gdy on nie ma kasy...

20.05.11, 08:11
Co sadzicie o facecie, który umawia się na pierwszą randkę/ ale znamy się od wielu lat/ i mówi,że moze spotkalibyśmy się u mnie w domu, bo on aktualnie ma słabo z kasą i nie stać go na kawiarnię. Zgodziłam się, ale ja teraz muszę przygotować kolację, coś na słodko, ewentualnie pomyśleć o jakimś winie. Mało tego, ponieważ przyjeżdża z innego miasta ,zapytał czy mógłby zanocować...?!?! czyli śniadanko. Jak się zachować w nocy-a będziemy sami w domu?????? Co o tym sądzicie? Ja mam duże wątpliwości.
    • urko70 Re: gdy on nie ma kasy... 20.05.11, 12:11
      Rodzice wyjechali (?) to dzwoń na komórkę, napewno Ci podpowiedzą.
    • grejfrutowyrum Re: gdy on nie ma kasy... 20.05.11, 12:19
      Jak się zachować w nocy-a będziemy sami w domu?????? Co o tym sądzicie
      > ? Ja mam duże wątpliwości.

      to chyba zależy od tego czy jesteś pełnoletnia.. ale raczej nie
    • tehuana Re: gdy on nie ma kasy... 20.05.11, 13:42
      samo sie ulozy...spryciarz z niego-naje sie, napije, przespi i podupczy za darmo...i wyjedzie w sina dal
      • Gość: almostunreal Re: gdy on nie ma kasy... IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.11, 14:42
        No dokładnie, randka różnie się może skończyć, także śniadaniem, ale facet z klasą coś by wykombinował i nie wpraszał się z góry. Przy odrobinie fantazji brak kasy nie jest aż takim problemem. Sorry.
    • Gość: 36-latka Re: gdy on nie ma kasy... IP: *.play-internet.pl 20.05.11, 16:09
      Hmm.. Jak dla mnie to brak mu przede wszystkim klasy. Na pierwszą randkę z takim tekstem? No sorry... Facet z honorem pożyczyłby pieniądze, a słowa nie powiedział, żeby nie wyjść na gołodupca. Rozumiem po jakimś czasie bycia ze sobą, kiedy się dzieli wydatki, ale pierwsza randka?! I jeszcze z noclegiem? Bardzo niesmaczna propozycja. Zresztą, chyba sama tak odczuwasz. To kobieta decyduje kto i kiedy u niej zostanie na noc. Pozdrawiam.
    • Gość: doswiadczona Re: gdy on nie ma kasy... IP: *.acn.waw.pl 20.05.11, 16:22
      nie stać go na herbatę...daj spokój
      chyba, że jesz jak smok :))))

      jak nie ma kasy zaproponuj ze pojdziecie na spacer to nic nie kosztuje
      zadnego nocowania na pierwszej randce i stolowania sie u kogos :/

      albo jest skapy :) poczytaj budujące wątki na forum gazety :D niektore tak straszne ze az nie smieszne
      albo chce sie z Toba przespac bez zobowiazan i ...jest skapy - nie chce mu sie wydawac na ciebie pieniedzy. Nawet tych 9 zl na herbate w kawiarni. Skąd te przypuszczenia....spotkałam kilku takich panów. Jest ich maaaaaasa. Gdyby mu na tobie zalezalo wsstydzil by sie przyznac i zorganizowal randke nie wymagajaca wydawania kasy i sponsoringu. Moj Byly tak robil :) A przyznal sie do oczywistej oczywistosci po latach jako dorosly facet jak sie spotkalismy przypadkowo na kawie. Tyle lat go gryzlo ze nie mial pieniedzy na wieksze akcje, a mi tam nie przeszkadzalo jakos :)
      • grzeszna-go Re: gdy on nie ma kasy... 20.05.11, 16:50
        odwołałam tą "randkę"- zniechęcił mnie skutecznie swoim tekstem
        • miss.swiss Re: gdy on nie ma kasy... 20.05.11, 17:07
          I dobrze zrobiłaś.
        • triismegistos Re: gdy on nie ma kasy... 20.05.11, 17:13
          Pan pewnie stwierdził, ze jesteś ohydną materialistką, co to nie dała mu się wprosić na krzywy ryj :]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja