy spotkałam się z poznanymi mężczyznami z portali randkowych. Bez problemu poszłam z każdym z nich do łóżka i było bardzo przyjemnie, ale za każdym razem myślami byłam z tym, do którego nie mogę zrobić żadnego ciepłego gestu. Co jest ze mną nie tak? Przecież nie jestem jakąś zakochaną nastolatką. Już nie mogę z tym wytrzymać.
    • nikita0166 Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 10:57
      Po prostu swędzi cię przedział, a ten nie przejawiał chęci podrapania! Ot co...
      • last-drops Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 11:06
        Właśnie, że przejawiał chęć i to wielokrotnie. Spotykamy się od paru miesięcy i jest tak ze mną, że wewnątrz aż się do niego palę, a na zewnątrz jestem zimna, po prostu ciepłe kluchy.
      • pefendorf Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 16:17

    • ewa.zeromska Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 11:20
      Ci z portali nic a nic cię nie obchodzą. To tylko ciała, które mówią - łatwizna!
      Ten facet jest dla ciebie wyzwaniem i diabelnie boisz się porażki.
      Boisz się, że ty wyciągniesz rękę, żeby go pogłaskać, a on ją delikatnie cofnie. I co wtedy ? Koniec świata!!!
      Ale ty nie musisz go dotykać, proponować, ciągnąć do łóżka.
      Ty możesz dać się uwieść, tylko zachęć go leciutko.
      Wystarczy uśmiech, delikatny, inteligentny flirt - nie tak od razu kawa na ławę.
      Weź pod uwagę, że facet może być nieśmiały, niepewny, może tak jak ty, boi się porażki.
      Jest tysiąc sposobów na to, żeby facet cię przytulił. Na przykład potknij się z wdziękiem i wpadnij w jego ramiona ( numer na raz, inaczej pomyśli, że jesteś chora, albo super gapa).
      W lokalu nie siadaj vis a vis, tylko obok, lepiej na kanapie i na przykład zadrżyj z zimna.
      Jeśli zareaguje, to uśmiechnij się i przyjmij męskie ramię.
      Jeśli nie - to znaczy, że widzi w tobie jedynie miłą rozmówczynię i tyle.
      Próbuj, ale nie napadaj na faceta, bo na pewno zwieje.
      Pozdrawiam
      • last-drops Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 11:31
        Pani Ewo, Dziękuję za odpowiedź, ale sytuacja jest chyba trudniejsza, niż to opisałam. Flirt mamy już za sobą, więc wiemy, że oboje "chcemy". Napadać na niego nie będę, bo to nie w moim stylu i napewno się nie uda. Z resztą to typ intelektualisty, więc "potknięcie się" i wpadnięcie "niechcący" w jego ramiona było by chwytem zbyt infantylnym. Najgorsze jest dla mnie to, że zazwyczaj jestem osobą bardzo śmiałą, tylko przy nim sobie nie radzę. Ma Pani rację, że jest on dla mnie wyzwaniem i może dlatego wywołuje takie reakcje.
      • last-drops Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 12:03
        Jest jeszcze jednen problem. Jako, że zazwyczaj jestem osobą śmiałą i tak mnie ludzie widzą, to jak nagle jestem nieśmiała może to być odbierane jakbym nic od faceta nie chciała. A tak nie jest. I co mam z tym wszystkim zrobić?
        • moonogamistka Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 12:45
          Dokladnie, boisz sie zaangazowania. Masz za soba jakies bolesne rozstanie?
          • last-drops Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 13:09
            Chyba masz rację. Boję się zaangażowania, ale jednocześnie jest mi ono bardzo potrzebne. Jak już pisałam, wszystkie znajomości, takie "łóżkowe", nie wywarły na mnie takiego wrażenia jak ta sytuacja, z którą nie mogę sobie poradzić.
            • moonogamistka Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 13:15
              Bo tak jak pisze p.Ewa- nie zalezalo Ci na tych mezczyznach.
              Czasem w zyciu trzeba ryzykowac:) co masz do stracenia- a co do zyskania? Zmierz, zwaz i dzialaj:)
              • last-drops Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 13:20
                Masz rację. Rzucę się na niego przy najbliższym spotkaniu. Najwyżej mnie odepchnie i zostaną mi wtedy te nieszczęsne "ciała" z portali randkowych.
              • jack20 Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 15:14
                A jak myslisz : czy tym facetom zalezalo na niej ? Blad.
                Oni tak jak tworczyni watku szukali "zboza" by wymlocic i byc wymlocona i NIC wiecej.
                Mysle, ze jak kiedys ktos powiedzial jest racja: ze ten kto pozno przychodzi karze swoje zycie
                (szczegolnie dobrze to brzmi w tym jezyku gdzie to powiedzial : wer zu spät kommt bestraft sein Leben) . Kiedys sie mowilo, ze szansa znalezienia kogos rozsadnego w tym wieku rowna sie szansie rozstrzelania na ulicy przez terroryste. Naturalnie to zart.
                Zycie ma to do suiebie, ze nie wiesz kiedy karta sie odwroci i dobrze.
