Czy mozna na nowo wzbudzic pozadanie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 21:10
Jakos wyszlo tak, ze oddalilismy sie od siebie z partnerem.
Zaszlam w planowana ciaze, nie mialam zbytnio ochoty na sex, po porodzie nie bylo czasu. Kto to przechodzil ten wie. Ale od dluzszego juz czasu staram sie to naprawic. Efekt? Moj partner twierdzi, ze przestalam go pociagac, ze mu zobojetnialam...... Zaspokaja sie sam po moim wyjsciu z pokoju spac.
Probowalam rzeczy, ktore kiedys sprawialy mu przyjemnosc - sex z zaskoczenia, sexowne ubranko, zaloty..... Nic nie dziala - albo odsuwa mnie, albo mowi, ze jest zmeczony. A ostatnio powiedzial mi wlasnie to, co napisalam powyzj. Kiedys sypialismy ze soba kilka razy dziennie. Ja wiem, ze to normalka, ze z czasem tak czesty sex to rzadkosc - bo i zmeczenie i obycie sie z soba sprawiaja, ze juz az tak bardzo nie pozada sie tej drugiej strony, ale tutaj chodzi o cos innego. Jest mi bardzo przykro, kiedy nawet na moje przytulenie reaguje wykretami. Jestesmy ze soba raptem 3 lata.
Byl szczery, przyznal sie, ze go nie pociagam. Ale czy jest sposob na rozbudzenie tego, co zostalo w nim uspione? Co moge zrobic, zeby znow zaczal mnie pozadac, zeby wolal kochac sie ze mna niz samozaspokajac? Bardzo, bardzo mi zalezy na utrzymaniu tego zwiazku i na naprawie stosunkow. Nie jestem jakims ozieblym stworem i taka sytuacja nie jest dla mnie ani przyjemna ani budujaca.
Dodam jeszcze, ze po tych kilku probach, kiedy mnie praktycznie przepedzil (no i po tym co mi powiedzial) mam opory, zeby dalej probowac.
Bede wdzieczna za rady.
    • potwor_z_piccadilly Re: Czy mozna na nowo wzbudzic pozadanie? 03.07.11, 13:54
      Gość portalu: hopla napisał(a):

      > Jakos wyszlo tak, ze oddalilismy sie od siebie z partnerem.

      Wszystko można.
      W waszym przypadku musicie wspólnie wydedukować, następnie zapisać w punktach co kryje się pod pojęciem tego "jakoś wyszło" i na tej bazie próbować uruchomić program naprawczy.
      To trudne zadanie, bo wymaga szczerości i cierpliwości ze strony was obojga. Jeśli tych warunków nie spełnicie lub jedna ze stron oleje "bo w tym cały jest ambaras, aby dwoje chciało na raz", to powtórzę za Czesiem "bay bay maszkaro".
      Szczęść Boże na robotę.
      • Gość: s55 Re: Czy mozna na nowo wzbudzic pozadanie? IP: 62.244.147.* 05.07.11, 12:44
        Tylko skoro go nie pociąga to można się domyślić kto się stał tą maszkarą :).
    • ewa.zeromska Re: Czy mozna na nowo wzbudzic pozadanie? 03.07.11, 16:32
      Witaj
      Mam wrażenie, że popełniasz bład sprowadzając waszą bliskośc i atrakcyjnośc do seksu. Może to będzie dla ciebie przykre co powiem, ale wydaje mi się ze z jakiegoś powodu stałas się dla niego nudną osobą, nudnym człowiekiem. Na dodatek, z jego punktu widzenia, chcesz ciągle seksu.
      Spójrz na to inaczej. O czym rozmawiacie, na jaki temat wymieniacie myśli i spostrzeżenia, co się dzieje w waszym życiu, co razem robicie, jakie sa wasze cele.
      Związek to nie tylko seks. Jeśli człowiek staje się nudny, przewidywalny, powtarzalny, to i ochoty na seks nie ma.
      Obojętnośc nie dotyczy seksu, obojętnośc dotyczy osoby.
      Zatem, żeby nastąpiła odnowa, to w waszym życiu musi się coś dziać.
      Pomyś o tym, przeanalizuj wasze kontakty, cele, waszą codzienność?
      myślę, że na ten temat powinnas z nim rozmawiać, a nie tylko o seksie.
      Pozdrawiam
      • Gość: hopla Re: Czy mozna na nowo wzbudzic pozadanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 17:51
        Ma Pani racje, ja nawet czuje sie nudna.
        Kiedys bylam bardzo zywiolowa, nie potrafilam usiedziec na miejscu, teraz to sie zmienilo. Dziecko pochlanialo moj caly dzien, nocami nie spalo, ja chodzilam zla, niewyspana, on mi nie pomagal, wszystko tak szlo do przodu. Az zabrnelismy tam, gdzie teraz jestesmy. Ale tak jak napisalam na poczatku - od jakiegos czasu staram sie to naprawic. I to nie tylko w sferze lozkowej (po prostu o niej napisalam pomijajac inne, bo jest dla mnie najbardziej bolesna). Staralam sie organizowac wyjscia, ale on odmawial, wykrecal sie. Dlatego tez zaczelam sie zastanawiac, analizowac gdzie popelnilam blad. Pomogla mi Pani odpowiedz. Dziekuje.
        • potwor_z_piccadilly Re: Czy mozna na nowo wzbudzic pozadanie? 03.07.11, 19:14
          Gość portalu: hopla napisał(a):

