Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami.

IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.11, 18:23
Drogie Panie, dzisiaj miałem sprzeczkę małżeńską i jak zwykle żona zrobiła mi pranie mózgu :) Zastanawia mnie jak to jest z tym waszym oburzaniem się, gdy mąż czy chłopak, rzuci okiem na piersi czy tyłek innej akurat przechodzącej kobiety. Nie chodzi mi o sytuacje w której facet ogląta się za każdą bo to rzeczywiście niepokojące ;) Chodzi mi o głębokie dekolty i obcisłe spodnie.
Bardzo jestem ciekawy czy was to faktycznie tak irytuje? Z drugiej strony jak same "eksponujecie swoją broń" i inni faceci się za wami oglądają to jesteście z siebie zadowolone.

Czy raczej zajęte kobiety chodzą w workach pokutnych, żeby przypadkiem nie zwracać na siebie uwagi?

Obserwuj wątek
    • yoko0202 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 17.06.11, 19:01
      jakby się facet nie oglądał za kobitami, to albo homo albo ślepy
      ja za facetami się oglądam jak najbardziej, staram się dyskretnie :)
      • Gość: moher gapienie się to odruch bezwarunkowy IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 13:16
        mózg faceta analizuje obiekty poruszający się w jego zasiegu wzroku i decyduje czy trzeba:

        1) uchylic się / zasłonić
        2) uciekać
        3) złapać, zabić i zjeść
        4) tylko zabić
        5) wyru...

        cała reszta jest mu zbędna tak jak ten wątek

        • rikol Re: gapienie się to odruch bezwarunkowy 21.06.11, 14:46
          Tak to nawet dzikusy nie robia.

          Ogladanie sie za kobietami jest chamskie i agresywne. Spojrzec dyskretnie mozna - ale to jest zupelnie co innego, w koncu trudno nie widziec ludzi na ulicy.

          JAkbys sobie szyje skrecal ogladajac sie za facetem, to bys dostal w ryj - wiec tego nie robisz ze strachu. Pozwalasz sobie gapic sie agresywnie na kobiety, bo sa slabsze i nie moga sie bronic.
          • michal747 Re: gapienie się to odruch bezwarunkowy 25.07.11, 12:42
            rikol napisała:
            > JAkbys sobie szyje skrecal ogladajac sie za facetem, to bys dostal w ryj - wiec
            > tego nie robisz ze strachu. Pozwalasz sobie gapic sie agresywnie na kobiety, b
            > o sa slabsze i nie moga sie bronic.

            Hahaha, uśmiałem się.. Rozumiem, że skanujesz otoczenie w poszukiwaniu osób które się za Tobą oglądają..? Zapewniam Cię, że faceci tego nie robią, a nawet jeśli zauważą jakimś cudem to nie walą "w ryj" kiedy ktoś spojrzy na ich tyłek.
            • on.a25 Re: gapienie się to odruch bezwarunkowy 05.08.11, 10:10
              hahaha, dobre:) świetna odpowieź:)
          • Gość: Adam Re: gapienie się to odruch bezwarunkowy IP: *.dynamic.chello.pl 02.08.11, 12:26
            Od wieków tak było że kobiety lubiły ladnie się eksponować i z pod oka obserwowały czy facet zwraca na nią uwagę nie zależnie wolna czy zajęta. A mężczyźni są wzrokowcami więc nie można zmieniać natury naszej i waszej. Jeśli twoja partnerka zwraca Ci uwagę na niestosowne zachowanie jest to też rodzaj eksponowania siebie samej .A co do dyskretnego wpatrywania się w piersi kobiety to tak jak w niedawno czytałem na wirtualnej ma kojący wpływ na mężczyznę chamuje agresję i nerwowość, nie wiem ile w tym prawdy ale coś musi w tym być. nie zmieniajmy natury bo pochorujemy się natura jest potężna nie sposób z nią walczyć to walkower.
        • Gość: zewsząd i znikąd Re: gapienie się to odruch bezwarunkowy IP: 178.73.48.* 25.07.11, 13:41
          Gość portalu: moher napisał(a):
          > mózg faceta analizuje obiekty poruszający się w jego zasiegu wzroku i decyduje
          > czy trzeba:
          > 1) uchylic się / zasłonić
          > 2) uciekać
          > 3) złapać, zabić i zjeść
          > 4) tylko zabić
          > 5) wyru...
          > cała reszta jest mu zbędna tak jak ten wątek

          Aha, to dlatego mężczyźni podobno odróżniają ok. 5 barw? Skoro nie ma opcji "podziwiać"...
          • Gość: behemot Re: gapienie się to odruch bezwarunkowy IP: *.awakom.net 25.07.11, 19:15
            > Aha, to dlatego mężczyźni podobno odróżniają ok. 5 barw? Skoro nie ma opcji "po
            > dziwiać"...

            jest ino dosadniej ujęte w pkt. 5) :P
            • gozal Re: gapienie się to odruch bezwarunkowy 25.07.11, 21:21
              podziwiać matkę = wyr... matkę?...
      • Gość: Asai Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.krosno.vectranet.pl 27.07.11, 20:39
        No tak rzucenie okiem, krótkie, dyskretne spojrzenie jest ok, ale nie wlepianie swoich oczu w czyjś dekolt, bo to kobietę rusza. Bo po co idziesz z nią i oglądasz się za innymi (dłużej niż 5 sekund) to tak jakby ona zaczęła Ci opowiadać, jak to by się chciała z jakimś przystojniakiem bzyknąć. Wy faceci nie musicie nic mówić, wszystko jest wypisane na waszej twarzy.

        Kobieta, obserwator ludzkich ( a przede wszytskim męskich) zachowań
    • zakletawmarmur Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 17.06.11, 20:25
      Nie przeszkadza mi ale i wymagam tego samego. Np. podczas filmu mam zwyczaj komentować głośno urodę aktorów, mówie z kim na miejscu bohaterki bym poszła, urodę facetów też komentuje (mam krótkowzroczność więc mam ograniczone możliwości np. na ulicy). I co Ty na to?

      Z drugiej strony jak s
      > ame "eksponujecie swoją broń" i inni faceci się za wami oglądają to jesteście z
      > siebie zadowolone.

      Ja to akurat całkiem lubie:-)
      • rozwodnik-waw Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 12:18
        > Nie przeszkadza mi ale i wymagam tego samego. Np. podczas filmu mam zwyczaj kom
        > entować głośno urodę aktorów, mówie z kim na miejscu bohaterki bym poszła, urod
        > ę facetów też komentuje (mam krótkowzroczność więc mam ograniczone możliwości n
        > p. na ulicy). I co Ty na to?

        Moim zdaniem uczciwy układ...
        • jonaszewski Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 25.07.11, 14:02
          Ja tak mam w związku. Świetnie się przy tym bawimy i nie udajemy przed sobą, że nie widzimy innych atrakcyjnych ludzi.
    • moonogamistka Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 17.06.11, 21:10
      Ja swojemu chlopu powiedzialam- idziesz sam, mozesz se szyje urwac, Twoja sprawa. Idziesz ze mna mam byc ta najwazniejsza ;-)))
      • jonaszewski Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 25.07.11, 14:03
        Jak byś nie była najważniejsza, to by Cię zwyczajnie zostawił. A teraz też się ogląda, tylko że się pilnuje. Jedyne, co zyskałaś, to jego nową tajemnicę, do której nie masz i nie będziesz mieć dostępu.
    • rubarom Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 17.06.11, 22:13
      Gapienie się (a też nie mówię aż o oglądaniu się) na inne kobiety na ulicy, gdy się idzie z partnerką, to zwykłe buractwo. Chyba że tak się umówiliście i żona również kontempluje wzrokiem urodę co atrakcyjnieszych mężczyzn, którzy was mijają (oczywiście mówię zwłaszcza o tych, którzy są dużo atrakcyjniejsi od ciebie).
      Ale chyba tak nie jest, bo nie pisałbyś o sprzeczce. No to sam się zastanów, jak byś się czuł.
      I bynajmniej nie każdy facet tak robi. Oczywiście zaraz mi się dostanie, i to od kobiet najwięcej... Już słyszę to oburzenie uszami wyobraźni...
      • Gość: Kobietka Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 09:52
        Facet, który jest sam niech się gapi ale ten co ma kogoś to niby po co? Po pierwsze to brak szacunku dla swojej kobiety!!! A poza tym pokazuje tym tylko tyle, że zachowuje sie jak zwierze którym łatwo kierować... śmeiszą mnei faceci oglądający się za kobitkami, trąbiący itd- takie zwierze spuszczone z łańcucha. Zero samokontroli. Zresztą laski, które za przeproszeniem cycki i duzy pokazują też nie są lepsze- zachowują sie jak " dziewki" może nie dosłownie. A pózneij wielki ból jak gwałcą... To po h... łażą pół nagie...Rozumie koszukla na ramiączka, spódnica itd ale to wcale nie oznacza, że cycki ma być widać a spódnica ledwo tyłek zakrywać... Dla mnei ten świat schodzi na psy...
        • Gość: aaaa Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.play-internet.pl 18.06.11, 10:44
          ale powialo moherem;p
        • Gość: 36-latka Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.play-internet.pl 18.06.11, 10:49
          Dość... kontrowersyjne podejście do tematu...
        • Gość: passionplace Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.11, 15:14
          Dokładnie! Z każdym Twoim słowem się zgadzam, po co taki w związku ma prowokować sytuacje? Ma wspaniałą partnerkę, to niech się za nią ogląda...
          ---
          analizy sportowe | rozwój osobisty szkolenia | działki mazury | radzymin nieruchomości | radzymin | domy łódź | doniczki | działki radzymin | zakopane apartamenty
        • niceflower454 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 12:54
          do Kobietka-miedzy spojrzeniem a uwodzeniem widzialnej kobiety jest pewna roznica.
          No,coz facet sie broni zwyczajnie,bo...w hierachii spolecznej jesli przystojny facet jest w zwiazku z brzydulą to sorry.....moze byc tylko GEJEM.....