                • moonogamistka Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 15:56
                  Nigdzie nie zalozylam, ze tym facetom zalezalo:) Tlumacze dlaczego jej zalezy teraz. I nie wiesz czemu jest sama, zycie pisze rozne scenariusze, moze wieloletni partner odszedl do innej? Nie oceniaj:)
                  • last-drops Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 16:03
                    Już wyjaśniam. Rozstałam się z poprzednim partnerem z powodu przepaści intelektualnej. Nie będę pisała o szczegółach, ale od razu powiem, że nie mogliśmy się dogadać. Charakterami też się nie dopasowaliśmy. Ja - spokojna, on - raptowny, nerwus. Za długo by pisać. Pewnie dlatego tak bardzo pociąga mnie ten jeden, bo posiada cechy, których nie miałam w poprzednim partnerze.
        • ewa.zeromska Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 12:48
          Hmmm..., same sprzeczności!
          Może najodpowiedniejsza byłaby metoda "wprost".
          Powiedz mu ,że robi na tobie wrażenie, że cię intryguje i onieśmiela, że sama siebie nie poznajesz, ale jednocześnie nie chciałabyś niczego spłoszyć i popsuć.
          Pamiętaj, że faceci w 99% są bardzo próżni, więc zapewne i ten pan chętnie posłuchałby jakie to wrażenie na tobie robi.
          Jeśli etap wstępny macie za sobą, to znaczy, że utknęliście i ktoś musi zrobić krok na przód. Byle nie za duży, nie nachalny.
          Inaczej będziecie się obchodzić, obchodzić, aż w końcu was to zmęczy i znudzi.
          W każdym związku, nawet takim nie związku, musi się coś dziać. Stagnacja, na każdym etapie, jest nudna.
          Pozdrawiam
          • last-drops Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 13:17
            Pani Ewo, ma Pani rację. Przeze mnie utknęliśmy i jak czegoś nie zrobię, to się wszystko skończy, a przecież nie zdążyło się nawet zacząć. Już teraz sytuacja jest bardzo męcząca. Dziękuję za cenne rady, zastosuję i napiszę za jakiś czas jak się udało.
            • Gość: lekarz Re: Co ze mną jest nie tak? IP: *.cable.smsnet.pl 15.03.11, 23:17
              CYTAT
              w tym samym czasie parę razy spotkałam się z poznanymi mężczyznami z portali randkowych. Bez problemu poszłam z każdym z nich do łóżka i było bardzo przyjemnie,....

              A ja tu widzę fantazjowanie
              • last-drops Re: Co ze mną jest nie tak? 16.03.11, 04:28
                Nie jest to fantazjowanie. Właśnie, że bez problemu po drugim, trzecim, lub raz nawet na pierwszym spotkaniu poszłam do łóżka. Faceci z portali randkowych zachowują się zupełnie inaczej niż tacy poznani w innych okolicznościach. Może być tak, że albo na takich facetów trafiam, albo takich właśnie wybieram. Łatwych? A w normalnych sytuacjach sobie nie radzę. I to jest mój problem: dlaczego sobie nie radzę?
            • miss.swiss Re: Co ze mną jest nie tak? 15.03.11, 23:26
              Idźcie gdzieś potańczyć, najlepiej takie tańce standardowe. To jest dobry pretekst, IMO lepszy od rzucania się na kogoś. Przełamiesz może tę barierę dotyku, objęcia ... jemu da to też taką możliwość. W tańcu można wiele wyrazić.
              Powodzenia!
              • last-drops Re: Co ze mną jest nie tak? 16.03.11, 04:32
                To dobry pomysł. Dzięki. Jakieś wolny taniec towarzyski powinien pomóc.
              • last-drops Re: Co ze mną jest nie tak? 20.03.11, 00:52
                Dzięki za dobrą radę. W tańcu wszystko naturalnie wyszło i nie musiałam się bardzo zmuszać, aby się do niego przytulić. Z resztą scenek damsko-męskich z pewnością już sobie teraz poradzę.
                • miss.swiss Re: Co ze mną jest nie tak? 20.03.11, 07:37
                  Hej, super :D
                  Naprawde bardzo sie ciesze, choc Cie nie znam.
                  Wszystkiego dobrego i oby to byl TEN!
          • Gość: milka Re: Co ze mną jest nie tak? IP: *.aster.pl 08.04.11, 11:53
            Właśnie! powiedz, że bardzo ci się podoba, ze cię oniesmiela... Każdy facet zareaguje na takie wyznania i na pewno zrobi pierwszy krok... Powinien docenić, że zachowujesz się bardzo delikatnie, bo bardzo ci zalezy i nie chcesz niczego zepsuć.
            • malwina_wawa Re: Co ze mną jest nie tak? 08.04.11, 14:08
              Też tak myślę. Ale przy tym powinnaś jednak postarać się dać więcej z siebie. Każdy ma z tym problem. Ja też. Staram się jednak z tym walczyć, mówić, kiedy jest mi źle. dziwnie się z tym czuję, ale wiem, że jest to ważne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja