niekochana:-(

25.05.11, 20:31
Witam!
Moim problemem jest to że mając 30 lat nigdy nie miałam mężczyzny,niestety jest to spowodowane moją nieśmialością i tym że należe do osób niepełnosprawnych(utykam na lewą nogę)miałam w swoim życiu kilka randek które przykro wspominam,przykro jest jak pełnosprawni patrza na kobietę pod kątem jej niepełnosprawności,dodam że jestem ładną i wykształconą kobieta,czy taka osoba nie ma prawa do miłości,sexu?
    • Gość: taki_facet Re: niekochana:-( IP: *.nplay.net.pl 25.05.11, 22:17
      Masz prawo być kochana. A faceci, o których napisałaś, to jakieś mameje bez charakteru, kompletni idioci, którzy nie są warci Twojej uwagi.
      Nie łam się :)
    • esteraj Re: niekochana:-( 26.05.11, 13:29
      Utykanie na nogę nie jest znaczącą niepełnosprawnością. Zresztą każdy człowiek ma jakiś defekt, jeden jest za gruby, drugi za chudy, inny ma garbaty nos, kobiety mają kompleks na punkcie wielkości piersi itp. itp.
      Jest jednak pewna tajemnica w człowieku, bo nie trzeba być super pięknym i doskonałym zewnętrznie. Ta tajemnica to piękno wnętrza.
      Jeśli jesteś osobą, która ma w sobie dużo miłości, uczucia, która potrafi cieszyć się życiem i obdarzać tą miłością innych, to ta mała wada jest nic nieznacząca.
      Najważniejsze, żebyś wiedziała, że drugi człowiek nie jest po to by Ci coś dać, lecz po to byś Ty mogła go czymś obdarować.
      • rozwodnik-waw Re: niekochana:-( 26.05.11, 20:03
        > Jest jednak pewna tajemnica w człowieku, bo nie trzeba być super pięknym i dosk
        > onałym zewnętrznie. Ta tajemnica to piękno wnętrza.

        Piękno wnętrza nie generuje pożądania i wzwodu.
    • Gość: almostunreal Re: niekochana:-( IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 19:41
      Znam osoby z naprawdę widoczną niepełnosprawnością, którą w ogóle przestaje się zauważać po bliższym spotkaniu, bo są to po prostu fantastyczne osoby. Myślę, że nieśmiałość, o której wspominasz jest tu większym problemem. Piszę tak, bo sama bardzo długo byłam chorobliwie nieśmiała, pełna kompleksów i wszelkie niepowodzenia w relacjach zwalałam na defekty urody itp. Na pewno byłam za to zupełnie nieobyta w sytuacjach towarzyskich a z każdą randką wiązałam przesadne nadzieje co na pewno nie działało na korzyść. Może u Ciebie jest podobnie. Ja bardzo żałuję, że jako nastolatka nie poszłam na jakąś terapię.
      • kag73 Re: niekochana:-( 27.05.11, 05:08
        A ja tak od praktycznej strony zapytam: nie mozesz tej malej wady lekko zatuszowac? Znalam dziewczyne, ktora chyba miala jedna noge krotsza, ale miala specjalny but o grubszej podeszwie. W ten spob nie utykala a nie bylo widac, ze ma specjalne obuwie. Mysle, ze to dodaje troche pewnosci siebie, czlowiek czuje sie nieco lepiej.
        Czy nie da sie nic zobic?
    • Gość: dsds Re: niekochana:-( IP: *.acn.waw.pl 27.05.11, 10:49
      U mnie na osiedlu jest babeczka mniej wiecej w Twoim wieku która utyka. Ładna brunetka, kręcone włosy. Jest z tych które "podnoszą u faceta cisnienie" i to znacznie. Niestety ja jestem strasznie niesmialy i nie mialem odwagi zagadac ;(
    • potwor_z_piccadilly Re: niekochana:-( 27.05.11, 23:22
      Co ci tu radzić ?
      Chyba tylko to byś jasnym okiem, odważnie, z wiarą w siebie rozglądała się by nie przegapić tego który będzie gotów zaśpiewać ci tak.
      www.youtube.com/watch?v=JGntXXVxPoE&feature=related
      Pozdrawiam i życzę udanych łowów.
    • shantyman Re: niekochana:-( 28.05.11, 15:20
      Dla mnie to co piszesz jest kolejnym dowodem na fakt, w jakim społeczeństwie żyjemy.
      Brak akceptacji i możliwości kochania kogoś takiego to dowód na to, czym tak naprawdę jest miłość w ustach ludzi. Ciekaw jestem co taki jeden z drugim zrobi, gdy jego wymarzona księżniczka zacznie utykać, straci wzrok, słuch, albo wypadną jej włosy.
      Myślę, że nie tylko jesteś piękną dziewczyną zewnętrznie - z tego co piszesz - ale także wartościową wewnątrz. Chyba nie ma się czym martwić - przynajmniej nie ogólnym zezwierzęceniem. Uwierz, są jeszcze na tym świecie ludzie :)
      Pozdrawiam ciepło ;)
    • www.ipsycholog.com Re: niekochana:-( 28.05.11, 17:50
      Nazywając się w ten sposób - "Niekochaną" od razu zamykasz możliwość otwarcia się na nowe doświadczenia. Nieudana randka nie przesądza o nieudanym całym życiu prywatnym. Nie poddawaj się i nie wykluczaj spotkania z kimś, kto okaże się "tym jedynym". Twoje problemy z chodzeniem nie muszą być przeszkodą. Może warto zając się sobą samą, popracować nad samopoczuciem, abyś wiedziała że możesz być kochana taką jaką jesteś. MP
    • www.ipsycholog.com Re: niekochana:-( 28.05.11, 17:51
      Nazywając się w ten sposób - "Niekochaną" od razu zamykasz możliwość otwarcia się na nowe doświadczenia. Nieudana randka nie przesądza o nieudanym całym życiu prywatnym. Nie poddawaj się i nie wykluczaj spotkania z kimś, kto okaże się "tym jedynym". Twoje problemy z chodzeniem nie muszą być przeszkodą. Może warto zając się sobą samą, popracować nad samopoczuciem, abyś wiedziała że możesz być kochana taką jaką jesteś. www.ipsycholog.com
    • krk.76 Re: niekochana:-( 30.05.11, 14:37
      Mogę spytać, skąd jesteś?
      • shantyman Re: niekochana:-( 31.05.11, 22:09
        Też mnie to ciekawi. ;-))
        • Gość: krk.76 Re: niekochana:-( IP: *.play-internet.pl 01.06.11, 09:05
          Aby być kochaną nie możesz dawać wszystkim facetom kosza.
          Przecież możesz odpisać na adres gazetowy
        • Gość: crazy_syla Re: niekochana:-( IP: *.3-1.cable.virginmedia.com 08.06.11, 13:58
          mieszkam w woj śląskim:-)
          • theoutsider Re: niekochana:-( 16.06.11, 21:12
            Gość portalu: crazy_syla napisał(a):
            > mieszkam w woj śląskim:-)

            Skontaktujesz się ze mną?
            theoutsider@gazeta.pl
          • shantyman Re: niekochana:-( 17.06.11, 17:25
            To o rzut beretem ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja