last-drops
15.03.11, 10:40
Problem taki: jestem atrakcyjną kobietą, lat 35. Obecnie sama, ale szukam kogoś na dłużej, z kim będzie mi dobrze. Nie narzekam na brak zainteresowania ze strony mężczyzn. Poznałam jakiś czas temu mężczyznę, który mnie pociąga i fizycznie i intelektualnie. Wszystko wskazuje na to, że działa to w obie strony. Ale happy endu nie ma. Spotykamy się, a ja nie potrafię się nawet do niego przytulić, już nie mówiąc o dalszych sprawach. Jak wracam do domu po spotkaniu, to zaczynam fantazjować na jego temat. I w tych fantazjach jest wszystko super. Jednocześnie w tym samym czasie parę razy spotkałam się z poznanymi mężczyznami z portali randkowych. Bez problemu poszłam z każdym z nich do łóżka i było bardzo przyjemnie, ale za każdym razem myślami byłam z tym, do którego nie mogę zrobić żadnego ciepłego gestu. Co jest ze mną nie tak? Przecież nie jestem jakąś zakochaną nastolatką. Już nie mogę z tym wytrzymać.