how_to_do_it
28.04.11, 00:03
Od trzech lat jestem sama, po śmierci męża nawet mi do głowy nie przyszło, że będę jeszcze chciała z kimś być. Kilka miesięcy temu zaczęłam się spotykać z Panem, którego znam od kilkunastu lat, ale wcześniej to była zwykła znajomość. Dobrze się rozumiemy. Spotykamy się nie za często, ale w miare regularnie, raz na tydzień, czasami częściej, czasami raz na dwa tygodnie. Właściwie do niczego jeszcze między nami nie doszło. Coraz bardziej czuję ostatnio, że On chciałby czegoś więcej niż tylko taką platoniczną znajomość. Jednak ... nie umiem się przemóc, obawiam się intymności, nie mam doświadczeń łóżkowych. Mąż był moim jedynym mężczyzną, więc nie bardzo wiem jak się zachowywać, pomijam już fakt, że od ponad 3 lat nie miałam, żadnych kontaktów seksualnych Może to śmieszne, bo mam prawie 43 lata i takie wątpliwości jak dziewica ;-) . On natomiast z tego co mówi miał w swoim życiu kilkanaście partnerek. Z jednej strony boję się, że się skompromituję lub ośmieszę gdyby doszło do "czegoś" a z drugiej chyba bym chciała :-).
Proszę o jakieś wskazówki czy rady, jak powinam ewentualnie postępować, bo i ciało, już nie te, brak doświadczenia, trzyletnia abstynencja itp i do tego skrępowanie i niepewność.
Czuję, że mi na nim zależy i jemu też wydaje mi się, że nie jestem obojętna, więc pewnie prędzej czy później jakaś propozycja padnie. Z jednej strony myślę, że jestem już gotowa na nowy związek i intymność, a z drugiej paraliżuje mnie ... niepewność