baranekbury
12.06.11, 20:37
Historia długa, więc w skrócie. Oboje po przejściach, 2 lata razem, wielka miłośc z mojej strony, on tez bardzo zaangazowany,związek, ale bez wspólnego mieszkania. Różnie bywało, w sumie rozstawaliśmy sie dwa razy, raz on - wrócił, potem ja tez wróciłam. Pogadalismy i jakby na nowo chcemy budować. On obiecał,że nie będzie ściemniał.
I ostanie 2 sytuacje.
1. Umawiamy sie luźno na spotkanie, on nie bardzo wie o której bedzie,bo ma jakieś sprawy z autem. Potem na spotkaniu mówi mi ,ze koleżance pomagał. Powiedziałam co myslę, grzecznie, ale jasno,ze mi się nie podoba.
2. Pracuje poza miejscem zamieszkania, na weekendy wraca do swojego domu. Pytam w środku tyg, czy mamy jakieś plany na weekend- były sprzyjające warunki. On nie ma żadnych planów, bo on nigdy nie planuje. No to mówię smutno ok. Wkurzony moja reakcją, mówi,że pewnie myślę,ze umówił się z jakaś panią. A ja ripostuę,ze nawet mi do głowy to nie przyszło. Nie odzywa się dzień. Potem dzwoni niby ok. Jednak nie przyjeżdża do mnie. Dzwonię i rozmawiamy o pierdołach,ale ok. Pytam,dlaczego nie przyjechał? Bo korki, bo wypadek. To mówię ja przyjade do Ciebie. Nie chce, bo sam przyjedzie. Przyjeżdża, miło jest, gadamy. I mówi mi,że musi rano wyjść, bo dzwoniła koleżanka i prosiła go, by zawiózł ja na lotnisko. Ja nie ukrywam niezadowolenia. Rano wywiązuję się ostra wymiana zdań na ten temat. Ja nie ukrywam,że mi jest źle, że jak chce tez go zacznę tak traktować. I słyszę,ze jest nie jest w porządku wobec mnie, że on ma na głowie tyle,ze nie jest asertywny, że nie umie odmówić itd.
To taki typ człowieka,który pomaga wszystkim. Opowiada o tym i wiem,że tak jest. Mnie tez nigdy nie zostawił w potrzebie. zawsze się stara, dba. Ma problem z okazywaniem uczuć.
Mnie to przeszkadza, tym bardziej,że opowiadał mi że ta koleżanka jakoś tak czuje do niego milsze uczucia, ale wg niego to bez przyszłości.
Mówi,że nie szuka nikogo,ze mu dobrze ze mną.
Co sadzicie o tych 2 sytuacjach i jego postawie wobec mnie?Mnie to nie odpowiada, kolezanki i im pomaganie. mam wrażenie bycia rezerwa w czasie.
Jak z nim pogadać na ten temat, bo w sytuacjach trudnych on źle reaguje.Albo przeciąć tym razem na zawsze.