Gość: groszek
IP: *.dynamic.chello.pl
23.04.11, 22:41
Witam,
mam taki problem, mam 34 lata, do tej pory można powiedzieć ze nie byłam jeszcze w poważnym związku, patrząc z perspektywy czasu, oceniam ze to przez moja rodzina (mamę i brata) albo dokładniej mówiąc przez ich wpływ na mnie, każdy mój chłopak jest zły, lub nie dość dobry albo głupi albo jeszcze coś tam, teraz jestem z kimś, powiedzmy ze jestem, dopóki moja rodzina go nie poznała wszystko było dobrze, później równia pochyla, teraz po rozstaniu wróciliśmy do siebie, jednak nie jest tak samo, ukrywam przed rodzina, ze wróciłam do niego i strasznie się mecze, jestem miedzy młotem a kowadłem, gdybym wspomniała rodzinie ze wróciłam do niego, byłoby piekło, odwróciliby się ode mnie, a nie mówiąc im czuje ze ich oszukuje i nie mogę normalnie funkcjonować i żyć tylko muszę wszystko kontrolować np starać się również nie rozmawiać z rodzina przez telefon będąc z moim chłopakiem, przecież jego tez boli ten brak akceptacji, nie wiem jak długo to wytrzymam , co zrobilibyście na moim miejscu?