          Tak tez jest odbierany w hierachii meskiej....lub ma jakiś inny feler,ktory eliminuje go w walce o lepszą samicę.
        • Gość: kobieta? na pewno? Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 16:05
          Co ty wypisujesz???? popie...o???? Co ma stroj czyjkolwiek do GWALTU? nienormalna jestes, ze rozgrzeszasz gwalcicieli strojem kobiety?! to jest utrwalanie groznego stereotypu, ktory ciagle niebezpiecznie pokutuje w naszym prymitywnym spoleczenstwie!!! Sama sobie winna, bo kiecke miala za krotka, czy tak? a facet to zwierze, by rzucac sie na babke wbrew jej woli>?
          mam nadzieje ze ciebie tez ktos zgwalci, to moze dotrze pod zakuta moherowa przylbice sens takiego zdania: seks TYLKO za obustronna zgoda, inaczej jest to gwalt, a winny jest agresor, a nie kobieta!
          • michal747 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 26.07.11, 11:24
            Winny jest agresor-gwałciciel, co do tego nikt nie ma wątpliwości.
            Natomiast zwracanie na siebie uwagi agresora wyzywającym strojem to zwykła głupota.
            Równie dobrze można iść w szaliku Lecha na Derby Warszawy i dziwić się stratą dwóch zębów.
        • Gość: OLKA Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.dobrafirma.com 24.07.11, 15:37
          genialna odpowiedz !! zgadzam sie z Toba w 100% :-) !!
    • Gość: 36-latka Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.play-internet.pl 18.06.11, 10:48
      W zupełności zgadzam się z moonogamistką: niech sobie patrzy, ale nie przy partnerce, bo to zwyczajnie niekulturalne i mało komfortowe. Gdyby facet nie spojrzał na ładną kobietę, to raczej wzbudzałoby mój niepokój;) i fakt, że się nie patrzy, nie oznacza, że od razu mnie z nią porównuje albo, że wolałaby z nią być. Przyznaję: ja też spojrzę na przystojnego i dobrze zbudowanego faceta, a dlaczegóż by nie? Piękno jest do podziwiania w każdej odmianie:) Jednak przy moim mężczyźnie wzrok kontroluję - niech wie, że w moich oczach to on jest tym the best :) Pozdrawiam.
      • dynia36 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 18.06.11, 21:59
        to jest straszne, mój się ogląda zawsze! ile już mieliśmy o to awantur to nie zliczę ! powiem szczerze , że przez kilka lat takiego jego zachowania to nabawiłam się niezłych kompleksów- straciłam pewność siebie ciągle czuję że ze mną jest coś nie tak chociaż podobno jestem zgrabną i niezłą kobitką- bo za mną też się oglądają :) ale chyba już nie dla mojego męża, kiedyś w sklepie jak przeszła dziewczyna i oczywiście obrucił się za nią to głośno powiedziałam- że jak chce to zapytam ją o nr tel , powiedziałam to na tyle głośno że dziewczyna ze zdziwionym wzrokiem się obruciła wtedy on się zaczerwienił i szybko poszedł do przodu:) wiem ,że że to ja wyszłam na idiotkę ale cóż trochę lepiej się poczułam:)
        • Gość: Kobietka Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 22:44
          Moim zdaniem faceci, którzy perfidnie gapią się na laski są prości i puści... zresztą kobiety też ubierają sie wyzywająco jakby innych zalet nie mialy tylko dupą świecić... a pózniej wielki ból bo gwałty, bo młodzież się puszcza itd. A co mają robić jak przykład jest u dorosłych zazwyczaj... Smiech na sali po prostu. Faceci oglądają sie za laskami i gadają o podbojach nie wiadomo co a połowa z nich jak nei więcej nie ma pojęcia jak zaspokoić kobiete o szybim dochodzeniu już nie wspomne...ale wielcy bohaterzy przecież z nich...pożądać ich trzeba i uwielbiać za wszystko... A w rzeczywistości to nie dali by rady obrobić wiecej niż jedną kobiete. Więc panowie( przynajmniej większość) doceniajcie swoje panie i kochajcie bo z patrzenia nic nie ma a można przez to popsuć nawet dobry związek...
          • Gość: kamila Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.p7.InterArena.pl 19.06.11, 08:09
            zgadzam sie z wypowiedzią:)
          • Gość: do kobietki Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 16:09
            sluchaj moherze, gwalt to gwalt, PRZESTEPSTWO, winny jest agresor, a nie kobieta, niezaleznie od stroju, chyba na pusta glowe upadlas, ze takie rzeczy wypisujesz! widac KTO pietnuje ofiary gwaltow - inne kobiety! gwalcicieli sie rozgrzesza STROJEM ofiary (nawet jakby miala gruby plaszcz na sobie , w koncu moglo mu sie skojarzyc, no nie?)
            Zycze ci, zevby ktos ci d...e przeoral brutalnie w ciemnym zaulku, ciekawe czy wtedy uznasz sie za winna?????
            • Gość: ccc Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.jzo.com.pl 21.06.11, 16:34
              pitu pitu... wielcy obrońcy kusych strojów. Nie mów mi, że obcisłe bluzeczki, odsłanianie pępków - to wszystko dla wygody. Nie - to dla kuszenia, ściągania męskich spojrzeń. Więc o ile nie zamierzam rozgrzeszać gwałcicieli, którzy są dla mnie bydlakami, to nie będę też usprawiedliwiać baby z wywalonym na wierzch biustem, że ktoś ją dopadł. Współczuć - tak, uważać ją za ofiarę - tak, ale ze wskazaniem, że "co by było gdyby" Gdyby nie te wywalone cycki.
              • Gość: eith Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.ennet.pl 21.06.11, 17:47
                Większość zgwałconych zna swoich oprawców. To nie są żadne niewyżyte zboki, tylko osoby z najbliższego otoczenia, które już nie raz widziały Cię czy to nago, czy w skąpym ubiorze. W gwałcie nie tylko sam seks się liczy, ale głównie władza i strach ofiary. Także nie powielaj głupich tłumaczeń. Choć to akurat jest prosty mechanizm obronny działający na zasadzie: złe rzeczy dzieją się tylko złym ludziom, więc jeśli będę dobra (będę ubierała się przyzwoicie) to nie zostanę zgwałcona. Jedna wielka ściema.
              • Gość: bzdety Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.180.20.190.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.07.11, 05:11
                ...z tym, ze statystyczna ofiara gwaltu to szara myszka - osoba niepewna siebie, typowa ofiara, mowy nie ma o wyzywajacym stroju; poczytaj sobie statystyki. Zazwyczaj zna gwalciciela, moze nim byc nawet ktos z domownikow, lub stanowi latwy cel dla zboka w ciemnym zaulku, bo tacy osob sprawiajacych wrazenie silnych i pewnych siebie - nie atakuja. Pietnowanie kobiet za - no sorry - ciuchy - to czysta obluda i koltunstwo wojujacych moherow i zawistnych pasztetow
                • 4g63 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 26.07.11, 10:49
                  o! zgadza się
            • Gość: Kobietka Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 17:11
              Słuchaj nie za ostro!!! Pisze co uwazam a ty nie musisz od razu tak ostro...
            • Gość: gość Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.06.11, 17:49
              Zgadzam się ,tylko daję głowę że większość wypowiadających się tu facetów też stosuje taką logikę : ubiera się wyzywająco,bo chce,abym na nią patrzył,a inny powie sobie :ubiera się tak,bo chce,abym ją przel...ł.Taki właśnie sposób myślenia o kobietach towarzyszy tym ,co się tu wypowiadają.To jest właśnie przedmiotowe traktowanie kobiet.
            • Gość: OLKA Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.dobrafirma.com 24.07.11, 15:39
              chyba cie pojebalo!! ;]
            • Gość: aaa Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: 115.177.101.* 25.07.11, 14:02
              ale o co ten krzyk? oczywiscie ze wolno chodzic skapo ubranym, ale trzeba byc przygotowanym na konsekwencje (- taka, ze prawdopodobienstwo gwaltu jest wyzsze niz przy skromnym ubraniu). inny przyklad: tak samo mozna w niebezpiecznej okolicy (np. blokowisko w duzym miescie noca )urzadzic sobie tour maly spacer ze smartfonem sluchajac muzyki z wbudowanego glosniczka - ale nalezy byc przygotowanym na dosc wysokie ryzyko utraty takiego telefonu..
        • Gość: mała Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.p7.InterArena.pl 19.06.11, 08:21
          i dobrze zrobiłaś z tym że głośno powiedziałaś- że jak chce
          to zapytam ją o nr tel :)
          ja bym też tak postąpiła:)
          ja również miałam rożne przypadki np kiedyś tak głośno powiedziałam (że dziewczyna na którą ciągle sie gapił mój chłopak słyszała to)a powiedziałam że jak ci sie podoba to podejdz do niej i umów sie z nią
          miałam dużo takich przypadków wcześniej nie zwracałam na to uwagi tylko po jakimś czasie zaczęło mnie to wkurzać i za każdym razem gdy się spojrzał i lampił jak lampion:) zawsze głośno coś mówiłam że i ona też słyszała jak i inni ludzie i wtedy czułam sie lepiej
          bo było tego za dużo
          przez to można wszystko zepsuć nawet związek może się rozpaść
          kobiety moa popaść w kompleksy tak jak ja wmawiałam że za gruba brzydka itd. a ze względu na mojego chłopaka!
          ja żeby poczuł sie tak jak ja to samo robiłam
          oglądałam sie za chłopakami i on to widział ale był wkurzony
          • niceflower454 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 13:00
            do MAŁA-TRZEBA MEŻA NA SWOJĄ MIERE WYBIERAC BRZYDULE.
            Wasze kapitaly seksualno-genetyczne nie sa z tej samej PÓŁKI.

            A nie wstawiac dyrdymaly o swym pokrzywdzeniu.
            • gozal Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 25.07.11, 21:27
              g.. prawda. znam pobocznych ru..aczy, którzy mają super partnerki. i co z tego, jak facet ma chory łeb?
        • 4.tuna Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 25.07.11, 22:49
          Mój mąż śmieje się, że za ładną dziewczyną oglądamy się obydwoje :) faktem jest, że widzimy co innego :) on ładne dzieło natury, ja źle dobrane dodatki :) ale to z zawiści :)))
          Już od dawna wiem, że skoro mój mężczyzna dzieli ze mną stół, łóżko, konto bankowe i bawimy się w swoim towarzystwie równie dobrze od 30 lat ( a kto wie czy nie lepiej ), to nie ma co przejmować się podziwianiem pięknych kobiet. Po to przecież są :)))
          • Gość: Arab Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.play-internet.pl 25.07.11, 22:53
            Gratuluje podejscia. Pelna akceptacja i wspolne podejscie. A moze i mozna to wykorzystac, by utrzymac swierzosc w sypialni? Kto wie...
      • niceflower454 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 13:03
        do 36 latka-a co to twoj niewolnik,czy co?
        Uczuc nie da sie kupic ani wymanipulowac,a co tam dopiero pożądania? cha cha.

        Ja jednego nie rozumiem:nie ogladalabym sie za facetem zbyt przystojnym dla siebie.
        Trzeba znac swojego miejsce w szeregu.
        Ludzie sie dobieraja na podstawie podobienstw pochodzeniowo-spolecznych.
        No i na podstawie rownosci poziomow atrakcyjnosci.
        I to chyba tyle w tym temacie.
    • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 19.06.11, 18:59
      Kolego naucz się podstawowej zasady kultury, jak idziesz razem z żoną NIE MASZ PRAWA OGLĄDAC SIĘ ZA INNYMI BABAMI, ICh DEKOLTAMI ITP. Takie są zasady kultury osobistej i kazdy uwazający się za kulturalnego człowiek powinien się do nich stosowac. Nie dziwię się, że żona się wkurza... Jak idziesz sobie bez zony to sobie możesz patrzec do woli. Tylko zwykły cham i prostak ogląda się na inne baby w towarzystwie żony czy dziewczyny. No furter commnets...
      • Gość: tralalala Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.edata.net.pl 21.06.11, 12:19
        hmm... mąż wprawdzie nie ogląda sie obsesyjnie za kobietami (mężczyznami tym bardziej...) ale jakby tak zobił to bym nie miaął nic przeciwko. kobiety są piękne! wg mnie ładniejsze od najładniejszych facetów! sama czasem mówię "o zobacz jaka laska!" i sobie razem komentujemy. albo że podoba mi się jej sukienka/szminka/buty/nogi/cycki/tyłek. ot, tyle. patrzeć sobie może, po to ma oczy. ale dotykanie ma zabronione :) i wie o tym. poza tym - trochę trzeba ufać. skoro ogląda porno czy jakieś nagie zdjęcia (a wiadomo że ogląda!) to czemu nie może popatrzeć na kobietę na ulicy, skoro za nią nawet inne baby się oglądają, z zazdrości czy podziwu?!
      • rozwodnik-waw Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 12:21
        > Kolego naucz się podstawowej zasady kultury, jak idziesz razem z żoną NIE MASZ
        > PRAWA OGLĄDAC SIĘ ZA INNYMI BABAMI, ICh DEKOLTAMI ITP. Takie są zasady kultury
        > osobistej i kazdy uwazający się za kulturalnego człowiek powinien się do nich s
        > tosowac.

        A te zasady to są gdzieś spisane, czy tylko tak sobie bajdurzysz, bo Cię to boli, że "uwiązany" facet nie ma klapek na oczach?
        • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 13:30
          tak to są tzw. niepisane zasady kultury, a co mama Cię ich nie nauczyła jak byłeś nastolatkiem? skoro nie, to popros zone ew. dziewczynę, niech Ci ten temat wytłumaczy...
          • rozwodnik-waw Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 14:16
            > tak to są tzw. niepisane zasady kultury, a co mama Cię ich nie nauczyła jak był
            > eś nastolatkiem? skoro nie, to popros zone ew. dziewczynę, niech Ci ten temat w
            > ytłumaczy...

            Moim zdaniem to są jedynie nieuzasadnione rojenia niepewnej siebie (lub nieładnej) dziewczyny.
            • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 15:53
              ale jakoś nie mam zuzi.1rozwodka pomimo, że jestem jak piszesz brzydka i niepewna siebie :)może dlatego, że takie proste zasady kultury znam :) w przeciwieństwie do Ciebie my dear :)
              • Gość: g Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 16:40
                piękne :)
              • Gość: muros Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.pn.at.cox.net 26.07.11, 07:21
                prwadopodobnie jestes srednia i zazdrosna
                nie lepiej gdybys szczerze powiedziala ze Cie to rani
                i masz zepsuty humor po spojrzeniach
                a moze przestan zwracac na to uwage i sytuacja sie sama wyleczy
                w koncu jak dziwo idzie po uli cy lub dziwo piekne
                to normalne jest ze patrzysz
                a nie tresujesz sie do udawania ze nie zauwazasz
                bo akurat masz zakompleksiona istote pod bokiem
                dowartosciuje cie tatus albo brat
            • Gość: gość Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.06.11, 17:07
              A twoja obecna też może oglądać się za facetami i sprawdzać np. wielkość ich penisa w ocisłych spodniach?
              • rozwodnik-waw Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 22.06.11, 08:30
                > A twoja obecna też może oglądać się za facetami i sprawdzać np. wielkość ich pe
                > nisa w ocisłych spodniach?

                Sprawdzać wzrokiem? Na zdrowie, niech sobie sprawdza ile ma ochotę.
                • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 22.06.11, 21:18
                  A czy sprawdzac poprzez dotyk też może, jak jej się jakis bardzo spodoba? Bo Ty taki liberalny podobno jestes...i w dodatku taki sliczny i pewny siebie :) To co może czy nie może? Określ się jednoznacznie pls.
                  • rozwodnik-waw Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 23.06.11, 18:43
                    > A czy sprawdzac poprzez dotyk też może, jak jej się jakis bardzo spodoba? Bo Ty
                    > taki liberalny podobno jestes...i w dodatku taki sliczny i pewny siebie :) To
                    > co może czy nie może? Określ się jednoznacznie pls.

                    Oczywiście, że nie może. Ja panienek na ulicy nie obmacuję i nie widzę powodu, by dziewczyna, z którą się spotykam, miała obmacywać facetów.

                    Używając tak absurdalnych argumentów mnie nie przekonasz, innych chyba też nie.
                    • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 24.06.11, 13:31
                      Ja Cie nie zamierzam przekonywac...bo kogos takiego jak Ty nie da się przekonac, w końcu jestes święcie przekonany o słuszności swoich racji. Jedyny mój komentarz jest taki, że skoro Ty za dopuszczalne uważasz oglądanie się za innymi kobietami i ich atrybutami (to coś jak obmacywanie oczami :) będąc w towarzystwie swojej partnerki, i uwazasz takie zachowanie za normalne i kulturalne, to może się tak zdarzyc, że Twoja partnerka uzna za normalne i kulturalne np. ocieranie się przypadkiem... o jakiegos super sexi osiłka z klejnotami o jakich zawsze marzyła...bedąc w Twoim towarzystwie. W końcu jak wolnośc to wolnosc, poprzez takie zachowanie nic złego nie zrobi, seksu z tego nie będzie:) podobnie jak z Twojego gapienia się na inne kobiety i ich atrybuty :)
                      • rozwodnik-waw Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 25.06.11, 10:25
                        że skoro Ty za dopuszczalne uważasz oglądanie się za innymi kob
                        > ietami i ich atrybutami (to coś jak obmacywanie oczami :) będąc w towarzystwie
                        > swojej partnerki, i uwazasz takie zachowanie za normalne i kulturalne, to może
                        > się tak zdarzyc, że Twoja partnerka uzna za normalne i kulturalne np. ocieranie
                        > się przypadkiem... o jakiegos super sexi osiłka z klejnotami o jakich zawsze m
                        > arzyła...bedąc w Twoim towarzystwie. W końcu jak wolnośc to wolnosc, poprzez ta
                        > kie zachowanie nic złego nie zrobi, seksu z tego nie będzie:) podobnie jak z Tw
                        > ojego gapienia się na inne kobiety i ich atrybuty :)

                        Niech sobie uznaje za normalne co tylko ma ochotę - jeśli mnie to pasować nie będzie, to ja moje stanowisko wyartykułuję. Jeśli nie będzie w stanie go zaakceptować, nie musi spędzać czasu akurat ze mną. Proste.
                        • Gość: mm Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.toya.net.pl 25.07.11, 21:24
                          Buahaha! Ty po prostu nie masz dziewczyny!
                          • rozwodnik-waw Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 26.07.11, 09:58
                            Gość portalu: mm napisał(a):

                            > Buahaha! Ty po prostu nie masz dziewczyny!

                            No w gruncie rzeczy masz rację.
            • ifkaonly Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 27.07.11, 11:28
              mama nie nauczyła bo była tak kontrolująca, ze nasz rozwodnik od kobiet ucieka do tej pory ;)
          • Gość: muros Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.pn.at.cox.net 26.07.11, 07:25
            chyba mialas na mysli nie pisane zasady tresowania pantoflarzy
            pod wygode zakompleksionych pseudobkobiet
            geja szukaj..ten sie spojrzy tym samym krytycznym okiem
            na ciuch i nie dobrane szaty
            nie rob z igiel widel spojrzal sie i nic poza tym
            a swoja droga nie popieram tych kobiet ktore w konkurencji o meskie spojrzenia zeby sie dowartosciowac doszly zenitu
            naprawde trzeba byc innej orientacji zeby nie spojrzec
      • Gość: muros Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.pn.at.cox.net 26.07.11, 07:28
        ziuzi powdpowiedz jak to technicznie zrobic zeby zachowywac sie jak homo jak jestes hetero
        chetnie poznam ten trik
        moja tez zawsze narzekala ze ulegam i patrze pomimo ze za nia ogladalo sie pol warszawy
        czesto chlopak ktory szedl z inna dziewczyna
        • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 26.07.11, 12:55
          W takim razie zacytuję słowa Pana z innego wątku na ten temat, należy to zrobic w taki właśnie sposób, ciekawe, że niektórzy mężczyźni to po prostu wiedzą a inni nie...:) :