          > Ma Pani racje, ja nawet czuje sie nudna.
          > Kiedys bylam bardzo zywiolowa, nie potrafilam usiedziec na miejscu, teraz to si
          > e zmienilo. Dziecko pochlanialo moj caly dzien, nocami nie spalo, ja chodzilam
          > zla, niewyspana, on mi nie pomagal, wszystko tak szlo do przodu

          Aha.
          Gotowanie, pranie, prasowanie, sprzątanie, nocne czuwanie, podcieranie tyłka, babranie się w g..... i pewno jeszcze do roboty w fabryce, lub przy ladzie i wszystko ok. byle tylko nie być nudną, bo pan się zniechęci i mu oklapnie.
          Ciekawe.
          Zastanawiam się jednak co przy takim obciążeniu obowiązkami autorka powinna zrobić by nie być nudną ?
          Wiem.
          Z uśmiechem nr jeden na ustach, tanecznym krokiem, z pawimi piórami w t...u powinna wykonywać domowe czynności, by udawać Josephine Baker.

          Zadam wam, miłe panie pytanie.
          Jeśli życie dwojga ludzi można porównać do tańca, to kto w tym tańcu prowadzi ?
          Pytam bo może coś się zmieniło w tej kwestii, a ja nie wiem.
          Może facet już nie musi prowadzić ? Może by być wielbionym wystarczą, komp i przeplatane beknięciami obalanie kolejnej puszki browara.
          Pozdrawiam.




          • n.wataha Re: Czy mozna na nowo wzbudzic pozadanie? 05.07.11, 13:16
            Wzbudzanie pożądania, to nie tylko "hops do łóżka".
            Musisz sobie przypomnieć jak to było gdy go poznałaś. Przecież od pierwszego wejrzenia nie wskoczyliście do łóżka!
            Były zapewne flirty, dbanie o swój wygląd/ubiór, zalotne zachowanie, uśmiechy, przytulanie się, wspólne wyskoczenie do kawiarni, czy kina.

            Oczywiście, że można ponownie wzbudzić pożądanie (mam 48 lat i jakoś od czasu do czasu mam ochotę czymś fajnym zaskoczyć swoją drugą połowę. Czymś zwariowanym, co nie mieści sie w kanonach dnia codziennego. Ostatnio kupiłem mojej żonie (tak bez konkretnego powodu 160 róż. Innym razem, wziąłem ją do sklepu i kazałem wybrać jej jakieś ciuchy, ale pod warunkiem, że nie będzie spoglądać na ich cenę, lecz wyłącznie czy jej się podobają.
            Innym razem odwaliłem się jak na wielką uroczystość, córkę do rodziców, i poszliśmy do eleganckiej restauracji, potem do domu (gdzie tym razem byliśmy sami bez dziecka, bo ono zostalo u babcie na noc) i dalej już imprezowaliśmy razem.

            Seks to finał pewnych naszych zachowań. Jeśli nasze zachowania będziemy jedynie ograniczać do seksu, to i on stanie się dość monotonny. Jemu potrzebna jest otoczka romantyzmu i flirtu, a i seks po czymś takim stanie się fajniejszy.
            • Gość: wow Re: Czy mozna na nowo wzbudzic pozadanie? IP: *.klima-therm.pl 05.07.11, 14:36
              WOW, mnie też by się po czymś takim bardziej chciało...
              to są tacy mężczyźni?
              ja chyba coś tracę... :(
        • yoko0202 Re: Czy mozna na nowo wzbudzic pozadanie? 05.07.11, 15:22
          Gość portalu: hopla napisał(a):

          :Ale tak jak napisalam na poczatku - od jakiegos cza
          > su staram sie to naprawic. I to nie tylko w sferze lozkowej (po prostu o niej n
          > apisalam pomijajac inne, bo jest dla mnie najbardziej bolesna).

          ale sfera łóżkowa to zazwyczaj konsekwencja problemów w samym związku, więc trzeba naprawiać od podstaw a nie od doopy strony
Inne wątki na temat:
Pełna wersja