Pomóżcie bo już nie wiem co robić :(

10.05.11, 21:01
Witam Pani Ewo oraz wszystkie Kobietki ;))

Mam wielki problem i nie umie już sama sobie z tym poradzić :( Jestem Mamą 3 letniej Córeczki. Jestem po rozwodzie. W zeszłym roku poznałam chłopaka w tej samej sytuacji co Ja. Ma dziecko 5 letniego Synka i również jest po rozwodzie. Przede Wszystkim tutaj chodzi o Niego. Naprawdę się w sobie zakochaliśmy i jesteśmy szczęśliwi(choć dzieli Nas odległość 70km). Mamy teraz wielki problem z Jego byłą żoną. Powiedziała Ich Synkowi że Tato go nie kocha tylko kocha inne dziecko(czyli moje). Z byle pierdołą dzwoni i mówi np:"Michał nie chce jeść", lub "pokazał mi język". Dziecko jest nerwowe i strasznie to przeżywa. On jest strasznie za swoim dzieckiem bo bardzo go kocha, ale jak wytłumaczyć to byłej Żonie, która jest zazdrosna i nagle zrozumiała po swojej zdradzie, że chciałaby wrócić(Ona go zdradziła). Dopóki Ona miała Gościa to było wszystko w porządku. Nikt dziecka nie stawiał przeciw niej. Dziecko widuje się z Ojcem we wtorki, czwartki i co 2 weekend jest zabierane (przysądzone przez Sąd). Często jest tak, że przyprowadza dziecko i zostawia. Co możemy zrobić?? Rozstać się dla dobra dziecka czy jakoś temu zapobiec ?? Pomóżcie proszę
    • potwor_z_piccadilly Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 10.05.11, 22:10
      No tak.
      Faceci to g...o wiedza.
      • kotek1_85 Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 10.05.11, 22:15
        to co zrobić ??
        • potwor_z_piccadilly Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 10.05.11, 22:37
          Wytępić
          • karigi Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 10.05.11, 22:43
            > Wytępić

            Facetów? :D:D:D
            • kotek1_85 Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 10.05.11, 22:51
              Facetów nie :P Może ją ???? a co z dzieckiem ?? Pomocy
    • s-orbona Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 11.05.11, 09:57
      Niech ojciec spędzi trochę czasu z dzieckiem sam na sam, niech zrobi coś dla niego - coś znaczącego.
      • kotek1_85 Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 11.05.11, 17:22
        przetrwać to razem czy osobno ?? co robić ?????
        • Gość: Mia Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( IP: *.bb.sky.com 11.05.11, 18:04
          No ale przeciez nikt to nie jest w stanie powiedziec Ci co masz robic.Swoja droga nie rozumiem dlaczego mielibyscie sie rozstawac ,,dla dobra dziecka''?Znaczy,ze Twoj partner do konca zycia ma sie nie wiazac z nikim bo jego ex bedzie macic dziecku w glowie?Przykre jest to co ona wyczynia bo strasznie krzywdzi swojego syna:(Przede wszystkim uwazam,ze Twoj partner powinien powaznie z nia porozmawiac,sprobowac ja jakos uglaskac i wyjasnic jaka krzywde robi ich dziecku.Po drugie powinien duzo rozmawiac ze swoim synem,nie zaszkodziloby gdyby oboje udali sie do psychologa.Na pewno poradzilby mu jak ma sie zachowywac w stosunku do dziecka.
          • kotek1_85 Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 11.05.11, 18:10
            Próbował z nią rozmawiać i mówił mi, że zawsze to się kończy tym, że Ona wpada w furię i zaczyna się drzeć. On już psychicznie nie może wytrzymać. Jest załamany tą całą sytuacją. Powiedział, że chce się rozstać dlatego, że chce oszczędzić nerwów sobie i przede wszystkim mi. Ja go kocham i nie che go stracić :(
            • oxf Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 12.05.11, 14:26
              a nie moze jej jednoznacznie powiedziec by sie odwalila od niego? No chyba ze maja sie zejsc ponownie i on tego chce, ale przeciez sie rozwiedli?>>???
        • potwor_z_piccadilly Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 11.05.11, 18:31
          kotek1_85 napisała:

          > co robić ?????

          W relacjach, on - dziecko - tamta robić nic, czyli nie angażuj się w to, bo to ich sprawy.
          Zalecam w tej kwestii spokój i subtelne milczenie, z wysyłaniem jedynie sygnałów skierowanych ku wybrańcowi, w rodzaju, ty wiesz co robić.
          Myślę że więcej możesz ugrać tworząc klimaty w których facet będzie czuł przy tobie ciepło, odprężenie i odskocznię od trapiących go trosk, niż rozpętując wojenną batalię pakując się między przysłowiowe drzwi a futrynę.
          Czyli.
          - Spokój
          - Ciepło
          - Podjęcie delikatnych starań o zniwelowanie dzielącego was dystansu 70 km.
          - Póki co, nie myśl o wspólnym dziecku, bo (niestety) zwiększysz tylko "kociokwik".
          - Cierpliwość, bo wiadomo, dzieci mają to do siebie że dorastają, a jak już dorosną to starzy maja więcej luzu, a tym samym czasu dla siebie.
          Próbuj, powodzenia.

    • ewa.zeromska Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 11.05.11, 19:44
      Tak to niestety bywa. Rozwiedziona żona nie chce, żeby były mąz ułozył sobie życie na zasadzie psa ogrodnika.
      To rozpaczliwe, że wciaga w swoje emocje dzieccko. to powinno byc karalne!
      teraz wszsytko zależy od waszej mądrości i od tego jak ojciec będzie zachowywał się wobec syna.
      Nie powinien z nim rozmawiać o matce. Ani dobrze, ani źle, a jeśli już to tylko dobrze.
      Najważniejsze, żeby ich wspólny czas, był naprawdę ich czasem. Ty też nie powinnas być o to zazdrosna.
      Niech sobie robią różne rzeczy razem, a ty w tym czasie usuń się delikatnie do drugiej linii.
      Oczywiście, że nie rezygnuj ze znajomości, ale miej świaddomość, że będą ciężkie momenty i bardzo łatwo będzie wszystko popsuć, jeśli emocje zapanują nad rozumem.
      • kotek1_85 Re: Pomóżcie bo już nie wiem co robić :( 11.05.11, 20:33
        Mówi, że kocha, tęskni, a jednak chce rozstania, bo nie chce żebym cierpiała, ale jak nie cierpieć będąc z osobą którą się kocha. Mówi, że będzie jeszcze gorzej, bo jego ex będzie co trochę coś wymyślać. Będąc ze mną nie zaniedbywał dziecka chodził do niego tak jak zawsze i zabierał go tak samo. A ta jego ex dopóki miała faceta to było dobrze, ale jak ją zostawił to widocznie zazdrości że jej były mąż może być szczęśliwy. I co mamy czekać, aż Ona sobie kogoś znajdzie i da nam święty spokój ??
Pełna wersja