          "Jestem esteta, ale mam w sobie tez troche taktu, szacunku i przy kobiecie jestem gentelmanem. Zerkam, ukradkiem, by nacieszyc przez sekundę wzrok, ale tak by nie sprawic przykrosci mojej dziewczynie. Chociaz ona i tak wie, ze to robie i ona tez to robi ;P
          Powiedz mu, zeby zachowywal sie bardziej taktownie. I zastanow sie czy on nie robi tego z jakiegos powodu."
          • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 26.07.11, 13:05
            I jeszcze moja odpowiedz na to co napisal ten Pan :" Dokładnie trulyarab, wszyscy zapewne zerkamy na podobające się nam osoby, ale ważne jest w jaki sposób to robimy, należy to robic delikatnie, taktownie, z wyczuciem, tak aby nie urazic partnera/partnerki, i nie należy tego robic w obecności partnera/-ki ciągle, 50 razy dziennie, bo to się po prostu rzuci w oczy i wyda niesympatyczne...a wręcz obraźliwe może byc dla partnera/-ki...to juz zależy od wrażliwości emocj. danej osoby...Ale jeżeli ktos robi to w sposob chamski, celowy, rzucający się w oczy, robi to ciągle...to jest zwykłym burakiem... "
            • trulyarab Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 26.07.11, 16:48
              Moge tylko dodac, ze wiekszosc kobiet wchodzac w zwiazek nie chce zauwazac takich o to drobnych przejawow 'buractwa'. Nie liczcie ze uda sie wam go zmienic! Macie male szanse i szkoda zachodu. No moze deliaktnie 'wymodelowac' chociaz powatpiewam w umejetnosci zrobienia tego, tak by nie pogorszyc calej sytuacji. Sa 2 opcje: zaakceptuj i pogodz sie z tym na dobre, lub rzuc w cholere i szukaj dalej...
    • dawidok Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 12:29
      widzę że piszą tu same baby, masakra! dlaczego facet idąc z żoną, dziewczyną nie może spojrzeć na ładną seksownie ubraną dziewczynę? bo to nie kulturalne? chamskie? gdzie jest tak napisane? to wy jesteście laski zburaczałe i zakompleksione! Trzeba być gejem by mijając laskę z cyckami, dużymi cyckami nie zajrzeć jej w dekolt lub gdy idzie niezła laska w mini nie zerknąć jej na tyłek. Zazdrościcie im że ona tak wyglądają? chcecie ze swoich facetów zrobić posłuszne psy na łańcuchu? Ta forumowiczka która zapytala mężA GŁOŚNO CZY CHCE numer do laski na którą się patrzył ma szczęście że nie ja jestem jej mężem - byłoby ci dopiero głupio gdybym ci odpowiedział głośno że chętnie bo ta dziewczyna jest seksowna i ma ładną buźkę i tyłek. Wtedy moze byś się opamiętała. A tak na marginesie zanim zaczniecie wieszać na mnie psy - jestem żonaty, 10 lat stażu małżeńskiego, kocham żonę ciągle tak samo i idąc z nią drogą zerkam czasem ba często na roznegliżowane panienki ale moja żona jest na tyle inteligentna że nie zwraca na to uwagi, wie że jestem facetem i estetą , ja idąc z nią nie zaprzątam sobie głowy tym na co ona akurat patrzy, nie śledzę wzrokiem jej wzroku czy czasem akurat nie zerka na przystojnego faceta, jesteśmy normalną kochającą się parą i nie analizujemy takich pierdół jak to kto na kogo się spojrzał na ulicy, mamy inne problemy. Ludzie ktorzy kłócą się o takie bzdety jak patrzenie na obce seksowne osoby powinny albo nie tworzyć zwiazków albo iść do lekarza i walczyć z tym uzależnieniem! lub po prostu rozpędzić się i uderzyć glową w betonowy mur - na pewno im to pomoże.
      • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 13:34
        Panie dawidok, niekulturalne nalezy pisac razem a nie oddzielnie, coż mogę odpisac w ramach odpowedzi może jedynie to: współczuję Pana żonie... i tu bynajmniej nie chodzi o żadną zazdrośc, tylko o zwykłą kulturę osobistą lub jej brak...
        • Gość: muros Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.pn.at.cox.net 26.07.11, 06:53
          jak czytam takich poje..ncow ktorzy czepiaja sie ortografii i interpunkcji to rzygac mi sie chce
          Co curva jak czcionki nie masz polskiej albo o z kreska i latwiej jest wpisac niepoprawnie u dla zrozumienia?
          Pie.nij sie w leb i merytorycznie cos do tematu dodaj
          W skrocie facet mial racje.Jak sie babki pusza publicznie pol nago to trzeba byc gejem zeby nie spojrzc gleboko
          albo pieskiem zestresowanym na smyczy i zniewolonym "kulturalnym"
          Zacznij walczyc z babkami zeby tak agresywnie nie skupialy uwagi na sobie i bedzie dobrze
          • Gość: Asai Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.krosno.vectranet.pl 27.07.11, 21:04
            Panowie oburzacie się niepotrzebnie, czuć przez monitor jak krew się wam burzy. mówicie o spojrzeniu, spojrzenie jest ok ale nie wgapianie się, bo to nie przechodzi.
        • Gość: muros Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.pn.at.cox.net 26.07.11, 07:14
          jeszcze dodam ze opetan procentowo jest wiecej u kobiet/dziewczyn zgodnie ze stwierdzeniem
          "swiadectwo egzorcysty na youtube" w stosunku bodajze jak 9 do 1
          Teraz jak takie diablicho kusi na potege babki chodzic polnagie to ty chcesz walczyc z facetami-odbiorcami i wzrokowcami?
          chyba adres pomylilas albo na gejow ich zacznij zmieniac
          a jak juz zmienisz to wtedy walcz z proktreacja bo moze wogule nie beda zainteresowani kobietanmi lunb beda mocno wytrzymali na babskie wdzieki-przeciw planu z gory
          przysral kubek kubkowi
          nieczyste dziewice w szatanskiej walce z konkurencja o rynek meskich spojrzen
          ale jak zwykle facet winny bo ma oczy....WYKOL MU JE i bedziesz szczesliwa "za kratkami"
          • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 02.08.11, 18:52
            a w "wogule" też Ci czcionka przeskoczyła, czy też nigdy słownika ortograficznego w ręku nie miałeś ? :)))
      • Gość: M Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.ghnet.pl 21.06.11, 14:29
        > dlaczego facet idąc z żoną, dziewczyną ni
        > e może spojrzeć na ładną seksownie ubraną dziewczynę? bo to nie kulturalne? cha
        > mskie? gdzie jest tak napisane?
        A gdzie jest napisane, że chamskie jest nasranie sąsiadowi na wycieraczkę? Chyba nie trzeba mieć tego nigdzie spisanego, żeby wiedzieć, że to sprawi komuś przykrość.
      • Gość: gość Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.06.11, 17:20
        Do specjalisty to ty powinieneś się wybrać.Już widzę jak byłbyś szczęśliwy jakby jakiś gej wpatrywałby się w twoje krocze :D
        Popracuj nad językiem :cycki to ma chyba twoja buraczana żona:D
      • Gość: olka;) Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.dobrafirma.com 24.07.11, 15:44
        po przeczytaniu Twojego , jakze 'madergo' monologu uwazam, iz jestem strasznym pustakiem!!
        koniec w tym temacie... nie mam wgl ochoty o tym dyskutowac.
        gbur z ciebie !
        sajonara;)
      • Gość: eke774 Najczęściej oglądają się brzuchaci i brzydcy :/ IP: *.65.9.38.dynamic.barak-online.net 25.07.11, 13:17
        Ciekawe ,że oglądaniem piersi i pośladków kobiet zajmują się panowie mało atrakcyjni , za którymi na pewno nikt się nie obejrzy . Ci przystojni robią to i dyskretniej i tak ,ze kobiecie jest przyjemnie .
      • Gość: domi82 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.agora.pl 25.07.11, 14:28
        W pełni zgadzam się z dawidokiem :) a jestem kobietą w szczęśliwym związku od 7 lat. Kochamy się bardzo i szanujemy wzajemnie, ale co poradzę na to, że mój facet jest facetem i ogląda się za ładnymi kobietami, które też uważam za ładne i sama pewnie bym się im przyglądała, gdybym szła sama ulica. Czy to oznacza, że jestem lesbijką? Nie, po prostu oboje jesteśmy estetami. Mój facet nie robi tego w niekultuarlny, chamski sposób. nie gwiżdze, nie trąbi. Po prostu zwraca uwagę na ładną osobę. co w tym złego? Ja też jestem atrakcyjną kobietą i wiem, że jedyną w życiu mojego mężczyzny! Gdy jakis mężczyzna ogląda się za mną na ulicy, on czuje się dumny, że ma przy swoim boku atrakcyjna dziewczynę i też nie robi mi z tego powodu awantur. Kobiety obudźcie się! Nie róbcie z facetów swoich niewolników i nie zabraniajcie wszystkiego, bo to może mieć poważne konsekwencje w przyszłości!!!
        • Gość: Arab Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.play-internet.pl 25.07.11, 23:16
          Zgadzam sie. To jest zdrowe podejscie...
      • ifkaonly Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 26.07.11, 09:43
        dawidok - zerkać jak najbardziej,zgadzam się...natomiast mojemu zdarzało się nagminnie idąc ze mną za rękę wbijać wzrok aż dziewczynie było głupio albo okręcać się za jakimiś ślicznotkami...ja się czułam niezręcznie... i wyartykułowałam, że rozumiem, ze on musi ale że mi to nie dopowiada i w takim razie nie muszę z nim przecież spędzać czasu...kolacja w knajpce - łeb mu chodzi za kobietami, rozmowa na ulicy to samo, zakupy to samo - to było dziwne dla mnie a znam mężczyzn i widzę jak się zachowują....no i moja uwaga pomogła w sensie, że się opamiętał i patrzy ale nie lampi się i nie oglada, bo ja nie jestem jego kumplem tylko jego kobietą.
    • tow.janwinnicki Co jest nie tak z oglądaniem się za kobietami? 21.06.11, 12:38
      Od zawsze powtarzam swojej żonie: BĘDĘ oglądał się za innymi kobietami, ponieważ jako facet jestem wzrokowcem. Nie robię tego w sposób chamski - idąc z żoną za rękę i odwracając jednocześnie głowę; ale nie będę udawał, że czasami przechodzi jakaś ładniejsza od niej. I staram się spojrzeć dyskretnie. Nie udaję też, że to właśnie ja jestem najprzystojniejszy na świecie i sam pokazuję żonie jak idzie gdzieś faktycznie przystojny albo świetnie ubrany gość (od razu dementi: nie jestem bi ani tym bardziej ukrytym pedziem). Ani jeden ani drugi fakt nie wskazują na to, że DLA SIEBIE i tak jesteśmy atrakcyjni. A to jest najważniejsze i to trzeba utrzymywać.
      • Gość: eke774 Re: Co jest nie tak z oglądaniem się za kobietami IP: *.65.9.38.dynamic.barak-online.net 25.07.11, 13:21
        Ale jesteś łaskawy dla swojej żony . Nie odwracasz się nawet kiedy oglądasz się za kobietami idąc z nią . Obejrzysz się jak będzie miała kochanka , który się będzie nią zajmował :)
    • niceflower454 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 12:50
      Nie martw się.Geje lub biseksi zawsze mają brzydkie żony.I zawsze robią takie pranie mózgu...żeby pokazać swoją męskość i heteroseksualność (bo ja się oglądam,ale mam alibi bo i tak mi nie można)...Jednak po wyborach ich poznacie.

