on samotnik

IP: *.centertel.pl 01.08.11, 16:56
czy ktoras z Was spotykala sie moze z takim typem faceta?
poznalam faceta,jest dobry,cudowny,delikatny,czuly,spotykamy sie juz 3miesiace glownie w weekend(sobota i niedziela)ale w tygodniu on nie potzrebuje kontaktu,caly dzien sie nie odzywa,nie napisze smsa,nic a nic,wieczorami ok 22 dzwoni zeby zapytac co slychac i tyle?denerwuje mnie to,bo jak mam zbudowac cokolwiek z tym facetem jak nie wiem gdzie jest,z kim jest,co robi ani tez go nie interesuje co ja robie,tu nie chodzi o kontrolowanie ale o przezywanie calego dnia,opowiadanie o klopotach,sukcesach,porazkach,przygodach itp..Rozmawialam z nim o tym ale jak widac nie poskutkowalo.Twierdzi,ze u niego sie nic nie dzieje w ciagu dnia wiec po co ma dzwonic i opowiadac.Facet ma 30lat,w moich poprzednich zwiazkach mezczyzni wiecej mi zainteresowanai okazywali,dzwonili,pisali widzialam,ze ich interesuje kontakt ze mna...jak mam w nim to zmienic?pomocy
    • Gość: 36-latka Re: on samotnik IP: *.adsl2.static.versatel.nl 01.08.11, 17:50
      Mój facet to podobny typ. Dzwoni owszem raz dziennie, nie ma potrzeby dzwonienia co chwilę ani pisania smsów. Faceci w przeciwieństwie do nas nie mają potrzeby przeżywania dnia, no chyba, że faktycznie wydarzy się coś znaczącego. Ja już to zaakceptowałam. Wiem, że mnie kocha, że mu na mnie zależy, ale nie chwyta za słuchawkę co kilka minut,by mi o czymś opowiedzieć. Tak ma i już :) Porozmawiaj z nim, może to taki sam typ. Pozdrawiam :)
    • Gość: yzek Re: on samotnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 17:59
      > w moich poprzednich zwiazk
      > ach mezczyzni wiecej mi zainteresowanai okazywali,dzwonili,pisali widzialam,ze
      > ich interesuje kontakt ze mna...

      O, tak, tak. Zacznij go porównywać z byłymi, a problem sam się rozwiąże, gwarantuję!

      Y.
    • ewa.zeromska Re: on samotnik 01.08.11, 18:25
      Odkąd mamy komórki, powstała moda na dzwonienie do siebie ciągle, bez sensu, po nic. Ot tak. Mam komórkę, ty też masz, to dzwonię.
      Naprawdę, trudno to uznać za wielkie zainteresowanie. Raczej to przeszkadza, a rozmowy zwykle są o niczym.
      Ja rozumiem tego faceta.
      Rozmawia z tobą wieczorem, pyta co robiłaś, coś też mówi.
      Pomyśl o czym ma cię informować kilka razy dziennie? Ze co? Ze zjadł obiad? Że ma dużo pracy? Przecież wiadomo.
      A nie pomyślałaś, że tak jest ciekawiej? Że można zatęsknić?
      A może chodzi ci o to, że koleżanki dziwią się, że facet do ciebie nie dzwoni. Może podejrzewają, że w ogóle nie istnieje, że wymyśliłaś go sobie i to cię denerwuje?
      Mnie się ten facet z opisu podoba. Przynajmniej nie jest banalny.
      • n.wataha Re: on samotnik 02.08.11, 12:44
        Podoba Ci się jego "samotniczy" charakter czy też nie?
        Jak ktoś nie lubi choleryków, to szuka sobie partnera "nie choleryka".
        Albo go akceptujesz takim jaki jest, albo szukasz takiego, by Ci pasował.

        Wy kobiety macie pewną dziwną manierę, że chcecie każdego faceta zmienić, poprawić, naprawić, choć jemu z tym dobrze i nie uważa siebie za "zepsute urządzenie".

        Nie ma nic gorszego jak zmienianie czyjegoś charakteru, bo prędzej czy później on to zauważy i albo powie pass i zacznie się między Wami wszystko sypać, albo faktycznie uda Ci się go zmienić i... przestanie Cię interesować. Wiesz dla czego? Ponieważ interesował Cię podświadomie właśnie taki jaki był i jesli zmienisz jego charakter, to Twoja podświadomość stwierdzi, że to już nie to co wzbudziło w Tobie zainteresowanie tym konkretnym facetem.
        Ale to już odkrywacie najczęściej zbyt późno.

        Wiesz, że udomowione zwierze nie jest tak interesujące jak to dzikie?
      • Gość: mozambique Re: on samotnik IP: *.play-internet.pl 04.08.11, 09:33
        jeden telefon tuz przed snem typu "co słychac" + spotkanie łikendowe to nie jest zaden związek ,
        to niezobowiązujęce bzykanko w wolnej chwili

        Pan tak chce bo mu tak wygodnie

        czy autorce wygodnie ?
        czy pana interesuje czy autorka zyje, jest zdrowa, czy ma jakis problem, potzreby , czy potrzebuje jego obecnosci lub fizycznosci ? jemu aboslutnie wystarcza to ze ON tego nie potzrebuje
        a ze ona potzrebuje ? a co go to obchodzi ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja