kontynuować ten związek?

IP: 157.158.96.* 17.05.11, 13:26
jestes od ponad roku w szczesliwym zwiazku z 8 lat ode mnie starszym mezczyzna. kocham go, to moj najbardziej stabilny zwiazek, ale mam watpliwosci co do jego sensu, bo - on jest po rozwodzie i ma 2 prawie doroslych dzieci. ja jeszcze dzieci nie mam, ale chcialabym miec, a nie mam na to juz duzo czasu. chcialabym miec po prostu rodzine. swoja rodzine. jego stanowisko jest takie: skoro ja chce dziecko, bede je miala, ale musze sama stwierdzic, czy sobie z dzieckiem poradze. jesli on sam mialby decydowac, to - nie chce miec juz dzieci. a ja chcialabym, zeby facet, z ktorym mam miec dziecko, tez tego chcial. zeby chcial miec dziecko ze mna.
nie jestesmy malzenstwem i raczej sie na to nie zanosi, poza tym nie mozemy wziac slubu koscielnego, co mnie coraz bardziej boli. obecnie nie mieszkamy tez wciaz razem, bo jego dzieci nie sa samodzielne, no i nie wiadomo, kiedy sie usamodzielnia. jemu ta sytuacja odpowiada, jest mu z nia wygodnie. ja mam juz swoje lata i nie moge dlugo czekac z decyzja o zalozeniu rodziny. niemniej jednak - kocham go, z wzajemnoscia, i uwazam go za dobrego czlowieka, jestem z nim szczesliwa. i trudno mi wyobrazic sobie rozstanie z nim. z kolei jesli pogodze sie z obecna sytuacja chyba bede czula rosnace rozgoryczenie, ze odebralam sobie szanse na moja wlasna rodzine.
on ma juz za soba to, co ja chcialabym miec przed soba. rozumiem go. ale nie umiem do konca sie z tym pogodzic. chetnie poczytam Wasze opinie w temacie.
pozdrawiam
    • esteraj Re: kontynuować ten związek? 17.05.11, 13:51
      Pomyśl, co jest dla Ciebie ważniejsze.
      Niestety życie stawia nas ciągle przed trudnymi wyborami i nie da się ich uniknąć. Ciężko jest pogodzić jedno z drugim, by wilk był syty i owca cała.
      Jeżeli podejmiesz już decyzję, to konsekwentnie się jej trzymaj.

      Rzeczywiście Twój partner nie będzie chciał mieć więcej dzieci, bo ma to już za sobą. Tego nie da się zmienić i na to nie licz.
      Jeśli chcesz mieć dziecko z nim, to bądź przygotowana na to, że w pewnym momencie możesz zostać z nim sama i sama je wychowywać.
      Nie jest to przesądzone, ale z jego reakcji, to chyba taki typ człowieka, który lubi wygodę i mniejszą wagę przywiązuje do uczuć.

      Może się również zdarzyć, że nie znajdziesz odpowiedniej osoby na ojca swoich dzieci, chociaż kawalerowie potrafiący kochać będą dążyli do założenia rodziny...

      Życie jest ryzykiem i niestety nie daje żadnej gwarancji.
      Ty podejmujesz decyzje i Ty ponosisz konsekwencje.
      • urko70 Re: kontynuować ten związek? 26.05.11, 13:23
        esteraj napisała:

        > Nie jest to przesądzone, ale z jego reakcji, to chyba taki typ człowieka, który
        > lubi wygodę i mniejszą wagę przywiązuje do uczuć.

        Zupełnie niepotrzebnie mieszasz w to uczucia.
        Równei dobrze, analogicznie, można by powiedzieć o autorce wątku: typ kobiety dla której ważniejsze są instynkty (maciezyńskie) niż uczucie.

        Poza tym chyba we wszystkim się zgadzam.
    • lilyrush Re: kontynuować ten związek? 17.05.11, 14:16
      cóz, Twój wybor ale nie liczyłabym na to, ze jeśli to dziecko będziecie mieli to facet nagle sie zakocha w niemowlaku i będzie sielankowo. musisz sie liczyć z tym, ze będziesz to dziecko miała praktycznie sama i może sie nawet w najgorszej wersji okazac, ze facet domu z małym dzieckiem chciał nie będzie i sie w ogóle wyniesie.

      ja szukam faceta co juz dzieci mieć nie chce i cały czas sie natykam na takich co jeszcze chca. Wiec może jednak zmień obiekt....
    • spinach.ltd Re: kontynuować ten związek? 17.05.11, 14:19
      "jemu ta sytuacja odpowiada, jest mu z nią wygodnie."

      Jestem facetem i faktycznie, wierzę. Młodsza kochanka, bez zobowiązań, wspólne mieszkanie to proza życia, lepiej mieszkać oddzielnie. To zresztą nie wyklucza, że cię naprawdę kocha. Ale jakiś test (jak bardzo) przeprowadź.

      Masz gdzie mieszkać? To ułatwi sprawę.
      Cokolwiek zrobisz zrób szybko.

      Co dokładnie znaczy:
      "skoro ja chce dziecko, bede je miala, ale musze sama stwierdzic, czy sobie z dzieckiem poradze"

      Zgadza się ale musisz sama sobie z nim radzić? To test nie potrzebny. Niech spada.
    • Gość: gosc Re: kontynuować ten związek? IP: 157.158.96.* 17.05.11, 14:45
      bardzo Wam dziekuje za komentarze. troche sie ich balam, a tu prosze - tak wiele madrych slow. daly mi do myslenia, szczegolnie, ze dreczy mnie to wszystko coraz bardziej od pewnego czasu i wewnetrznie czuje coraz wieksza potrzebe, zeby to z siebie wywalic. mam na mysli m.in. rozmowe z nim, pewnie niejedna.
      tymczasem - jeszcze raz: dziekuje i pozdrawiam.
      p.s. mam mieszkanie, oboje jestesmy doroslymi, w pelni samodzielnymi i niezaleznymi osobami. fajnie, ze pojawil sie tutaj rowniez meski punkt widzenia.
    • bombalska Re: kontynuować ten związek? 17.05.11, 15:38
      Mysle, ze podobasz mu sie w takim wydaniu jak teraz - niezalezna, atrakcyjna, dyspozycyjna, na kazde jego wezwanie i ze spokojna przystania w postaci Twojego lokum. Po urodzenu dziecka to wszystko ulegloby zmianie, a co za tym idzie, prawdopodobnie rowniez jego nastawienie.
      Skoro on wprost oswiadcza, ze nie chce dzieci, to licz sie z samotnym macierzynstwem. Zapewne skonczyloby sie na tym, ze nie zamieszkalby z Wami, tylko bylby dochodzacym ojcem, tak jak robi to teraz z Toba.
      Na Twoim miejscu zaczelabym sie rozgladac sie za kims innym, bo samotne macierzynstwo to przykrosc, zal, stres, poczucie niesprawiedliwosci i tragedia, i dla matki i dla dziecka.

      P.S. Pierwszy rok zycia dziecka to hardcore.
      • Gość: er Re: kontynuować ten związek? IP: *.net.stream.pl 20.05.11, 18:16
        facet - samolub, wiej od niego
    • xciekawax Re: kontynuować ten związek? 20.05.11, 20:01
      ciekawi mnie dlaczego jestes z czlowiekiem ktory nie chce tego samego co ty. Przeciez to nie ma sensu,
      • urko70 Re: kontynuować ten związek? 26.05.11, 14:02
        xciekawax napisała:

        > ciekawi mnie dlaczego jestes z czlowiekiem ktory nie chce tego samego co ty. P
        > rzeciez to nie ma sensu,

        Miłość to wystarczający powód?

        A nie ciekawi Cię czemu on jest z kobietą która nie chce tego samego co on? ;)
    • Gość: Mia Re: kontynuować ten związek? IP: *.bb.sky.com 21.05.11, 13:22
      >>>jego stanowisko jest takie: skoro ja chce dziecko, bede je miala, ale musze sama stwierdzic, czy sobie z dzieckiem poradze

      I tutaj wlasnie masz cale jego podejscie.On nie chce dzieci i nie zmieni zdania.Jesli Ty zdecydujesz sie mimo wszystko,to bedziesz z tym dzieckiem sama a on najpewniej bedzie dochodzacym tatusiem.Wiekszosc obowiazkow(o ile nie wszystkie)spoczywac bedzie na Twoich barkach.On juz przez to wszystko przeszedl i z jednej strony nie dziwie sie,ze juz nie chce wracac do pieluch.Teraz ma wygodne zycie a niestety niemowle przewroci wszystko do gory nogami.Wolalabym sobie poszukac partnera,ktory ma takie stanowisko w tym temacie jak ja.Nie wyobrazam sobie dla kogos zrezygnowac z macierzynstwa.
    • melo-dy86 Re: kontynuować ten związek? 24.05.11, 22:17
      Olej go. W Polsce są tysiące zajebistych facetów, którzy chcą tego co Ty - prawdziwej rodziny. Facetów, którzy potrafią być na tyle odpowiedzialni, by wytrwać w małżeństwie do końca, a nie się rozwodzić. Facetów, z którymi będziesz mogła wziąć ślub kościelny i nigdy się nie martwić potępieniem z tytułu cudzołóstwa. Facetów, którzy będą cudownymi ojcami. Kobietom często się wydaje, że "nic lepszego się nie trafi". To jest bardzo błędne myślenie. Z pewnością jest wielu mężczyzn a Polsce, którzy mogą Ci dać o wiele więcej szczęścia niż ten Twój koleś. Życzę Powodzenia!
      • Gość: Zbychu Ja jako facet stwierdzam, że... IP: *.e-wro.net.pl 24.05.11, 23:05
        Uciekaj jak najszybciej. On chce kochankę i ją ma. Na jego miejscu możliwe, że bym się zachowywał podobnie. Ty chcesz rodziny. Będziesz mieć dziecko - to najprawdopodobniej będzie tylko Twoje dziecko. On będzie z doskoku bo tak wygodniej.
        Nie trać czasu. Daj nogę i się rozglądaj za innym.
    • chusteczka4 Re: kontynuować ten związek? 25.05.11, 08:12
      Dlatego ja nie wyobrażam sobie z takim facetem życia, ty uważasz to za stabilny związek? Nie mieszkacie ze sobą, ślubu z nim nie weźmiesz, dzieci też nie będziesz mieć. Zastanów się dobrze czy chcesz to ciągnąć... Ja bym nie chciała
    • Gość: gosc Re: kontynuować ten związek? IP: 157.158.96.* 26.05.11, 11:21
      kurcze, piszecie rzeczy, które są właściwie oczywiste, a których ja nie przyjmuję do wiadomości, bo wiadomo - boję się bólu rozstania, boję się samotności, pokochałam go jako człowieka, on zaakceptował mnie z moimi poważnymi niedoskonałościami (dwie przewlekłe choroby, nieakceptowane społecznie) itd... wewnętrznie czuję, że ta sytuacja nie jest tym, czego chcę, ale z drugiej strony - mam poczucie bezpieczeństwa, nie odczuwam już bólu samotności (przed tym związkiem byłam 3 lata sama. potrafię być sama, ale jednak samotność czasem bardzo boli).
      jednak odpowiedź na pytanie, które zadałam w tytułowym poście jest oczywista - nie ma sensu tego kontynuować.
      aha, co do tego, że pewnie znajdę faceta, który będzie chciał tego, co ja, to - tak, boję się, że nie znajdę - mam 37 lat, więc być może macierzyństwo i tak mnie ominie, czy z nim będę czy nie. ale z drugiej strony - jak nie zerwę, to nie dam sobie szansy... trudne to dla mnie.
      • esteraj Re: kontynuować ten związek? 26.05.11, 12:43
        Widzisz, nie o to chodzi, żebyś kończyła związek z mężczyzną, z którym jesteś. Jeśli go kochasz, to ok. Przecież chyba nie jest złym człowiekiem. On Ciebie zaakceptował, tak samo Ty powinnaś zaakceptować jego decyzję. Jeżeli dziecko jest dla Ciebie ważne, to przygotuj się po prostu, że sama będziesz się nim zajmować.
        Być może później w Twoim życiu pojawi się nawet wtedy ktoś, kto będzie chciał zaakceptować Was dwoje, Ciebie i dziecko, jeśli obecny partner Ciebie zostawi.
        Życie jest zawsze ryzykiem, nie można przewidzieć przyszłych zdarzeń.
        • Gość: gosc Re: kontynuować ten związek? IP: 157.158.96.* 26.05.11, 12:53
          :-) dzieki Esteraj; wlasnie weszlam tu ponownie, zeby jeszcze raz podkreslic, ze - ja go kocham i dlatego jest to dla mnie tak trudne! kocham go jako czlowieka, jako mezczyzne; widze, jakim jest ojcem dla swoich dzieci, widze, jak dobrym jest synem i bratem itd... Ty podkreslasz, ze zycie jest nieprzewidywalne, jest ryzykiem... i byc moze to jest najistotniejsza podstawa dla decyzji, ktora chce podjac.
          a dziekuje wszystkim, ktorzy sie tu wypowiedzieli. naprawde, nie spodziewalam sie tego.
          dzieki :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja