Bezsens życia a może coś innego...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.11, 20:05
Witam! Postanowiałm napisać, bo mam pewne pytanie do Was. Jak według Was powinno wyglądać życie kobiety? Stereotyp to szkoła, ślub, dzieci i dom. Ale mi bardziej rozchodzi się o szczęscie. Czy warto być z kimś po prostu bo jest miło i wygodnie a może strach przed zmianą? Jeśli są kłotnie i brak porozumienia ale właściwie jakoś leci do przodu... czy powinno się w to pakować mając te dwadzieścia parę lat...? Czy szukać czegoś innego narażając się na potencjalną samotność jeśli nie wyjdzie? Proszę powiedzcie co o tym myślicie. Ale bez negatywnych komentarzy proszę.
    • Gość: grz-aneczka Re: Bezsens życia a może coś innego... IP: *.net.stream.pl 30.05.11, 20:28
      ja uważam - że bycie z kimś dla bycia, ze strachu przed zmianą to strata czasu.
      dla mnie najlepszą rzeczą w życiu była właśnie ta "potencjalna samotność" której się boisz: gdy byłam sama nauczyłam się przede wszystkim być szczęśliwa i moje szczęście już nie zależy od tego czy jestem z kimś, czy nie - odkryłam swoje zainteresowania, nauczyłam się tego, co ja lubię, a czego nie, uporządkowałam myśli i uczucia (byłam nawet na terapii) - dla mnie to był bardzo dobry owocny czas (choć czasem było trudno - bo faceci przydają się chodźby do noszenia mebli ;-)).
      teraz jestem w bardzo dobrym związku, ale myślę, że bez tego okresu samotności, tego faceta i takiego związku w moim życiu by nie było. męża poznałam późno, ale za nic nie oddałabym tych lat singielstwa i czasem do nich tęsknię (ach, ten czas bez chodzenia na kompromisy ;-)).
      jasne, możesz teraz pakować się w związek "taki sobie", potem dom, dzieci. Ale przecież jest życie poza tym! Np. podróże (tyle fajnych rzeczy na świecie do zobaczenia), albo sport (niesamowite uczucie, gdy totalnie wyczerpana czujesz wielkie szczęście właściwie nie wiadomo dlaczego), przyjaciele i znajomi (ile radości można czerpać z obcowania z ludźmi!). Wierz mi - szkoda życia na "taki sobie związek" tylko po to by był!
      • Gość: Kobietka Re: Bezsens życia a może coś innego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.11, 20:39
        Dzięki za odpowiedz. Może boje się dlatego, ze kończe studia i nei wiem co dalej...nie mam pracy ani meiszkania a cały czas u rodzinki to nie za bardzo;/ Ciezko mi jest ale czuję że pakowac się w coś tylko bo inni oczekują ślubu czy żebym nei była sama to chyba coś nei tak...
        • bombalska Re: Bezsens życia a może coś innego... 02.06.11, 13:27
          kazdy to przechodzi, gdy konczy studia. Zwlaszcza jesli nie ma sie roboty i w ogole, zadnych punktow zahaczenia. To troche tak, jakbys caly szla bezpieczna droga i doszla na skraj przepasci. Od teraz Twoje zycie moze sie potoczyc baaaaardzo roznie. I z reguly jest to kwestia szczescia. Ale pociesze Cie: wszyscy z tego wychodza. Jedni wyjezdzaja za granice, inni sie zenia, jeszcze inni zaczynaja pracowac to tu to tam... i tak kazdy idzie w swoja strone. Pomysl, co dla Ciebie wazne i zacznij dzialac w tym kierunku. Jak trzeba bedzie to rozwaz rowniez przeprowadzke do innego miasta. Nie masz dzieci, wiec jestes wolna jak ptak! :-)
    • tygrysiatko1 Re: Bezsens życia a może coś innego... 30.05.11, 20:50
      Nie warto być z kimś z kim nie jesteś szczęśliwa... być tylko z przyzwyczajenia, czystego wygodnictwa....
      nie warto bać się zmian...
    • Gość: g Re: Bezsens życia a może coś innego... IP: *.centertel.pl 01.06.11, 17:17
      A może warto także popatrzeć w druga stronę na twoja sytuacje. Czyli może zapytac sie dlaczego sa klotnie i brak porozumienia? Moze zamiast łatwo rzucać coś, bo jest trudno, warto na tych trudnosciach zbudowac silniejsza wieź. Mówisz ze jakos to trwa, wiec nie koczysz zwiazku, wiec skoro to trwa to moze warto zadac sobie pytanie co ci to daje, z jakiej przyczycny wciaz jestes z tym mezczyzną? Często wydaje nam się, ze zycie ucieka obok nas, ze moze gdybys tego rzucila znalazlby sie lepszy facet. Moze sie znajdzie a moze nie. Jesli ten facet cos dla ciebie znaczy to warto zbudowac lepsza komunikacje, sprobowac rozwiazac konflikty, wtedy zyska to wiekszą wartosc. W dzisiejszych czasach mamy sklonnosc do konformizmu - wolimy tzw. fast food czyli zeby w jak najkrotszym czasie zyskac jak najwiecej. Prawda jest jednak taka, że prawdziwa satysfakcja przychodzi poprzez ból wysiłek i czesto towarzysza temu nieprzyjemne uczucia. Oczywiście odpowiedź znajdziesz w sobie:)
Pełna wersja