Partner znaleziony przez internet

07.05.11, 18:21
Znalazłam (chyba mogę się w ten sposób wyrazić) parneta za pośrednictwem portalu internetowego www.e-randki.com. Widzieliśmy i spotkaliśmy się już oparę razy w realu. Portal sprawia wrażenie wpełni profesjonalnego. Mam jednak pytanie. Bo nie wiem jak do tego wszystkiego podejść. Do tej pory byłam seceptyczna, jeżeli chodzi o znajomości z sieci. Na co dodatkowo powinnam się wyczulić, jeżeli chodzi o tego typu zawartą znajomość. Pragnę podkreślić, że na chwilę obecną obydwoje traktujemy to jako niezbyt zobowiązujący związek.
    • triismegistos Re: Partner znaleziony przez internet 07.05.11, 19:40
      Na dokładnie to samo, co w przypadku "normalnego" faceta. Powtarzam, internet to takie samo miejsce jak inne. Ty, żeby daleko nie szukać jesteś taka sama niż gdybyś była poza internetem, czyż nie?
    • Gość: saab9600 Pora na reklamę IP: *.net-serwis.pl 07.05.11, 20:38
    • bombalska Re: Partner znaleziony przez internet 07.05.11, 23:15
      Na klamstwa.
      Zwroc tez uwage jak zachowuje sie wzgldem swojej komorki. To moze Ci odpowiedziec, czy nie spotyka sie z kims jeszcze.
    • gunia-natura Re: Partner znaleziony przez internet 08.05.11, 00:31
      Przyjaciółka znalazła sobie męża w taki sposób :) Z kolei druga od dwóch lat próbuje w taki sposób kogoś znaleźć i niestety... jest po trzech poważnych nieudanych związkach. Jeden się rozpadł ot, tak. Pół roku później narzeczony z Internetu okazał się być chory na schizofrenię i alter ego niezbyt lubiło ukochaną. Pół roku później kolejny narzeczony okazał się być chorobliwie zazdrosny. Teraz jest w (jak dotąd) szczęśliwym związku z człowiekiem poznanym w sieci.

      Trochę inne relacje między sympatiami są wymuszone z racji sposobu poznania. Myślę, że w tym wypadku powinno się patrzeć na poznanego tak, jak ze zwykłego biura czy ogłoszeń matrymonialnych. Takie osoby się "reklamują", relacje są ciut inne niż z człowiekiem poznanym np. w pracy czy na spacerze w parku
    • kosc_ksiezyca Re: Partner znaleziony przez internet 08.05.11, 01:09
      Ja przez swoje doświadczenie odradzam, acz nie twierdzę, że nie można.
    • maxania-1980 Re: Partner znaleziony przez internet 08.05.11, 08:12
      Witam, dziękuję za zainteresowanie i odpowiedzi. Z częścią się zgadzam, bo sama o tych sprawach już pomyślałam. Odnośnie dzwoniącej komórki-to moim zdaniem akurat nie musi o niczym świadczyć. Sama mam taka pracę, że komórkę muszę mieć przy sobie non stop. Tak więc z tego punktu patrząc komórka akurat nie musi o niczym świadczyć-ale dziękuję za tę uwagę, przyznam sie otwarcie że o tym akurat myślałam tylko przez pryzmat swojej osoby-może czas zmienić to myślenie. odnosnie beznadziejności samego pomysłu szukania kogoś przez internet to przyznam sie otwarcie, że moim zdaniem podobnie może być w realu. Z punktu bowiem skreślam "śliniących" się facetów w róznych klubach, restauracjach itp. Wśród znajomych niestety sytuacja taka, że brak możliwości "rozwoju" ;-), praca odpada (po własnych doswiadczeniach), więc wybrałam internet tym bardziej, że przyjaciółce się udało. No cóz nie wiem czy szczęściara, czy wyjątek potwierdzający regułę beznadziejności tych ofert (według opinii jednej z Was). Pragnę podkreślić jeszcze jedną sprawę. Może jest to znów moja subiektywna ocena. Bo serwis określiłam mianem profesjonalnego (tak mi się wydaje-jednak powiem otwarcie, że nie mam w tym doświadczenia) jestem osobą, która nie ciągnie 5 srok za ogon i jak zgłosiłam sie do jednego to nie szukam gdzie indziej. Może to jest błąd? Co możecie mi powiedzieć o samym serwisie www.e-randki.com Czy macie może podobne zdanie jak ja? Może już na etapie samego serwisu powinnam zwrócić na coś uwagę? Pozdrowionka. Miłe i przyjemnej niedzieli dla wszystkich
      • potwor_z_piccadilly Re: Partner znaleziony przez internet 08.05.11, 09:15
        Taki sam dobry sposób jak każdy inny i tak samo jak przy tradycyjnych metodach wymagający dogłębnego sprawdzenia kandydata. Internet przy tym ma tę przewagę że daje możliwość przewałkowania większej liczby kandydatów.

        maxania-1980 napisała:

        > Odnośnie dzwoniącej komórki-to moim zdaniem ak
        > urat nie musi o niczym świadczyć. Sama mam taka pracę, że komórkę muszę mieć pr
        > zy sobie non stop.

        W łazience też ?
        Tu nie chodzi o to czy ktoś gada i ile czasu. Tu chodzi o ewentualne ukrywanie telefonu przed partnerem by ten a nóż czegoś w nim nie znalazł.
        Ktoś napisze ze każdy ma prawo do prywatności.
        Zgoda, ma prawo, a ja mam prawo zerwać z taką osobą kontakty, bo dwuznaczne sytuacje tworzą wątpliwości, a "jak są wątpliwości to nie ma wątpliwości".
        Powodzenia.




        • bombalska Re: Partner znaleziony przez internet 10.05.11, 13:13
          > "jak są wątpliwości to nie ma wątpliwości".

          Hehe :) Super!

          Tak, wlasnie chodzilo mi o zachowanie faceta w obecnosci autorki watku, gdy w gre wchodzi sytuacja z komorka w roli glownej. Jesli siedzicie w restauracji, zadzwoni jego telefon i on wychodzi mowiac "interesy", to badz pewna, ze dzwoni inna Zocha. Bo gdyby to byly interesy, to by nie mial powodu wychodzic. W przypadku blizszego zwiazku, facet robi sie nerwowy, gdy bierzesz do reki jego komorke.
          Urywajacy sie telefon i ciagle rozmowy nie wzbudzaja podejrzen, dopoki nie ma rozmow, ktore chcemy ukryc.
          Jesli ten facet to typ pewnego siebie macho to badz pewna, ze atakuje na kilku frontach. Oni tak maja. A jesli to typ "cichy, spokojny, nikomu nie wadzil", to raczej nie podejrzewam go o wielkie podboje. Tylko nie oszukujmy sie - takim facetem zainteresujesz sie w drugiej kolejnosci. ;-)
      • Gość: też ania dziwnie znowu kolejny raz piszesz nazwę serwisu... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.05.11, 10:59
        niezwykle profesjonalnego oczywiści... sama jestem marketingowcem i wiem, ze "takie usługi" się kupuje... no ale się starałaś... tylko powiedz mi jaka różninica między serwisem Misiaczek a Buziaczek... Żadna... i tu możesz spotkać miłość, i tam wielki zawód... Lipa :-(
    • ewa.zeromska Re: Partner znaleziony przez internet 08.05.11, 11:00
      To na razie jest znajomość, nie związek. To słowo jest stanowczo nadużywane i to nie tylko werbalnie, ale i emocjonalnie. Kilka spotkań, to jeszcze nie związek, chociaz wiele osób ma skłonność do tego, żeby te spotkania tak właśnie określać.
      Teraz poznajecie się i to musi trwać. Powoli, w różnych sytuacjach.
      Uważaj, nie nadawaj znajomemu cech, które chciałabyś w nim widzieć. Bądź realna, ale życzliwa.
      Niczego nie przyspieszaj i w miarę możliwości poskramiaj swoją wyobraźnie. Nie chodzi o seks, bo o to chyba najłatwiej. Chodzi o to, żebyś poznała człowieka i zaakceptowała, albo nie.
      Najważniejsza jest uczciwość i prawda. Na portalach ludzie wypisują o sobie różne rzeczy, więc zachowaj ostrożny dystans.
    • lilyrush Re: Partner znaleziony przez internet 08.05.11, 18:44
      z własne go doświadczenia- panowie i panie na portalach maja w większości świetny PR, ale gorzej z realizacja.
      Ale Twój post jest reklama- a dlaczego?
      Bo jak ktoś szuka serwisu i to jednego to zaczyna od Sympatii, Randeko2, Cafe Gazeta lub My Dwoje, jeśli to ma byc bardizej biuro matrymonialne. Tam jest jako taka grupa osób i wybór. Ostatnio tez można nadziac sie na E-Darling, choć moim zdaniem połowa ich profili to osobowości wirtulane.
      Nie znam nikogo, kto bywa na tego typu serwisach i zna te reklamowane randki.

      A taki sposób reklamy mnie osobiście totalnie odrzuca
      • maxania-1980 Re: Partner znaleziony przez internet 08.05.11, 20:03
        Widzę, że przypadkowo rozpetałam burzę w szklance wody. 2 wpisy odnoszą się do niby reklamy-nie o to mi chodziło. Może troszkę źle to ujełam. I wyszło jak wyszło lub ktos jest przesadnie uczulony. Więc wyjaśniam:
        1/Do lilyrush:Raczej twój wpis wygląda mi na reklamę z podaniem innych serwisów
        2/Jedna z poprzednich odpowiedzi od "marketingowca"-pisze w cudzysłowie bo nie spisałam nicka-dzięki za wypowiedź, ale niestety nie to było moim zamiarem
        A podsumowując. Nazwę sewisu wymieniłam z 2 powodów-to co mi wygląda na profesjonalne inne osoby mogą odbierać inaczej. Pierwszy raz nazwę wymieniłam ze względu na fakt iż może ktoś już z tego serwisu korzystał i może ma odmienne zdanie od mojego to dlaczego się nie podzielić informacją? Drugi raz ze względu na zadanie moim zdaniem konkretnego pytania. Jednak jeżeli ktos się faktycznie uprze, to może nawet i dobrze jeżeli uważa to w jakiś sposób za reklamę. Pragnę od razu wyjaśnić mój tok rozumowania odnośnie poprzedniego zdania. Zakładając że ja jestem zadowolona to czemu nie podzielić się informacja z innymi osobami. Nie jestem tzw. "psem ogrodnika" Jeżeli jeszcze innej osobie mozna pomóc w taki czy inny sposób to czu nie?. Odnosnie innych serwisów. Ja trafiłam tu, inni do innych portali. No i co z tego? Czy jedno z drugim jest powiązane? Jak ktos znalazł jakąś znajomośc na innym portalu i jest zadowolony to życzę mu szczęścia.... I wypowiadam to bez odrobiny ironii. I podsumowując, a właściwie powtarzając się w pewien sposób-nie cierpię ciągnięcia 2 srok za ogon, jak coś robię to w ramach jednego serwisu. Dlatego też moja forma wypowiedzi była taka a nie inna. Niemniej za wszystkie rady serdecznie dziękuję-tak jak napisałam, może niektóre sprawy widzę zbyt jednostronnie (cenna uwaga na temat komórki). Za uwagi również dziękuję, bo nie zawsze wszystko musi wyjść tak jak się chce. Parafrazując pewną wypowiedź. Jestem tylko człowiekiem, a człowiek to istota omylna, ma prawo się mylić i popełniać błedy. Czyli tak jak każda z nas. Może w pewien sposób dokończę tę wypowiedź. Dobrze jak z tych błędów wyciąga wnioski i umie słuchać innych. Tak więc jezeli kogos uraziłam to przepraszam i czekam na dalsze podpowiedzi i uwagi.
        • lilyrush Re: Partner znaleziony przez internet 08.05.11, 20:53
          ja wymieniłam pierwsze serwisy, które Ci sie pokaza jak w google wpiszesz "randki"

          co do bycia na jednym serwisie i kilku- ciągniecie kilku srok za ogon byłoby wtedy, gdybyś sie umawiała równocześnie z kilkoma facetami. Bycie na wielu serwisach jeszcze tego nie oznacza. Na każdym jest inna grupa mężczyzn. Ja na przykład wiem, ze na kilku portalach nie mam czego szukać, bo zwyczajnie facetów, którzy mnie interesują tam nie ma.
          • Gość: kasku Re: Partner znaleziony przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.11, 23:28
            hej:) Ja meza w ten spobob poznalam:)
            spotykalam sie z kolkoma facetami wczesniej poznanymi przez net, ale trafilam na swojego :D
            poprostu trzeba poznac mezczyzne, to nawet tak ja poznajesz w realu to tez czasu potrzeba na rozkrecenie :)
            • Gość: lila Re: Partner znaleziony przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 14:33
              Ja też swojego męża poznałam przez internet...wcześniej spotkałam się z kilkoma innymi, ale to nie było to...aż w końcu trafiłam na swojego. Uważam, że każdy sposób na poznanie 2 osoby jest dobry. W klubie czy na spacerze, też możesz trafić na psychopatę lub zboczeńca. Poza tym w tych czasach internet idzie na równi z realem...
              • maxania-1980 Re: Partner znaleziony przez internet 10.05.11, 17:24
                No to gratulację, z tego widzę, że za pomocą portalu e-randkowego też można "wyłowić tego jedynego".
    • s-orbona Re: Partner znaleziony przez internet 11.05.11, 10:13
      Na kłamstwo?
      • maxania-1980 Re: Partner znaleziony przez internet 11.05.11, 11:27
        Tzn??????
      • easydobranocka Re: Partner znaleziony przez internet 12.05.11, 13:15
        Witaj.Jeśli jesteś szczęśliwa z tym partnerem.To czemu pytasz nas o radę.Myślę,że powinnaś spróbować porozmawiać z nim o ślubie cywilnym.Jeśli chce z Tobą być i pokochał Cię całym sercem.
        • Gość: setka Re: Partner znaleziony przez internet IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.05.11, 19:58
          Ja zaliczyłam dwa związki z facetami poznanymi przez internet. Miałam to szczęście, że internetowy profil pokrywał się z rzeczywistością - i tak jeden był miłością mojego życia, ale niestety nie udało się nam zbudować trwałego związku, a ten drugi 25 czerwca zostanie moim mężem. Nie żałuję, ponieważ mimo tego, że obydwaj pochodzili i mieszkali w tym mieście co ja, to raczej w realnym życiu byśmy się nigdy nie spotkali i nie trafili na siebie. Więc życzę powodzenia! :)
Pełna wersja