      No,może jak żona zreperuje się operacjami plastycznymi i będzie klonem kogoś tam...to wtedy mąż zaoptuje.....
      • Gość: gość Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.06.11, 17:55
        Ale dlaczego?Według mnie brzydkie żony mają brzydcy mężczyźni i są hetero.ALe niestety częściej jest tak że piękna dziewczyna ma brzydkiego faceta.To już jest dno.
    • Gość: Misiek Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.centertel.pl 21.06.11, 12:52
      Zgadzam się z zasadą, że jak się idzie ze swoją partnerką, to uwaga ma się skupiać na niej. To nie jest wyraz zakompleksienia, tylko szacunku dla drugiej strony. Kwestia zasad i empatii, a nie egocentryzmu.
      Gdy samemu - proszę bardzo, na co kto ma ochotę.

      Wyjątek - gdy para ustanowi sobie inne zasady między sobą. Wtedy ich ustalenia są dla nich najważniejsze i innym nic do tego.
      • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 13:36
        Dokładnie tak, nic dodac nic ujac...przynajmniej jeden z Panów rozumie o co chodzi... tu nie chodzi o żadną zazdrosc bynajmniej.
        • rozwodnik-waw Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 14:20
          > Dokładnie tak, nic dodac nic ujac...przynajmniej jeden z Panów rozumie o co cho
          > dzi... tu nie chodzi o żadną zazdrosc bynajmniej.

          Więcej panów rozumie, o co Wam chodzi - chodzi Wam o to, by podporządkować sobie facetów. To proste, my to doskonale rozumiemy, co nie znaczy, że na to pozwolimy. :)
          • Gość: Misiek Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.centertel.pl 21.06.11, 14:36
            Rozwodniku-waw, chyba trochę przesadzasz :)

            Co innego wcale nierzadkie zapędy kontrolne, a co innego połączenie szacunku z lojalnością. Ja wiem, że może to są wyświechtane zasady, ale nie chcę zamieniać spojrzenia na relacje z kobietami jako na pole bitwy. Już swoją ilość problemów małżeńskich przeżyłem i mam wielkie pragnienie by żyć spokojniej ;)
            Z tym oglądaniem się za innymi kobietami, gdy idzie się ze swoją partnerką, to jak z wku...ącym mnie zachowaniem szwagierki. Przyjeżdża w odwiedziny, po czym czy to w rozmowie w pokoju, czy też przy obiedzie/kolacji w kuchni kobita siedzi i czyta książkę lub gazetę. I generalnie ma kompletnie w d.... co inni o tym sądzą. Wiem - ma do tego prawo. Tylko dlatego nie jest mile widziana przeze mnie. Bo w moim domu zasady mają choćby zbliżać się do kultury :)

            Jak wspomniałem - jeśli ktoś rozwija się przez konflikt albo widzi w relacji z kobietą opresję, to jego sprawa. Definicja zasad w związku zależy od tych dwojga, co tworzą związek. Są też jakieś zasady (kultura, szacunek, empatia), które mówią jak to ogólnie rzecz biorąc powinno wyglądać, gdy takich "indywidualnych" zasad nie ma.

            I choćbym miał być ostatni taki na ziemi to niech zdechnę, a będę wierny swoim zasadom :)))
            • rozwodnik-waw Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 23.06.11, 18:48
              Gość portalu: Misiek napisał(a):

              > Co innego wcale nierzadkie zapędy kontrolne, a co innego połączenie szacunku z
              > lojalnością.

              Nijak nie świadczy o mojej nielojalności czy o braku szacunku względem partnerki, że idąc na ulicy spojrzę w dekolt mijającej nas dziewczynie. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. To, że spojrzę w dekolt tej dziewczynie nie oznacza, że gdybym szedł sam, to zaraz bym się na nią rzucił, zaczął z nią flirtować, czy wziąłbym jej numer telefonu.

              Ja po prostu z dziewczyną, która by sobie tego nie życzyła, bym się nie spotykał. Szkoda zdrowia na spotykanie się z niepewnymi siebie niedojrzałymi dziewczętami.

              > Ja wiem, że może to są wyświechtane zasady, ale nie chcę zamieniać
              > spojrzenia na relacje z kobietami jako na pole bitwy.

              No cóż, takie Twoje prawo. Niestety, relacje z kobietami to z definicji jest pole bitwy, bo im w związku na czym innym zależy, a do czego innego dążą. Co innego mówią a co innego potrzebują. Więc bez walki nie osiągniesz szczęścia, co najwyżej spokój.
              • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 24.06.11, 13:45
                A czy znasz takie panie rozwodniku-waw, które by sobie życzyły, abys będąc w ich towarzystwie zaglądał innym paniom w dekolt... :) Jak rozumiem, Twoja była żona sobie tego nie życzyła i nie była tolerancyjna w tej kwestii...Zastanawia mnie ta Twoja chęc zaglądania w babskie dekolty i może jeszcze gdzie indziej, jakby się dało. Może Ty jestes jakims takim małym Jankiem podglądaczem, czerpiącym przyjemnosc z zaglądania w intymne miejsca innych kobiet i nie możesz nad tym zapanowac po prostu, nawet będąc w towarzystwie najbliższej Ci osoby...? Może należałoby się wybrac do psychologa w tej sprawie. Może to rodzaj jakiejs Twojej fobii, że bez obłapiania wzrokiem biustów itp. innych pań nie możesz się obejśc :) Dorosły i dojrzały człowiek powinien umiec nad tym zapanowac a nie bezwolnie się temu poddawac, szukając na siłe wytłumaczenia, że takie zachowanie w towarzystwie najbliższej osoby jest jak najbardziej normalne, dopuszczalne i kulturalne...
                • rozwodnik-waw Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 25.06.11, 10:28
                  > A czy znasz takie panie rozwodniku-waw, które by sobie życzyły, abys będąc w ic
                  > h towarzystwie zaglądał innym paniom w dekolt... :)

                  Znam takie, którym się to nie podobało i takie, które nie mówiły, że im się to nie podoba. Być może w tej drugiej grupy były takie, które chciały, bym to robił. Nie wiem.

                  > Jak rozumiem, Twoja była żo
                  > na sobie tego nie życzyła i nie była tolerancyjna w tej kwestii...

                  Nie, w tej kwestii akurat nie było z nią problemów.

                  Zastanawia mn
                  > ie ta Twoja chęc zaglądania w babskie dekolty i może jeszcze gdzie indziej, jak
                  > by się dało. Może Ty jestes jakims takim małym Jankiem podglądaczem, czerpiącym
                  > przyjemnosc z zaglądania w intymne miejsca innych kobiet i nie możesz nad tym
                  > zapanowac po prostu, nawet będąc w towarzystwie najbliższej Ci osoby...? Może
                  > należałoby się wybrac do psychologa w tej sprawie. Może to rodzaj jakiejs Twoje
                  > j fobii, że bez obłapiania wzrokiem biustów itp. innych pań nie możesz się obej
                  > śc :) Dorosły i dojrzały człowiek powinien umiec nad tym zapanowac a nie bezwol
                  > nie się temu poddawac, szukając na siłe wytłumaczenia, że takie zachowanie w to
                  > warzystwie najbliższej osoby jest jak najbardziej normalne, dopuszczalne i kult
                  > uralne...

                  Ależ ja doskonale byłbym w stanie nad tym zapanować. Przecież to żaden problem. Ja po prostu nie widzę powodu, dla którego miałbym tego nie robić. :)
                  • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 25.06.11, 12:55
                    Po Twoich wpisach rozwodnik-waw pod tym wątkiem plus po przejrzeniu Twojego krótkiego bloga, wydaje mi się, że jednak masz pewien problem, jak szukasz babki to tylko ślicznej, seksownej i z super zadbanymi paznokciami :) cała reszta ma znaczenie piątorzędne, ilośc pan jaką poznajesz w krótkim czasie jest tez imponująca :) sex na pierwszym miejscu ze wszystkiego, generalnie z Twoich postów przebija podejście do kobiety bardzo przedmiotowe, a własna samoocena OGROMNIE WYSOKA, niezaleznie od wszystkiego...jak dla mnie jawisz się jako egocentryk i egoista w jednym z mocno rozbudowanym ego. Życzę powodzenia, ale obawiam się, że z takim podejściem do kobiet czeka Cie jeszcze co najmniej kilkanascie krótszych bądz dłuższych związków z małą szansą na zestarzenie się z ukochaną osobą. Ale może tylko Ci czarnowróże :)
          • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 15:57
            oj tam, oj tam :) a Ty od razu wyjeżdzasz z tym podporządkowaniem :) nie zmieniaj tematu, ten wątek jest o brakach w kulturze osobistej, jak widac nie tylko autora tego wątku :)
    • Gość: xxx Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.internettv.atman.pl 21.06.11, 12:53
      przypominam to sobie chyba z jakiegoś filmu:

      Kobieta (z politowaniem) do swojego faceta, który właśnie mało co nie dostał skrętu szyi, gapiąc się na inną laskę: "Możesz się na nią gapić, ale nie musisz się przy tym ślinić".

      I chyba to jest dobre podsumowanie.
      • niceflower454 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 12:57
        i ble ble ble.....gdybym na ulicy prowadzila jakiegoś brzydkiego knura a sama bylabym do rzeczy to krew by mnie zalała.Podobnie jest z facetami.

        To naprawde upokarzajace i przykre doswiadczenie.
        Spojrzmy na to od strony psychologicznej.....
        Przeciez ten gosc nie moze byc hetero.Samo spojrzenia czy ogladanie sie za innymi babkami go nie WYPROSTUJE.

        Wiec albo dokonal w zyciu zlego wyboru albo jest gejem.
        • niceflower454 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 12:58
          przeciez to logiczne,ze ona nie moze byc zbyt pociagajaca dla meża geja......a przy ładnej kobiecie to malo prawdopodobne.
          • wymiatator1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 17:22
            Niceflower454 tak bardzo pragnie by ktoś z nią podyskutował, że odpowiada sama sobie :D
            • zuzi.1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 17:30
              a nie widzisz róznicy pomiędzy odpowiadaniem samej sobie a doprecyzowaniem poprzedniej wypowiedzi ? :) skoro nie, to jest mi strasznie przykro... :)
              • Gość: eith Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.ennet.pl 21.06.11, 17:55
                Nie, ona ma tak w jakiejś 3/4 swoich wypowiedzi. Także zazwyczaj sama sobie odpowiada, albo ok, po 3 razy doprecyzowuje swoje wypowiedzi.
                • wymiatator1 Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 21:21
                  Moim zdaniem to jest odpowiadanie, po prostu nikt inny z nią nie chce gadać. Na jednym wątku pisała takie rzeczy, że tu muszą jakieś zaburzenia psychiczne w grę wchodzić.
    • wiesenblum Re: Jezeli ide z kobieta 21.06.11, 13:12
      czy tez siedze z nia przy stoliku w restauracji itp to nigdy nie ogladam sie za innymi kobietami. I nie ma znaczenia czy jestem wtedy z moja partnerka, koleznaka z pracy, klientka itd (no moze wyjatek stanowi siostra, ciotka itp panie z rodziny, poza zona oczywiscie, ale juz nie szwagierka). Po prostu jakos mi to nie pasuje i uwazam ze to niezbyt kulturalne. Natomiast jak jestem sam to sie normalnie - czyli w normie - ogladam, co wcale nie oznacza, ze "nadrabiam zaleglosci" ;-)
      • niceflower454 Re: Jezeli ide z kobieta 21.06.11, 13:19
        do wiesenblum-patrzenie patrzeniu nierowne.Ja tez patrze na mijajacych mnie panow ,ale bez ku...ków w oczach.
    • Gość: Ksero Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 13:50
      Wygląda na to że piszą tutaj albo same brzydule z kompleksami albo osoby niepewne swojego statusu w związku.

      Mnie nie przeszkadza zupełnie gdy mój mąż ogląda się za fajnymi dziewczynami - miałabym zagwozdkę gdyby się oglądał za facetami :)



      • free.zolwik Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 14:20
        No jasne, bo tylko dzięki temu, że się ogląda za kobietami, wiadomo, jaką ma orientację seksualną. Inaczej żona by nie wiedziała :))))) Fajny argument. A może to świadczy o zdrowiu? Nie obejrzał się? To aspirynkę :))))) Dziewczyny nie powtarzajcie takich rzeczy, to jakieś stereotypy i w dodatku niezbyt mądre...
        • Gość: Ksero Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 14:40

          Nie chodzi o orientacje seksualna - to było z przymrużeniem oka napisane - wątek jest o oglądaniu się za dziewczynami.

          Przeczytaj pierwszą część wypowiedzi i do niej się odnieś jeżeli chcesz wnieść coś konstruktywnego.

      • Gość: gość Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.06.11, 17:42
        A pytałaś się swojego męża czy ty też możesz oglądać się za innymi i czy jemu to się podoba?.Większość tu wypowiadających się zupełnie toleruje takie zachowanie ze strony mężczyzn natomiast nikt nie napisał (kobieta),że jej mąż uważa za naturalne jak ona odwraca się za facetami.
        Jeżeli już piszesz o gejach to widzę entuzjazm w oczach twego męża jako obiektu ich zainteresowania:D
      • Gość: kv Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.11, 14:11
        Ksero - w koncu znalazłem budujący i realny głos w tym zazdrosnym jazgocie.
        Każdy normalny facet zerka, a czy to robi mniej czy bardziej dyskretnie - kwestia indywidualna. Ciekawe co robia wasi mężulkowie kiedy nie wyprowadzacie ich na smyczy.
      • ifkaonly Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 28.07.11, 09:41
        tak, na pewno chodzi o to, że są tylko te dwie możliwości.... różnorodność opinii i potrzeb zakazana, bo jest tylko jedna prawda....
    • Gość: Kia Ja sama oglądam się za kobietami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 13:53
      wkurzam się na faceta ze patrzy na laski, ale prawda jest taka że sama się gapię. Gdy idzie kobieta, która ma połowę piersi na wierzchu, albo ma tak opięte spodnie że wygląda jakby ich nie miała, to nie ma szans by na nią nie spojrzeć.
    • 4v moja się nie oburza. 21.06.11, 14:10
      za brzydkimi się nie oglądam, nawet jak by w samych stringach szła.

      za ładnymi (a gust mamy niemal identyczny) oglądamy się oboje. Ona też lubi ładne dziewczyny.

      no i zazdrosna ani zła nie jest, bo niby o co ma być? udawanie że "jesteś jedyną która mi się podoba, nie ma innej na świecie" itp jest może dobre dla 12-latków, albo związków przepełnionych obłudą i hipokryzją.
      • Gość: gosć Re: moja się nie oburza. IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.06.11, 17:11
        Tylko nic nie piszesz czy twoja też się ogląda za innymi przystojniakami i co ty na to i czy nie jesteś zazdrosny ,albo zły,bo niby o co?
        • 4v Re: moja się nie oburza. 21.06.11, 17:44
          > Tylko nic nie piszesz czy twoja też się ogląda za innymi przystojniakami i co t
          > y na to i czy nie jesteś zazdrosny ,albo zły,bo niby o co?

          nie zwracam uwagi czy się ogląda. chyba że facet jest bardzo bardzo przystojny, to wtedy oglądamy się oboje (było takich może z trzech na przestrzeni wielu lat). niestety mój biseksualizm jest daleko mniej posunięty, niż mojej Kobiety.

          za to tolerancja - taka sama.

          • Gość: gość Re: moja się nie oburza. IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.06.11, 17:52
            To przynajmniej nie jesteś hipokrytą.
          • Gość: Basia U. Re: moja się nie oburza. IP: *.internetia.net.pl 21.06.11, 18:48
            4v napisał:
            > nie zwracam uwagi czy się ogląda. chyba że facet jest bardzo bardzo przystojny,
            > to wtedy oglądamy się oboje (było takich może z trzech na przestrzeni wielu la
            > t). niestety mój biseksualizm jest daleko mniej posunięty, niż mojej Kobiety.
            >
            > za to tolerancja - taka sama.
            >
            Ale za.ebiaszczy men z ciebie musi być, że twoja kobieta na przestrzeni tylu lat miała ochotę obejrzeć się tylko za trzema facetami, no no...
            Laski, czapki z głów!
    • lucyna_n Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 14:14
      Teoretycznie niby się wie że chłop tak ma i nie ma o co kopii kruszyć,ale jakby tak mój zauważalnie się oglądał idąc z mną przez miasto tobym nie była szczęśliwa, tak więc idąc ze swą panią należy nieco usztywnić szyję, można ewentualnie zrobić zasłonę dymną krytykując obiekt że niby owszem, się obejrzaleś że takie bezguście, za gruba była i miała krzywe nogi do tej miniówki:))
    • naels Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 14:38
      Zacznijmy od podstawowej rzeczy. Nachalne, uporczywe gapienie sie na innych, odwracanie sie za idacymi z przeciwka ludzmi czy, nie daj boziu, komentowanie wygladu obcych osób swiadczy o skrajnym prostactwie i braku kultury. Dobrze wychowany czlowiek tak nie robi i nie ma znaczenia, czy chodzi o kobiety, dzieci, staruszki, sprzedaców czy motorniczych.

      Przyznam sie, ze sama lubie patrzec na atrakcyjne kobiety i nieraz zdarza mi sie (dyskretnie!) zawiesic wzrok na ladnej dziewczynie. Dlatego nie mam pretensji do partnera, kiedy tez to robi. Jednak wkurzylabym sie solidnie, gdyby zaczal sie obracac o 180 stopni z wywieszonym ozorem za polowa lasek na ulicy - nie dlatego, ze jestem zazdrosna, tylko po prostu byloby mi wstyd przed ludzmi za takiego buraczanego kmiota. Moze twojej zonie tez o to chodzi, tzn nie o to, ze w ogóle sie ogladasz, tylko robisz to nachalnie i nietaktownie?
    • tylko_bez_takich Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 14:40
      Oglądanie się to odruch każdego zdrowego mężczyzny, docenienie tego, co jest dla faceta atrakcyjne jest całkowicie normalne. Nie ma sensu się z tym kryć, też często obcinam fajne laski, bo skoro są fajne i wszystko co fajne chętnie pokazują, to czemu nie popatrzeć? Ale niepokoje się, bo mój facet się nie ogląda (albo jest jakims Jamesem Bondem i robi to tak, ze nie widze, choc to bardzo watpliwe). Za to za nim się pare razy faceci oglądali... Powinnam się niepokoic?? :/
      • wertpoi Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 14:57
        Jeśli już założycielu tego wątku dotrzesz na ostatnie wpisy, to wiedz, że:
        Mimo, że jestem kobietą, nie lubię się obnażać ze swoimi atrybutami, robię to tylko dla mojego faceta, któremu nawet chyba sprawia przyjemność kiedy ktoś na mnie się "lampi".
        Nie czuje z tego powodu zachwytu. Wręcz przeciwnie. Jeśli jest z nim kobieta to tylko chowam się jak tylko mogę i już jej gorąco współczuję.
        Strasznie bym nie chciała, aby mój mężczyzna w ten sposób się przy mnie zachował.
        To jest upokarzające dla kobiety.
        Czytaj: nie jesteś tak atrakcyjna jak ta ...
        Tak przynajmniej odbierają to kobiety/ja.
    • zawsze-soffie Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami 21.06.11, 15:29
      a niech się ogląda, tylko dyskretnie a nie jak burak, który odwraca się z otwartą buzia i ma odlot - widok takiego faceta jest trochę żałosny i irytujący. Poza tym luz, to raczej normalne.
    • Gość: Gość Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.mofnet.gov.pl 21.06.11, 15:39
      Powiem tak: Raz czy dwa widziałam jak mój mężczyzna spojrzał na inną kobietę (spojrzał a nie obejrzał) która w moim mniemaniu była atrakcyjniejsza ode mnie z różnych powodów w pewnym momencie związku wpadłam w paranoje. Na każdym wspólnym kroku gdy tylko na moim horyzpncie pojawiła się ta jakaś piękniejsza od razu zapalała mi się czerwona lampka w głowie i zwrok od razu przyklejałam do mojego partnera. Słuchajcie tak było non-stop. Wpoiłam sobie jakąs chorą myśl, że przez to że on zwraca uwagę na innę ja jestem brzydsza, grubsza itp. itd Natomiast sama rzadko kiedy eksponuje swoje ciało nie lubie gdy inni mezczyzni patrza sie na mnie badz ogladaja.
      Ale w pewnym momencie tej paranoi zdałam sobie sprawe ze tak dluzej nie da sie zyc.
      Przestalam zwracac uwage na to czy moj mezczyzna w mojej obecnosci patrzy na inne. Gdy jest sam niech patrzy ja tez patrze to nie zdrada ;)
    • Gość: Baba Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 15:53
      Oglądajcie się, oglądajcie; tylko inteligentnie, żeby idąca z Wami kobieta nie czuła się niechciana - bo nam to niewiele wystarczy, żeby się tak czuć. A jak się tak czujemy, to i głos się zmienia i ogólne nastawienie do idącego obok ukochanego :)
      Przy okazji - nie ubieramy się w worki; lubimy wyglądać atrakcyjnie i przyciągać spojrzenia; byle nie nachalne! :)
    • Gość: chamy PRECZ! Re: popis wariatki ze spranym mózgiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 15:59
      przeczytaj napompowany testisteronem pajacu raz jeszcze swoje wypociny, dowadza dokladnie KTO tu ma salate zamiast mozgu; dla twojej wiadomosci cenna informacja: kobiety nie znosza CHAMOW, szczegolnie tak sfrustrowanych (wiec potencjalnie niebezpiecznych) jak ty sam
      • rikol Re: popis wariatki ze spranym mózgiem 21.06.11, 16:55
        Alez niech sobie debil pisze. To swiadczy tylko o nim. Wydaje mu sie, ze na swiecie sa tylko takie chamy jak on sam i placze, ze zadna go nie chce (to pewnie jeden z tych kolesi, ktorzy uwazaja, ze kobiety leca tylko na pieniadze). A najlepsze, ze za najwiekszy zarzut wobec kobiety uwaza brak urody - to tez znamienne. Na szczescie na swiecie jest jeszcze troche gentlemanow. Cham bedzie z chamka - bo do siebie pasuja. NAtomiast gentleman bedzie z dama - i wszyscy beda szczesliwi.
        • Gość: gość Re: popis wariatki ze spranym mózgiem IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.06.11, 17:02
          Dzięki rikol za Twoje posty :) nie raz je czytam i zawsze z satysfakcją że istnieją tak inteligentne i odważne kobiety jak Ty :)
      • Gość: misio komentuje IP: *.play-internet.pl 21.06.11, 23:17
        a ja zawsze komentuję ich grube zwisy, za duże albo za małe cycki, tyłki, odpustową pseudoelegancję. nic nie wprawia w większą depresję moich partnerek.
        walka pci trfa
        • Gość: gośc Re: komentuje IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.06.11, 23:27
          To widocznie twoje partnerki są prostytutkami ,skoro zadają się z takim jak ty.Swoją mamusię pokomentuj.
    • Gość: gość do Gość:23 IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.06.11, 17:00
      A geje mogą się na ciebie oglądać ,albo komentować rozmiar twojego penisa?Podoba ci się to?Albo twoja połowica też może podziwiać rozmiar męskiego przyrodzenia jakiegoś na przykład gościa w dyskotece i mówić ci o wrażeniach?
      Ty pierwszy byś zwiewał w podskokach gdybyś gapił się agresywnie (jak to ujęła rikol) na jakiegoś karczka lub nie daj boże dresa jakby któryś nich to zauważył.
    • Gość: Inka Re: Jak to jest z tym oglądaniem się za kobietami IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 17:16
      Patrz sobie. To naturalne.
      Ja też jak widzę przystojnego mężczyznę, to zwieszę na nim wzrok :)
      Nie oglądaj się natomiast i nie gap się. To zwyczajnie nieeleganckie.
      Mój mężczyzna może patrzeć na inne kobiety do woli. Czasem nawet ja mu pokazuję co atrakcyjniejsze ;). Nie podobałoby mi się jednak, gdyby intensywnie się w nie wgapiał, lub oglądał się za nimi. Nie dlatego, że jestem zazdrosna, tylko to jakoś tak... chamsko.

      Może Twoja kobieta reaguje tak nerwowo, bo robisz to zbyt ostentacyjnie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka