Dodaj do ulubionych

"Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał"?

IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.11, 11:10
Moi drodzy!
Mniejsza z tym ile mam lat i od ilu lat dawna jestem z tą osobą w stałym związku. Ostatnio nie ukłąda nam się najlepiej po tytulowym pytaniu, jakie od niej otrzymałem. Od razu dodaję, że sprawa jest nieco skomplikowana, bo pytanie zostało zadane a propos ciąży i okresu po ciąży. Jej (potencjalnej) oczywiście. Była w szoku kiedy (zgodnie z prawdą) odpowiedziałem jej, że po utyciu 30 kilku kilogramów i jej deklaracji (to chyba ważne), że nie chce jej się nic z sobą robić pół roku-rok po urodzeniu dziecka, bo jest zadowolona ze swojego wyglądu i nie ma jego tle obsesji, pewnie moje pożądanie wobec niej drastycznie spadnie.
Nastały między anmi ciche dni a ona ma o to wielkie pretensje. Bo niby "jak się kocha to automatycznie się też pożąda". Otóż dla mnie nie. Nie lubię roztytych bab, które są mega zadowolone z siebie po ciąży i z dumą, jak w programie "Jerry Springer Show", prezentują publiczności swoje tłuste dupska i wielkie brzuchy. Tak, wiem, że to od ciąży, tak, wiem, że urodziła nasze dziecko, ale czy tak trudno zrozumieć, że po jej stwierdzeniu o tym, że nie zamierza z sobą nic robić a ja z automatu powinienem nadal jej poządać, inicjować częsty seks itd., mam poważne wątpliwości co do tej osoby. To bardzo poważna różnica światopoglądowa. Czy kobietom tak trudno zrozumieć, że taka jasna deklaracja z ich strony podcina skrzydła ich facetom? Niech to trwa nawet bardzo długo, ale wolę usłyszeć, że "będę starała się chociaż w części odzyskać dawną figurę, bo Cię kocham".
Obserwuj wątek
      • berenika.5 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 22.05.11, 18:04
        Ale przepraszam o co chodzi?

        Przecież się zapytała i dostała szczerą odpowiedz!! Co miał skłamać? Jak nie spodziewała sie innej odpowiedzi niż:

        " tak, oczywiście kochanie, że będę Cię pożądał nawet jak utyjesz 100"

        To po jaką cholerę się pytała?????

        Poza tym o niej też mozna powiedzieć to samo - tzn jeśli po ciązy w ogolę chce zostawić swoje 30 kilo więcej i nic z soba nie robić bo jej sie nie chce, bo nie ma obsesji na punkcie wyglądu i oczekiwac, że druga osoba nadal jej będzie pożdac to musi być: naiwną idiotką.
        O związek się dba i związek się pielęgnuje a nie sobie odpuszcza i żąda miłości i pożądania.

        A jakby twój facet nie mył zębów w ogolę bo mu się już nie chce, roztył się i miał w doopie dbanie o siebie i żądał od ciebie pożądania? Pożądałabyś? Rzucałaby się na niego X lat po ślubie? Szczerze wątpię.

        • Gość: fomica Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.intersource.com.pl 30.05.11, 11:46
          > To po jaką cholerę się pytała?????
          Jak to po jaką? Naprawde nie wiesz? Zapytała żeby się upewnić, że nie wygląd jest najważniejszy, że mąż zakochany i zapatrzony, że łączy ich cos więcej niż uwielbienie dla zgrabnego ciala i gładkiej twarzy.
          Nawiasem mówiąc trudno mi sobie wyobrazić że jakakolwiek kobieta "planuje" wage 100 kg i planuje że taka juz zostanie, bez prób zrzucenia nadwagi. Nie znam takiego przypadku. Raczej bylo to pytanie z lęku, co by było gdyby, gdyby się nie udało, przez chorobe, hormony czy starośc, bo przeciez wiadomo że dojda jeszcze zmarszczki, siwizna itd.... No i dostała odpowiedź, zupełnie niepotrzebną.
          • senseiek Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 30.05.11, 12:24
            > > To po jaką cholerę się pytała?????
            > Jak to po jaką? Naprawde nie wiesz? Zapytała żeby się upewnić, że nie wygląd je
            > st najważniejszy, że mąż zakochany i zapatrzony, że łączy ich cos więcej niż uw
            > ielbienie dla zgrabnego ciala i gładkiej twarzy.
            > Nawiasem mówiąc trudno mi sobie wyobrazić że jakakolwiek kobieta "planuje" wage
            > 100 kg i planuje że taka juz zostanie, bez prób zrzucenia nadwagi. Nie znam ta
            > kiego przypadku. Raczej bylo to pytanie z lęku, co by było gdyby, gdyby się nie
            > udało, przez chorobe, hormony czy starośc, bo przeciez wiadomo że dojda jeszcz
            > e zmarszczki, siwizna itd.... No i dostała odpowiedź, zupełnie niepotrzebną.

            Przeciez on nie powiedzial, ze przestanie ja kochac.
            Powiedzial tylko, ze nie bedzie czul pozadania. Czyli po prostu mu nie stanie. Przy niej bedzie impotentem.
      • Gość: Gościula Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.147.211.16.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.05.11, 11:58
        A Ty za to wykazałaś się mądrością życiową, że ho, ho!!!!!

        To prawda, że jak się kocha, to się odpowiada: "Postaram się, ale są rzeczy niezależne. Jak pożądanie mi spadnie, to będę smutny, ale mojej winy w tym nie będzie. Ostatecznie zakochałem się w Tobie, a nie w osobie grubszej o 30 kg".

        Ale PRAWDĄ PRAWDZIWSZĄ jest to, że od osoby, która kocha, tak DEBILNEJ deklaracji się nie usłyszy. Tylko taką w stylu "postaram się, pomóż mi".

        Gościula
      • senseiek Gratuluje hipokryzji idiotko. 29.05.11, 20:46
        > no normalnie musze sie wypowiedziec
        > jestes totalym pustakiem i glupim idiota,jak mozna tak powiedziec kobiecie,ktor
        > a sie kocha,jak mzoona w ogole tak powiedziec,nie liczac sie z czyimis uczuciam
        > i,od razu dalabym Ci w morde i wywalila takiego palanta zza drzwi...normalnie s
        > ie zdenerwowalam...do widzenia,dupkom mowie nie!

        Innymi slowy, zadasz od niego, zeby jej klamal w zywe oczy..
        Gratuluje hipokryzji idiotko.
          • senseiek Mi nikt nie musi klamac.. ;) 29.05.11, 21:16
            > taki jesteś pewien że budzisz pożądanie w swojej partnerce?Może też chcesz aby
            > kłamała ci w żywe oczy?

            Mi nikt nie musi klamac.. ;)

            A wiesz czemu??

            Bo robie dziennie: 500 pompek, 600 hantlami, minimum 100 brzuszkow, 100 kopniec mawashi geri jodan, 100 kopniec mae keage jodan, 100 kopniec ushi mawashi keage.. i cale mnostwo innych cwiczen, ktorych nie zliczam.
            Do tego jeszcze 50 km przejechane na rowerze, ale tylko w lecie.

            ps. Sensei to jest tytul mistrzowski karate oznaczajacy osobe ktora ma od 1 do 4 dan.
              • senseiek Re: Mi nikt nie musi klamac.. ;) 29.05.11, 21:51
                > To bardzo zmęczony jesteś,

                Mylisz sie. Im wiecej sie cwiczy tym ma sie wiecej sily.

                >ale ja się pytam czy budzisz pożądanie w swojej partnerce?

                Jakbym nie budzil pozadania, to by ze mna nie byla i nie uprawiala seksu, bo by ja to brzydzilo.. nie wydaje Ci sie?
            • Gość: ala Re: Mi nikt nie musi klamac.. ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 21:58
              > Bo robie dziennie: 500 pompek, 600 hantlami, minimum 100 brzuszkow, 100 kopniec
              > mawashi geri jodan, 100 kopniec mae keage jodan, 100 kopniec ushi mawashi keag
              > e.. i cale mnostwo innych cwiczen, ktorych nie zliczam.
              > Do tego jeszcze 50 km przejechane na rowerze, ale tylko w lecie.

              To kiedy śpisz? A poważnie - czy Ty w ogóle masz czas na tzw. życie osobiste, jeżeli po pracy (bo zakładam, że pracujesz) poświęcasz tyle czasu na dbanie o formę?
              • senseiek Re: Mi nikt nie musi klamac.. ;) 29.05.11, 22:19
                > To kiedy śpisz? A poważnie - czy Ty w ogóle masz czas na tzw. życie osobiste, j
                > eżeli po pracy (bo zakładam, że pracujesz) poświęcasz tyle czasu na dbanie o fo
                > rmę?

                Wbrew pozorom nie zajmuje to az tak duzo czasu jak sie ludziom wydaje.
                1 pompke robi sie w 1 sekunde (gora 2 jak juz sie jest zmeczonym), wiec 1 seria 50 pompeczek to zajmuje ok. 1 minute cwiczen.

                Nie pracuje dla kogos, tylko dla siebie, wiec moge robic co chce, i kiedy chce.
                Teraz i tak jest kryzys w mojej branzy, wiec moim glownym zrodlem utrzymania jest gielda. Jestem inwestorem gieldowym, wiec pol dnia patrze w arkusz notowan GPW, i wrzucam zlecenia kupna i sprzedazy akcji..
                Zupelnie nie przeszkadza to w cwiczeniach.
                Chociaz w pazdzierniku 2008 jak poszedlem sobie "tylko ugotowac obiad" nagle po powrocie przed monitor okazalo sie, ze stracilem 80 tysiecy zlotych w pol godziny, bo sie zrobil krach.. ;)
        • Gość: adim Re: Gratuluje hipokryzji idiotko. IP: 212.160.148.* 30.05.11, 09:20
          senseiek napisał:

          > > no normalnie musze sie wypowiedziec
          > > jestes totalym pustakiem i glupim idiota,jak mozna tak powiedziec kobieci
          > e,ktor
          > > a sie kocha,jak mzoona w ogole tak powiedziec,nie liczac sie z czyimis uc
          > zuciam
          > > i,od razu dalabym Ci w morde i wywalila takiego palanta zza drzwi...norma
          > lnie s
          > > ie zdenerwowalam...do widzenia,dupkom mowie nie!
          >
          > Innymi slowy, zadasz od niego, zeby jej klamal w zywe oczy..
          > Gratuluje hipokryzji idiotko.

          debilu

          jaka hipokryzja?

          trzeba byc wykastrowanym pedalem, zeby uznac to za hipokryzje
      • Gość: poprzednik Co za durny komentarz IP: *.statnet.pl 29.05.11, 20:48
        Przecież pytanie nie było czy będzie KOCHAŁ, ale czy będzie POŻĄDAŁ.
        Szczera odpowiedź brzmiała: tłustej bo leniwej - nie.

        Po raz kolejny dowodzicie, szanowne przedstawicielki kobiecego gatunku, że nasłuszniejszym sposobem postępowania jeśli się chce mieć tzw. "święty spokój" jest KŁAMAĆ do upojenia.
        Uwielbiacie kłamstwa i kłamstewka - och, nie tylko "czy dobrze wyglądam w tej sukience?" "czy w tych spodniach nie wyglądam grubo?", "czy podoba ci się ta fryzura", ale i takie ważne pytania jak w poście inicjatora wątku - przecież nie powiedział, że jej nie będzie kochał - jasne, człowiek dorosły jest w stanie do pewnego stopnia kontrolować swoje uczucia - ale czy babę tłustą, leniwą i zadowoloną z wielkiej dupy będzie nadal chciał w łóżku.

        Zadziwiające - złowi jedna z drugą chłopa i nagle zaczyna tyć :>
        • lucyna_n Re: Co za durny komentarz 29.05.11, 21:42
          faceci też lubią naciągane komplementy, sweet little lies nikomu jeszcze nie wyrządziły krzywdy w przeciwieństwie do brutalnej szczerości.
          Po co żona zadaje takie czy podobne pytanie? bo czuje się niepewnie, bo się boi porzucenia lub krytyki, bo nie czuje się pewna. To przecież dziecinnie proste. Chodzi o emocje, nie o fakty.
          Często zresztą takie pytanie nie jest zadawane ze śmiertelną powagą tylko po to by usłyszeć zapewnienie że ależ kochanie zawsze będziesz dla mnie najpiękniejsza, najseksowniejsza itd, a wiadomo że życie pójdzie swoim torem i co ma się zdarzyć to się zdarzy, co ma się wypalić to się wypali a co ma przetrwać to przetrwa, Tego z góry nie wie nikt, nie tylko z grubymi kobietami mężowie się rozwodzą.
          • ardzuna Re: Co za durny komentarz 30.05.11, 02:07
            Autor watku, a skąd wiesz, ze kobiecie chodziło o przytycie 30 kg a nie 5 kg? O to pierwsze trzeba się mocno postarać, a o to drugie niestety wcale nie bo w ciązy nie wiesz czy to wody + dziecko, czy dodatkowe kilogramy. Ja po ciąży schudłam 3 kg ale to była pierwsza ciąza i na pewno nie potraktowałabym dobrze misia, który by mi z całą szczerościa zapodał że po przytyciu 5 kg będę dla niego nieatrakcyjna. Takiemu nie warto rodzić dziecka.

            I skąd wiesz że ty się nie zapuścisz przez cały czas trwania związku? Facetom koło 35 niektórym brzuchy rosną az miło i muszę powiedzieć, że zupełnie nie są z tym seksi. Zupełnie ich to nie zraża i cały czas opowiadają dowcipy o blondynkach, które w ich fantazjach tylko marzą o tym, żeby zrobić kazdemu laskę, nawet najbardziej otłuszczonemu i zapuszczonemu misiowi.
      • wymiatator1 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 29.05.11, 21:44
        > no normalnie musze sie wypowiedziec
        > jestes totalym pustakiem i glupim idiota,jak mozna tak powiedziec kobiecie,ktor
        > a sie kocha,jak mzoona w ogole tak powiedziec,nie liczac sie z czyimis uczuciam
        > i,od razu dalabym Ci w morde i wywalila takiego palanta zza drzwi...normalnie s
        > ie zdenerwowalam...do widzenia,dupkom mowie nie!

        A potem się jedna z drugą zastanawiają dlaczego są uważane za głupsze od mężczyzn.
      • kasiunte do ZaGodzine 29.05.11, 22:42
        Ja jako kobieta nie widzę nic złego w takiej odpowiedzi, bo - chociaż może nie jest zbyt dyplomatyczna - jest przynajmniej szczera. Jak się nie chce usłyszeć szczerej odpowiedzi, to się nie zadaje pytań, a tu co...szok?
        Dobrze tu ktoś zadał pytanie - czy ta sama kobieta wciąż pożądałaby męża, który się zapuścił, utył i nic nie chce z tym robić? Wolne żarty...
        W świecie naprawdę dorosłych, dojrzałych ludzi zawsze dobra komunikacja jest trochę ryzykowna (zapytała - dostała odpowiedź), ale za to korzyści są ogromne.
      • dzon_dzon Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 30.05.11, 08:56
        > no normalnie musze sie wypowiedziec
        > jestes totalym pustakiem i glupim idiota,jak mozna tak powiedziec kobiecie,ktor
        > a sie kocha,jak mzoona w ogole tak powiedziec,nie liczac sie z czyimis uczuciam
        > i,od razu dalabym Ci w morde i wywalila takiego palanta zza drzwi...normalnie s
        > ie zdenerwowalam...do widzenia,dupkom mowie nie!

        Te mało inteligentne brzydkie kobiety wolą by je okłamywano. Natomiast pozostałe starają się nad sobą pracować i doceniają szczerość.

        Do tych mało inteligentnych kobiet: jeżeli wiesz, że źle wyglądasz to nie pytaj się o to swojego faceta z nadzieją, że odpowie Ci to co chcesz usłyszeć.
      • Gość: M. Wzięła sobie mężczyznę o urodzie jamnika IP: *.aster.pl 30.05.11, 13:58
        Wzięła sobie mężczyznę o urodzie jamnika i myślała, że skoro brzydal, to będzie ją kochał bez względu na to czy będzie zawsze piękna czy przez ciąże trochę przytyje.

        Powiedz swojej kobiecie, że mężczyźni tak nie działają! Nawet najszpetniejszy facet nie wstydzi się uderzać do superlaski, bo mu się wydaje, że ma w sobie to coś. Faceci uważają, że piękne to oni mają wnętrze (do tego nie trzeba wykształcenia, oczytania, obycia, umiejętności rozmowy, hobby tylko to magiczne COŚ) a laska ma być laską. Im facet głupszy, im brzydszy, tym więcej od swojej kobiety wymaga. A jeszcze jak do tego (czyli oprócz jakiejś urody, jakiegoś wykształcenia, jakiegoś czegokolwiek oprócz magicznego COŚ'a) nie ma kasy, to może se jeszcze pobiadolić, że kobiety to takie materialistki i to dlatego, że on biedny misiu pieniędzy nie ma, to go tak odrzucają.
    • Gość: ... Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.11, 12:22
      No cóż, Twoja kobieta to kolejna osoba, któa mylnie uważa, że miłość zawsze i wszędzie idzie w parze z pożądaniem. Otóż nie idzie. I kolejna osoba, która zadając pytanie oczekuje mydlenia oczu zamiast szczerej odpowiedzi.

      Kobiety są różne tak jak różni są ludzie. Przecież nie należą wcale do rzadkości mężczyźni, któzy po "złapaniu żony" zaczynają hodować brzuch i poświęcać się głównie piciu browca przed telewizorem. Zaprzestanie starania się w związku to nie domena kobiet.

      Niewykluczone też, że zostałeś źle zrozumiany przez swoją partnerkę - różne informacje można przekazać w różny sposób. Może macie jakieś ogólne kłopoty z komunikacją? Bo wiesz, ona mogła też poczuć, że liczy się dla Ciebie wyłącznie jej ciało i jeśli kiedykolwiek jakkolwiek zbrzydnie, to ją bezwzględnie rzucisz. Jest różnica między takim przekazem, a stwierdzeniem, że jesli na własne życzenie zamieni się w opasłego wieloryba i z premedytacją będzie ignorować Twoje poczucie estetyki, to przesatniesz jej pożądać.
    • lilyrush Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 22.05.11, 14:46
      Mnie przeraziłoby założenie Twojej kobiety, ze ona utyje w ciąży 30 kg. Bo tyle to jest patologia- normalne przybranie na wadze w ciąży to 10-11 kg, które prawie samo spada po porodzie i przy karmieniu piersią.
      Wiec takie założeniu może świadczyć o tym,z eona własne sobie zamierza totalnie odpuścić i zamieni sie w zapuszczona matkę polkę z tłustymi włosami i wielkim brzucholem....
      • Gość: Lorayne Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.play-internet.pl 22.05.11, 15:29
        Miłość to miłość a pożądanie to pożądanie. O wszystko trzeba walczyć i nieustannie pielęgnować. Twoja kobieta myli jedno z drugim i oczekuje mydlenia oczu zamiast szczerości. Plus dla Ciebie za otwartość, lepsze to niż mówienie, że tak kochanie, zawsze i wszędzie będę Cię przecież kochał. Facet ma prawo przestać pożądać swej kobiety jeśli ta się zapuści po ciąży i ma wszystko w dupie, a kobieta może kopnąć w tłusty zad typa, który przeistacza się na jej oczach w telewizyjnego piwożłopa. Oczywiście zawsze najpierw szczera rozmowa, po raz pierwszy, drugi, trzeci, do skutku. A jeśli to nie pomoże, to... na razie!
        I pisze te słowa kobieta, także moje drogie więcej zrozumienia a mniej bezinteresownej zawiści typu jaka to wstrętna, męska szowinistyczna świnia. Autor wątku ma tutaj bezapelacyjną rację!
      • urko70 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 25.05.11, 13:49
        lilyrush napisała:

        > Mnie przeraziłoby założenie Twojej kobiety, ze ona utyje w ciąży 30 kg. Bo tyle
        > to jest patologia

        Bzdura, to nie patologia.

        > - normalne przybranie na wadze w ciąży to 10-11 kg, które pra
        > wie samo spada po porodzie i przy karmieniu piersią.

        18 to też norma i też spada.

        > Wiec takie założeniu może świadczyć o tym,z eona własne sobie zamierza totalni
        > e odpuścić i zamieni sie w zapuszczona matkę polkę z tłustymi włosami i wielki
        > m brzucholem....

        I tu jest problem. A raczej będzie jesli ona nie pójdzioe po rozum do sklepu lub on jej nie zamieni na inny model.
        • tygrysiatko1 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 30.05.11, 07:50
          30 to PATOLOGIA...
          w ciąży fizjologicznej "jednopłodowej" norma to 8-10kg
          w ciązy bliźniaczej 15-18...
          Ciąża fizjologiczna to nie jest choroba... Kobieta powinna być cały czas aktywna... a je się dla dwojga, a nie za dwoje... zapotrzebowanie kaloryczne wzrasta o 500kcl... a nie 2500 na dzień...

          A średnio inteligentna kobieta (i mężczyzna również), zdaje sobie sprawę, że jak przestaje się dbać o swój wygląd, osiąga się monstrualne rozmiary to partner przestaje być zainteresowany...

          jestem kobietą i nie rozumiem o co chodzi dziewczynie - zadała pytanie i uzyskała szczerą odpowiedź - powinna się cieszyć, że facet nie powiedział jej będę Cię kochał niezależnie od wyglądu, a faktycznie chodziłby na prawo i lewo...
          • Gość: panterra Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.11, 09:01
            A tam, pierniczysz, jestem w 9 miesiacu utylam 16 i wciaz mieszcze tylek w gacie sprzed ciazy ;-), w rozmiarze S, za to przed ciaza wazylam 53 i zaraz po ciazy zrzuce- bynajmniej nie z powodu karmienia piersia tylko dlatego,ze brak mi INTENTYWNEGO wysilku i takiego rodzaju sportu , ktorego w ciązy uprawiac nie moge a juz nie moge sie doczekac ;-).
            Także z tymi kilogramami jest roznie- NA OGÓŁ uważa się,ze szczupłe kobiety tyją w ciąży nieco więcej.Ale mowie, na ogół ..;-)
            A 30 kg to faktycznie hard core ;-) i nie pochwalam, ale jesli juz sie trafi-powinno sie starac to zrzucic bo to poprostu cholernie niezdrowe nie mowiac o watpliwej estetyce.
          • urko70 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 30.05.11, 13:42
            Znam osobiście kobiety, które przytyły jedna 18, druga prawie 30kg. A nastepnioe w ciągu kilku miesięcy prawie wróciły do swojej wagi sprzed ciąży (prawie=2kg). Obie są szczupłymi osobami (170/60). Nie stwierdzano u nich patologii.
            Co więcej jadły zdrowo, bez obżerania się.

            Co do reszty pełna zgoda.
      • Gość: ala Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 22:03
        lilyrush napisała:

        > Mnie przeraziłoby założenie Twojej kobiety, ze ona utyje w ciąży 30 kg. Bo tyle
        > to jest patologia- normalne przybranie na wadze w ciąży to 10-11 kg, które pra
        > wie samo spada po porodzie i przy karmieniu piersią.

        Nigdy nie wiesz, ile utyjesz w ciąży i czy szybko później schudniesz, dopóki tego nie przeżyjesz. Wiele kobiet po porodzie chudnie z powodu wysiłki związanego z opieką nad dzieckiem, ale równie wiele "zajada" stres i nieprzespane noce, przez co tyje jeszcze bardziej.
    • Gość: mała Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.rzeszow.hypnet.pl 22.05.11, 19:25
      Coś Ci powiem.
      W ciąży utyłam mało- 11 kg.
      Jednak był problem- ciąża była aktywatorem ukrytej do tego czasu choroby.
      Choroba +leki spowodowały,ze moja waga w najgorszym czasie - to było 20 kg na plusie...(zostało jeszcze 7 kg i znów będę szczupła :-)).
      Tego co ja się nasłuchałam od męża-nie życzę wrogowi...A waga zaczęła spadać dopiero po zmianie leków, kiedy leczenie weszło w nowy etap.
      Tak więc nie do końca Cię rozumiem.
      Mnie mąż nieustannie przypominał o wadze, zarzucając lenistwo np.- nie powiem również dzięki takiemu podejściu moje gorące uczucie nieco przybladło.
          • Gość: ok Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.multinet24.pl 22.05.11, 20:15
            ". Nie pytałam czy mnie pożąda- sam mi bez
            > skrępowania ten temat serwował...."

            Na temat twojego męża już pisałam, a raczej kim jest.

            "Powody tycia są różne i wrzucanie wszystkich kobiet z dodatkowymi kilogramami-
            > po ciąży do worka "leniwych krów" jest kiepskim pomysłem."

            Ale kto wrzuca do jednego wora. Mamy konkretna sytuację kobiety która dorobiła się 30 kilo w czasie ciąży i nie ma zamiaru z tym nic robić bo jej się nie chce. Nie ma tu choroby.
          • rozwodnik-waw Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 22.05.11, 20:21
            > Powody tycia są różne i wrzucanie wszystkich kobiet z dodatkowymi kilogramami-
            > po ciąży do worka "leniwych krów" jest kiepskim pomysłem.

            Jest świetnym pomysłem. Ile procent kobiet po ciąży tyje z innych przyczyn, niż to, że się im nie chce panować nad wagą?

            1%?

            2%?

            Dobra, bądźmy pesymistami. Załóżmy, że nieumiejętność kontrolowania apetytu to też jest choroba, na którą można wszystko zrzucić. Niech będzie, że 5% kobiet ma "prawdziwe" problemy ze zdrowiem, które usprawiedliwiają zamianę w kaszalota.

            Ale resztę, z dużą dozą prawdopodobieństwa, że się w dobrą przyczynę trafi, można już do tego worka wrzucić.

            Leniwym kaszalotom my mężczyźni mówimy stanowcze nie!
              • rozwodnik-waw Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 31.05.11, 20:39
                > leniwym brzuchatym kaszalotom my kobiety powinnyśmy umieć mowić stanowcze nie,

                Dokładnie tak. Jeśli przez to, że facet tyje, odchodzi Ci na niego ochota, to go powinnaś o tym poinformować, że jak się za siebie nie weźmie, to seksu mieć nie będzie.

                Lepsze to, niż mu nie mówić a potem po prostu udawać, że Cię boli głowa, co mnóstwo kobiet robi.
            • Gość: Gościula Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.204.54.228.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.11, 10:38
              Akurat tycie na potęgę i żądza jedzenia to nasza spuścizna EWOLUCYJNA (he, he, niedawno na pierwszej stronie był wątek pt. "Dlaczego w szkołach nie uczą kreacjonizmu?"). Można by rzec, że to osoby dużo żrące, a wiecznie chude, są osobami, które zapewne nie miałyby dawnej zbyt wielu szans na przekazanie genów.

              Dlatego walka z otyłością jest trudniejsza nawet niż walka z alkoholizmem
              • Gość: nika Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.4web.pl 30.05.11, 13:21
                Diety na dłuższa metę mało dają Trzeba sie ruszac, wtedy nawet ciało mające trochę kilogramów w nadmiarze jest jędrne, ladne i UMIESNIONE, a o to głownie chodzi.

                Wypadałoby znależć sobie taka aktywnośc fizyczną, która sprawia przyjemność. Szczerze watpię, aby wielu kobietom fitnes sprawiał przyjemność, choć jest nachalnie im wtykany na kazdym kroku...Rower, bieganie, góry, pływanie. Tylko tyle, ze na to wszystko trzeba mieć czas. I tak 30 km na rowerze to około 2,5 godziny + 5 godziny doprowadzenie się do użytku. Wtedy szanowny tatuś jest od zajmowania sie dzieckiem, wszystko kosztuje - jesli nie pieniądze, to czas.
                  • senseiek Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 30.05.11, 13:56
                    > Ruch bez diety nic nie pomoże, o czym najlepiej świadczą przykłady sportowców u
                    > prawiających dyscypliny wymagające utrzymania wagi. Gimnastyczki ostro trenują
                    > po kilka godzin dziennie, a i tak muszą przestrzegać drakońskich diet, żeby nie
                    > tyć.

                    Pleciesz glupoty.
                    Sportowcy maja diety, ale polegajace na tym, ze dostarczaja organizmowi b.duza ilosc bialka, i innych skladnikow dzieki ktorym ich miesnie rosna, i dostaja duza porcje energi, i szybko sie regeneruja.

                    Ja cos takiego wlasnie zazywam. Wyglada to jak budyn, albo krem. Po wypiciu dostaje sie kopa energii (350 kcal jedna porcja), ktora sprawia, ze czuje sie silniejszym, zrelaxowanym i pelnym energi do dalszej porcji cwiczen. Jedna porcja ma 30-40% czystego bialka.
                  • Gość: liu Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.4web.pl 30.05.11, 14:54
                    liu>Gimnastyczki ostro trenują po kilka godzin dziennie, a i tak muszą przestrzegać drakońskich >diet, żeby nie tyć.

                    Wiesz, dieta i trening gimanstyczek to ostatnie co mozna nazwać zdrowym i zgodnym z fizjologią. Zaczynaja cwiczyć jak mają 5-6 lat, kończa majac 18, 20 latka to weteranka - ich "kariera" trwa około 6 lat ...Około 20 wieku wiekszość z nich ma tak styrane stawy i kregosłup jak 40 latka, wiekszość nie miesiaczkuje, mają osteoporozę ;/ Są wiecznie na diecie, ponieważ od 15 -16 latnich dziewczyn wymaga się wagi , a przede wszystkim kształtów 12 latki - mozna powieziec, ze najwiekszym wrogiem świetnej 10 letnich zawodniczki jest jej ...dojrzewanie! Obecnei w gimnastyce liczą się już głownie Azjaci, którzy mają do tego specjalne rezimowe hodowle gimnastyczek - coś jak obóz dla dzieci, gdziw odchudzane są od 6-7 roku zycia -kierat... Cale zawodowe zycie gimnastyczek jest dryfowaniem na krawędzi fizjologicznej - chyba nie chcesz powiedzieć , ze to ma być norma dla kobiety?
                    • Gość: ala Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.11, 15:10
                      To może inny przykład - zawodowi tancerze. Ich trening nie jest tak morderczy, jak gimnastyczek, tańczą nawet do czterdziestki, i też muszą się odchudzać. Oczywiście nie wszyscy, bo niektórzy mają dobrą przemianę materii, ale tacy również bez treningów byliby szczupli. Aktywność fizyczna jest ważna, bo zapewnia lepszą sylwetkę, zwłaszcza w bardziej dojrzałym wieku, gdy stosunek masy mięśni do całej masy ciała stopniowo spada. Nie wystarcza jednak do tego, żeby schudnąć
                      • Gość: liu Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.4web.pl 30.05.11, 16:12
                        Zawodowi tancerze wcale nie maja aż tak restrykcyjnej diety. Mają ją za to zawodowe tancerki. Zeby były jak najlżejsze do podnoszeń, zwisów, itp. Naprawde , przytaczaczasz przykłady osob, których dieta niejednokrotnie oparta jest na kostkach lodu;/ Po co?
                        One nie mają normalnej wagi! Wazą po 42-45 kg mierząc 165 cm ( nie mogą też być wysokie , np. do baletu) Ich dieta słuzy tego, zeby wlasnie nie miały swojej normalnej wagi czyli np. 50-55 kg, ale wieczną , duzą niedowagę - nie chodzi o szczupłość, chodzi o maksymalne wychudzenie. Na tancerkach baletowych niejednokrotnie mozna sie uczyć anatomii .
                        • Gość: liu Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.4web.pl 30.05.11, 16:15
                          w ogóle nie przytaczasz kategorii wagowych dla bokserek, zapaśniczek - a przecież tez są ! Tylko nie sa wysrubowanie zanizone jak dla gimanstyczek artystycznych czy baletnic. Nigdy nie nazwę tancerki zdrową - wiekszosc z nich ma straszne nerwice zywieniowe, bulimię, zoładek wielkosci pięsci - miałam kiedys przyjemnosc być blisko tego towarzystwa, tylko ja akurat tam grałam, na szczęscie . Zycie tych dziewczyn to katorga - wieczne upokorzenia przy wazeniu u lekarza, zwyrodnienie stawówo, kurde, nie wiem, bardziej inwazyjne to chyba tylko sporty ekstremalne
                • senseiek Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 30.05.11, 13:51
                  > Wypadałoby znależć sobie taka aktywnośc fizyczną, która sprawia przyjemność. Sz
                  > czerze watpię, aby wielu kobietom fitnes sprawiał przyjemność, choć jest nachal
                  > nie im wtykany na kazdym kroku...Rower, bieganie, góry, pływanie. Tylko tyle, z
                  > e na to wszystko trzeba mieć czas. I tak 30 km na rowerze to około 2,5 godziny
                  > + 5 godziny doprowadzenie się do użytku.

                  Hehe.. gdybys z predkoscia z jaka jedziesz marne 30 km, robila obiady dzieciom, to by umarly z glodu.. ;)
                  Przejechanie 30 km to 1 godzina, gora 75 min jak sie jedzie 24 km/h, plus 15 min na prysznic to daje 90 min na calosc.
              • Gość: ala Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.11, 13:44
                Gościula: to najsensowniejszy komentarz na tym forum odnośnie tycia i jego przyczyn. Niestety, ale jeśli ktoś ma organizm 'zaprogramowany' na tycie i jedzenie dużych ilości (co często zależy od hormonów, które zmieniają się po ciąży), to ograniczenie ilości pożywienia jest dla niego wysiłkiem porównywalnym z rzuceniem poważnego nałogu, np. alkoholizmu. To tak, jakby zmuszać osobę o dużym temperamencie do abstynencji seksualnej.
    • Gość: ona Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.05.11, 21:13
      Ja tam nie lubie grubych facetów , nie bede sciemniac, zę mnie to po prostu obrzydza, nawet jak mnie chce taki pocałować to potrafi mi sie iedobrze zrobic, zupełnie nad tym ie panuje , cofa mnie i tyle a panów, którzy sa roztyci w okolicy brzucha tez jest sporo niestety bo cwiczyc im sie nie chce. Moja kolezanka przytyła w ciązy 30 kilo a po roku była chudsza niz przed ciazą bo zadbała o to za to jej facet przytył i potrafiła mu powiedziec musisz isc na siłownie bo sie roztyłes i jestes obrzydliwy tak mu przy mnie powiedział, ale zabrał sie za siebie facet.Facet typu mis tez nie ejst w moim stylu i nie bede sciemniac dla mnie nie musi byc typowy przystojniak bo wysokich brunetów tez nie lubie za bardzo ale mam swój typ , który na mnie działa zawsze. no ale tez zdaje sobie sprawę ze w pewnym momencie jakby ktos utył ze jest chory czy cos to nie jego wina i trzeba wtedy wspierac i pomagac, a nie zostawiac. Cos takiego jak uczucie tez przeciez istnieje.ale jak ktos sie zapuszacza bo mu sie nie chce to inna sprawa.
    • Gość: izabela Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: 89.204.153.* 24.05.11, 22:00
      Zachowałeś się jak prostak, gratuluję.

      Żadna kobieta w naszej kulturze nie chce być gruba i nieatrakcyjna dla swojego faceta. Gdyby należała do tego niewielkiego promila dziewczyn, którym nie zależy, to byś to widział już teraz - wyglądałaby źle już teraz.

      Tak naprawdę ona spytała cię: czy mogę na ciebie liczyć jeśli zdarzy się coś, czego nie jestem w stanie teraz przewidzieć, kontrolować.

      Ciąża to duże ryzyko: że coś pójdzie nie tak, poza tym duży ból, ogólnie nie tylko radość, ale też ogromna niewiadoma. Ciało, które przestaje wyglądać tak jak wyglądało. Przecież jeśli nigdy nie była w ciąży to nie może przewidzieć jak się jej organizm zachowa.

      Wyobraź sobie, że to Ty miałbyś zajść w ciążę, nie wiedząc czy potem nie opuści się partnerka, bo nie jesteś tak idealny jak wcześniej.

      A jeśli będzie miała depresję poporodową i zajmie jej trochę czasu wychodzenie z niej? To nie jest coś, co można przewidzieć. Jeśli sądzisz, że można, to znaczy, z całym szacunkiem, że jesteś niedojrzałym kretynem.

      I chciała uzyskać zapewnienie, że może na Tobie polegać. Powiedziałeś, że nie może, nic dziwnego, że się wkurzyła. Ja pewnie też myślałabym o rozstaniu, szczerze, przerażają mnie tacy goście jak ty i sprawiają, że nie mam ochoty się ustatkować.

      Pozdrawiam
      Iza
      rozmiar 36 (i tak mi pewne ktoś wygranie, że pewnie grupa jestem, dlatego tak piszę)
      • Gość: Anna Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.11, 22:56
        Przecież napisał: "Niech to trwa nawet bardzo długo, ale wolę usłyszeć, że "będę starała się chociaż w części odzyskać dawną figurę, bo Cię kocham"."

        Jak Twój facet kiedyś się roztyje do niebotycznych rozmiarów, będzie leżeć na kanapie i wpieprzać chipsy i piwsko, będzie miał tłuste włosy i zabójczy oddech, to pamiętaj, żeby słowa mu o tym nie mówić, bo będziesz niedojrzałą kretynką.
      • rozwodnik-waw Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 25.05.11, 22:36
        > Żadna kobieta w naszej kulturze nie chce być gruba i nieatrakcyjna dla swojego
        > faceta. Gdyby należała do tego niewielkiego promila dziewczyn, którym nie zależ
        > y, to byś to widział już teraz - wyglądałaby źle już teraz.

        Bzdury jak się patrzy.

        Po pierwsze, to wcale nie jest "niewielki promil". Bo z całą pewnością nie jest tak, że wszystkie (znaczna większość) zapasione młode matki (powiedzmy do 40-tki) są grube z przyczyn chorobowych. Po
        Po drugie, kobiety albo chcą być pociągające, albo mają to w nosie. I w tej drugiej grupie można wyodrębnić podział na te, które oczekują bezwarunkowej adoracji ze strony męża (bo jej się należy) i te, które tego nie oczekują.
        Po trzecie, teraz jej zależy, by jej dostarczył nasienia, więc o siebie dba. Ot, niewielki wysiłek, by osiągnąć wymarzony cel - dziecko.
      • Gość: ewela Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.multinet24.pl 26.05.11, 12:27
        "Żadna kobieta w naszej kulturze nie chce być gruba i nieatrakcyjna dla swojego faceta."

        Doprawdy? To czemu jest tyle kobiet które siedzą zaniedbane i grube i nic z tym nie robią? Badania jakieś robiłaś? Prosimy o dane.

        "Tak naprawdę ona spytała cię: czy mogę na ciebie liczyć jeśli zdarzy się coś, c
        > zego nie jestem w stanie teraz przewidzieć, kontrolować. "

        Jasnowidzem jesteś, umiesz czytać w cudzych myślach?

        Jeżeli chciała zapytać o to co twierdzisz, to ma bardzo duże problemy z jasnym i precyzyjnym wyrażaniem swoich myśli. A mianowicie ktoś kto chce się dowiedzieć, czy może na kogoś liczyć, jeśli zdarzy się coś czego nie jest w stanie kontrolować, nie pyta się " czy będziesz mnie pożądał jak po ciąży zostanie mi 30 kilo nadwagi a mi się nie będzie chciało nic z tym robić bo mi już nie zależy". Dlaczego: BO TO SĄ DWA RÓŻNE PYTANIA.

        "Ciąża to duże ryzyko: że coś pójdzie nie tak, poza tym duży ból, ogólnie nie ty
        > lko radość, ale też ogromna niewiadoma. Ciało, które przestaje wyglądać tak jak
        > wyglądało. Przecież jeśli nigdy nie była w ciąży to nie może przewidzieć jak s
        > ię jej organizm zachowa. "

        Przecież z postu wynika, że postawa " nie będzie mi się chciało, bo mi nie zależy" jest kluczowa.
        I dalej czy w momencie jak w stanie rzeczywistym kobieta z bardzo dużą nadwagą PO PORODZIE, której się nie chce nic z tym robić faktycznie sprawia, ze facetowi odpada to ma kłamać, że nie?

        "A jeśli będzie miała depresję poporodową i zajmie jej trochę czasu wychodzenie
        > z niej? To nie jest coś, co można przewidzieć. Jeśli sądzisz, że można, to znac
        > zy, z całym szacunkiem, że jesteś niedojrzałym kretynem."

        Ale o czym ty piszesz i czemu fantazjujesz i co i po co sobie dopowiadasz???????
        Nie mówimy o żadnych chorobach i o sytuacjach w których kobieta z jakimś nabytym defektem nic nie może zrobić.
        Mówimy o sytuacji gdy kobieta sobie przytyła SPORO w czasie ciąży ( no i ok ) ale długo potem dalej nadwaga jest i mimo, że się nie podoba to jej partnerowi, ona nic z tym nie chce robić, bo jej się nie chce, bo już jej tak na wyglądzie nie zależy.
        Jeśli nie chciała znać tej oczywistości jak dla mnie to po cholerę się pytała?????

        "Ja pewnie też myślałabym o rozstaniu, szcze
        > rze, przerażają mnie tacy goście jak ty i sprawiają, że nie mam ochoty się usta
        > tkować."

        mnie przeraża brak umiejętności czytania ze zrozumieniem i wyciąganie wniosków z kosmosu.

    • Gość: Ania echhhhh IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.11, 22:51
      Masz moje poparcie. Kobiety najpierw zadają pytania tego typu, a potem płaczą, że usłyszały prawdę. To chyba dowód na to, że kobiety wolą słyszeć to, co by chciały, a nie to, co jest prawdą.

      Mój facet lubi szczupłe dziewczyny, ja jestem szczupła i zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli roztyję się po ciąży, to nie będą go podniecać albo będę go podniecać mniej. Więc po ciąży będę robiła wszystko, żeby wrócić do swojej dawnej formy, ponieważ lubię być szczupła, atrakcyjna i pożądana przez męża.

      Jakby mnie mąż zapytał, czy będę go dalej pożądać, jak przestanie się myć albo przestanie dbać o siebie i się roztyje jak słoń, odpowiem: Nie. I żadne gadania o miłości po grób tego nie zmienią. Nie mówię, ze go przestane kochać, ale nie będzie mnie p ociągał tak, jak teraz (bo również lubię szczupłych meżczyzn).
      • Gość: eithel Re: echhhhh IP: *.ennet.pl 30.05.11, 02:19
        Hmm dla mnie dziwne jest to, że ludziom wydaje się, że będą partnera pożądać tak samo przez kilkadziesiąt lat, wystarczy, że będzie on o siebie dbał i będzie nadal atrakcyjny. A to nie prawda. Może być tak, że bardziej będziesz pożądała mniej atrakcyjnego sąsiada tylko dlatego, że jest nowy, niż własnego atrakcyjnego od 20 lat męża.
    • kawaler86 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 25.05.11, 11:02
      Też jestem facetem i mam swój podląd na temat kobiecego piekna. Jednak NIE MOGĘ zrozumieć facetów zadajacych takie pytania. Do jasnej ch****ry jak wy traktujecie kobietę. Jak przedmiot i modelkę z rozkładówki, jak figura laski to OK, jak troszkę okrągłosci to be. Dlaczego tak się wkurzam będąc mężczyzną. Bo znam sytuację, że przez takiego dupka (niestety tak to muszę określić), który jechał, dziewczynie (żyli w konkubinacie), że po porodzie tu i tam ma za dużo doszło do tragedii. Zastanów się kogo ty kochsz-kobietę (czyli powinneś ją brać taką jaka jest i z figurą modelki i też w chwili gdy będzie miała więcej kilogramów) A co zrobisz jak przytyje, bo będzie to miało związek np z jakąs chorobą (czego jej oczywiście nie życzę) i nie będzie sposoby na powrót do figury modelki? Rozwód? Wywalisz ją z mieszkania na bruk (przy założeniu że to będzie twoje mieszkanie a nie jej) lub spakujesz walizki i wyjdziesz w siną dal zostawiając ją (przy odwrotnym założeniu). Mam propozycję kup sobie lalkę w sex-shopie. Będzie uległa, nie zmieni figóry, jak ci się znudzi to bez konsekwencji możesz wymienić na inną. Jak można być tak ograniczonym? I ty się dziwisz, że są ciche dni? Gdybym ja tak "wypalił" do swojej kobiety to nie byłoby cichych dni, nas już by nie było. Zdajesz sobie sprawę z tego jak ty ją poniżyłeś? Życzę Ci tego abyś kiedyś był postawiony w takiej sytuacji. Teraz piękny i młody, a jak ci przybędzie lat i urośnie ci jakiś brzuszek to aby twoja kobieta potraktowąła ci tak samo
      • kawaler86 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 25.05.11, 11:10
        kawaler86 napisał:

        > Też jestem facetem i mam swój podląd na temat kobiecego piekna. Jednak NIE MOGĘ
        > zrozumieć facetów zadajacych takie pytania. itd...
        Wiem że piszę odpowiedź na "swoją odpowiedź" ale nie widzę możliwości edycji, a jak "podskoczy mi ciśnienie" to gramatyka i ortografia dla mnie przestaje istnieć, i zrobiłem kilka błędów za poziomu pierwszej klasy podstawówki. Niestety nie mogę ich poprawić więc proszę o wyrozumiałość:-)
      • rozwodnik-waw Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 25.05.11, 22:40
        > Też jestem facetem i mam swój podląd na temat kobiecego piekna. Jednak NIE MOGĘ
        > zrozumieć facetów zadajacych takie pytania.

        Nie dość, że nie przeczytałeś wątku (to ONA zapytała), to jeszcze nie znasz życia. Albo sam się okłamujesz. :)

        > tragedii. Zastanów się kogo ty kochsz-kobietę (czyli powinneś ją brać taką jak
        > a jest i z figurą modelki i też w chwili gdy będzie miała więcej kilogramów)

        Brać w jakim sensie?

        Brać w sensie decydować się na związek z nią? Oczywiście, bierze się to, co widać (wersję demo) i oczekuje się, że wersja płatna (w związku, w małżeństwie) będzie równie atrakcyjna.

        Brać w sensie kochania się z nią? Jeśli jesteś w stanie kochać się z każdą, nawet kompletnie Cię nie pociągającą (a nawet odpychającą swoim wyglądem) lecz kochaną kobietą, to ja Ci serdecznie zazdroszczę.

        Bo większości mężczyzn nawet Viagra nie pomoże, jeśli nie będzie ich partnerka pociągać, bo jest spasiona a on lubi szczupłe.

        > a inną. Jak można być tak ograniczonym? I ty się dziwisz, że są ciche dni? Gdyb
        > ym ja tak "wypalił" do swojej kobiety to nie byłoby cichych dni, nas już by nie
        > było.

        Tego z kolei to ja Ci współczuję. Ale jeśli jest Ci dobrze w takim związku, to świetnie. :)
        • Gość: nika Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.4web.pl 30.05.11, 13:36
          ywiście, bierze się to, co wid
          > ać (wersję demo) i oczekuje się, że wersja płatna (w związku, w małżeństwie) bę
          > dzie równie atrakcyjna.

          On moze nie zna zycia, ale tobie to sie chyba zycie popieprzyło z promocją last minute w biurze podrózy. Zycie to nie tylko atrakcje. To też słanioająca się ze zmęczeni,a krwawiąca przez dwa miesiace zona, z której leje sie mleko. Nieestetyczna,. Niepociągająca. I tak zmęcozna, ze ma to gdzieś. Tacy kolesie jak ty widzą zwiazek tylko przez pryzmat - chuda/gruba,stara /młoda - i dopieralaja kobietom na kazdym ktoku. Bo chocby wazyły 50 kg przy 170 cm wzrostu , to maja nie taki nos, nie takie cycki, nie taką cipe, nie taki zapach - zawsze coś jest nie tak. Az dochodzi do momentui, kiedy po 10 latqch zycia z takim jak ty, nienawidzą serdecznie siebie samej. A potem wreszcie zaczynaja nienawidzić taki9ch jak ty . Na SZCZĘSCIE
          • Gość: matka Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.11, 14:04
            Rany boskie, kobieto, Ty masz dzieci? byłaś w ciązy? czy tylko produkujesz nastoletnie wyobrażenia na jej temat? Jakie dwumiesięczne krwawienie????po 6 tygodniach można uprawiać seks a znami takie co i miesiąca nie wytrzymały i tak, ten straszny samiec ich nie zmuszał. Jak krwawisz po dwu miesiącach to zapewne i tak leżysz w szpitalu. Zmęczenie? Większość znanych mi kobiet nie była jakoś koszmarnie zmęczona, spały razem z dzieckiem, ale one mają pralki i używają jednorazowych pieluch, nie wiem , nie znam wielbicielek życia jaskiniowo-słowiańskiego, bardziej zmęczone były mamy które już miały starsze dzieci, ja rówież po drugiej ciąży. Lejące się mleko ?????? :))))) niezłe, niezłe, materiał na horror... klasy Z. A co do reszty, typowe dla ofiar losu, bez szacunku dla siebie, takie panie przyciągają rozmaitych popaprańców i tyle. Spędzić 10 lat z takim facetem, może on jest sadystą, ale taka pani jest nie mniej zaburzona od niego i już. A leczenie powinna zacząć od siebie, bo to ona ma problem przede wszystkim - jakoś bardziej zdrowe mimo wszystko wydaje mi się gnojenie innej osoby niż danie się gnoić, bo to ostatnie jest zaprzeczeniem instynktu samozachowawczego.
          • rozwodnik-waw Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 31.05.11, 20:44
            > On moze nie zna zycia, ale tobie to sie chyba zycie popieprzyło z promocją las
            > t minute w biurze podrózy. Zycie to nie tylko atrakcje. To też słanioająca się
            > ze zmęczeni,a krwawiąca przez dwa miesiace zona, z której leje sie mleko. Niee
            > stetyczna,. Niepociągająca. I tak zmęcozna, ze ma to gdzieś. Tacy kolesie jak
            > ty widzą zwiazek tylko przez pryzmat - chuda/gruba,stara /młoda - i dopieralaj
            > a kobietom na kazdym ktoku.

            Bredzisz, żeby nie powiedzieć, że pieprzysz głupoty.

            Odróżniam obiektywne czynniki wpływające na czyjąś nieatrakcyjność (zwykłe starzenie się, ciąża i poród, laktacja, itd.) od tego, że ktoś jest tłusty, bo mu się wziąć za siebie nie chce, a do tego oczekuje pełnej obsługi i pociągu od męża.

            Może też zacznij, co? Będzie się nam łatwiej rozmawiało.
    • Gość: Kobieta Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.bb.sky.com 25.05.11, 13:56
      El Ciupakabra tego typu pytania zadaja najczesciej osoby,ktore maja bardzo niskie poczucie swojej wartosci i najwyrazniej twoja dziewczyna do takich nalezy.Najpewniej uzaleznia swoja atrakcyjnosc(wartosc) od tego,w jaki sposob reaguje na nia partner.Ona wcale nie zamierza przytyc tych 30kg i zapewne zrobi wiele zeby jak najlepiej wygladac po ciazy.Tyle,ze jest przerazona bo tak naprawde nie wie na ile zmieni sie jej cialo i tu juz nie chodzi tylko o zbedne kilogramy.Jest szereg rzeczy,na ktore moze nie miec wplywu np rozstepy.Genetyka jest okrutna niestety i nawet jesli dziewcze przez cala ciaze bedzie sie smarowalo cud-specyfikami,to jesli jest tendencja w jej rodzinie i tak bedzie na przegranej pozycji.Zadajac tobie to pytanie ona chciala raczej uslyszec,ze moze na ciebie liczyc.Nigdy nie slyszales o tym,ze kobiety mowia jedno a mysla drugie?;)Ja wiem,ze jesli zadala konkretne pytanie to ty konkretnie jej odpowiedziales ale to swiadczy tylko o tym,ze kompletnie nie znasz/rozumiesz kobiet.Widzisz,ty chciales uslyszec,ze "będę starała się chociaż w części odzyskać dawną figurę, bo Cię kocham"A ona chciala uslyszec,ze ja kochasz i ze jest piekna i ze oczywiscie niechcialbys zeby przytyla 30kg ale jesli tak by sie zdarzylo to bedziesz ja wspieral,zapiszecie sie razem na silownie czy basen,razem przejdziecie na zdrowsza diete i z czasem wszystko wroci do normy.I tyle:)
      • rozwodnik-waw Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 25.05.11, 22:41
        > am"A ona chciala uslyszec,ze ja kochasz i ze jest piekna i ze oczywiscie niechc
        > ialbys zeby przytyla 30kg ale jesli tak by sie zdarzylo to bedziesz ja wspieral
        > ,zapiszecie sie razem na silownie czy basen,razem przejdziecie na zdrowsza diet
        > e i z czasem wszystko wroci do normy.I tyle:)

        Ale dlaczego to on ma ponosić konsekwencje tego, że jej się nie będzie chciało opanować apetytu? Czemu to on ma ją ciągać siłą do rzeczy, które ona sama z siebie powinna chcieć robić?
        • Gość: Kobieta Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.bb.sky.com 26.05.11, 11:18
          Przytycie w ciazy to nie zawsze tylko kwestia niepohamowanego apetytu.Napisalam rowniez ,ze nie tylko o przybranie na wadze chodzi lecz o wszelkie zmiany w wygladzie(na ktore nikoniecznie kobieta ma wplyw).

          Czemu to on ma ją ciągać siłą do rzeczy, które ona sama z sie
          > bie powinna chcieć robić?
          >

          Ale kto mowi o ciaganiu na sile?Myslisz,ze ona naprawde nie bedzie chciala nic z tym zrobic?Gdyby nie zalezalo jej na atrakcyjnym wygladzie to gwarantuje,ze juz teraz nie dbalaby o to i bylaby kaszalotem(jak to ujal ktos w poscie wyzej).Ona po prostu nie czuje sie pewnie i chce znalezc oparcie w partnerze.Czy uwazasz,ze liczyc na kogos z kim spedza sie zycie to zbyt duze wymaganie?Jesli np twoja zona straci prace i bedzie jej ciezko znalezc kolejna to bedziesz ja w tym wspieral i utwierdzal,ze na pewno jej sie uda czy moze nalezysz do typu,ktory zwyzywa ja od leni i nieudacznikow?W takim razie nie dziwie sie,ze jestes rozwodnikiem skoro nie rozumiesz podstaw partnerstwa.
          Zapewniam cie,ze zadna kobieta z 30kg nadwaga nie bedzie czula sie atrakcyjna.Krytykowanie jej i dolowanie czy podejscie typu ''trzeba bylo mniej zrec to nie bylabys dla mnie tak odpychajaca'' jest nie tylko chamskie ale na pewno nie zadziala mobilizujaco a wrecz przeciwnie.
          • rozwodnik-waw Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 26.05.11, 20:10
            > Przytycie w ciazy to nie zawsze tylko kwestia niepohamowanego apetytu.

            Ale pozostanie otyłym po ciąży już owszem. Z małym, ale to BARDZO małym wyjątkiem na różne choroby PRAWDZIWIE zaburzające tę kwestię.

            Nie wliczam w to huśtawki hormonalnej, którą kobieta zajada czekoladą (bo się jej nie chce opanować apetytu) ani wzmożonego łaknienia, które powoduje, że kobieta je nie za dwoje, tylko za siedmioro (bo się jej nie chce liczyć kalorii).

            > Ale kto mowi o ciaganiu na sile?Myslisz,ze ona naprawde nie bedzie chciala nic
            > z tym zrobic?

            Myślę, że jest cała masa lasek, które nie chciałyby w takiej sytuacji nic zrobić. Bo ciąża, poród, dziecko do wykarmienia i przypilnowania, są świetnymi pretekstami, by BYĆ grubym i nie robić NIC (czasu nie ma, dzieckiem nie ma się kto zająć, ale na wpieprzanie czekolady czas się zawsze znajdzie).

            > z tym zrobic?Gdyby nie zalezalo jej na atrakcyjnym wygladzie to gwarantuje,ze j
            > uz teraz nie dbalaby o to i bylaby kaszalotem(jak to ujal ktos w poscie wyzej).

            Nie, bo teraz może jej zależeć na tym, by faceta do siebie uwiązać dzieckiem.

            > Ona po prostu nie czuje sie pewnie i chce znalezc oparcie w partnerze.

            Być może, ale nie ma takiej pewności. Absolutnie.

            > sz,ze liczyc na kogos z kim spedza sie zycie to zbyt duze wymaganie?Jesli np tw
            > oja zona straci prace i bedzie jej ciezko znalezc kolejna to bedziesz ja w tym
            > wspieral i utwierdzal,ze na pewno jej sie uda czy moze nalezysz do typu,ktory z
            > wyzywa ja od leni i nieudacznikow?W takim razie nie dziwie sie,ze jestes rozwo
            > dnikiem skoro nie rozumiesz podstaw partnerstwa.

            Świetny temat, bo akurat to u mnie przerabialiśmy.

            Moja żona otrzymała wsparcie, a także pomoc przy szukaniu pracy. Ale gdy mimo tego niespecjalnie chciało jej się szukać pracy, została zwyzywana od leni. Bo taki był fakt.

            > Zapewniam cie,ze zadna kobieta z 30kg nadwaga nie bedzie czula sie atrakcyjna.K
            > rytykowanie jej i dolowanie czy podejscie typu ''trzeba bylo mniej zrec to nie
            > bylabys dla mnie tak odpychajaca'' jest nie tylko chamskie ale na pewno nie zad
            > ziala mobilizujaco a wrecz przeciwnie.

            Mobilizująco działa uświadomienie zawczasu (podczas takiej rozmowy, jak ta), że się oczekuje, że żona w rozsądnie krótkim czasie dojdzie do siebie po porodzie i zacznie wyglądać jak człowiek. Jeśli pani się to nie podoba, może się zawsze jeszcze z tego wypisać.
            • madzioreck Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 30.05.11, 00:01
              > Ale pozostanie otyłym po ciąży już owszem. Z małym, ale to BARDZO małym wyjątki
              > em na różne choroby PRAWDZIWIE zaburzające tę kwestię.

              Bzdura. Nie potrzeba choroby, niektóre kobiety np. dopóki karmią piersią, nie mogą pozbyć się nadwagi, ma na to wpływ m.in. gospodarka hormonalna. Ale najlepiej założyć, że każda młoda matka, która kilka tygodni po porodzie nie zlikwiduje wszelkich śladów ciąży, to leniwe babsko, któremu się nie chce i które interesuje tylko żarcie. Suuuper:/
              • rozwodnik-waw Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 31.05.11, 20:46
                > Bzdura. Nie potrzeba choroby, niektóre kobiety np. dopóki karmią piersią, nie m
                > ogą pozbyć się nadwagi, ma na to wpływ m.in. gospodarka hormonalna. Ale najlepi
                > ej założyć, że każda młoda matka, która kilka tygodni po porodzie nie zlikwiduj
                > e wszelkich śladów ciąży, to leniwe babsko, któremu się nie chce i które intere
                > suje tylko żarcie. Suuuper:/

                1. Co to znaczy, że "nie mogą" pozbyć się nadwagi? Czy to oznacza, że nawet jeśli by nic nie jadły, to by nie chudły? Może trzeba te hormony aplikować dzieciom w Afryce, uratowalibyśmy świat przed głodem!
                2. Czy ja pisałem o "wszystkich" śladach ciąży, czy tylko o nadwadze?
                • hermina5 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 01.06.11, 13:35
                  Czy to oznacza, że nawet jeś
                  > li by nic nie jadły, to by nie chudły?

                  To oznacza, ze zaraz straciłyby mleko i odstawiły dziecko po miesiącu karmienia. Organizm kobiety, to nie organizm zawodowego sportowca. W trakcie ciąży, połogu ip magazynuje i odkłada na zapas- kobieta moze jesc mało i tak jej organizm bedzie gromadził, bo tak jest ewolucyjnie przystosowana. A gromadzi po to, zeby potem mieć z czego produkować mleko. Kazdy ssak tak ma - jak porównasz czteroletnią suke po miocie, to nie przypomina nijak dwuletniej, ktora nie miała małych.
                  • rozwodnik-waw Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 01.06.11, 18:44
                    > To oznacza, ze zaraz straciłyby mleko i odstawiły dziecko po miesiącu karmienia
                    > . Organizm kobiety, to nie organizm zawodowego sportowca. W trakcie ciąży, poło
                    > gu ip magazynuje i odkłada na zapas- kobieta moze jesc mało i tak jej organizm
                    > bedzie gromadził, bo tak jest ewolucyjnie przystosowana. A gromadzi po to, zeby
                    > potem mieć z czego produkować mleko. Kazdy ssak tak ma - jak porównasz czter
                    > oletnią suke po miocie, to nie przypomina nijak dwuletniej, ktora nie miała mał
                    > ych.

                    Pewne zmiany są zrozumiałe, ale nie należy do nich przytycie 30 kg i odpuszczenie sobie, od czego zaczęła się dyskusja w wątku.
                    • Gość: gość Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.olsztyn.vectranet.pl 01.06.11, 22:11
                      Właśnie,klasyczny przykład egoisty z wymaganiami tylko do kobiet.A jak ty wyglądasz ? Kaloryfer na brzuchu?
                      Najgorsze jest to,że tysiące kobiet poświęca się, ryzykuje zdrowie,a nawet życie (teoretycznie każda ciąża może zakończyć się śmiercią,różne przypadki mogą wystąpić podczas porodu)po to ,aby przekazać geny takiego osobnika,niewiarygodne.Mam nadzieję że twój synalek nie będzie cię przypominał.I najlepiej uprzedź swą aktualną kochankę o swych poglądach na temat swych preferencji urodowych,żeby wiedziała na czym stoi.
                      • rozwodnik-waw Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 06.06.11, 19:09
                        > Właśnie,klasyczny przykład egoisty z wymaganiami tylko do kobiet.A jak ty wyglą
                        > dasz ? Kaloryfer na brzuchu?

                        Skąd pomysł, że mam wymagania TYLKO w stosunku do kobiet? Sam od siebie też sporo wymagam i z całą pewnością nie doprowadzę do zapuszczenia się wiedząc, że partnerce na tym zależy.

                        Jestem jaki jestem, całkiem przystojny, średnio umięśniony. Jeśli jakiejś dziewczynie się to nie spodoba i będzie oczekiwała, żebym np. zmienił fryzurę czy zaczął chodzić codziennie na siłownię, to sobie ją odpuszczę. Ale jeśli mnie zaakceptuje, ma pełne prawo oczekiwać, że nie zmienię się na gorsze.

                        I to dotyczy nie tylko wyglądu, ale co ja Ci będę tłumaczyć, skoro już dobrze wiesz, co ja mam na myśli.
      • niceflower454 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 29.05.11, 21:33
        do "kobieta"-nie to nie ma niczego wspólnego z poczuciem wartości.Raczej z tym,że pożądanie i atrakcyjność w ich związku nie jest jej mocną stroną.Jakie ona ma predyspozycje by tak było to temat odrębny.

        Jeśli ktos tak rachuje,analizuje,czeka,zastanawia się to łudzisz się,ze chce dziecka z ta osobą? Ej.......

        Wiesz....tu ani uczucie psychiczne nie wygrywa (jak widać, po którejś ze stron),ani nawet POŻĄDANIE .......Jest zapewne duży element przyzwyczajenia,ale chęci posiadania dziecka to tu brak.Ze soba wzajemnie oczywiście.Bo z kims innym to już inna broszka.....
      • Gość: hhggghg Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.multinet24.pl 27.05.11, 14:48
        "Tyje sie nie od ciązy, tylko od obżarstwa."

        i tak i nie wszystko zależy od przemiany materii i genetycznych predyspozycji - ja OBŻERAM się i to samymi tłustymi rzeczami i wyglądam jak anorektyk a moja kuzynka się "głodzi" - nie je kolacji TYLKO obiad i śniadanie - same warzywa - i jest sobie przy kości...żeby schudła z 3 kilko kosztuje ją to kupę wyrzeczeń...taka przemiana materii. I co ma zrobić?
        Łatwo jest tak pieprzyć, że się jest szczupłym nawet po 10 ciążach ale prawda jest taka, że jak ktoś ma dobrą przemianę materii i nie ma predyspozycji genetycznych TO RZADKO wygląda jak "hipopotam " nawet po 20 ciążach i obżeraniu się.

        W ciązy zazwyczaj rośnie apetyt i kobieta MUSI przytyć. A to ile przytyje zależy PRZEDE wszystkim od budowy ciała, przemiany materii i predyspozycji genetycznych. Pilnowanie się, to tylko ziarenko w zachwianiu fajnej figury.

        Widzisz ja po 2 dniach kiedy nic nie jem czy po 2 dnaich na siłowni spadam z wagi sporo..a ktoś inny żeby osiągnąć taki sam wynik musi na tej samej siłowni bywać codziennie przez miesiąc i głodzić się przez 2..Głodzić się, bo dla mnie jedzenie sałaty, czy też odmawianie sobie posiłku mimo iż skręca to głodzenie się.

        To oczywiście nie jest usprawiedliwieniem, nie sprawia, że takie osoby powinny siedzieć i nic nie robić - apeluje jednak o wyrozumiałości i nie klepanie bzdur.
        • urko70 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 27.05.11, 15:05
          Gość portalu: hhggghg napisał(a):

          > "Tyje sie nie od ciązy, tylko od obżarstwa."

          > k
          > uzynka się "głodzi" - nie je kolacji TYLKO obiad i śniadanie - same warzywa - i
          > jest sobie przy kości...żeby schudła z 3 kilko kosztuje ją to kupę wyrzeczeń.
          > ..taka przemiana materii. I co ma zrobić?

          A np 6 weidera spobować.
          Może równocześnie uważać na swoje potomstwo jak je będzie karmiła w dzieciństwie.

          > Łatwo jest tak pieprzyć, że się jest szczupłym nawet po 10 ciążach ale prawda j
          > est taka, że jak ktoś ma dobrą przemianę materii i nie ma predyspozycji genetyc
          > znych TO RZADKO wygląda jak "hipopotam " nawet po 20 ciążach i obżeraniu się.

          Owszem, z boku to zawsze łątwo się doradza, komentuje. Nie zmienia to faktu, że jedni mają łątwiej a inny trudniej - lepije to zaakceptować i zabrać się do roboty (zmienić / dostosować dietę, właczyć ćwiczenia) - nie teoretyzuję.

          > W ciązy zazwyczaj rośnie apetyt i kobieta MUSI przytyć. A to ile przytyje zale
          > ży PRZEDE wszystkim od budowy ciała, przemiany materii i predyspozycji genetycz
          > nych. Pilnowanie się, to tylko ziarenko w zachwianiu fajnej figury.

          IMHO spore ziarenko, od tego jak, co i kiedy jemy i jak zuzywamy energię sporo zalezy.

          > Widzisz ja po 2 dniach kiedy nic nie jem czy po 2 dnaich na siłowni spadam z wa
          > gi sporo..a ktoś inny żeby osiągnąć taki sam wynik musi na tej samej siłowni by
          > wać codziennie przez miesiąc i głodzić się przez 2..Głodzić się, bo dla mnie je
          > dzenie sałaty, czy też odmawianie sobie posiłku mimo iż skręca to głodzenie się

          Powtórzę, zmienić/dostosować dietę to nie głodzenie.


          > To oczywiście nie jest usprawiedliwieniem, nie sprawia, że takie osoby powinny
          > siedzieć i nic nie robić - apeluje jednak o wyrozumiałości i nie klepanie bzdur

          Tu nikt nikogo nie bije, ani nie wytyka palcami, tu krytykuje sie zachowania lub ich brak. A jak komu się nie podoba to może nie czytać.
    • moonogamistka Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 27.05.11, 19:20
      Ladny lincz sie dokonal tutaj:)
      A ja sie zgodze z Toba- kobieta sie spytala i dales szczera odpowiedz. Odpowiedz, ktora byla rozsadna.
      Pociaga nas fizycznosc, pozniej dochodza inne cechy- ktore powoduja, ze chcemy z ta osoba spedzic zycie. Pewnie nie zwrocilbys uwagi na swoja kobiete, gdyby miala te 30-40 kg wiecej. Uwazam za hipokryzje glosy oburzenia na ten temat. Gdyby facet z ktorym jestem zaczal tyc na potege tez pogonilabym go do diety i na silownie. I tez pewnie przestal byc dla mnie pociagajacy seksualnie. Kochalabym go dalej- ale pozadanie by spadlo- zreszta pewnie jego sprawnosc takze ;)
      • Gość: gość Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.05.11, 21:33
        Problem polega na tym że mężczyźni od urodzenia są wychowywani na samolubnych chłopców,którzy uważają że kobieta jest po to,aby umilać im życie.Jest zabawką,gadżetem,który powinien być zawsze atrakcyjny,dostępny,wysokiej jakości,bo jeżeli nie,to w kolejce czeka nowy model.Takich wymagań nie stawia się facetom.Oni uważają że kobiety powinny się cieszyć ,że jakiś łaskawie z nią jest i łaskawie się daje kochać.Na tym maja się opierać małżeństwa?Więc lepiej należy związać się seksualno-ekonomicznie z prostytutką ,a nie zawracać głowy normalnym kobietom.Wtedy jest jasny układ- płacę,to wymagam.
    • bombalska Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 27.05.11, 21:48
      Nigdy tak latwo nie udalo mi sie schudnac jak po ciazy. Normalnie, az sie dziwie, ze widzisz problem. Jedyny warunek, to trzeba karmic piersia (duzo i regularnie).

      Przed ciaza wazylam 60 kg, w ciazy przytylam 17 kg, a po ciazy schudlam do 54 kg. Przy tym dodam, ze obzeralam sie wtedy slodkim ile wlazlo (bo lubie). Ale karmilam piersia tak, jak kazali w szkole rodzenia.
      • Gość: xyz Re: dobre pytanie, zła odpowiedź IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.11, 14:30
        Bez przesady, jak się jest blisko ze sobą, to jest się szczerym. Jeśli nie to prędzej, czy później wkroczy ktoś trzeci. Dbać o siebie trzeba (oczywiście nie obsesyjnie)! Sama mam 2 małych dzieci, ważę 48kg, bo zamiast używać tv jako zapychacza czasu latam z nimi non stop. Powala mnie stwierdzenie: nie będę dbać o siebie, bo nie. To co tylko jedna strona ma się starać i akceptować wszystko? Kobity obudźcie się i ruszcie trochę tyłki!
        Poza tym: w Oświęcimiu grubych nie było!- drastyczne, ale prawda
    • 4v aż mi się nie chce czytać komentarzy 29.05.11, 20:37
      tych wszystkich impotentów i zniszczonych zużytych osób co odpowiedzą w stylu
      "jesteś gó...arzem niedojrzałym i twoja wspaniała kobieta powinna cię jak najszybciej rzucić i znaleźć sobie dojrzałego mężczyznę!"

      (w domyśle "mnie")

      prawda jest taka - otłuszczone baby znajdujące pretekst do tego by się zapuścić, zapuszczą się. pretekstem będzie ciąża, stres w pracy, wiek, cokolwiek innego. są ludzie, co po prostu chcą się zniszczyć, zwłaszcza jeśli mają już jelenia na papier (męża, żonę). jeśli Twoja partnerka do takich należy, to pozostaje tylko ją zmienić, lub zostawić. z ludźmi takiego pokroju nie ma życia.

      ja też mam od kilku lat partnerkę. żadne z nas nie przewiduje BRZYDNIĘCIA z wymówką stres, praca, dziecko itp. jedno drugiego nastraja, napędza, motywuje i pobudza do pracy nad sobą. gdyż o to w związku chodzi. by się wspierać, motywować, by związek powodował że się jest dłużej młodym, zadowolonym z siebie i życia. a nie cofniętym, wyniszczonym i otłuszczonym dziadem/babą najlepiej z kapciami i przed TV, jak w zacytowanym przez Cb Jerrym Springerze, mnóstwo obleśnych zużytych ludzi wyglądających na +20 do swojego rzeczywistego wieku.


      oczywiście możesz ulec chodzącym porażkom, także zapewne uwidocznionym na tym forum, którzy sami nie mając już szans na zbicie swojej wagi, albo innych defektów urody (zmarszczek, przedwczesnej siwizny, albo jakichś znamion obleśnych) będą Ci tu snuć teorie że fajnie jest być zapuszczonym i brzydkim.

      nie, nie jest fajnie.

      obleśne zapuszczenie po ciąży jest równie naganne co wyniszczenie solarium, kosmetykami, złą dietą albo stresem w pracy. tego gówna należy unikać i tyle.


      babę wychowaj albo zmień. bo głupia jest krowa.
      • Gość: mkj Re: aż mi się nie chce czytać komentarzy IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.11, 13:21
        > oczywiście możesz ulec chodzącym porażkom, także zapewne uwidocznionym na tym f
        > orum, którzy sami nie mając już szans na zbicie swojej wagi, albo innych defekt
        > ów urody (zmarszczek, przedwczesnej siwizny, albo jakichś znamion obleśnych) bę
        > dą Ci tu snuć teorie że fajnie jest być zapuszczonym i brzydkim.

        Jaki masz wpływ na zmarszczki, siwiznę czy znamiona, że dorobienie się ich uważasz za porażkę? Chyba, że po prostu każdego brzydszego od siebie uważasz za niewartą uwagi ofiarę losu, to sorry.
    • Gość: Mrowienie w T. Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 20:43
      Odpowiedziałeś zgodnie z prawdziwymi odczuciami dużej części mężczyzn.
      Ciekawe czy każda kobieta, która krytykuje Twoją odpowiedź do żony, zaakceptowałaby gdybyś Ty/partner jakiejś kobiety powiedział jakąś z myśli jak poniżej:
      - kochanie, praca mnie strasznie męczy, więc od jutra myję się co dwa dni. Wiem, może to mało higieniczne i zmienię zapach, ale jeśli mnie kochasz, to akceptujesz całego.
      - uwielbiam piwo, widzę, że trochę tyję i brzuch mi rośnie, ale generalnie lubię się takiego i nic z tym nie będę robił.

      A prawda taka, że lepiej wcześniej wyjaśnić sobie parę funcamentalnych rzeczy w związku niż później cierpieć bardziej. Ja rozumiem, że każdy chce akceptacji (najlepiej bezwarunkowej), ale jesteśmy istotami seksualnymi i dla dobra związku i miłości trzeba się starać być dla siebie wzajemnie atrakcyjnymi.
      • niceflower454 Re: Drogie otłuszczone panie. Nie miałbym erekcji 29.05.11, 21:41
        do man-to jest myślenie kobiety,ktora nie chce dziecka z tym akurat facetem......albo czuje ,ze on z nią.Jeszcze pytanie brzmi w jakim są wieku...No i na ile sa atrakcyjni dla innych.To,że nie chcą to pewne.Ale jeszcze tu może zadziałać element zagrożenia,badź zwyczajnie wyrachowania.Jeśli są w długom związku to na pewno i jeśli ona jest mniej atrakcyjna niż on,bądź na odwrót.Bo przy takiej nierównowadze kapitału seksualno-genetycznego zazwyczaj jeden z partnerów jest patologicznie zaborczy i szybko dąży do usidlenia tego drugiego.Najprostszą metodą jest DZIECKO.No i kartą przetargową.Ewentualnie jakiś szantaż emocjonalny.

        Gdyby natomiast ten kapitał genetyczno-seksualny był w miarę wyrównany,albo by szybko wpadli (nie po latach),albo...by się rozstali i dawno by sobie kogoś znaleźli.A tak będa toczyć walkę z czasem.Na zasadzie:ty jesteś mnie atrakcyjny/a pod względem prokreacyjnym,ale stary/stara.Zazwyczaj ta mniej atrakcyjna strona tak będzie równała w dół tę drugą.

        No,cóż.....na biologie rady nie ma.I żadne cud teorie na to nie pomogą.
    • Gość: gość A wasze mamusie jak wyglądały IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.05.11, 21:19
      jak wydaliły was na świat i ważyły tonę, to jak były pożądliwe dla waszych tatusiów (oficjalnych lub nie) zapytajcie się,może wasi tatusiowie mieliby dużo na ten temat do powiedzenia.
      Wstydem jest nie bycie grubą po ciąży,ale związek i urodzenie dziecka takim zwierzętom jak większość tu piszący.Popatrzcie na siebie biedne polskie chłopiny,brudne,śmierdzące,grube,zakompleksione,sfrustrowane,katolickie i jakie tam jeszcze.Od siebie zacznijcie.
    • niceflower454 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 29.05.11, 21:20
      Po tym co piszesz jasno wnioskuje,że ciąża byłaby nieporozumieniem w waszym wypadku.Nawet jeśli to odwrotna prowokacja (bo tak naprawdę tycie partnerki Ci nie przeszkadza, bez względu na powód tegoż) widac wyraźnie,że masz mieszane uczucia co do swojego pożądania wobec niej,jej atrakcyjności ogólnej ,a nawet w duchu, gdzieś głęboko, co do tego, czy ona jest dobrym materiałem na matkę Twojego potomka (wiesz,że NIE,ale....nie pojawił się ktoś inny??-piszesz,że jesteście długo w związku,a Ty wciąż się zastanawiasz czy chcesz z Nią dziecka.Tu odpowiedź też NIE).

      Ja oczywiście wątpię by jakikolwiek facet powiedział wprost taką rzecz do kobiety.To, co tutaj wyskrobałeś jest przeciekiem z Twoich myśli.Nie chcę się tu doszukiwać drugiego dna,ale Wasz zwiazek przechodzi głęboki kryzys,albo się oszukujecie co do jego przyszłości.


      Nie jest to miłe powiedzieć wprost kobiecie,że pożądanie wobec niej nie jest constans u Ciebie,ale tka naprawdę nie ma w tym niczego złego.Pod jednym warunkiem,ale tylko JEDNYM.A mianowicie takim,że Ty sam jesteś bardzo zadbany,wkładasz duży wysiłek w to by być atrakcyjnym ,szczupłym i tak dalej.Nie jest więc dziwne,że chciałbyś aby Twoja partnerka robiło dokładnie to,co Ty.A ona tego nie chce robić.Hmmmmmm......


      Nie chciałabym przecenieć roli atrakcyjności fizycznej jako takiej,nie demonizowałabym tego aż tak bardzo,ale......wysiłek,pracę włożoną w to,by się komuś podobać już tak.Traktujecie się zapewne instrumentalnie,brak tu podłoża do tego by to był dobry układ.Któreś z was się tu zapewne dusi.Albo nie kręcicie się wzajemnie.Po prostu coś wygasło....
    • lucyna_n Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 29.05.11, 21:34
      w takiej sytuacji należy skłamac, po co łamać szczupłej dziewczynie serce potencjalną tuszą i potencjalnym porzuceniem z jej powodu z dzieckiem. On chciala tylko uśpienia swoich obaw i odepchnięcia najczarniejszych wizji, bo prawdopodobnie jest osobą nie do końca dowartościowaną i nie czuje się pewnie w obliczu tego nowego wyzwania, przypuszczalnie skoro takie ma to się wcale nie zapuści , te co się zapuszczają po ciąży to nie zadają takich pytań, wogóle nie zastanawiają się nad taką możliwością i konsekwencjami swoich wyborów.
      Tak więc z tą szczerością to ja bym się na miejscu mężczyzn aż tak nie wyrywała. Myślę że wolimy w takiej kwestii być oszukiwane, zwłaszcza w momecie kiedy jak piszesz problem jest tylko w sferze jej obaw a nie rzeczywisty.
      • niceflower454 Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 29.05.11, 21:51
        do lucyna-no nie rób biduli z kogoś emocjonalnej....Takie niby strapione persony zazwyczaj zażarcie walczą o partnera.Tymczasem tak strapione nie są i mają wysokie poczucie wlasnej wartości.

        Moja droga,osoby o niskim poczuciu wartosci to takie,ktore ciagle cos ze soba robia (chudna na przyklad etc).Ta partnerka,ktora palcem nie ruszy by byc atrakcyjna ma wysokie mniemanie na swoe temat i ugruntowane poczucie wartosci wlasnej.Wystarczy popatrzec na obojga.Na ile ono jest sluszne to inna sprawa.

        Ale to zazwyczaj przy duzej dysproporcji atrakcyjnosci....Tylko problem w tym,ze takie panienki polepszaja swoje geny kosztem atrakcyjnego pana nie dając absolutnie nic w ZAMIAN.....

        Procz paranoi zazwisci oraz prania mózgu dla faceta.
        • lucyna_n Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 30.05.11, 00:11
          ta opisana sytuacja to wogóle może być fikcja literacka żeby fekwencja na forumie była,
          Nie ma się co wykręcać że nie istnieją wyrachowane kobiety bo są takie, ale istnieją też bidule emocjonalne. Różnie jest, ja na wydrach się nie wyznaję, moge tylko bidule wytlumaczyć więc tak z tej strony podeszlam do sytuacji. Inna rzecz że taka "bidula" nad inną bidulą to się nie ulituje tylko wyszarpie jej np narzeczonego albo i męża jak jej w oko wpadnie. Jak ten puszysty króliczek co ma skok na milę i taakie zęby, dopada do gardła i przegryza tętnicę. Kobiety to sobie nawzajem życia nie ułatwiają.
            • lucyna_n Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 30.05.11, 12:59
              To znaczy? chodzi Ci o to że mąż chce mieć ciągle fajną zabaweczkę i nie chce przyjąć do wiadomości procesów biologicznych, zmian w wyglądzie, starzenia się itp? To jest oczywista oczywistość, w głębi duszy każdy chce być z atrakcyjnym partnerem, ale życie weryfikuje, i z czasem czysta atrakcyjność fizyczna jest składową związku a nie wymogiem absolutnym, jakkolwiek nie należy mieć złudzeń, duża nadwaga i zaniedbanie to nie zrobi związkowi dobrze, nawet szlachetne serce będzie miało kłopot w łóżku:)
    • belle.du.jour Re: "Czy jeśli utyję nadal będziesz mnie pożądał" 29.05.11, 22:15
      Gość portalu: El Ciupakabra n
      > Nastały między anmi ciche dni a ona ma o to wielkie pretensje. Bo niby "jak się
      > kocha to automatycznie się też pożąda". Otóż dla mnie nie. Nie lubię roztytych
      > bab, które są mega zadowolone z siebie po ciąży i z dumą, jak w programie "Jer
      > ry Springer Show", prezentują publiczności swoje tłuste dupska i wielkie brzuch
      > y. Tak, wiem, że to od ciąży, tak, wiem, że urodziła nasze dziecko, ale czy tak
      > trudno zrozumieć, że po jej stwierdzeniu o tym, że nie zamierza z sobą nic rob
      > ić a ja z automatu powinienem nadal jej poządać, inicjować częsty seks itd., ma
      > m poważne wątpliwości co do tej osoby. To bardzo poważna różnica światopoglądow
      > a. Czy kobietom tak trudno zrozumieć, że taka jasna deklaracja z ich strony pod
      > cina skrzydła ich facetom? Niech to trwa nawet bardzo długo, ale wolę usłyszeć,
      > że "będę starała się chociaż w części odzyskać dawną figurę, bo Cię kocham".
      Mam nadzieję, że ta kobieta dobrze się zastanowi zanim zajdzie w ciążę z Tobą. Najlepiej dla niej byłoby gdyby odeszła i poszukała kogoś z minimalną nawet empatią. To nie było "konkretne pytanie" tylko zastanowienie czy może na Ciebie liczyc jeśli życie ułoży się niekoniecznie tak jakbyś sobie i Ty i ona życzyła. Widocznie wyczuła, że dla Ciebie liczy się tylko powierzchownosc i za to tylko ją "kochasz" więc pytanie postawiła prowokacyjne i grubo przesadzone - chciała zobaczyc Twoją reakcję. Żadna kobieta nie chce byc nieatrakcyjna dla partnera ale ciąża zmienia jednak ciało, czasem więcej, czasem mniej i nie wszystkie zmiany od nas zależą. Na pewno nie zaniedbałaby się z własnej woli ale nikt nie chce bata w postaci faceta, który przysrywa żonie miesiąc po porodzie czemu jeszcze się w stare dżinsy nie zmieściła.. to robią tylko prymitywne dupki. I tylko idiotki odstawiają dziecko od piersi tygodnie po porodzie i głodzą się by jak najszybciej zjechac na wadze. Niezdrowe dla obojga: matki i dziecka. Ona chciała zobaczyc czy należysz do tej grupy. Mam nadzieję, że teraz Twoja pani dobrze się zastanowi zanim zainwestuje swoje zdrowie, czas, może nawet karierę i zajdzie z Tobą w ciążę.
      • Gość: ninka kobiety bronia swojego prawa do otylosci po ciąży! IP: *.ip.netia.com.pl 30.05.11, 08:50
        1. otylosc czy nadwaga sa niedobre dla zdrowia i gadanie, ze ktos sie z tym dobrze czuje mozna porownac do gadania, ze nie pojde do dentysty leczyc zebow bo mi z prochnicą dobrze.
        2. dlaczego kobiety jak Rejtan bronia swojego prawa do otylosci pociążowej? cierpiętniczo twierdza, ze maja 2 wyjscia: bycie otluszczona lub glodzacą sie katorżniczo?
        - trzeba sie nie obzerac w czasie ciąży rozgrzeszajac sie, że stan błogoslawiony i itd to można tylko zdrowo odzywiać i ruszać (spacery, pływanie, itp. czyli bezpiecznie i zdrowo!)
        - a jak juz sie tak zdarzy ze sie przytyje bardzo, czyli te jakies 20 kg (30 to juz niestety efekt skrajnego zaniedbania i braku troski zarowno o siebie jak i dziecka :( ) to po ciazy trzeba to zrzucić wlasnie racjonalnym, zdrowym (!) odzywianiem (glodzenie się daje efekt fatalny) i ruchem (z wozkiem na spacer a nie siedzieć i jesc slodycze, i koniecznie gimnastyka, z kwadrans dziennie na miesnie brzucha)
        - I karmic dziecko piersią dluuugo - masę kalorii sie na to zużywa.

        Pisze to jako matka dwojga dzieci, ktora bez zadnych wysilków do pol roku po porodzie wrocila do dobrej figury i wagi.
        Z tym, ze dla mnie nadwaga to nie kwestia estetyki, ale przede wszystkim braku troski o swoje zdrowie!
        </